<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533</id><updated>2012-01-27T15:24:51.015-05:00</updated><category term='ryby'/><category term='ziemniaki'/><category term='kasze'/><category term='zupy'/><category term='drob'/><category term='mieso'/><category term='zboza'/><category term='przyprawy i marynaty'/><category term='owoce'/><category term='jarskie'/><category term='warzywa'/><category term='kuchnia zydowska'/><category term='Nowy Rok'/><category term='jednogarnkowe'/><category term='Thanksgiving'/><category term='ciasta'/><category term='torty'/><category term='czekolada'/><category term='grill'/><category term='Boze Narodzenie'/><category term='porady praktyczne'/><category term='drinki'/><category term='przekaski'/><category term='sniadania'/><category term='piknik'/><category term='Wigilia'/><category term='nadzienia do drobiu'/><category term='sosy'/><category term='obiad'/><category term='nalewki alkoholowe'/><category term='ryz'/><category term='pasta'/><category term='desery'/><category term='salatki'/><category term='Wielkanoc'/><category term='pieczywo'/><category term='ciastka'/><category term='owoce morza'/><category term='Passover'/><category term='napoje'/><title type='text'>Gotuje bo musze</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>100</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-3521575089354461465</id><published>2011-11-15T06:58:00.001-05:00</published><updated>2011-11-15T07:07:50.609-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady praktyczne'/><title type='text'>Thanksgivng, czyli planujemy swiateczne przyjecie</title><content type='html'>Wszyscy chyba lubimy swieta, ale bardzo czesto jest to okres wzmozonego wysilku i w sumie jak juz goscie pukaja do drzwi to niejedna gospodyni najchetniej ukrylaby sie w szafie, bo jest tak przemeczona przygotowaniami. Sama pamietam jak dawniej robilam wiele rzeczy na ostatnia minute i czesto gdy goscie siedzieli przy stole to ja ciagle biegalam miedzy kuchnia a stolem. &lt;br /&gt;Juz od lat staram sie tak organizowac swieta i nie tylko, tak abym mogla byc&amp;nbsp;nie tylko gospodynia,&amp;nbsp;ale i gosciem przy&amp;nbsp;stole.&amp;nbsp;&amp;nbsp;W ten sam sposob mozna zaplanowac kazde wieksze przyjecie. &lt;br /&gt;Ja akurat skupie sie na przygotowaniu swieta Thanksgiving, bo obecnie jestem na etapie przygotowan do tego swieta, ale mysle, ze przy odrobinie wyobrazni kazdy bedzie sobie mogl ten plan dopasowac do wlasnych potrzeb. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Miesiac przed: &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Ustalamy liste gosci i sprawdzamy czy nikt na liscie nie ma zadnych restrykcji lub preferencji dietetycznych, ktore musimy uwzglednic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;3 tygodnie przed: &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Kompletujemy dokladne menu z zaznaczeniem kazdej przystawki, dania, deseru i napojow.&amp;nbsp;Pamietajmy o napojach dla dzieci i osob nie pijacych alkoholu, glownie tych, ktorzy po przyjeciu musza siasc za kierownica. &lt;br /&gt;Ja mam taki zwyczaj, ze przy okazji swiat i wiekszych przyjec nie powtarzam dan, ktore byly w ubieglym roku, a wiec praktycznie 100% mojego menu jest dla mnie zupelnie nowe, wiec przysiadam sie do tego szczegolnie ostroznie analizujac kazdy przepis pod katem wykonania, zeby&amp;nbsp;uniknac&amp;nbsp;niespodzianek. &lt;br /&gt;Analizuje stopien trudnosci i czas wykonania.&lt;br /&gt;Teraz tez sprawdzamy w jakim stanie jest obrus, ktory chcemy wykorzystac w dniu swieta. &lt;br /&gt;Jesli wymaga prania, czyszczenia czy tez prasowania robimy to &lt;strong&gt;teraz&lt;/strong&gt;. &lt;br /&gt;Wyprasowany obrus skladam delikatnie i wieszam w szafie na wieszaku, tak aby mial jak najmniej zagniecen skladania. Dobrze jest wykorzystac do tego celu wieszak do spodni i nalozyc na niego rurke kartonowa po recznikach papierowych. Tym sposobem unikamy dodatkowych zagniecen. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;2 tygodnie przed:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Na podstawie przepisow dan, ktore wybralismy&amp;nbsp;do&amp;nbsp;wykonania&amp;nbsp;robimy dokladna liste potrzebnych produktow. &lt;br /&gt;Teraz jeszcze przed zrobieniem pierwszych zakupow przegladamy wszystkie zapasy domowe w poszukiwaniu produktow, ktore juz mamy w domu. Kazdy znaleziony produkt odznaczamy na liscie zakupow. &lt;br /&gt;Dopiero teraz mozemy sie wybrac po wstepne zakupy, w czasie ktorych kupujemy wszystko co da sie zamrozic, lub co moze lezec na polce przez najblizsze&amp;nbsp;2 tygodnie. &lt;br /&gt;A wiec kupujemy mieso, produkty suche, produkty nie wymagajace specjalnej troski i alkohole. &lt;br /&gt;Teraz tez z lista dan robimy dokladny spis wszystkich naczyn, w ktorych te&amp;nbsp;dania beda podane na stol oraz liste lyzek, szczypcow i widelcow do serwowania. Nie ma nic gorszego niz brakujaca lyzka do serwowania, ktora w ostatniej chwili trzeba zastapic lyzka nie pasujaca do serwisu. &lt;br /&gt;Osobiscie&amp;nbsp;bardzo sie przykladam do tego, bo nie znosze zadnej zbieraniny naczyn na stole. Mysle, ze warto poswiecic czas i wyobraznie zeby spisac wszystko co zapewni, ze nasz stol bedzie wygladal naprawde swiatecznie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Tydzien przed: &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Teraz mozemy juz zaczac przygotowywac dania, ktore moga spokojnie polezec w lodowce lub zamrazalniku do dnia przyjecia. Na tym etapie zwykle robie zurawine do indyka, oraz gravy (sos do miesa). &lt;br /&gt;Juz widze niektore zdziwione miny, jak mozna zrobic gravy, skoro gravy robi sie na tluszczu z pieczenia indyka, albo na podrobach, ktore jeszcze spokojnie leza w zamrozonym ptaku:) &lt;br /&gt;A wiec mam tutaj moja mala tajemnice:)) Co roku po upieczeniu ptaszydla, zlewam do plastikowego pojemnika&amp;nbsp;tluszcz lacznie z wytopionym sosem i zamrazam na nastepny rok. Tym sposobem nie musze robic sosu na ostatnia minute i jest zawsze esencjonalny, bo przeciez wiemy, ze najlepsze sosy robi sie z wypieczonego tluszczu. &lt;br /&gt;Teraz tez robie ciasto kruche na pie i zamrazam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;4-5 dni przed: &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Zabieramy sie za naszego glownego gosica na stole, czyli indyka.&lt;br /&gt;Najbezpieczniejsza metoda rozmrazania jest ulozenie ptaka na dole lodowki, ja wykorzystuje do tego jedna z szuflad, w ktorych normalnie znajduja sie warzywa. &lt;br /&gt;W zaleznosci od wagi nasze ptaszydlo potrzebuje odpowiednia ilosc czasu na rozmrozenie (ok. jeden dzien na kazde 5 funtow - 2.5kg&amp;nbsp;wagi ptaszora). &lt;br /&gt;Moj tegoroczny indyk wazy 15 funtow czyli potrzebuje 3 doby na rozmrozenie,&amp;nbsp;a wiec&amp;nbsp;zostanie umieszczony na dole lodowki na 4 dni przed swietem. Uwaga! Ptaszydla nie rozpakowujemy, tylko rozmrazamy w oryginalnym opakowaniu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;2 dni przed: &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Dzis gotujemy zupe, oczywiscie w przypadku jesli zupa jest daniem na liscie. Od kilku lat w moim domu jest tradycja minimlanej ilosci zupy i tak sie rodzina przyzwyczaila, ze bez zupy nie byloby Thanksgiving. &lt;br /&gt;Dzis tez&amp;nbsp;gotujemy brine (marynate wodna) dla indyka. Marynata to glownie woda, sol i przyprawy. Gotujemy ok. 4 litry wody, reszta bedzie uzupelniona zimna woda z kostkami lodu.&amp;nbsp; Garnek (pojemnik) z ugotowana marynata wystawiamy na balkon, lub jesli w lodowce jest jeszcze miejsce wstawiamy do lodowki (w mojej lodowce juz nie ma miejsca:)), wiec marynata stoi na tarasie. &lt;br /&gt;W tym dniu mozemy tez przygotowac czesc warzyw do dan "towarzyszacych" czyli side dishes. &lt;br /&gt;I tak mozna juz pokroic lub zetrzec warzywa w odpowienia kostke, zdecydowanie mozna zetrzec ser do zapiekanek i te wszystkie skladniki moga lezec w lodowce w oznaczonych woreczkach ziplock. &lt;br /&gt;Wiem, tarcie produktow mozna szybko zrobic w maszynie i tak robie, ale maszyne trzeba myc miedzy serem a marchewka, a to tez zajmuje cenny&amp;nbsp;czas. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;1 dzien przed: &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Rano wyjmujemy indyka z lodowki, powinien byc juz rozmrozony i gotowy do dalszej obrobki. Myjemy ptaszydlo. Ja podroby i szyje pakuje do woreczka i chowam w zamrazalniku,&amp;nbsp;w wolnej chwili&amp;nbsp;z dodatkiem warzyw bedzie z tego wywar, ktory przyda sie do sosu, nadzienia i zupy na przyjecie w nastepnym roku. &lt;br /&gt;Umytego indyka wrzucamy do brine (wodna marynata) i parkujemy znow na dole lodowki. &lt;br /&gt;Dzis pieczemy ciasta oraz przygotowujemy&amp;nbsp;side dishes (dania towarzyszace) &lt;br /&gt;Mozna juz przygtotowac warstwy zapiekanki w naczyniu, w ktorym jutro bedzie zapieczona i podana na stol. Przygotowujemy wszystkie skladniki do nadzienia, tak aby jutro tylko zamieszac&amp;nbsp;magiczna&amp;nbsp;dlonia i wsunac je do piekarnika. &lt;br /&gt;Mezem robimy ostatnie zakupy czyli warzywa lisciaste i owoce. &lt;br /&gt;Przygotowujemy ewentualne zakaski, ktore wymagaja obrobki termicznej (pasztet) a moga polezec do jutra. W przypdku pasztetu mozna go spokojnie upiec kilka dni wczesniej i przechowywac w zamrazalniku. &lt;br /&gt;Wieczorem nakrywamy stol, ustawiajac na nim nie tylko talerze dla gosci, ale wszystkie naczynia, ktore wczesniej zostaly przypisane odpowiednim daniom, stawiamy tam gdzie maja stac jutro. Tym sposobem unikamy przesuwania i reorganizowania stolu tuz przed obiadem. &lt;br /&gt;Dzis&amp;nbsp;wiemy juz gdzie kto siedzi:)) &lt;br /&gt;Uwaga na leworecznych, tych nalezy usadzic tak, aby nie tracali sie przy jedzeniu z praworecznym sasiadem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Godzina zero czyli swieto: &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Wstajemy radosne i podekscytowane (nie przemeczone) i pieczemy zapiekanki oraz nadzienie do indyka. Jesli jakies danie powinno byc koniecznie zrobione w dniu swieta, to robimy to teraz zaraz rano. &lt;br /&gt;Myjemy i suszymy zielenine na salatki (ja zwykle robie dwie rozne salaty) &lt;br /&gt;W czasie kiedy nasze side dishes i nadzienie sie piecze w piekarniku, my przygotowujemy salaty i umieszczamy je w miskach, ktore juz czekaja na nie na stole. Miske przykrywamy folia spozywcza i zapominamy o niej do czasu kiedy przyjda goscie. &lt;br /&gt;Teraz przygotowujemy tez do pieczenia ptaka, czyli wyjmujemy go z brine i dokladnie osuszamy. &lt;br /&gt;Ptaszydlo piecze sie dosc dlugo, min. 3 godziny ale dokladny sposob pieczenia jest juz w jednej notce, nie bede sie powtarzac. &lt;br /&gt;Chociaz w tym roku po swiecie bedzie nowa:)) bo zmieniam brine i robie male udoskonalenia. &lt;br /&gt;Ptak w piekarniku, gospodyni wyszla spod prysznica i sie pindrzy przed lustrem.... &lt;br /&gt;Wszystko idzie w/g planu. &lt;br /&gt;Maz (partner) w tym czasie, poniewaz juz jest przygotowany na wizyte gosci, zeby mu sie nie nudzilo uklada na desce sery i owoce, ktore sa zakaskami, oraz na stoliku, przy ktorym beda spozywane zakaski uklada wszystko co przygotowalysmy wczesniej (dip, pasztet, nadziewane grzyby itp.) &lt;br /&gt;Wiem, ja mam to szczescie, ze mam ogromny livingroom, w ktorym spokojnie miesci sie stol glowny i stolik do zakasek. Ale tez nie zawsze tak mialam, jak nie bylo osobnego stolika do zakasek to podawalam zakaski jako bufet na przygotowanej do tego celu szafce, lub na stoliku na kolkach.