Zlote mysli


The only time to eat diet food is while you're waiting for the steak to cook.

Julia Child

Monday, November 2, 2009

Kapuscianka na ostro

Nigdy nie lubilam zup, pamietam jak musialam je jesc i siedzialam nad talerzem zupy pol dnia i wybieralam lyzka na brzeg talerza kazdy skrawek piertuszki czy gotowanej cebuli. Przy gotowanej cebuli mam odruch wymiotny do dzis, zreszta do dzis nie przepadam za rozgotowanymi na smierc warzywami.
Przez wiele lat doroslego zycia unikalam zup jak ognia. Czasem tylko gotowalam rosol, pomidorowa i jak Potomek zakupil kiszone ogorki to musialam zrobic ogorkowa (jego ulubiona).
Wartosc zup jako szybkiego i latwego posilku zaczelam doceniac dopiero kilka lat temu,  szczegolnie w zimowe wieczory, kiedy wracamy pozno z pracy, zupa stanowi szybki, cieply i lekki posilek.
Wiec jesienia gotuje zupy, gotuje je w wielkich garach i zamrazam porcje na jeden raz, w ten sposob nie musze gotowac codziennie, bo zawsze znajdzie sie jakis pojemnik, ktory uratuje kolejny zimowy wieczor.
2 lata temu pojechalam z wizyta do E. i jak przyszedl czas posilku, to ja oczywiscie chcialam do restauracji, ale E. spojrzala na mnie karcacym wzrokiem i powiedziala:
-- Nie bedziemy chodzic do restauracji codziennie. Patty (corka E.) wiedzac o tym, ze przyjezdzasz i ze ja nie jestem dobra kucharka ugotowala mi zupe i dzis wlasnie ja zjemy.
Nie bylam zachwycona taka perspektywa, ale bylam glodna i nie wypadalo mi oponowac. Zreszta nikt o zdrowych zmyslach nie dyskutuje z E. zwlaszcza jak dyskusja zaczyna sie od karcacego wzroku.
E. poszla do kuchni zeby zagrzac zupe, a ja staralam sie jak moglam przygotowac psychicznie na najgorsze.
Wkrotce talerz goracej zupy wyladowal na stole. Sprobowalam jedna lyzke, druga i zanim skonczylam swoja porcje poprosilam o dokladke.
-- Alez oczywiscie ze mozesz dostac dokladke, tylko sama sie obsluz.
Moja radosc siegnela zenitu jak zobaczylam, garnek z zupa jest calkiem pokaznych rozmiarow i prawie pelny smakowitej zupy.
Zanim wyjechalam, to oczywiscie poprosilam o przepis i od tamtej pory jest to nasza ulubiona zupa, ktora obowiazkowo musze gotowac kazdej jesieni i to dwa razy, bo Potomek tez chetnie zabiera swoja dzialke.
Zupa oczywiscie zostala honorowo ochrzczona imieniem autorki:

Jesienna Zupa Patty:


1kg wloskiej kielbasy (ja uzywam ostra z papryczka chilli i czosnkiem

750g miesa mielonego
1 glowka kapusty wloskiej (moze tez byc zwykla)
2 papryki surowe
1 duza, lub 2 mniejsze cebule
butelka soku pomidorowego (ok. 0.350l)
butelka soku warzywnego V-8 (ok. 0.350l

Z braku wloskich kielbasek mozna uzyc biala surowa kielbase i dodac ostre przyprawy, lub jakis ostry sos.


Gotowanie zaczynamy od wrzucenia miesa i wycisnietych z otoczek kielbasek do duzego garnka. Osobiscie polecam ciezkie zeliwne garnki, bo ja w takich wlasnie uwielbiam gotowac, ale kazdy garnek jest dobry;)
Mieso zbrazowic rozbijajac na drobne kawalki, odlac wytopiony tluszcz i dodac posiekana w kostke cebule i papryke. Calosc gotowac az papryka zmieknie, dodac poszatkowana kapuste, zalac sokami i zagotowac. Nastepnie zmniejszyc ogien i gotowac na malym ogniu przez nastepne 2-3 godz. lub do czasu, az wszystkie skladniki sa miekkie i ladnie polaczone.

W razie potrzeby doprawic sola i pieprzem, ale zupa jest stosunkowo ostra i taka wlasnie ma byc.
Podawac z chlebem lub bez, ale na pewno warto byc przygotowanym na dokladki:))

Zdjecia sciagnelam z WZ, bo tym razem nie robilam zdjec w czasie gotowania, a ostatnie zdjecie jest autorstwa Aloiram, uzytkowniczki WZ, ktora zupe rowniez gotowala.

20 comments:

  1. Beata--> Bez ale ta zupa jest naprawde gesta i tresciwa. No jak koniecznie nie mozesz zyc bez kartofli, to coz ja moge poradzic:)) dodaj, ale ja uwazam, ze tylko zepsuje.

    ReplyDelete
  2. Aaach, a ja kocham zupy :)
    A powiesz co to ten V-8 i czym można go zstąpić? Google zwraca mi głównie silniki :))

    ReplyDelete
  3. Alicjo--> V-8 to jest sok wielowarzywny ze znaczna przewaga pomidorowego. Poniewaz w zupie w sumie nie ma wiele warzyw, to ten sok podnosi wartosc smakowa. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale sadze ze wszedzie mozna znalezc jakis sok wielowarzywny.

