Zlote mysli
The only time to eat diet food is while you're waiting for the steak to cook.
Julia Child
Tuesday, November 27, 2012
Nadzienie do indyka na slodka nute
No to co?
Jedziemy:))
Nadzienie z Panettone
1 drozdzowka Panettone o wadze ok. 1kg. (jesli nie ma mozliwosci zakupu Panettone, mozna uzyc chalke)
120g masla (podzielic na pol)
peczek swiezej szalwi (posiekac drobno same listki)
sol, pieprz
0.5 szklanki suszonych moreli (pokrojone w paski)
0.5 szklanki suszonych wisni lub czeresni
0.5 szklanki dodatkowo albo rodzynek, albo innego suszu, ja dalam ananasa, bo moj Panetton juz mial rodzynki wiec nie chcialam powtarzac.
1 szklanka orzechow (ja dalam peacans, ale moga byc tez inne)
1.5 szklanki drobno posiekanej cebuli
1 szklanka posiekanego selera naciowego
1 szklanka posiekanej drobno lub startej marchwi
2 szklanki wywaru z kurczaka, lub indyka (jesli ktos ma, ja mam;))
2 jajka ale to opcjonalnie jesli lubimy zeby nadzienie sie bardziej trzymalo, mozna ominac, wtedy bedzie bardziej sypkie, lub dac jedno.
Przygotowanie zaczynamy od drozdzowki i tutaj uwaga, zeby nadzienie bylo naprawde smaczne a nie ciapowato-maziaste nalezy drozdzowke porwac w kawalki (nie kroic) dwa dni wczesniej i ulozyc jedna warstwa na blaszce do pieczenia ciastek, zostawic na wierzchu do obeschniecia.
Dlaczego nie kroic tylko rwac na kawalki?
Krojone ciasto ma regularne scianki i pobiera wilgoc z nadzienia rownomiernie, a tego nie chcemy, bo nadzienie jest lepsze jak rozne kawalki ciasta maja nierowna wilgotnosc.
Tak gdzies doczytalam i potwierdzam, ze w tegorocznym nadzieniu wyczuwalo sie wiecej roznorodnosci nasycenia, ale jak ktos lubi, to prosze bardzo niech sobie pokroi;))
Kawalki ciasta powinny obeschnac w sposob naturalny, oczywiscie mozna to zrobic w piekarniku tego samego dnia i tak najczesciej robilam, ale znow przekonalam sie, ze te dwa dni obsychania jednak robia roznice w ostatecznym efekcie.
Slowem "robta jak chceta";))
Teraz zaczyna sie prawdziwa robota:)
Nagrzac piekarnik do 180C rozpuscic polowe masla i jak sie juz rozpusci to pozwolic mu sie powoli gotowac jeszcze przez 5 minut tak zeby sie nie przypalilo ale nabralo bardziej zlotego koloru.
Zdjac maslo z palnika dodac posiekana drobno szalwie, troche soli i pieprzu.
Wymieszac polac maslem z szalwia rozlozone na blaszce kawalki chleba, wymieszac i wstawic do piekarnika na 15 min. W tym czasie zalac goraca woda wszystkie suszone owoce i odstawic na 10 min zeby napecznialy.
Wyjac chleb z piekarnika, powinien miec lekko brazowy kolor (nieregularnie) przelozyc caly chleb do duzej miski.
Zwiekszyc temperature piekarnika do 190C.
Odcedzic owoce i pozostawic na sitku.
Teraz rozpuscic pozostale maslo na duzej patelni, dodac cebule, seler i marchewke i podsmazyc az cebula sie zeszkli a marchew zacznie mieknac (to wlasnie dlatego powinna byc pokrojona w drobna kostke lub starta na tarce jarzynowej).
Podgrzane warzywa wrzucic do chleba, dodac odcedzone owoce, wrzucic orzechy.
Jajka (jesli dajemy, ja dalam) roztrzepac widelcem, ale dodac dopiero jak nadzienie wystygnie, zeby sie nie sciely.
Tak to mniej wiecej wyglada:
Nie ma tu innej mozliwosci tylko trzeba w to wszystko wsadzic rece i mieszac.
Na koniec dodajemy wywar z kurczaka (indyka), przy czym wywar radze dodawac po trochu sprawdzajac zeby nie bylo go za duzo. A juz na sam koniec roztrzepane jajka.
Calosc ma byc dobrze nasaczona, ale nie maziasta.
Bedziecie wyczuwac pod palcami kawalki suchego chleba, nie trzeba sie tym przejmowac, pod warunkiem ze nie jest ich za duzo, to wlasnie nada roznorodnosci smaku calosci po upieczeniu.
Cala ta mikstura ma byc wilgotna, ale nie rownomiernie.
Sprobowac smak i w razie potrzeby dodac sol i pieprz.