&lt;br /&gt;Raczej unikam podawania zakasek przy stole glownym, bo to chcacy, niechcacy wprowadza to&amp;nbsp;chaos na stole. &lt;br /&gt;Moi goscie schodza sie na 2 godziny przed przewidywanym upieczeniem indyka. &lt;br /&gt;Jest to czas wykorzystany wlasnie na zakaski i w tym czasie spoznialscy maja wybaczone;)) &lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Nikt &lt;/strong&gt;nie odwazy sie spoznic na obiad w moim domu:)) &lt;br /&gt;Nie u mnie, bo ja spoznialskich nie toleruje i musza sie sami obsluzyc, nie biegam, nie podaje, nie nadskakuje i &lt;strong&gt;nigdy nie odgrzewam&lt;/strong&gt; dan, ktore zostaly podane zanim spoznialski sie pojawil. Ja w momencie gdy wyjmuje indyka z piekarnika juz jestem &lt;strong&gt;gosciem. &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Wlasnie co robimy jak indyk jest upieczony? &lt;br /&gt;Ptaszydlo musi odpoczac, my tez musielibysmy odpoczac gdyby nas trzymano w piekarniku przez kilka godzin. Wiec ptaszydlo nakryte folia aluminiowa odpoczywa przez 20-30 minut. &lt;br /&gt;A my w tym czasie do ciagle wlaczonego piekarnika wstawiamy zapiekanki i dania towarzyszace, ktore powinny byc podane na cieplo. Teraz maja szanse podgrzania. &lt;br /&gt;Ach, o malo co zapomnialam, bo ja nie ziemniaczana, ale Wspanialy zajmuje sie oprocz stolem zakasek rowniez gotowaniem ziemniakow. Tak, tak Wspanialy slini sie juz na sama mysl o ziemniakach od tygodnia:)) &lt;br /&gt;I to wszystko, to&amp;nbsp;jest moj sposob na bezstresowe przyjecie swiateczne. &lt;br /&gt;Mam nadzieje, ze komus sie przyda i rowniez mam nadzieje, ze w komentarzach podzielicie sie swoimi uwagami i swoimi sposobami. &lt;br /&gt;A przepisy z ostatnich dwoch lat juz sa w notkach na Gotuje bo musze, oraz nowe, tegoroczne&amp;nbsp;przepisy beda ale po swietach, a ja swietuje Thanksgiving w sobote;)) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. &lt;br /&gt;Zamieszczam te notke na obu blogach, bo nie wszyscy czytaja oba, a mam nadzieje, ze ta notka pomoze chociaz jednej gospodyni w zorganizowaniu przyjecia bez niepotrzebnego stresu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-3521575089354461465?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/3521575089354461465/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2011/11/thanksgivng-czyli-planujemy-swiateczne.html#comment-form' title='5 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3521575089354461465'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3521575089354461465'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2011/11/thanksgivng-czyli-planujemy-swiateczne.html' title='Thanksgivng, czyli planujemy swiateczne przyjecie'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-4445380810090414447</id><published>2011-10-29T19:40:00.004-04:00</published><updated>2011-10-29T19:48:49.267-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Pisz babo pisz;)</title><content type='html'>W polowie pazdziernika zawsze napada mnie na gotowanie. Jest to niezaprzeczalny znak, ze lato sie skonczylo i jesien opanowala moj swiat. A dzis to nawet zima mi sie wkradla o czym pisalam na moim glownym blogu &lt;a href="http://bezodwrotu.blogspot.com/2011/10/tego-jeszcze-nie-bylo.html"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Latem bywam w kuchni, ze tak powiem sporadycznie, bo glownie zywimy sie czym popadnie, ale na zime to chce sie czegos cieplego. No chce sie, zwlaszcza jak czlowiek wraca pozno po calym dniu pracy. &lt;br /&gt;A ze z kolei nie chce sie gotowac, to wpadlam na pomysl, ze gotuje duze ilosci dziele w pojemniki i zamrazam. Pozniej tylko wystarczy z rana wyjac pojemnik z zamrazarki i juz jest gotowy obiad na wieczor. &lt;br /&gt;Wspanialy nazywa te obiady Mystery Dinners, bo ja nie podpisuje pojemnikow, pozniej nie pamietam jak co wygladalo, zreszta po zamrozeniu to 80% zawartosci pojemnikow wyglada tak samo, albo podobnie i tym sposobem nigdy nie wiadomo co zostalo wyjete do rozmrozenia. &lt;br /&gt;I tak juz w ubiegly weekend dopadlam do garow i nagotowalam na zapas: &lt;br /&gt;Barszczyk Ukrainski,&lt;br /&gt;Golabki, &lt;br /&gt;Meatballs w sosie pomidorowym, &lt;br /&gt;Chille con carne. &lt;br /&gt;A w tym tygodniu nie bardzo wiedzialam do czego sie dorwac, wiec zaczelam sie rozgladac po szafkach i polkach lodowki w poszukiwaniu produktow. &lt;br /&gt;Natknelam sie na 6 puszek garbanzo beans (cieciorka) i pomyslalam sobie, ze cos przydaloby sie z tego wyczarowac. W szafce znalazlam woreczek lentils (soczewica) i postanowilam to wykorzystac. &lt;br /&gt;Ilosci w&amp;nbsp;ponizszym przepisie sa na oko, bo nic nie mierzylam, ale wykorzystalam ok. 1 szklanki soczewicy i dwie duze puszki cieciorki. Z tym, ze pamietajcie ja gotowalam gar dla malej armii:))) &lt;br /&gt;Niestety kazdy musi sobie jakos dopasowac te ilosci w/g wlasnych potrzeb. &lt;br /&gt;Pomyslu za wiele nie mialam ale zaczelam od przygotowania bazy warzywnej i tak&amp;nbsp;na dno&amp;nbsp;gara zeliwnego (uwielbiam moje zeliwne gary mimo, ze ciezkie sa jak cholera) wlalam troche oliwy z oliwek na to wsypalam pokrojona w kostke duza cebule. Jak cebula zrobila sie przezroczysta, to dorzucilam do tego pol glowki drobno posiekanego czosnku, gdy zapach czosnku ogarnal kuchnie&amp;nbsp;dodalam posiekane 2 marchewki i 3 lodygi (posiekane) selera naciowego. &lt;br /&gt;Podsmazylam to cale towarzystwo ok. 5 min po czym wrzucilam wyplukana soczewice i wyplukane z zalewy ziarna cieciorki. Zalalam wszystko woda, posolilam, popieprzylam&amp;nbsp;i gotowalam. &lt;br /&gt;Z czysto wrodzonej fantazji dodalam jeszcze listek laurowy i kilka ziaren ziela angielskiego. &lt;br /&gt;Gotowalo sie i gotowalo az cieciorka i soczewica byly miekkie. &lt;br /&gt;Sprobowalam i doszlam do wniosku ze cos mi tu brakuje. &lt;br /&gt;Moim zdaniem wszelkiego rozaju grochy lubia wedzonke, a przeciez soczewica i cieciorka to jakies grochowate sa. &lt;br /&gt;Pokroilam (3cm kawalki)&amp;nbsp;opakowanie plastrow dosc chudego wedzonego boczku, wysmazylam go na osobnej patelni na tyle na ile sie dalo, po czym wysmazone chrupiace kawalki boczku wybralam lyzka cedzakowa i wrzucilam do zupy. &lt;br /&gt;I znow mnie fantazja naszla. &lt;br /&gt;Otworzylam zamrazalnik i wyciagnelam pojemnik z siekanym koprem, ktory zawsze tak przechowuje i wsypalam solidna ilosc kopru do zupy. &lt;br /&gt;Teraz bylam zadowolona. &lt;br /&gt;Postanowilismy, ze zjemy po misce swiezej zupy wlasnie dzis na obiad, a reszte sie jak zawsze zamrozi. &lt;br /&gt;I wlasnie jedlismy kiedy Wspanialy powiedzial: &lt;br /&gt;-- &lt;em&gt;Mam nadzieje, ze zapisujesz przepisy na te zupy co je tworzysz na zime. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;-- Mmmm...&amp;nbsp; no raczej... nie... - &lt;/em&gt;przyznalam sie bez bicia. &lt;br /&gt;-- &lt;em&gt;To pisz babo pisz, bo to naprawde dobra zupa, a Ty potem nie pamietasz i na nastepny rok jest zawsze cos innego. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;-- Ale to ciekawiej jak jest co roku cos nowego. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;-- No owszem ciekawie jest, ale ja czasem chcialbym te sama zupe, a jak sie upominam to Ty zupelnie nie masz pojecia o czym mowie. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;No to zapisalam. &lt;br /&gt;Zdjecia nie bedzie, bo zupa juz zamrozona, a ta co zjedzona tez sie sfotografowac nie da;/ &lt;br /&gt;Jak bede pamietac, to cykne zdjecie jak rozmroze pojemnik kiedys;)) &lt;br /&gt;A narazie polecam, bez dowodow, tak tylko na slowo harcerza...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-4445380810090414447?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/4445380810090414447/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2011/10/pisz-babo-pisz.html#comment-form' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4445380810090414447'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4445380810090414447'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2011/10/pisz-babo-pisz.html' title='Pisz babo pisz;)'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-5544047509512575764</id><published>2011-08-15T21:11:00.001-04:00</published><updated>2011-08-15T21:13:45.444-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce morza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pasta'/><title type='text'>Kreatywnosc z koniecznosci</title><content type='html'>Wczoraj caly dzien i noc padalo. Rano wyszlam na patio, zeby zebrac dojrzale pomidory koktajlowe i zobaczylam, ze czesc z nich popekala z deszczu. Wyrzucic szkoda, polezec nie poleza, wiec musialam cos wydumac zeby je zuzyc. &lt;br /&gt;Wczesniej planowalam na obiad spagetti z krewetkami i tak patrzac na te pomidory przypomnialo mi sie, ze kiedys ogladalam program, w ktorym jakis wloski szef kuchni przyrzadzal wlasnie spagetti z krewetkami i z pomidorkami koktajlowymi. &lt;br /&gt;Nie wiem na ile udalo mi sie odtworzyc to danie z pamieci, bo nie zapisalam nigdzie przepisu, a znalezc go tez nie moglam na necie skoro nie pamietam nazwiska szefa, ale danie wyszlo na tyle ciekawe i smaczne, ze postanowilam zapisac tutaj. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Pasta z krewetkami inaczej&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;makaron spagetti&lt;br /&gt;krewetki swieze, oczyszczone&lt;br /&gt;pomidory koktajlowe&lt;br /&gt;cebula &lt;br /&gt;kilka zabkow czosnku&lt;br /&gt;garsc lisci swiezej bazyli&lt;br /&gt;sol &lt;br /&gt;pieprz&lt;br /&gt;papryka w proszku&lt;br /&gt;oliwa z oliwek lub inny dobry olej&lt;br /&gt;odrobina cukru&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie podaje ilosci, bo ja robilam to danie na dwie osoby, wiec wszystko zalezy od ilosci osob i ich indywidualnego apetytu;) &lt;br /&gt;Wstawic wode na gotowanie makaronu i w tym czasie przygotowywac sos. &lt;br /&gt;Najpierw pokroic pomidory na polowki, lub cwiartki w zaleznosci od wielkosci, ja mialam w sumie dwa rodzaje pomidorow, bo te bardziej czerwone byly kupione i te o dziwnym kolorze to z naszych skrzynek. &lt;br /&gt;Posiekac cebule w kostke sredniej wielkosci i drobno posiekac czosnek. &lt;br /&gt;Sol, pieprz i papryke wymieszac w razem w na tyle duzej misce, zeby zmiescily sie tam wyplukane i wysuszone wczesniej krewetki. &lt;br /&gt;Jak woda sie zacznie gotowac, wrzucic makaron i zaczac glowne przygotowanie sosu. &lt;br /&gt;W duzej patelni rozgrzac oliwe. Krewetki wrzucic do wymieszanych przypraw i po obtoczeniu wrzucic je na ostry ogien. Szybko podsmazajac, doslownie kilka sekund na kazda strone, tak zeby sie tylko przyrumienily ale nie ugotowaly. Wyjac krewetki na osobna miske i do tluszczu na patelni dodac najpierw cebule. Jak juz cebula zacznie mieknac dodac czosnek, kiedy czosnek wydzieli aromat dodac pomidory, a kiedy te z kolei zaczna sie marszczyc dodac pokrojone w paseczki liscie bazyli. &lt;br /&gt;Gotowac na srednim ogniu ok. 3-4 minuty. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wjZDUTL6SRA/TknCfOVmBoI/AAAAAAAADfA/db5h08bz4fc/s1600/IMGP4445.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240px" naa="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-wjZDUTL6SRA/TknCfOVmBoI/AAAAAAAADfA/db5h08bz4fc/s320/IMGP4445.JPG" width="320px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nastepnie dodac wczesniej podsmazone krewetki i dusic je w sosie przez ok. 4 minuty, w zaleznosci od wielkosci krewetek. Uwazac, zeby nie za dlugo, bo przegotowane krewetki sa gumiaste w smaku i nie dobre. W tym czasie powinien sie ugotowac makaron, ktory ja wyjmuje specjalna lyzka prosto z wody do patelni z sosem. W ten sposob ociekajacy woda makaron latwiej laczy sie z sosem. &lt;br /&gt;Calosc wymieszac, przykryc pokrywka i wylaczyc gaz. Po kilku kolejnych minutach danie jest gotowe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2HJZcmYxluk/TknDdQIUEtI/AAAAAAAADfE/--Bg-fUIRSg/s1600/IMGP4447.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240px" naa="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-2HJZcmYxluk/TknDdQIUEtI/AAAAAAAADfE/--Bg-fUIRSg/s320/IMGP4447.JPG" width="320px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Podawac skropione oliwa z oliwek i sokiem cytrynowym. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-5544047509512575764?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/5544047509512575764/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2011/08/kreatywnosc-z-koniecznosci.html#comment-form' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/5544047509512575764'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/5544047509512575764'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2011/08/kreatywnosc-z-koniecznosci.html' title='Kreatywnosc z koniecznosci'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-wjZDUTL6SRA/TknCfOVmBoI/AAAAAAAADfA/db5h08bz4fc/s72-c/IMGP4445.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-7802547582680935663</id><published>2011-07-03T19:02:00.001-04:00</published><updated>2011-07-03T19:02:55.968-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jarskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='piknik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='salatki'/><title type='text'>Szybko, latwo i piknikowo</title><content type='html'>Bylismy w wczoraj w upstate, w pieknym miasteczku zwanym Cold Spring, ktore jest otoczone gorami i lasami, wiec pomyslalam, ze to dobra okazja, zeby zabrac ze soba koszyk piknikowy. &lt;br /&gt;A poniewaz projekt wyjazdu jak zwykle zrodzil sie na dzien przed, musialam zrobic cos szybkiego i jednoczesnie smacznego. &lt;br /&gt;Tym sposobem powstala salatka z tortellini. &lt;br /&gt;Nie podaja ilosci skladnikow, bo to wszystko robi sie na oko:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Salatka z trotellini&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierozki trotellini&lt;br /&gt;Piniole &lt;br /&gt;Brokuly&lt;br /&gt;Papryka &lt;br /&gt;Pomidory koktajlowe &lt;br /&gt;Pesto &lt;br /&gt;Tarty Parmezan &lt;br /&gt;Oliwa z oliwek&lt;br /&gt;Pieprz i ewentualnie sol do smaku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierozki ugotowac, w tym czasie kiedy sie gotuja przygotowac reszte. Na suchej patelni lekko podrumienic piniole, dodac do nich rozyczki brokul i papryke pokrojana w kawalki. Ja ledwie podgrzewam brokuly i papryke, bo lubie jak sa prawie surowe, jesli ktos lubi bardziej podsmazone, to prosze bardzo, nie ma problemu:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-QlCpAXBhOEc/ThD0pBvdd1I/AAAAAAAADU4/vSt-De8hRCE/s1600/tortellini+salad+%25282%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240px" i$="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-QlCpAXBhOEc/ThD0pBvdd1I/AAAAAAAADU4/vSt-De8hRCE/s320/tortellini+salad+%25282%2529.JPG" width="320px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Do odcedzonych i goracych pierozkow dodac pesto i wymieszac, nastepnie dodac zawartosc patelni i pomidory koktajlowe, dodac oliwke i swiezo starty Parmezan. Popieprzyc i lekko posolic do smaku, ja nie sole, bo unikamy soli, ale zdaje sobie sprawe z faktu, ze wiekszosc lubi posolone. &lt;br /&gt;Wymieszac i gotowe. &lt;br /&gt;Mozna jesc na cieplo, mozna rownie dobrze na zimno. &lt;br /&gt;Salatka jest smaczna i bardzo latwa w przygotowaniu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-uz-pGC3If1k/ThD0xakC37I/AAAAAAAADU8/ZVA5vcSASuY/s1600/tortellini+salad.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240px" i$="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-uz-pGC3If1k/ThD0xakC37I/AAAAAAAADU8/ZVA5vcSASuY/s320/tortellini+salad.JPG" width="320px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-7802547582680935663?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/7802547582680935663/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2011/07/szybko-latwo-i-piknikowo.html#comment-form' title='9 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/7802547582680935663'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/7802547582680935663'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2011/07/szybko-latwo-i-piknikowo.html' title='Szybko, latwo i piknikowo'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-QlCpAXBhOEc/ThD0pBvdd1I/AAAAAAAADU4/vSt-De8hRCE/s72-c/tortellini+salad+%25282%2529.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-290219860112185026</id><published>2011-05-08T21:23:00.000-04:00</published><updated>2011-05-08T21:23:38.110-04:00</updated><title type='text'>Bajaderki czyli jak wykorzystac resztki ciast</title><content type='html'>Tak sie zlozylo, ze po Wielkanocy zostalo mi ciasto czekoladowo-migdalowe, nie cale, ale polowa. I u mnie jak nie zostalo zjedzone w czasie swiat, to pies pogrzebany. Wspanialy nie ruszy, bo "swieta sie juz skonczyly", ale czyms nowym nie pogardzi, bo slodkie owszem lubi. &lt;br /&gt;Szkoda mi bylo wyrzucic tego ciasta i przypomnialam sobie jak to dawno temu w Polsce z takich resztek, lub nawet nieudanych ciast robilo sie bajaderki. Przepisu nie mialam, ale mniej wiecej pamietalam na czym to polega i tym sposobem zrobilam calkiem smaczne bajaderki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Bajaderki &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skladniki podaje orientacyjnie, bo wszystko zalezy od tego jakie ciasto uzywamy, ale staralam sie mniej wiecej zwazyc i zmierzyc co sie dalo. &lt;br /&gt;I tak w moim przypadku mialam: &lt;br /&gt;580g ciasta&lt;br /&gt;150ml mleka&lt;br /&gt;75g masla &lt;br /&gt;paczka herbatnikow&lt;br /&gt;200g powidel sliwkowych &lt;br /&gt;szklanka rodzynek&lt;br /&gt;wiorki kokosowe i siekane&amp;nbsp;migdaly do obtoczenia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rodzynki namoczylam na noc w rumie i rano odcedzilam, rum mozna potem wykorzystac do herbaty czy kawy, taka procentowa wkladka nie zaszkodzi:)&lt;br /&gt;Ciasto pokruszylam w malakserze, mleko zagotowalam z maslem i wystudzone dodalam do ciasta. &lt;br /&gt;Do okruchow ciasta dodalam wystudzona mieszanke mleka z maslem, rodzynki, powidla sliwkowe i pokruszone herbatniki. &lt;br /&gt;Herbatniki to w zasadzie dodalam tylko dlatego, ze mikstura wyszla za miekka. &lt;br /&gt;Jesli ciasto podstawowe jest suche, to prawdopodobnie nie beda potrzebne, ale warto je miec pod reka, na wszelki wypadek. Najlepiej tez dodawac skladniki stopniowo caly czas w miedzyczasie mieszajac, wtedy jest sie latwiej zorientowac czy potrzeba wiecej skladnikow mokrych, czy suchych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-o_JJ-QDbZmg/Tcc_4Zma33I/AAAAAAAADDs/5j4RcB5w6CM/s1600/002.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240px" j8="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-o_JJ-QDbZmg/Tcc_4Zma33I/AAAAAAAADDs/5j4RcB5w6CM/s320/002.JPG" width="320px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Calosc dobrze wymieszac, sprobowac czy nie nalezy dodac troche cukru jesli ciasto bylo nie slodkie, ja nie dodawalam, bo moje ciasto bylo czekoladowe, a wiec mialo&amp;nbsp;wystarczajaco duzo slodyczy i zdecydowany smak. Teraz z mieszanki nalezy utoczyc kulki i obtoczyc je w wiorkach, albo pokruszonych orzechach, lub migdalach. Jesli masa jest sucha i wiorki nie przylegaja mozna zrobic polewe czekoladowa i najpierw obtoczyc kazda bajaderke w polewie, a potem w wiorkach. &lt;br /&gt;Ja robilam bez polewy, bo moje ciasto bylo dosc miekkie, jesli jest za miekkie i klei sie do rak, to trzeba wstawic na godzine lub dwie do lodowki, zeby stezalo. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-itT4EsU7Sd8/Tcc_6v_7pFI/AAAAAAAADDw/hdetVRY0acA/s1600/004.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240px" j8="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-itT4EsU7Sd8/Tcc_6v_7pFI/AAAAAAAADDw/hdetVRY0acA/s320/004.JPG" width="320px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;I prosze&amp;nbsp;juz gotowe bajaderki, ktore tez radze przechowywac w lodowce, chociaz znikaja zaskakujaco szybko:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-290219860112185026?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/290219860112185026/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2011/05/bajaderki-czyli-jak-wykorzystac-resztki.html#comment-form' title='15 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/290219860112185026'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/290219860112185026'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2011/05/bajaderki-czyli-jak-wykorzystac-resztki.html' title='Bajaderki czyli jak wykorzystac resztki ciast'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-o_JJ-QDbZmg/Tcc_4Zma33I/AAAAAAAADDs/5j4RcB5w6CM/s72-c/002.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-8284297014657037529</id><published>2011-05-01T14:46:00.001-04:00</published><updated>2011-10-30T07:51:50.827-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Passover'/><title type='text'>Passover jeszcze raz</title><content type='html'>Od czasu kiedy zrobilam ten torcik z macy Wspanialy staral sie mnie przygotowac na ewentualna porazke, nie dowierzal, ze cos takiego moze sie udac z macy. &lt;br /&gt;Ja, poniewaz nie mam zadnego doswiadczenia z maca, tez nie mialam pojecia czy przy probie krojenia "cegla" sie nie rozsypie na drobne okruchy, wiec dalej kombinowalam, co by tu jeszcze wymyslic na uratowanie deseru. &lt;br /&gt;No i wymyslilam, przypomnialam sobie, ze Wspanialy zakupil paczke macaroons (ciasteczka kokosowe) tak na wszelki wypadek, bo to jest "kuloodporny, pewny deser na Passover". &lt;br /&gt;Wzielam te paczke ciastek, wrzucilam do malaksera i rozdrobnilam najdrobniej jak sie dalo. &lt;br /&gt;Te ciastka sa kleiste i bardzo slodkie, wiec pomyslalam sobie, ze beda dobrym partnerem do nadzienia key lime (z limonek). &lt;br /&gt;Wylepilam forme do tart (tak sie chyba po polsku nazywa pie) okruchami ciastek i zabralam sie do robienia key lime nadzienia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Key lime "budyn" &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 puszki mleka skondensowanego &lt;br /&gt;3 zoltka&lt;br /&gt;3 bialka &lt;br /&gt;1 szklanka soku z limonek &lt;br /&gt;skorka otarta z jednej limonki &lt;br /&gt;2 lyzki stolowe cukru pudru &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrzac piekarnik do temperatury 160C. &lt;br /&gt;W mikserze zmiksowac mleko, zoltka, sok z limonek i otarta skorke na jednolita mase. &lt;br /&gt;Wylac calosc na wylozona pokruszonymi ciastkami forme i zapiec przez 10 min. &lt;br /&gt;W tym czasie ubic sztywna piane z bialek z dodatkiem 2 lyzek cukru pudru i wylozyc ja na ciasto. W zaleznosci od gustu mozna ja rowno rozsmarowac, albo ukladac bezksztaltnymi kupkami tak jak ja to zrobilam. Wstawic calosc do piekarnika na kolejne 10 minut po czym opalic wierzch piany ogniem z bakers torch (to taki cukierniczy palnik) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Ds3rFA3qIn8/Tb2po7Zb37I/AAAAAAAAC9E/HCYIaZ4-yWk/s1600/IMGP4157.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240px" j8="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-Ds3rFA3qIn8/Tb2po7Zb37I/AAAAAAAAC9E/HCYIaZ4-yWk/s320/IMGP4157.JPG" width="320px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;I tu wlasnie dalam ciala:)) Poniewaz nie posiadam palnika, to wstawilam calosc do piekarnika ustawionego na funkcje broil i 2 minuty jednak bylo troche za dlugo;/ Prawdopodobnie wystarczylaby minuta, no ale na bledach sie czlowiek uczy. Na szczescie nikt z gosci nie narzekal, a ja calosc posypalam jeszcze dodatkowo otarta skorka z lemonki i jakos uszlo w tloku;)) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-F-KkSK6SIQE/Tb2pq9T8FqI/AAAAAAAAC9I/0BE9cSirjmU/s1600/IMGP4158.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240px" j8="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-F-KkSK6SIQE/Tb2pq9T8FqI/AAAAAAAAC9I/0BE9cSirjmU/s320/IMGP4158.JPG" width="320px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W sumie tarta jest pyszna i kombinacja slodkiego spodu z duza iloscia kwasnego soku z lemonek doskonale sie balansuje. &lt;br /&gt;Tarte nalezy przechowywac caly czas w lodowce.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-8284297014657037529?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/8284297014657037529/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2011/05/passover-jeszcze-raz.html#comment-form' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/8284297014657037529'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/8284297014657037529'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2011/05/passover-jeszcze-raz.html' title='Passover jeszcze raz'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Ds3rFA3qIn8/Tb2po7Zb37I/AAAAAAAAC9E/HCYIaZ4-yWk/s72-c/IMGP4157.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-5679312192249720632</id><published>2011-05-01T12:13:00.001-04:00</published><updated>2011-10-30T07:52:33.224-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Passover'/><title type='text'>Dalszy ciag deserow na Passover</title><content type='html'>Nastepnym ciastem, ktore sie doskonale nadaje na Passover jest: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ciasto czekoladowo-migdalowe&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 i 1/4 szklanki migdalow &lt;br /&gt;160g masla &lt;br /&gt;225g ciemnej czekolady&lt;br /&gt;1/2 szklanki cukru (jak ktos lubi slodkie ciasta mozna dac wiecej) &lt;br /&gt;6 zoltek&lt;br /&gt;3 bialka&lt;br /&gt;2 lyzki stolowe cukru do piany z bialek&lt;br /&gt;otarta skorka z jednej pomaranczy &lt;br /&gt;1 lyzka stolowa ciemnego rumu &lt;br /&gt;1/3 lyzeczki soli &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzac do temp. 180C i podgrzac w nim obrane ze skorki migdaly tak aby sie wysuszyly ale nie przypalily (moga miec lekko zloty kolor) ok. 6-7 minut. &lt;br /&gt;Wystudzone migdaly zmielic drobno w malakserze na konsystencje grysiku, uwazac, zeby nie zrobila sie pasta. &lt;br /&gt;Posiekac maslo i razem z pokruszona czekolada rozpuscic w kapieli wodnej. Odstawic do przestygniecia, w tym czasie nasmarowac forme maslem i wysypac cukrem pudrem, albo mozna w tym celu kupic kosherna maca meal. Pamietajmy, ze w Passover nie wolno uzywac zwyklej maki. &lt;br /&gt;Mikserem zmiksowac na puszysta, jasna piane&amp;nbsp;6 zoltek i 1/2 szklanki cukru. &lt;br /&gt;Dodac sol, rum i otarta skorke z pomaranczy,&amp;nbsp;a nastepnie rozpuszczona czekolade z maslem oraz porcjami zmielone migdaly. &lt;br /&gt;W osobnej misce ubic piane z 3 bialek, jak piana jest juz lekko sztywna dodac powoli 2 lyzki cukru i ubijac dalej na sztywno. &lt;br /&gt;Wylaczyc mikser i sztywna piane dodawac powoli do mieszanki czekoladowo-migdalowej. Najpierw 1/3 porcji piany delikatnie wymieszac i potem dodac reszte. &lt;br /&gt;Piec w temp. 180C ok. 35 do 40 minut. &lt;br /&gt;Ciasto wyrasta, ale potem opada i w rezultacie jest dosc niskie i miekkie w srodku, a wiec metoda patyczkowa nie jest odpowiednim wykladnikiem, bo patyczek zawsze wyjdzie z ciasta lekko klejacy. &lt;br /&gt;Podawac posypane cukrem pudrem, albo z bita smietanka. &lt;br /&gt;Ja serwowalam posypane cukrem pudrem i pokropione lekko polewa czekoladowa: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-72NWcWdAM0s/Tb2GL_yWPeI/AAAAAAAAC8U/bWNW3nQ-6b4/s1600/IMGP4156.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240px" j8="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-72NWcWdAM0s/Tb2GL_yWPeI/AAAAAAAAC8U/bWNW3nQ-6b4/s320/IMGP4156.JPG" width="320px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ciasto jest bardzo smaczne, czekoladowe z wyraznym dodatkiem migdalow i lekka nutka pomaranczy, ktora podkresla bukiet smakowy calosci.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-5679312192249720632?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/5679312192249720632/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2011/05/dalszy-ciag-deserow-na-passover.html#comment-form' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/5679312192249720632'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/5679312192249720632'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2011/05/dalszy-ciag-deserow-na-passover.html' title='Dalszy ciag deserow na Passover'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-72NWcWdAM0s/Tb2GL_yWPeI/AAAAAAAAC8U/bWNW3nQ-6b4/s72-c/IMGP4156.