    ReplyDelete
  4. Na taką zupę to bym nie wpadła - wyciskać kiełbasę?! Ale wygląda apetycznie i jest łatwa. Muszę spróbować, chociaż już zaczęłam ją w myślach dostosowywać do naszych upodobań :-)

    ReplyDelete
  5. Batumi--> Ta kielbasa jest surowa i gotuje sie w zupie, tak samo jak mieso mielone.
    Jak cos pokombinujesz to daj znac, nam ta zupa smakuje taka jaka jest. Ja nie lubie ziemniakow, zreszta one tu wyjatkowo nie pasuja. No, ale co podniebienie, to inny smak:)))

    ReplyDelete
  6. Bardzo dobra! i inspirujaca!

    Mialam swoje gotowce typu: pikantny sos pomidorowo-paprykowy i jakis tam zalegajacy rosolek. Podkoloryzowalam ja ziolkami: tymianek, czaber, jalowiec, bo pasowaly mi do wiejskiej domowej roboty kielbasy, ktora suszyla sie na lodowce ;)

    Eksperyment sie udal.

    Uklony dla Patty :)

    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  7. Stardust, no ja kumam, że MUSI byc bez kartofla:)

    ReplyDelete
  8. Szombi--> Bardzo sie ciesze:))))

    ReplyDelete
  9. Beata--> A licho Ciebie wie;) wole byc ostrozna z Toba:))))

    ReplyDelete
  10. za tydzień sprawdzę to bez kartofla i Ci licho napisze:)

    ReplyDelete
  11. Akuku akuku juz dawno wypróbowałam Twoją zupę Patty super jest. Od czasu do czasu gotuję no i lada dzien kolejna porcję nagotuję. buziaki gorące elo

    ReplyDelete
  12. To jak chili con carne tylko z kapustą. Zapewne dobre. Pomysł sie spodobał. Wykorzystam. Zupy sa dobre jak się wpada po pracy do domu.Szybko i ciepło.Potem można myśleć o czymś konkretniejszym.Osobiście lubie gęste i treściwe zupy bo załatwiają mi 2 dania.Moj blog to "bogracz" bo dużo gotuję jednogarnkowo lub prawie ze względu na brak czasu. Ten blog miał być o jedzeniu ale nie wyszło...Czasem wstawiam przepisy.

    ReplyDelete
  13. Kasiu--> My wracamy pozno, wiec obiady sa tylko jednodaniowe i zima kroluja zupy:) A na Twoim blogu widzialam ciekawe przepisy i tez kiedys pewnie wykorzystam:)

    ReplyDelete
  14. Jezeli miesa podsmazone i reszte skladnikow zapakuje do slow-cooker, to wyjdzie dobrze? jesli tak to ile pichcic / low, med, high/?
    Jesli mozesz to odpowiedz.

    ReplyDelete
  15. Anon--> Nie mam pojecia, teoretycznie slow-cooker powinien zadzialac, ale nigdy nie robilam wiec trudno mi doradzic. Zupa normalnie gotuje sie na malym ogniu ok 2-3 godziny. Wiec mysle, ze slow-cooker powinien tez byc nastawiony na low tyle ze na dluzszy czas. Musisz probowac, ale jesli sprobujesz, to dobrze byloby zebys poinformowala o rezultacie;))
    Byc moze jeszcze komus sie przyda taka informacja.

    ReplyDelete
  16. Mam pytanie: na jakim tłuszczu najlepiej rumienić mięso? (lubimy oleje, ale wiem, że niektórzy preferuja masło klarowane lub smalec) Czy do tej zupy może "pożenić się" surowa biała kiełbasa, kawałek łagodnego chorizo i mieszane surowe mięso mielone wołowo-wieprzowe? Pozdrawiam. Ilona

    ReplyDelete
    Replies
    1. Przepraszam za opoznienie, ale nie zagladalam do poczty przez kilka dni. Mam nadzieje, ze nie jest za pozno, ja podsmazam mieso na oleju, w sumie to ono sie nawet nie podsmaza za wiele, wazne zeby zmienilo kolor i podzielilo sie na drobne kawalki i tak sie bedzie gotowalo. Robie to na doslownie odrobinie oliwki, tak tylko zeby nie przywarlo, bo pozniej to sie wytapia tluszcz z kielbasy i miesa, ktory i tak odlewam. Wiec mozesz spokojnie dac tluszcz taki jak lubisz.
      Kielbasa tez moze byc pomieszana, dodatek chorizo mysle, ze bedzie sie swietnie komponowal, bo zupa jest ostra. Kombinuj urozmajcaj i prosze informuj o wynikach, w ten sposob tworzymy nowe kreacje tych samych dan.
      Powodzenia:))

      Delete
  17. Dziękuję. Zupę Patty pamiętam jeszcze z WŻ ;) A teraz, kiedy chłód, szaruga się zaczyna, myślę właśnie o treściwych i rozgrzewających jesienno-zimowych zupach.
    Czy mogłabyś jeszcze zamieścić zapowiedziany przepis na sofrito ? Szukałam, nie znalazłam, tylko samą zapowiedź. Chyba, że źle szukałam... ;) Pozdrowienia serdeczne. Ilona

    ReplyDelete
  18. Ponawiam prosbe o przepis na sofrito (w slad za Twoja zapowiedzia przy przepisie na paelle). Kocham takie smaki. Ilona

    ReplyDelete