Teraz przekladamy calosc do posmarowanego maslem garnka, lub naczynia w ktorym chcemy zapiekac. Piec ok. 40 min bez przykrycia.
Jak wierzch ma ladny zloty kolor i jasno brazowe brzegi to nadzienie jest gotowe.
Nie mam zdjecia po upieczeniu, bo jakos tak wyszlo, ze nie zdazylam zrobic;(
Monday, November 26, 2012
Zupa z kasztanow
Jak sie juz ugotowalo to stanelam nad tym garem i ciagle nie mialam pojecia co to ma byc.
-- Co tam jeszcze gotujesz? - zapytal zupelnie nie w pore Wspanialy.
Ale chyba to pytanie mnie olsnilo, bo dorzucilam garsc jakiegos zielska, lacznie ze szpinakiem i tym sposobem powstala zupa, ktora na koniec zmiksowalam i dodalam troche smietanki.
Tak to wlasnie zrodzila sie nasza osobista tradycja zupy na Thanksgivig, bo zupa "z koniecznosci" okazala sie hitem i teraz juz wszyscy wiedza, ze Stardust poda zupe przed glownym daniem jakim oczywiscie jest indyk.
W tym roku nie moglo byc inaczej, ale tez musialam wymyslic nowa zupe, bo przeciez nie mozna robic powtorki z czegos co juz bylo.
Szukalam, szukalam, az znalazlam odpowiedni przepis, ktory tylko troche zmienilam i tak powstala:
Zupa z kasztanow i jablek
2 lyzki stolowe masla
2 lyzki stolowe oliwy z oliwek
2 cups posiekanych szalotek (sa delikatniejsze niz zwykla cebula, chociaz zwykla cebula pewnie tez moze byc, ale w mniejszej ilosci)
4 lodygi selera naciowego (posiekane)
4 duze lub 5 srednich slodkich jablek (moga byc Gala lub Pink Lady, ja dalam Gala)
1 lyzka stolowa posiekanych lisci swiezej szalwi
500g pieczonych kasztanow
3 szklanki wywaru z warzyw
2 szklanki wody
1 szklanka soku jablkowego
sol, pieprz do smaku i ewentualnie sok z polowy cytryny
Maslo i oliwe roztopic na dnie garnka, dodac posiekane szalotki i seler naciowy, lekko podsmazyc do zeszklenia cebuli. Dodac obrane i posiekane jablka, sol i pieprz i smazyc ok. 5min, az jablka zaczna mieknac:
Dodac kasztany:
Wlac wode, sok jablkowy i wywar z warzyw doprowadzic do wrzenia i gotowac na malym ogniu ok. 15-20 min. Na koniec ewentualnie dodac soli i pieprzu, ja dalam jeszcze sok z polowy cytryny, ot tak dla podkreslenia smaku. Zdjac z ognia i zmiksowac.
W oryginalnym przepisie zupa byla podana z grzankami, ale ja chcialam cos innego.
No to sobie wymyslilam kupilam suszone plastry jablek i pokroilam je w cienkie paski (na zapalke) wrzucilam je na sucha patelnie i lekko (trzeba uwazac, zeby nie przypalic) podsmazylam tak zeby byly chrupkie.
Wymyslilam sobie, ze zupe podam udekorowana takim kopcem z jablkowych zapalek.
Niestety moje pomysly sobie, a zapalki sobie i nie chcialy stac, wiec wygladalo to tak:
Jak widac, zupa nie ma ciekawego koloru, ale jest naprawde pyszna.
Jesli ktos lubi to pewnie moze spokojnie dodac odrobine smietanki, ktora rozjasni kolor zupy, ale ja nie chcialam przesadzac z kaloriami;)))
Chocby dlatego, ze kalorie i tak czekaly na mnie w pozostalych daniach i ciastach.
Tuesday, November 30, 2010
Zrobilo sie dyniowo
Do tego sernika mozna wykorzystac gotowa pulpe dyniowa zakupiona w sklepie, lub jak ja spreparowac dynie samemu. Ja robilam to z butternut squash, czyli dyni pizmowej. Dynie podobnie jak w przypadku zupy obralam, wypestkowalam pokroilam w kostke i podpieklam w piekarniku, a potem zmiksowalam w blenderze.
Sernik dyniowy
12 lyzek stolowych roztopionego masla
2 i 1/2 szklanki pokruszonych herbatnikow lub graham cracker crumbs
2 szklanki cukru
szczypta soli
1kg sera Philadelphia
1/4 szklanki gestej smietany
400g pulpy dyniowej
6 duzych jajek
1 lyzka stolowa extraktu waniliowego
2 lyzki stolowe cynamonu (ja dalam tylko jedna bo za cynamonem nie przepadam)
1 lyzeczka mielonego imbiru
1 lyzeczka mielonych gozdzikow
2 szklanki slodkiej bitej smietany
1/2 szklanki prazonych wiorek kokosowych
Nagrzac piekarnik do temperatury 180C. Duza tortownice wysmarowac maslem.