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-4000581995485957721</id><published>2011-04-30T19:03:00.001-04:00</published><updated>2011-04-30T21:25:31.844-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Passover'/><title type='text'>Desery na Passover</title><content type='html'>Tak sie zlozylo, ze w tym roku musialam zrobic z okazji Wielkanocy desery odpowiadajace restrykcjom zydowskiego swieta Passover. Restrykcje sa dosc powazne, bo nie wolno w takich deserach uzywac maki, a to juz wydawaloby sie wyklucza pieczenie ciast. &lt;br /&gt;Niekoniecznie, jak sie okazuje:) &lt;br /&gt;Myslalam, myslalam az wymyslilam. &lt;br /&gt;I tak postanowilam zrobic przekladaniec z macy, cos na podobienstwo Stefanki, ktora jest robiona z herbatnikow przekladanych kremem. &lt;br /&gt;Maca jest jednak bardzo krucha i sucha, wiec pomyslalam, ze warto byloby ja czyms nasaczyc. &lt;br /&gt;W tym celu przygotowalam "poncz" z mocnego naparu kawy z dodatkiem likieru kawowego. &lt;br /&gt;Ale nie da sie macy nasaczac przez zanurzenie, bo sie bardzo szybko kruszy, w zwiazku z czym polozylam kawalek macy na desce do krojenia i nasaczalam ja pedzelkiem moczonym w ponczu. &lt;br /&gt;Tak przygotowany plaster macy nalezy zostawic na 2-3 minuty a potem posmarowac kremem. &lt;br /&gt;Ja zrobilam kerem waniliowy z dodatkiem soku z cytryny, ale moze byc kazdy inny krem jaki lubimy. &lt;br /&gt;I tak kolejno nasaczamy kawalek macy, odczekujemy kilka minut zeby krem nie splywal i smarujemy kremem, przykladamy nastepnym kawalkiem i powtarzamy cala operacje: nasaczanie, czekanie, smarowanie. &lt;br /&gt;Na koniec jak juz jest calosc zrobiona, ja mialam 12 warstw to obciazamy powstaly torcik inna deska do krojenia i stawiamy na niej cos ciezkiego. Moze byc sloik z dzemem, ogorkami cos co spowoduje, ze poszczegolne warstwy beda sie laczyly. &lt;br /&gt;Nastepnego dnia przygotowujemy polewe czekoladowa (w/g wlasnego przepisu) lub jak w moim przypadku 100g gorzkiej czekolady na 100 ml slodkiej smietanki rozpuszczone razem w kapieli wodnej. &lt;br /&gt;Jak polewa zaczna stygnac i gestniec to caly torcik smarujemy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-NvUdqCFq6ng/TbyURT7gkKI/AAAAAAAAC8I/ZtQk_pWbd7U/s1600/IMGP4155.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" j8="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-NvUdqCFq6ng/TbyURT7gkKI/AAAAAAAAC8I/ZtQk_pWbd7U/s320/IMGP4155.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tak wyglada calosc. &lt;br /&gt;Torcik radze wkonac na dwa dni przed konsumpcja, wtedy jest bardziej miekki. &lt;br /&gt;A jesc najlepiej tego samego dnia kiedy zostal pokrojony, bo niestety pokrojone czesci szybko wysychaja. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-24z3on6jGGA/TbyUfeylklI/AAAAAAAAC8M/D2AZblK93g0/s1600/stefanka+z+macy.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" j8="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-24z3on6jGGA/TbyUfeylklI/AAAAAAAAC8M/D2AZblK93g0/s320/stefanka+z+macy.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smakuje taki torcik bardzo podobnie do wafli domowej roboty i jest naprawde doskonalym pomyslem na passoverowe swieto. &lt;br /&gt;W nastepnych notkach podam przepis jeszcze na ciasto czekoladowo-migdalowe, ktore rowniez nadaje sie na Passover bo jest pieczone bez maki, oraz na passoverowa key lime pie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-4000581995485957721?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/4000581995485957721/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2011/04/desery-na-passover.html#comment-form' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4000581995485957721'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4000581995485957721'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2011/04/desery-na-passover.html' title='Desery na Passover'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-NvUdqCFq6ng/TbyURT7gkKI/AAAAAAAAC8I/ZtQk_pWbd7U/s72-c/IMGP4155.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-4745098066740568330</id><published>2011-04-30T18:39:00.001-04:00</published><updated>2011-04-30T18:45:57.409-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przyprawy i marynaty'/><title type='text'>Przyprawy i marynaty</title><content type='html'>Postanowilam zalozyc nowy dzial, w ktorym bede umieszczac mieszanki przypraw i marynat do mies, ktore czesto robie jednorazowo a potem nie pamietam co z czym namieszalam:) &lt;br /&gt;I tak piewsza mikstura, to marokanska mieszanka przypraw suchych,&amp;nbsp; ktora robilam w tym roku na Wielkanoc do jagnieciny. &lt;br /&gt;Jesli ktos lubi takie egzotyczne smaki to polecam, mysle, ze marokanskie przyprawy szczegolnie dobrze sprawdzaja sie w przypadku jagnieciny lub miesa koziego, ktore charakteryzuje troche inny smak i zapach. Pewnie tez bylaby to dobra mieszanka do niektorych mies dziczyzny. &lt;br /&gt;Generalnie mieszanka marokanska moze zawierac ok. 30 roznych przypraw, ja znalazlam w necie kombinacje ograniczajaca sie do 12 i mysle, ze to wystarczy:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Mieszanka marokanska: &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 lyzki stolowe imbiru&lt;br /&gt;2 lyzki stolowe mielonej kolendry&lt;br /&gt;1 i 1/2 lyzki stolowej kminu rzymskiego&lt;br /&gt;1 i 1/2 lyzki stolowej kardamonu &lt;br /&gt;1 i 1/2 lyzki stolowej czarnego pieprzu&lt;br /&gt;1 i 1/4 lyzki stolowej galki muszkatolowej &lt;br /&gt;1 lyzka stolowa kurkumy &lt;br /&gt;1 lyzka stolowa ziela angielskiego &lt;br /&gt;1 lyzka stolowa cynamonu &lt;br /&gt;1 lyzka stolowa papryki &lt;br /&gt;1/2 lyzki stolowej pieprzu kajenskiego &lt;br /&gt;duza szczypta szafranu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepiej uzywac wszystkie skladniki (oprocz szafranu) w formie sproszkowanej, jesli nie mozna dostac, to nalezy ziarenka utluc w mozdzierzu lub zmielic w mlynku do przypraw. &lt;br /&gt;Wszystko razem wymieszac i nacierac mieso przed pieczeniem, ja pozwalam aby takie mieso polezalo ok. 2 godzin przed obrobka termiczna, wtedy przyprawy maja czas lepiej nasiaknac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniewaz uzywalam tej kombinacji przypraw, a jest ona dosc aromatyczna, to marynate przygotowalam bardzo delikatna zeby nie kolidowala z przyprawami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Marynata do jagnieciny&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;oliwka z oliwek, sok z cytryny, mieta, sol, pieprz i czosnek wycisniety przez praske. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie podaje ilosci bo to zalezy od wielkosci kawalka miesa, ale wszystkie skladniki nalezy polaczyc i nasmarowane solidnie taka miksutra mieso odlozyc do lodowki na 6-8 godzin, najlepiej na noc.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-4745098066740568330?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/4745098066740568330/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2011/04/przyprawy-i-marynaty.html#comment-form' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4745098066740568330'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4745098066740568330'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2011/04/przyprawy-i-marynaty.html' title='Przyprawy i marynaty'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-7782673497879774433</id><published>2011-02-21T18:13:00.000-05:00</published><updated>2011-02-21T18:13:33.296-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Dla milosnikow pesto</title><content type='html'>Oboje ze Wspanialym bardzo lubimy pesto, ciagle jeszcze mam w zamrazalniku zapas pesto wlasnej roboty, wiec sie bardzo ucieszylam jak znalazlam w miesieczniku Food Network przepis na zupe z pesto. &lt;br /&gt;Makaronow nie jadamy za wiele, wiec tych zrobionych zapasow tez nie ubywa. &lt;br /&gt;Przepis na pesto jest &lt;a href="http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/07/bazylia.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;A teraz przystepujemy do zupy:) &lt;br /&gt;Najpierw opalilam dwie czerwone papryki, mozna to zrobic w piekarniku, ale ja zrobilam normalnie na palniku gazowym. Trzeba tylko stac i obracac papryke, tak aby skora sie dokladnie zweglila. Takie opalone czarne papryki wrzucamy na 5-8 minut do papierowej torby, albo owijamy recznikiem papierowym i wrzucamy do plastikowego ziplock lub innej plastikowej torebki. &lt;br /&gt;Po kilku minutach jak papryki ostygna to bardzo latwo schodzi z nich zweglona skora, wycinamy nasiona i kroimy w paski, lub kostke jak tam komu w glowie gra. &lt;br /&gt;Nastepnie na dno garnka, w ktorym bedziemy gotowac zupe wlewamy troche oliwy z oliwek i wrzucamy kilka zabkow czosnku pokrojone w plasterki, albo posiekane. Jak czosnek zacznie pachniec dosypujemy troche red pepper flakes (to jest mieszanka suchej skory i ziarenek z ostrej papryki). &lt;br /&gt;Nastepnie dodajemy do tego wyplukana fasole z puszki, ja dalam czerwona bo akurat taka mialam w domu, ale w przepisie byla biala. Fasola, to fasola, z biala zupa pewnie mialaby nieco ladniejszy wyglad, ale co tam:) Dodajemy do tego szklanke wody i gotujemy na malym ogniu az zacznie troche gestniec. Teraz kolej na pesto i tarty parmesan. Parmesan zageszcza calosc, wiec teraz dodajemy gotowany wywar z kurczaka, ktorym regulujemy gestosc zupy. Dodajemy tez siekany seler lodygowy. Na koniec gotowania kiedy seler i fasola sa miekkie dodajemy wczesniej posiekana papryke i posiekane oliwki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-HOO8kTyGoAI/TWLvtEJlaiI/AAAAAAAACdc/01UhpyUrc1U/s1600/pesto+soup.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" j6="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-HOO8kTyGoAI/TWLvtEJlaiI/AAAAAAAACdc/01UhpyUrc1U/s320/pesto+soup.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ja jak zwykle gotowalam te zupe "na oko", bo gotowalam duzo wieksza ilosc niz przewidywal przepis,&amp;nbsp;ale postaram sie podac&amp;nbsp;mniej wiecej ilosci skladnikow jakie byly w przepisie: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5 zabkow czosnku&lt;br /&gt;szczypta red pepper flakes&lt;br /&gt;2 puszki fasoli&lt;br /&gt;1 cup wody&lt;br /&gt;3 lyzki stolowe pesto&lt;br /&gt;2 lyzki stolowe tartego parmesanu&lt;br /&gt;3 cups wywaru&amp;nbsp;z kurczaka&lt;br /&gt;1 cup posiekanego selera lodygowego &lt;br /&gt;1/4 cup papryki &lt;br /&gt;1/4 cup oliwek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tego wszystkiego ja dalam zdecydowanie wiecej pepper flakes i pesto, bo lubimy ostre i lubimy pesto:)) &lt;br /&gt;Zupa jest naprawde dobra i niecodzienna, mysle, ze jak ktos lubi pesto, to na pewno bedzie mu smakowala.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-7782673497879774433?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/7782673497879774433/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2011/02/dla-milosnikow-pesto.html#comment-form' title='15 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/7782673497879774433'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/7782673497879774433'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2011/02/dla-milosnikow-pesto.html' title='Dla milosnikow pesto'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-HOO8kTyGoAI/TWLvtEJlaiI/AAAAAAAACdc/01UhpyUrc1U/s72-c/pesto+soup.