Pokruszone herbatniki wymieszac z roztopionym maslem, 1/4 szklanki cukru i szczypta soli oraz wylepic nimi szczelnie dno tortownicy i rowniez troche brzeg. Podpiec na brazowo, ok. 15-20min.
Wyjac z piekarnika i odstawic do ostygniecia.
W mikserze ubic serek Philadelphia, dodac reszte cukru, smietane, pulpe dyniowa, jajka i wanilie oraz reszte przypraw. Tortownice z ostudzonym spodem owinac szczelnie z zewnatrz folia alumniowa i wylac do niej zmiksowany ser.
Zagotowac wode.
Ostroznie ustawic tortownice w duzej formie do pieczenia i wstawic calosc do piekarnika, teraz wlac wrzaca wode do formy obok tortownicy, tak aby woda dochodzila do polowy wysokosci tortownicy.
Piec ok. 1godz i 45min do 2 godzin, w zaleznosci od piekarnika, az brzegi sernika beda upieczone i srodek lekko miekki. Teraz wylaczyc piekarnik, otworzyc drzwiczki na kilka sekund, tak aby tylko wypuscic czesc goraca i zamknac z powrotem. Pozostawic sernik w piekaniuku ok. 1godziny lub wiecej do wystygniecia, nastepnie ostroznie wyjac calosc wraz z duza forma.
Poczekac az sernik wystygnie calkowicie i obkroic nozem scianke tortownicy przed jej otworzeniem.
Podawac porcje sernika udekorowane bita smietana i posypane prazonymi wiorkami kokosowymi.
Jesien pod znakiem kasztanow
I tym razem postanowilam zrobic nadzienie do indyka z pieczonych kasztanow.
Kupilismy kasztany w lupinach i pieklismy je w domu.
Pieczone kasztany
Kasztany w lupinach nalezy umyc i na kazdym zrobic naciecie w ksztalcie X nastepnie nagrzac piekarnik do 220C i ulozyc kasztany nacieciem do gory na blaszce do pieczenia ciastek. Piec az sie wszystkie otworza i beda miekkie. Pieczone kasztany mozna przechowywac w sloiku szczelnie zakrecone. Ja moje pieklam na tydzien przed uzyciem i nic im sie nie zmienilo:)
Nadzienie z pieczonych kasztanow i wloskiej kielbasy
1 duza marchew
1 srednia cebula
2 lodygi selera naciowego
2-3 galazki swiezej szalwi
750g wloskiej kielbasy (surowej)
Ekstra virgin olive oil
sol, pieprz
grzanki z chleba na zakwasie (caly chleb bez skorki)
450g pieczonych kasztanow
1 szklanka wywaru z kurczaka
1/2 szklanki smietanki wysokoprocentowej (heavy cream)
1 duze jajko
Nagrzac piekarnik do temp. 190C i wysmarowac maslem naczynie do zapiekania.
W food processor (po polsku chyba malakser) zmielic na papke marchew, cebule, listki szalwi (bez lodyg) i lodygi selera. Odstawic na bok.
Na patelni rozgrzac oliwke i podsmazyc na niej wycisniete mieso kielbasy wloskiej, po czym wyjac podsmazone mieso i na jego miejsce wlozyc papke warzywna. Trzymac na ogniu mieszajac az do odparowania, posolic i popieprzyc.
Do duzej miski wlozyc kielbase, dodac grzanki i posiekane na duze kawalki kasztany, oraz papke warzywna.
W osobnym naczyniu roztrzepac smietanke, jajko i wywar z kurczaka nastepnie wylac na suche skladniki w duzej misce. Wymieszac upewniajac sie ze wszystkie grzanki sa mokre, doprawic sola i pieprzem do smaku.
Calosc powinna miec bardzo miekka konsystencje, ale nie powinno byc oddzielajacego sie plynu, w przypadku gdy jest za suche mozna dodac troche smietanki lub wywaru z kurczaka.
Przelozyc calosc do naczynia zaroodpornego i wyrownac powierzchnie, mozna dodatkowo ulozyc na wierzchu kilka wiorek masla.
Zapiekac ok. 30-40 minut w zaleznosci od piekarnika. Wierzch powinien osiagnac zloto-brazowy kolor, w przypadku kiedy wierzch jest brazowy przed uplywem 30 min. przykryc naczynie pokrywka lub folia aluminiowa.
Podawac na goraco.
Autorem przepisu jest Tyler Florence.
Sunday, November 28, 2010
Nadzieniowe eksperymenty
Na tydzien przed swietem dzieci zwykle dzwonia do Wspanialego z pytaniem "co tym razem Stardust poda na obiad? oczywiscie Wspanialy zawsze odpowiada "niestety wygonilaby mnie z domu gdybym zdradzil tajemnice" Tak wiec w dniu Thanksgiving wszystko jest zaskoczeniem.
Tym razem wybor padl na nadzienie inspirowane przez Emeril Lagasse, jest to doskonala kombinacja szpianku, sera brie i karczochow.
Nadzienie ze szpinaku i karczochow
1/4 szklanki (250ml) ekstra virgin oliwy z oliwek
1250g szpinaku swiezego szpinaku (same liscie)
2 szklanki siekanej cebuli
1 lyzka stolowa posiekanego czosnku
1 lyzka stolowa przyprawy wloskiej (mieszanka)
2 lzyeczki do herbaty przyprawy greckiej
ok 2 i 1/2 lyzeczki soli
1 i 1/4 lyzeczki swiezo mielonego pieprzu
700g serc karczochow odcedzonych z zalewy
2 duze jajka
1 i 1/2 szklanki heavy cream (smietana wysokoprocentowa do ubijania)
2 szklanki wywaru z kurczaka
2 lyzki stolowe soku z cytryny
duzy francuski wiejski chleb, mozna zastapic bagietkami (3szt) w rezultacie grzanek powinno byc ok. 3-3.5 litra, mozna to zmierzyc wrzucajac je do odpowiedniej wielkosci garnka lubi sloja.
500g sera brie uprzednio odkroic skorke i pokroic ser na 1cm kostki
1/2 cup swiezo tartego parmezanu
1/4 cup posiekanych lisci swiezej pietruszki
Dzien wczesniej odkroic skorke z chleba i pokroic chleb w kostke o wymiarze 2cm, zostawic na noc do wysuszenia. Ja dodatkowo nastepnego dnia podpiekam grzanki na zloty kolor w piekarniku.
Natluscic oliwka foremke (ok 23cm x 33cm) lub garnek o mniej wiecej adekwatnej pojemnosci.
Szpinak zagotowac, odcedzic mocno odciskajac wode i posiekac na mniejsze ale nie za male kawalki.
Na duzej patelni rozgrzac oliwke, dodac cebule i podsmazac do uzyskania jasno brazowego koloru, dodac czosnek, przypawe wloska i grecka, 1/2 lyzeczki soli 1/4 lyzeczki pieprzu. Trzymac na ogniu ok. 30 sek az czosnek zacznie wydzielac aromat (nie przypalic).
Dodac serca karczochow przekrojone na cwiartki i gotowac nastepne 2 minuty mieszajac.
Odstawic z ognia.
W osobnej duzej misce wymieszac ubijajac lekko trzepaczka jajka ze smietanka, wywarem z kurczaka, sokiem z cytryny i pozostalymi przyprawami. Dodac grzanki z chleba, mieszanke szpinaku z karczochami, brie, polowe parmezanu oraz liscie zielonej pietruszki. Wszystko dobrze wymieszac, ewentualnie doprawic sola i pieprzem do smaku. Powinna z tego powstac dosc miekka masa i caly plyn powinien byc wchloniety przez chleb. W czasie mieszania dlonmi sprawdzic a by nie bylo suchych kawalkow chleba, jesli potrzeba to dodac troche wywaru z kurczaka, lub smietanki.
Przelozyc mase do natluszczonego wczesniej naczynia posypac druga polowa parmezanu i skropic obficie reszta oliwy z oliwek.
Piec w uprzednio nagrzanym do 180C piekarniku przez ok. godzine az calosc bedzie miala solidna konsystencje pod naciskiem lyzki i lekko brazowa powierzchnie.
Podawac mocno cieple jako dodatek do pieczonego drobiu, w moim przypadku indyka:)
Dynia, czyli dalam sie przekonac;)
Jakos nie przemawialy do mnie ochy i achy zachwytu nad pumpkin pie, w dalszym ciagu nie potrafie sie przekonac, ale pewnie czesc mojej niecheci wynika z faktu, ze nie przepadam za pies, nawet nie wiem jak sie tego typu ciasto nazywa po polsku. Wszelkie kremy dyniowe, dzemy itp rowniez nie budzily mojego zainteresowania, wedlug mnie warzywa podobnie jak schabowe nie sa odpowiednimi skladnikami deserow.
W tym roku postanowilam sie przelamac i sprobowac czegos z rodziny warzyw dyniowych.
Nie byla to zwykla dynia, ale butternut squash, czyli dynia pizmowa.
I musze przyznac, ze cos mi sie wydaje, ze moze to byc poczatek calkiem udanej przygody;)
Na poczatek postanowilam z okazji Thanksgiving zrobc zupe z butternut squash.