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-4379616948561853651</id><published>2010-12-29T22:07:00.002-05:00</published><updated>2010-12-29T22:18:15.949-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Prosto z Ameryki;)</title><content type='html'>Przegladam czasem polskie fora kucharskie i bardzo czesto trafiam na przepis, w ktorym autor/ka pisze "oryginalny przepis prosto z Ameryki" Niezmiennie takie stwierdzenie wywoluje na mojej twarzy usmiech, bo ilekroc szukam jakiegos przepisu na "oryginalnych amerykanskich stronach kucharskich" to sie okazuje, ze jest ich kilka, kilkanascie lub nawet kilkadziesiat i kazdy oryginalny, choc inny i kazdy z Ameryki:))) &lt;br /&gt;Wiec tym razem postanowilam skorzystac z oryginalnego przepisu prosto z Ameryki, a zeby bylo jeszcze dokladniej i bardziej oryginalnie to przepis pochodzi ze zbiorow Babci znanej w Ameryce szefowej Pauli Deen. &lt;br /&gt;Klekajcie narody, czy moze byc cos bardziej oryginalnego? i prosto z Ameryki? w dodatku stary przepis? bo sama Paula Deen jest juz po 60ce, a przepis jest jej babci... &lt;br /&gt;Kryste!!! Sama sobie nie dowierzam, toz to &lt;strong&gt;antyk!!! &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;A tym antykiem jest nic innego tylko red velvet cake:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRv0eYoajzI/AAAAAAAACLE/T0_wL3Xs15Q/s1600/red+velvet.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRv0eYoajzI/AAAAAAAACLE/T0_wL3Xs15Q/s320/red+velvet.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Paula's grandmother Red Velvet Cake&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1.5 cups cukru &lt;br /&gt;225g masla o temperaturze pokojowej&lt;br /&gt;2 jajka &lt;br /&gt;2 lyzki stolowe kakao&lt;br /&gt;czerwony barwnik spozywczy&lt;br /&gt;2.5 cups maki&lt;br /&gt;1 lyzeczka soli &lt;br /&gt;1 cup maslanki &lt;br /&gt;1 lyzeczka vanilii &lt;br /&gt;1/2 lyzeczki sody do pieczenia&lt;br /&gt;1 lyzka octu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrzac piekarnik do temp. 180c &lt;br /&gt;W mikserze zmiksowac maslo z cukrem na pulchna mase, dodac jajka pojedynczo i miksowac az do calkowitego polaczenia. Dodac kakao i barwnik spozywczy. Barwnik dodawac powoli do uzyskania odpowiedniego koloru w/g gustu i potrzeb:) Wymieszac make z sola i dodawac do miksowanej masy na zmiane z maslanka. Na koniec dodac sode zmieszana z octem i vanilie. &lt;br /&gt;Wylozyc ciasto do natluszczonej i obsypanej maka duzej tortownicy. Piec ok. 60 min. sprawdzajac patyczkiem czy ciasto jest upieczone. &lt;br /&gt;Ja zostawilam ciasto na noc, bo latwiej sie kroi nastepnego dnia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRv0xgkYy_I/AAAAAAAACLM/kzoZ0-Y-KWA/s1600/red+velvet+%25283%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRv0xgkYy_I/AAAAAAAACLM/kzoZ0-Y-KWA/s320/red+velvet+%25283%2529.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Krem &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;340g serka philadelphia o temp. pokojowej&lt;br /&gt;170g masla o temp. pokojowej &lt;br /&gt;1.5&amp;nbsp;cups marshmallows &lt;br /&gt;500g cukru pudru&lt;br /&gt;1.5&amp;nbsp;cups wiorek kokosowych &lt;br /&gt;1.5 cups rozdrobnionych orzechow nerkowcow&lt;br /&gt;kilka kropli soku z cytryny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marshmallows roztopic w kapieli wodnej. W mikserze zmiksowac maslo, serek i cukier puder na puszysta mase, dodac roztopione marshmallows. Wmieszac delikatnie orzechy i wiorki kokosowe, oraz dodac odrobine soku z cytryny dla podkreslenia smaku.&lt;br /&gt;Ciasto przekroic poziomo na dwie lub trzy platy i smarowac kremem. Calosc udekorowac reszta kremu. &lt;br /&gt;Ja zrobilam jeszcze dodatkowo poncz z herbaty wzmocnionej dodatkiem spirytusu i polalam kazda czesc ciasta przed przelozeniem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRv0oK-aQyI/AAAAAAAACLI/j3b_9y6OR9w/s1600/red+velvet+%25282%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRv0oK-aQyI/AAAAAAAACLI/j3b_9y6OR9w/s320/red+velvet+%25282%2529.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W oryginalnym przepisie sa wieksze ilosci cukru, ale ja tutaj podaje juz zmniejszone, tak jak ja uzylam, bo nie lubimy za slodkich ciast. To jest i tak slodkie, bo sam krem jest bardzo slodki, dlatego ta odrobina soku z cytryny jest konieczna dla zaostrzenia smaku. &lt;br /&gt;Rowniez poncz ze spirytusem neutralizuje slodkosc ciasta. &lt;br /&gt;W sumie ciasto jest naprawde pyszne i polecam z czystym sumieniem:))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-4379616948561853651?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/4379616948561853651/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/prosto-z-ameryki.html#comment-form' title='14 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4379616948561853651'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4379616948561853651'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/prosto-z-ameryki.html' title='Prosto z Ameryki;)'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRv0eYoajzI/AAAAAAAACLE/T0_wL3Xs15Q/s72-c/red+velvet.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-4821909289692892941</id><published>2010-12-26T18:40:00.002-05:00</published><updated>2010-12-26T18:48:36.898-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mieso'/><title type='text'>Rolada ze schabu</title><content type='html'>Wpisalam przed chwila 9 notek z przepisami na ciastka i tak mi sie slodko zrobilo, az mnie mdli:) wiec musze napisac cos innego, zanim zacznie mi sie slabo robic. &lt;br /&gt;Moze to i dobrze, bo tym razem na swiateczny obiad przygotowalam calkiem ciekawa rolade ze schabu. Jest to calkowicie wytwor mojej wyobrazni, czyli zupelnie autorski moj przepis. &lt;br /&gt;Chcialam cos innego, cos ciekawego, wiec myslalam az wymyslilam. &lt;br /&gt;Niestety przepis ma jedna wade, nie potrafie dokladnie okreslic ilosci skladnikow, ale i tak chyba kazdy, kto bedzie chcial z niego skorzystac, bedzie musial dopasowac sobie ilosci do swoich wlasnych potrzeb w zaleznosci od wielkosci schabu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Rolada ze schabu&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;schab ok. 2kg. &lt;br /&gt;maslo ziolowe, czyli maslo wymieszane z mieszanka ziol w/g wlasnych upodoban&lt;br /&gt;suszona zurawina ok. 1/2 cup&lt;br /&gt;suszone morele ok. 1/2 cup&lt;br /&gt;koniak lub brandy do zamoczenia owocow&lt;br /&gt;1 duze jablko pokrojone w mala kostke&lt;br /&gt;2 male szalotki &lt;br /&gt;kozi serek ok. 150g&lt;br /&gt;sol, pieprz, papryka, czosnek w proszku, majeranek razem wymieszane. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zurawine i posiekane w kostke morele zalac podgrzanym koniakiem lub brandy i odstawic na 30-45 minut po czym osaczyc na sitku. &lt;br /&gt;Schab najlepiej zamrozic a potem rozmrozic ale nie calkowicie, podejrzewam, ze taki lekko zamrozony od srodka latwiej jest kroic. Naciac na dlugosc z boku i rozkladajac mieso na plasko nacinac i rozkladac tworzac slimaka tak aby powstal plaski plat miesa. &lt;br /&gt;Nie wazne, ze nam sie krzywo natnie, bo gotowy plat miesa nakrywamy folia spozywcza i tluczemy plaska strona tluczka do wyrownania. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRfOyT4t9lI/AAAAAAAACJc/_BXuLfwMV8c/s1600/schab.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRfOyT4t9lI/AAAAAAAACJc/_BXuLfwMV8c/s320/schab.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Przygotowany plat miesa posypac&amp;nbsp;mieszanka przypraw i&amp;nbsp;odlozyc na desce na bok. &lt;br /&gt;Rozgrzac na patelni maslo ziolowe, dodac posiekana drobno szalotke, zeszklic, dodac owoce osaczone z alkoholu i posiekane drobno jablka. Podsmazac przez ok. 5 min ciagle mieszajac. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRfPFwW3pZI/AAAAAAAACJg/F2fUhQAYEkk/s1600/schab+farsz.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRfPFwW3pZI/AAAAAAAACJg/F2fUhQAYEkk/s320/schab+farsz.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zdjac z ognia i jeszcze ciepla mieszanke owocow wymieszac z serkiem kozim, tak aby sie ser rozpuscil i utworzyl razem z owocami jednolita mase. Doprawic do smaku sola i pieprzem, wystudzic. &lt;br /&gt;Nastepnie nalozyc nadzienie na plat schabu zostawiajac jeden brzeg wolny do zawiniecia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRfPQMTCIvI/AAAAAAAACJk/oS3usqrPmnM/s1600/schab+faszerowany.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRfPQMTCIvI/AAAAAAAACJk/oS3usqrPmnM/s320/schab+faszerowany.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zrolowac, zwiazac nicia masarska, posypac przyprawami i zawinac szczelnie w folie spozywcza, calosc wlozyc do duzej torby foliowej i odlozyc do lodowki na noc. &lt;br /&gt;Nastepnego dnia, jesli przy rozwijaniu mieso stracilo czesc przypraw, uzupelnic&amp;nbsp;przyprawy,&amp;nbsp;zrumienic rolade na patelni z rozgrzana mocno oliwa lub innym tluszczem, przekladajac mieso na wszystkie boki tak aby calosc miala ladny brazowy kolor. &lt;br /&gt;Przelozyc do formy do pieczenia i piec w temp. ok. 200C az mieso w najgrubszym miejscu (srodek rolady)&amp;nbsp;osiagnie temp. ok. 80 - 85C&lt;br /&gt;Pozostawic na ok. 20 min. przykryte folia aluminiowa do odpoczecia. &lt;br /&gt;Kroic i podawac na goraco lub zimno. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRfPZt0MrYI/AAAAAAAACJo/PwQoV_btbKU/s1600/schab+faszerowany+%25284%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRfPZt0MrYI/AAAAAAAACJo/PwQoV_btbKU/s320/schab+faszerowany+%25284%2529.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRfPjQd0mUI/AAAAAAAACJs/0GSfflrJ4GM/s1600/schab+faszerowany+%25282%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRfPjQd0mUI/AAAAAAAACJs/0GSfflrJ4GM/s320/schab+faszerowany+%25282%2529.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jesli ktos lubi miesa ze slodka nuta to jest to naprawde ciekawe i efektowne danie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-4821909289692892941?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/4821909289692892941/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/rolada-ze-schabu.html#comment-form' title='8 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4821909289692892941'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4821909289692892941'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/rolada-ze-schabu.html' title='Rolada ze schabu'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRfOyT4t9lI/AAAAAAAACJc/_BXuLfwMV8c/s72-c/schab.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-408654380435786770</id><published>2010-12-26T17:59:00.000-05:00</published><updated>2010-12-26T17:59:07.769-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><title type='text'>Twelve days of Christmas XII</title><content type='html'>Jak sie zawzielam tak zrobilam dwanascie roznych rodzajow ciastek:) Chociaz tak naprawde to bylo ich 13 bo zrobilam jeszcze koronkowe ciasteczka z ubieglego roku. &lt;br /&gt;Te ostatnie to francuskie bezy z przepisu pochodzacego ze strony Epicurious. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Francuskie bezy z czekoladowym nadzieniem&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;170g migdalow obranych ze skorki i wysuszonych, moga byc takie w plasterkach. &lt;br /&gt;1 i 1/2 cup cukru pudru&lt;br /&gt;3 duze bialka &lt;br /&gt;3/4 lyzeczki soli &lt;br /&gt;3 lyzki stolowe drobnego cukru&lt;br /&gt;kilka kropel czerwonego lub rozowego barwnika spozywczego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Czekoladowe nadzienie &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;85g ciemnej czekolady o zawartosci do 65% kakao, moga byc czekoladowe chipsy. &lt;br /&gt;1/3 cup smietanki kremowki &lt;br /&gt;1 lyzka stolowa masla &lt;br /&gt;odrobina zapachu malinowego do ciast &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do wykonania tych ciastek potrzebna jest plastikowa torba typu ziplock, lub torba cukiernicza&amp;nbsp;do dekoracji tortow. &lt;br /&gt;Migdaly i 1/2 cup cukru pudru&amp;nbsp;zmielic w food procesorze (polski malakser) na maczke. Przesypac maczke migdalowo cukrowa do miski, dodac pozostale 1 cup cukru pudru&amp;nbsp;i wymieszac. &lt;br /&gt;Bialka z jajek ubijac w mikserze na piane dodac powoli 3 lyzki cukru drobnoziarnistego, ubijac na sztywna i blyszczaca&amp;nbsp;piane. Dodac kilka kropli barwnika spozywczego do uzyskania delikatnego rozowego koloru piany. Stopniowo i delikatnie wmieszac lyzka mieszanke migdalow z cukrem pudrem do piany. &lt;br /&gt;Calosc przelozyc do torby cukierniczej lub woreczka ziplock, przepchnac mase do jednego rogu worka i odciac delikanie rog torebki. Mase wyciskac na wylozona siliconem lub papierem do pieczenia blache formujac krazki jednakowej wielkosci. Pozostawic ciastka w temperaturze pokojowej na ok. 20 - 30 minut az zaczna powoli wysychac. &lt;br /&gt;W tym czasie nagrzac piekarnik do temp. 150C&lt;br /&gt;Piec ok. 25 do 30 minut. Przelozyc delikatnie na kratke do studzenia i wystudzic. &lt;br /&gt;W tym czasie zrobic czekoladowe nadzienie. &lt;br /&gt;W kapieli wodnej (miska postawiona na garnku z ledwie gotujaca woda, uwaga miska nie moze dotykac wody) rozpuscic pokruszona czekolade, lub chipsy razem ze smietanka. Zdjac z garnka, dodac maslo i odrobine zapachu malinowego. Wymieszac, do rozpuszczenia masla, odstawic do ostygniecia. &lt;br /&gt;Jak czekoladowe ganache bedzie zimne i gestniejace smarowac plaskie polowki ciastek i skladac do pary z druga polowka. Ciastka sa bardzo delikatne wiec jak widac latwo pekaja, ale przy tym sa tak pyszne, ze warto sie troche pomeczyc:) &lt;br /&gt;Nawet te pekniete sa pyszne:))) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRfInbOjbVI/AAAAAAAACJQ/EP6qVxUp8LM/s1600/french+macaroons+.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRfInbOjbVI/AAAAAAAACJQ/EP6qVxUp8LM/s320/french+macaroons+.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-408654380435786770?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/408654380435786770/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-xii.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/408654380435786770'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/408654380435786770'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-xii.html' title='Twelve days of Christmas XII'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRfInbOjbVI/AAAAAAAACJQ/EP6qVxUp8LM/s72-c/french+macaroons+.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-452281404613313684</id><published>2010-12-26T17:32:00.000-05:00</published><updated>2010-12-26T17:32:53.836-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><title type='text'>Twelve days of Christmas XI</title><content type='html'>Jeszcze jedna wersja macaroons, tym razem zainspirowana Food Network Kitchens. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Macaroons z zurawinami&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2/3 cup cukru&lt;br /&gt;2 duze bialka z jajek &lt;br /&gt;1/2 cup suszonych zurawin &lt;br /&gt;skorka otarta z jednej pomaranczy &lt;br /&gt;2 lyzeczki vanilii &lt;br /&gt;1/2 lyzeczki soli &lt;br /&gt;3 cups wiorek nieslodzonych wiorek kokosowych &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrzac piekarnik do temp. 180C&lt;br /&gt;W misce wymieszac zurawine, wiorka kokosowe, skorke z pomaranczy, vanilie i sol. &lt;br /&gt;Z bialek i cukru ubic sztywna piane i wmieszac ja delikatnie do mieszanki wiorek. &lt;br /&gt;Nakladac lyzka kupki ciasta na wylozona pergaminem lub siliconem blache do pieczenia i piec ok. 16 do 20 minut. &lt;br /&gt;Wystudzic na kratce do studzenia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRfCZIjpesI/AAAAAAAACJM/nr6v2Fcvu3w/s1600/macaroons+with+cranberry.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRfCZIjpesI/AAAAAAAACJM/nr6v2Fcvu3w/s320/macaroons+with+cranberry.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Przepis pochodzi z Food Network Kitchens.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-452281404613313684?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/452281404613313684/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-xi.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/452281404613313684'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/452281404613313684'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-xi.html' title='Twelve days of Christmas XI'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRfCZIjpesI/AAAAAAAACJM/nr6v2Fcvu3w/s72-c/macaroons+with+cranberry.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-8331884688835238616</id><published>2010-12-26T17:24:00.000-05:00</published><updated>2010-12-26T17:24:40.727-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><title type='text'>Twelve days of Christmas X</title><content type='html'>Nadszedl czas na moje ulubione macaroons:))) &lt;br /&gt;Przepis ze zbioru przepisow Altona Browna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Macaroons&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;425g wiorkow kokosowych (slodzonych) &lt;br /&gt;1/2 cup skondensowanego mleka (slodzone) &lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;1 lyzeczka vanilii &lt;br /&gt;4 duze bialka o temp. pokojowej&lt;br /&gt;140g cukru drobnoziarnistego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrzac piekarnik do temp. 180C&lt;br /&gt;Wymieszac wiorki kokosowe z mlekiem skondensowanym, sola i vanilia, odstawic na bok. &lt;br /&gt;W mikserze ubic piane z bialek w polowie ubijania dodajac stopniowo cukier, ubic na dosc sztywna piane (ok. 6-7 minut) Delikatnie wmieszac piane z bialek do mieszanki wiorek kokosowych. &lt;br /&gt;Nakladac lyzka kupki mieszanki na blache do pieczenia wylozona siliconem lub papierem do pieczenia. &lt;br /&gt;Piec 20 do 25 minut w zaleznosci od piekarnika. Wystudzic. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRfANfmMZ5I/AAAAAAAACJI/BtSGEa2DilA/s1600/macaroons.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRfANfmMZ5I/AAAAAAAACJI/BtSGEa2DilA/s320/macaroons.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-8331884688835238616?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/8331884688835238616/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-x.html#comment-form' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/8331884688835238616'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/8331884688835238616'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-x.html' title='Twelve days of Christmas X'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRfANfmMZ5I/AAAAAAAACJI/BtSGEa2DilA/s72-c/macaroons.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-6239245912624419064</id><published>2010-12-26T17:09:00.000-05:00</published><updated>2010-12-26T17:09:25.517-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><title type='text'>Twelve days of Christmas IX</title><content type='html'>Teraz przyszla kolej na wloskie ciasteczka, ktore byly hitem mojego ciastkowania:) &lt;br /&gt;Przepis pochodzi ze zbioru Giady DeLaurentiis. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ciastka z cytrynowym lukrem&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 i 1/2 cups maki &lt;br /&gt;1 lyzeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1 lyzeczka soli&lt;br /&gt;115g masla o temp. pokojowej &lt;br /&gt;2 cups cukru &lt;br /&gt;2 jajka &lt;br /&gt;425g serka ricotta &lt;br /&gt;3 lyzki soku z cytryny &lt;br /&gt;skorka otarta z 1 cytryny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Lukier &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 i 1/2 cups cukru pudru &lt;br /&gt;3 lyzki soku z cytryny &lt;br /&gt;skorka otarta z 1 i pol cytryny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrzac piekarnik do temp. 180C. &lt;br /&gt;W misce wymieszac make, proszek do pieczenia i sol, odstawic na bok. &lt;br /&gt;W mikserze zmiksowac maslo i cukier na pulchna mase, dodac pojedynczo jajka, miksowac az powstanie jednolita masa, dodac ser ricotta, sok z cytryny i skorke otarta z jednej&amp;nbsp;cytryny. &lt;br /&gt;Miksowac az wszystko sie ladnie polaczy. &lt;br /&gt;Blaszki do pieczenia ciastek wylozyc papierem do pieczenia, lub siliconem. Lyzka nakladac ciastka formujac mniej lub wiecej ksztaltne kolka (moje sa mniej ksztaltne:))) Piec ok. 15 minut. &lt;br /&gt;Wyjac z piekarnika, wystudzic ciastka na kratce do studzenia (ok. 20 do 30 min)&lt;br /&gt;Przygotowac lukier miksujac cukier puder z sokiem z cytryny i dodac skorke otarta z poltorej cytryny.