Zupa z dyni
2 dynie pizmowe (ok 2kg. kazda)
5 jablek
2 cebule
ok. 2-4 szklanek wywaru z kurczaka
oliwa z oliwek,
sol pieprz
gesta smietana
prazone pestki z dyni
Dynie przeciac na pol, wypestkowac, obrac ze skory i pokroic w gruba na 2cm kostke.
Skropic oliwka z oliwek i rozlozyc pojedyncza warstwa na blaszce do pieczenia ciastek razem z obrana i pokrojona w osemki cebula. Posolic i posypac swiezo mielonym pieprzem.
Najprawdopodobniej potrzeba bedzie 2 blaszki. Wstawic do piekarnika nagrzanego do 220C na ok. 35-40 minut. Dynia powinna byc miekka i lekko skarmelizowana.
W osobnym naczyniu podpiec obrane ze skorki i wypestkowane jablka.
W miedzyczasie podgrzac wywar z kurczaka.
Podpieczone warzywa zmiksowac w blenderze i dodac stopniowo podgrzany wywar z kurczaka do uzyskania gestej konsystencji.
Zupe doprawic do smaku sola i pieprzem.
Podawac z lyzka gestej smietany i posypana prazonymi pestkami z dyni.
Friday, December 4, 2009
Jesienny deser
Natomiast bardzo lubie gruszki, zjadam je same, dodaje do salatek i czesto tez wykorzystuje do deserow.
Nie bylo wiec wielka niespodzianka, ze tym razem na dziekczynny deser znow wybralam gruszke.
Stardustowa gruszka
gruszki - ilosc zalezna od ilosci osob, ja licze pol gruszki na osobe.
Port, lub inne slodkie ciezkie wino
laska cynamonu
3 lyzki cukru brazowego
4 gozdziki
platki migdalowe i pestki granatu do dekoracji.
Gruszki obrac, przekroic na pol i wydrazyc srodek. Do plaskiego duzego rondla lub patelni wlac wino, wrzucic kolejne 3 skladniki i zagotowac. Zmniejszyc ogien i ulozyc plasko gruszki.
Gotowac na malym ogniu ok. 30 min przewracajac je delikatnie na obie strony co 5 min tak aby nabraly rownomiernego koloru i byly lekko miekkie ale na tyle sztywne, zeby daly sie latwo przeniesc na talerz.
Po wyjeciu gruszek usunac tez gozdziki i cynamon a wino gotowac, az powstanie gesty syrop.
Podawac na talerzach deserowych przekrojem w dol i kazda gruszke polac gestym syropem i posypac platkami migdalow oraz pestkami granata. Oczywiscie zamiast granata moga byc rodzynki lub suszone zurawiny.
Thursday, December 3, 2009
Slodkie ziemniaki
Probowalam kilka razy robic rozne wersje zapiekanek, ale nigdy nie bylam nimi zachwycona.
W ubieglym roku zrezygnowalam zupelnie z obecnosci slodkich ziemniakow na dziekczynnym stole. Ale tym razem postanowilam sprobowac jeszcze raz. I ten przepis okazal sie hitem wieczerzy!
Zapiekanka ze slodkich ziemniakow z bananami
5 slodkich ziemniakow sredniej wielkosci
4 banany w skorce
120g masla o temperaturze pokojowej
1/4 cup miodu
szczypta soli
Na kruszonke
120g masla
1/2 cup maki
3/4 cup brazowego cukru
1.5 cup siekanych orzechow peacans (nerkowce)
Nagrzac piekarnik do temp. 180C. Ziemniaki dobrze wymyc i podpiec na blaszce w piekarniku, kiedy ziemniaki beda prawie miekkie dodac do nich na te sama blache banany w skorkach.
Piec az skorka bananow bedzie ciemnobrazowa.
Wyjac, ale nie wylaczac piekarnika. Ostudzic ziemniaki i banany na tyle, aby dalo sie je wyskrobac ze skory i ciepla pulpe ziemniaczana i bananowa wrzucic do miski.
Dodac maslo i miod oraz szczypte soli i wszystko wymieszac ubijajac na pulchna mase.
Przelozyc do zaroodpornego naczynia, wyrownac powierzchnie.
Teraz z maki, brazowego cukru, masla i nerkowcow przygotowac kruszonke i wysypac ja rownomiernie na mase ziemniaczano-bananowa.
Piec w temp. 180C ok. 20 min az kruszonka bedzie lekko brazowa i twarda.
Przepis z kolekcji Tyler'a Florence
Wednesday, December 2, 2009
Stuffing czy dressing?
Mnie tam wsio ryba, wazne zeby bylo, zeby bylo smaczne i co roku inne.
Na szczescie pomyslow na nadzienie jest od groma i ciut ciut, wiec jest w czym wybierac, przebierac i kombinowac. Tradycyjne, najbardziej popularne nadzienie to chleb i warzywa, czasem dodatek surowej wloskiej kielbasy. Mniej tradycyjne to wszystko co mozna polaczyc w ladna kombinacje smakowa. Ja tam wiadomo do tradycjonalistow nie naleze, wiec w tym roku wybor padl na bardzo lekkie nadzienie z wiejskiego chleba i zielska zwanego - kale.
Nie wiem jak sie kale nazwya po polsku, wiec zamieszczam link do angielskiej wikipedii z nadzieja, ze ktos zielsko pozna i mnie uswiadomi w kwestii polskiego nazewnictwa
http://en.wikipedia.org/wiki/Kale
Nadzienie z chleba, kale i pinioli
1 bochenek (500g) wiejskiego chleba
2 lyzki stolowe oliwy z oliwek EV (extra virgin)
4 zabki rozgniecionego czosnku
60g masla
1/3 cup piniolii
2 cups cebuli posiekanej w kostke
6 cups lisci kale pokrojonych w duze kawalki
1 lyzka stolowa swiezego tymianku
2 cups wywaru z indyka, lub kurczaka
1/3 cup suszonych zurawin
1/2 lyzeczki otartej skorki z cytryny
Chleb pokoric w kromki, odciac skorke i pokroic w duza (2cm) kostke, skropic oliwka wymieszana z czosnkiem i zrumienic w piekarniku na grzanki. Przelozyc do duzej miski.
Na duzej patelni rozgrzac lyzke masla i dodac piniole, podsmazyc az do delikatnego zbrazowienia. Lyzka z dziurkami wyjac piniole i dodac do grzanek z chleba.
Do patelni dodac reszte masla i cebule, smazyc az do zbrazowienia, dodac pokrojone liscie kale, tymianek. Smazyc az liscie zmiekna i wszystko przelozyc do miski z grzankami.
Do patelni wlac wywar z indyka lub kurczaka, podgrzac i cieply wywar dolewac do grzanek w czasie wyrabiania, dodac zurawiny i skorke z cytryny. Calosc ma byc wilgotna ale nie rozciapana;))
Przelozyc do naczynia zaroodpornego wysmarowanego maslem i zapiec bez przykrycia przez 30 min. w temp. ok 170C.
Niestety nie zrobilam zdjecia samego nadzienia, ale za to dysponuje zdjeciem mojego dziekczynnego talerza z indykiem i wszystkimi dodatkami i tu widac nadzienie.
Nadzienie na tym zdjeciu jest na dole, widac kawalki grzanek i liscie kale, niestety inne dodatki sa niewidoczne.
Monday, November 30, 2009
Warzywo do obiadu
Nigdy ale to nigdy w zyciu, w najsmielszych marzeniach nie przypuszczalam, ze kiedys sama bede gotowac warzywa, jesc i nawet lubic.
No coz cuda sie zdarzaja, a krowy fruwaja:)
Dla usprawiedliwienia samej siebie, powiem, ze w dalszym ciagu nie lubie marchewki, a jesli juz to na surowo. Generalnie jemy najwiecej warzyw na surowo, lacznie z pieczarkami i brokulami, a jesli cos jest poddawane obrobce termicznej to zwykle na parze, lub tylko blanszowane.
Thanksgiving to swieto warzyw glownie korzennych, ale tez niekoniecznie robionych i podawanych w sposob tradycyjny i moze dlatego lubie, ze mam mozliwosc laczenia roznych technik i efektow smakowych.
Takim wlasnie interesujacym polaczeniem jest nizej opisana cebula.
Cebulka cipolline w balsamicznym sosie
1kg cebuli cipolline (mala biala, plaska cebulka) mozna zastapic mala biala "boiling" cebula.
2 lyzki stolowe oliwy z oliwek
sol gruboziarnista i swiezo mielony pieprz
1/2 cup wywaru z kurczaka
1/4 cup octu balsamicznego
1/4 cup wytrawnego czerwonego wina
1 lyzeczka cukru brazowego
3 lyzki stolowe gestej smietany
pestki owocu granata lub suszonej zurawiny
Cebulki zblanszowac, czyli wrzucic na jedna minute do gotujacej wody i natychmiast do zimnej. W ten sposob daja sie latwiej obierac, a obrac nalezy je tak, zeby oczyscic ale nie uszkodzic korzenia, w ten sposob zachowaja swoj ksztalt i beda sie trzymaly w calosci.
Osuszone i obrane cebule wrzucic na duza patelnie z 2 lyzkami oliwki, opruszyc sola i pieprzem i podsmazyc na lekko brazowy kolor.
W przypadku zurawiny, nalezy ja wczesniej zmiekczyc w cieplej wodzie lub wywarze rosolowym.
Sunday, November 29, 2009
Kartoflanka niespodzianka
Nie potrafie okreslic dokladnie ilosci, wiec wybaczcie ale kazdy bedzie musial je sobie "wykombinowac" na wlasny uzytek w zaleznosci od ilosci potrzebnej zupy. Tylko dla orientacji podam w nawiasie ilosci jakie ja dalam.
Kartoflanka niespodzianka
ziemniaki (4 naprawde duze)
korzen selera (1 sredniej wielkosci)
marchewka (tylko jedna, bo nie chce, zeby dawala kolor)
korzen piertruszki (2 male)
korzen parsnip (to taka biala marchewka, 2 duze)
por tylko biala czesc (z 2 porow)
cebula (1 srednia)
skora z parmezanu
chrzan ze sloika w occie (2 duze lyzki czubate)
czysty wywar z kurczaka
troche tluszczu z wytopionego boczku (3 duze lyzki)
koperek
smazony boczek do dekoracji i zielona pietruszka
Musze wyjasnic, ze jak kupuje kurczaka to wszystko co jest w jego wnetrzu, szyja, serce, zoladek i watrobka w sumie nie jest mi potrzebne, ale wyrzucic szkoda, bo ja staram sie nie wyrzucac jedzenia.
Ci co czytaja Bez odwrotu wiedza niestety, ze nie zawsze mi sie to udaje;) no to powiedzmy, staram sie wykorzystac wszystko co moge;) Umowmy sie, ze wyrzucam tylko jedzenie, o ktorym mi sie zapomnialo:))
Tak wiec te podroby i szyje wrzucam do plastikowego woreczka, ktory zawsze na ten cel trzymam w zamrazalniku. Jak sie juz nazbiera tych "odpadow" to wtedy dodaje warzywa i gotuje swoj wlasny wywar kurczakowo-warzywny. Zdecydowanie lepsze to niz wywar kupiony w sklepie.
Podobnie jak kupuje ser parmezan w kawalku i trzemy go na tarce do roznych potraw, a wiadomo, ze na koniec zostaje ta czesc z twarda skora, ktora w sumie nie nadaje sie do niczego, to ja celowo zostawiam ta skore grubsza, tak aby bylo tam jeszcze sporo sera i rowniez trzymam w woreczku plastikowym w zamrazalniku. Taka skora jest doskonalym dodatkiem do zup typu grochowka, kapusniak itp. Po ugotowaniu zupy wyrzucam te skore do smieci oczywiscie, ale wygotowana skora nadaje zupie niepowtarzalny smak, ktorego nikt nie potrafi rozpoznac.
A wiec do gotowania tejze kartoflanki wykorzystalam wywar z kurczaka w proporcji pol na pol z woda, zeby uniknac zdecydowanie kurczakowego smaku, a jednoczesnie, zeby zupa nie byla na wodzie.
Wrzucialam wszystkie skladniki, oprocz chrzanu i tak sie to gotowalo i gotowalo na bardzo wolnym ogniu, az wszystkie warzywa byly miekkie.
Na koniec gotowania dodalam chrzan i koperek.
Po przestygnieciu wyjelam skore z parmezanu i por, a reszte zmiksowalam. Nie chcialam miksowac pora, bo por ma tendencje do zostawiania kawalkow wlokien przy miksowaniu.
Podalam z chipsami mocno wysmazonego boczku i zielonym grubym szczypiorem.
Ku mojej radosci zupa zdobyla bardzo wysokie notowania rodziny:))
Sunday, December 7, 2008
Ciezkie, ale jakie dobre

Zaczynamy od wysmarowania formy (23x33cm) maslem i wrzucamy do niej pokrojona w kostke babke ukladajac w miare rownomiernie ale nie plasko. Pozostale skladniki ubijamy mikserem lub recznie (ja zwykle robie to recznie zaczynajac od samych jajek a potem dodajac reszte) i wylewamy na wylozone kawalki babki. Lekko dociskamy i zostawiamy na 30 min, od czasu do czasu przyciskajac aby wszystkie kawalki babki byly zanurzone w jajeczno-smietankowym plynie. W miedzyczasie nagrzewamy piekarnik do 180C i po 30 min pieczemy pudding ok. 45min do godziny w zaleznosci od piekarnika. Upieczony pudding powinien miec lekko zbrazowione brzegi i sciety srodek. O wlasnie tak jak na zdjeciu.

Pudding wyrasta bardzo wysoko, ale potem opada i nie nalezy sie tym przerazac, ot taka jego uroda. Teraz przygotowujemy sos - mleko, smietanke i cukier wlewamy do malego garnka i podgrzewamy. Na gotujace sie mleko wylewamy make ziemniaczana rozrobiona w Amaretto.
Pudding podawac lekko wystudzony i polany cieplym sosem. Mozna go kroic nozem albo nakladac lyzka, mozna tez jesc na zimno z cieplym sosem, lub jesli ktos lubi podgrzac.

Pudding wygladem przypomina zakalec i jest dosc zbity po opadnieciu ale bardzo smaczny. Wloskie Panettone to babka z rodzynkami i skorka pomaranczowa, jesli robimy pudding ze zwyklej drozdzowki bez dodatkow, to mozna posypac kawalki babki garstka rodzynek lub innych suszonych bakali.
Przepis pochodzi z Foodnetwork i jego autorem jest Giada De Laurentis.
Saturday, November 29, 2008
Jablkowy deser
Jablka pieczone z nadzieniem
0.5 szklanki suszonych zurawin
0.5 szklanki pokruszonych orzechow wloskich
0.5 szklanki cukru brazowego wersji light
2 lyzki masla
4 jablka nadajace sie do pieczenia
0.5 szklanki soku pomaranczowego
dodatkowe 2 lyzki masla

Nagrzac piekarnik do temp 190C.
Zurawiny, orzechy, cukier i maslo wymieszac razem. Jablka obrac do polowy ze skorki zostawiajac dolna czesc nieobrana. Wydrazyc gniazda nasienne robiac odpowiedniej wielkosci otwor, ktory bedzie mogl pomiescic 1/4 przygotowanego nadzienia. Umiescic jablka w naczyniu zaroodpornym odpowiedniej wielkosci, zeby sie nie przewracaly (zdjecie wyzej).
Teraz wypelnic otwory jablek nadzieniem, jesli zostaje nadzienia to posypac go po dnie naczynia, na kazde jablko polozyc 1/2 lyzki masla podlac sokiem pomaranczowymi i piec bez przykrycia ok. 1 godz. sprawdzajac co 10 min i polewajac jablka sokiem z dna naczynia. Podawac polane sokiem z pieczenia i dla doroslych mozna skropic rumem czy ulubionym likierem.

Przepis pochodzi z amerykanskiego Gourmet Magazine.
Friday, November 28, 2008
Sok na rozgrzewke

Gozdziki powbijac w jablko, dodac wszystkie pozostale skladniki oporcz rumu i cynamonu i gotowac na malym ogniu przez 10-15min. Nastepnie wyjac jablko, reszte przecedzic przez geste sitko i uzupelnic rumem. Zamieszac i podawac gorace w szklankach z laska cynamo

Jeszcze troche dziekczynnie

Nadziewac czy nie?

Nagrzac piekarnik do temperatury 190c i posmarowac zaroodporna forme maslem. Ja jak widac uzywam emaliowane garnki, ktore uzywam tylko do potraw, ktore razem z garnkiem moga pojawic sie na stole.
Na glebokiej patelni podsmazamy wycisniete kielbaski rozgniatajac je lyzka tak zeby sie lekko obsmazyly, tylko do zmiany koloru (ok.10min) po czym przekladamy je do duzej miski. Na tej samej patelni rozpuszczamy teraz maslo i dodajemy pory, jablka i selery podgrzewamy na srednim ogniu az por zmieknie (ok. 8 min) Dodajemy przyprawe do drobiu, szalwie, odsaczone zurawiny, rozmaryn i po nastepnych 2 minutach przekladamy wszystko do miski z kielbasa. Teraz dodajemy pokrojony i podsuszony chleb i pietruszke, mieszamy i dodajemy stopniowo zimny rosol. Uwazac, zeby nie dodac za duzo, bo wtedy nadzienie bedzie za miekkie, a jesli dodamy za malo to bedzie suche. Wiec proponuje dodawac rosol stopniowo zwracajac uwage, zeby wszystkie grzanki byly nasaczone ale calosc ma byc miekka ale nie ciapowata. Posolic i popieprzyc do smaku.
Wlozyc do naczynia, wyrownac lekko uciskajac i piec bez przykrycia 30-45 min w zaleznosci od piekarnika tak aby wierzch tworzyl lekka skorke. Serwowac jako dodatek do indyka czy tez innego drobiu. Oczywiscie to samo nadzienie mozna wpakowac w ptaka, ale wtedy musi byc ono calkowicie wystudzone.
A tak prezentuje sie na stole:
Dziekczynnie czyli indykowo


Po wyjeciu z piekarnika nalezy ptaka przykryc folia aluminiowa i pozwolic mu odpoczac przez 20 min zanim bedziemy porcjowac. Przedwczesne porcjowanie powoduje wyciekanie sokow i pozostawia mieso suche.
Tak wygladal moj tegoroczny indyk tuz po wyjeciu z piekarnika. A tak juz cale mieso podzielone na talerzu gotowe do spozycia.
Monday, November 24, 2008
Wyjadacz chalupnik
Zurawinowa pychota


Przed podaniem dekoruje swieza skorka z cytryny. Sos jest doskonaly do indyka i wszelakiego drobiu, ale u nas cieszy sie powodzeniem rowniez jako dodatek do innych mies.