&lt;br /&gt;Nakladac lukier rozsmarowujac go na kazdym ciastku i pozostawic do zastygniecia ok. 2 godziny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRe9AcvAB3I/AAAAAAAACJE/loMesevZ9I0/s1600/riccotta+and+lemon+cookies.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRe9AcvAB3I/AAAAAAAACJE/loMesevZ9I0/s320/riccotta+and+lemon+cookies.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-6239245912624419064?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/6239245912624419064/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-ix.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/6239245912624419064'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/6239245912624419064'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-ix.html' title='Twelve days of Christmas IX'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRe9AcvAB3I/AAAAAAAACJE/loMesevZ9I0/s72-c/riccotta+and+lemon+cookies.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-8265265316218348806</id><published>2010-12-26T16:43:00.000-05:00</published><updated>2010-12-26T16:43:32.408-05:00</updated><title type='text'>Twelve days of Christmas VIII</title><content type='html'>W poszukiwaniach roznych przepisow znalazlam tez przepis na wschodnio europejskie kolaczyki, wiec aby tradycji stalo sie za dosc oczywiscie upieklam je. &lt;br /&gt;Przepis pochodzi ze strony Epicurious a autorkami sa Barbara Grunes i Virginia Van Vynckt. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Kolaczyki &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;170g serka philadelphia o temp. pokojowej &lt;br /&gt;220g masla o temp. pokojowej &lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;1 lyzka stolowa cukru &lt;br /&gt;2 i 1/2 cup maki &lt;br /&gt;powidla sliwkowe, morelowe lub makowe jak na makowiec, albo jeszcze&amp;nbsp;inne ulubione nadzienie. &lt;br /&gt;Ja wykorzystalam powidla "sliwka w czekoladzie" wlasnej roboty. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W mikserze zmiksowac serek, maslo i cukier na pulchna mase, dodac jajko. Na zwolnionych obrotach dodawac stopniowo cukier i make. Uzyskane ciasto jest raczej klejace, wiec nalezy szybko podzielic go na dwie czesci formujac plaskie krazki i wlozyc do lodowki na conajmniej 1 godzine a najlepiej do nastepnego dnia. &lt;br /&gt;Nagrzac piekarnik do temp. 180C. &lt;br /&gt;Krazki ciasta walkowac dosc cienko i wykrawac kwadraty. Na kazdy kwadrat nalozyc nadzienie i zlepiac przeciwlegle rogi. Ciastka w pieczeniu maja tendencje do rozklejania, wiec ja uzylam odrobine rozbitego bialka do sklejania rogow. Piec ok. 12 do 15 minut. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRe21kT1aVI/AAAAAAAACJA/_Ie-suD57sY/s1600/cookies+%25288%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRe21kT1aVI/AAAAAAAACJA/_Ie-suD57sY/s320/cookies+%25288%2529.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-8265265316218348806?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/8265265316218348806/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-viii.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/8265265316218348806'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/8265265316218348806'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-viii.html' title='Twelve days of Christmas VIII'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRe21kT1aVI/AAAAAAAACJA/_Ie-suD57sY/s72-c/cookies+%25288%2529.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-4501460087485600136</id><published>2010-12-26T16:25:00.000-05:00</published><updated>2010-12-26T16:25:35.413-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><title type='text'>Twelve days of Christmas VII</title><content type='html'>Nie moze wsrod swiatecznych ciastek zabraknac pierniczkow, takich typowych, no moze nie bardzo typowych, ale ja siegnelam po inspiracje do przepisu Bobby'ego Flay. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Pierniczki Bobby'ego&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3 cups maki&lt;br /&gt;1 lyzka stolowa mielonego cynamonu&lt;br /&gt;1 lyzka stolowa mielonego imbiru &lt;br /&gt;1 lyzka stolowa mielonego bialego pieprzu&lt;br /&gt;1 lyzka stolowa mielonej gorczycy&lt;br /&gt;3/4 lyzeczki sody do pieczenia &lt;br /&gt;1/2 lyzeczki mielonych gozdzikow &lt;br /&gt;1/2 lyzeczki soli &lt;br /&gt;12 lyzek stolowych masla&lt;br /&gt;3/4 cup ciemnego cukru brazowego lub muscavado &lt;br /&gt;1 jajko &lt;br /&gt;1/2 cup melasy&lt;br /&gt;2 lyzki stolowe mleka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie suche skladniki oprocz cukru polaczyc w misce i odstawic na bok. &lt;br /&gt;W mikserze miksowac maslo&amp;nbsp;z cukrem na pulchna mase, dodac mleko, jajko i melase,&amp;nbsp;a potem na malych obrotach mieszanke suchych skladnikow. Miksowac az ciasto zacznie odstawac od brzegow miski. Podzielic ciasto na 4 czesci, kazda zawinac w folie spozywcza i wrzucic do zamrazalnika na 20 minut. &lt;br /&gt;Nagrzac piekarnik do temp. 180C. &lt;br /&gt;Ciasto rozwalkowac, wycinac ciasteczka i piec w zaleznosci od grubosci ciastek, cienkie ok. 12 minut a grubsze ok. 20 min. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TReymWENzgI/AAAAAAAACI8/FYYUsBl5GdM/s1600/ginger+boby+flay.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TReymWENzgI/AAAAAAAACI8/FYYUsBl5GdM/s320/ginger+boby+flay.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-4501460087485600136?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/4501460087485600136/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-vii.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4501460087485600136'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4501460087485600136'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-vii.html' title='Twelve days of Christmas VII'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TReymWENzgI/AAAAAAAACI8/FYYUsBl5GdM/s72-c/ginger+boby+flay.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-7345135310096754838</id><published>2010-12-26T15:46:00.000-05:00</published><updated>2010-12-26T15:46:47.849-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><title type='text'>Twelve days of Christmas VI</title><content type='html'>Moj kolejny wybor padl na latwe ale smaczne ciastka z polproduktow, ktorych naprawde bardzo rzadko uzywam, ale tym razem przy produkcji tak wielu ciastek dalam sobie odpust:) &lt;br /&gt;A sa to ciasteczka w/g przepisu Pauli Deen. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ciastka czekoladowe&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;225g serka philadelphia &lt;br /&gt;115g masla&lt;br /&gt;1 jajko &lt;br /&gt;1 lyzeczka vanilii &lt;br /&gt;1 opakowanie gotowego ciasta czekoladowego w proszku (wagi ok. 500g) &lt;br /&gt;cukier puder &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrzac piekarnik do temp. 180C. &lt;br /&gt;Mikserem utrzec serek philadelphia z maslem, dodac jajko i vanilie. Na malych obrotach stopniowo dodawac mieszanke ciasta czekoladowego w proszku. Zmiksowac na jednolita mase i podzielic ciasto na dwie czesci, schlodzic w lodowce ok. 2 godziny, bo ciasto jest dosc rzadkie. &lt;br /&gt;Odrywac po kawalku wielkosci ok. lyzki stolowej i rolowac kulki, splaszczyc je obtoczyc w cukrze pudrze i klasc na blaszce do pieczenia. Piec ok. 12 min. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRepdHJ4YhI/AAAAAAAACI4/UL9LpPpGp38/s1600/Paula+chocolate+gooey.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRepdHJ4YhI/AAAAAAAACI4/UL9LpPpGp38/s320/Paula+chocolate+gooey.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-7345135310096754838?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/7345135310096754838/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-vi.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/7345135310096754838'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/7345135310096754838'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-vi.html' title='Twelve days of Christmas VI'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRepdHJ4YhI/AAAAAAAACI4/UL9LpPpGp38/s72-c/Paula+chocolate+gooey.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-8901349614926127305</id><published>2010-12-26T15:31:00.000-05:00</published><updated>2010-12-26T15:31:16.548-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><title type='text'>Twelve days of Christmas V</title><content type='html'>W swiatecznych ciastkach nie moze zabraknac zwyklych ciastek cukrowych, ktore nie tylko udekorowane ladnie wygladaja, ale tez swietnie sie przechowuja i sa smaczne. &lt;br /&gt;Tym razem skorzystalam z przepisu Altona Browna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Cukrowe ciastka&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3 cups maki&lt;br /&gt;3/4 lyzeczki proszku do pieczenia &lt;br /&gt;1/4 lyzeczki soli &lt;br /&gt;1cup masla o temp. pokojowej &lt;br /&gt;1 cup cukru &lt;br /&gt;1 jajko &lt;br /&gt;1 lyzka stolowa mleka &lt;br /&gt;cukier puder do podsypywania przy wlakowaniu ciasta. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W duzej misce wymieszac make, proszek do pieczenia i sol i odstawic na bok. &lt;br /&gt;W mikserze zmiksowac maslo i cukier na puszysta mase, dodac jajko rozbeltane z mlekiem. Caly czas miksujac na wolniejszych obrotach dodawac stopniowo mieszanke suchych skladnikow. &lt;br /&gt;Podzielic ciasto na dwie czesci i schlodzic w lodowce przez minimum 2 godziny. &lt;br /&gt;Nagrzac piekarnik do temp. 180C.&lt;br /&gt;Walkowac podsypujac cukrem pudrem i wycinac ciasteczka. Piec ok. 8-10 minut. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRel3h4ys8I/AAAAAAAACI0/CixnTy6aRX0/s1600/cookies+%25282%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRel3h4ys8I/AAAAAAAACI0/CixnTy6aRX0/s320/cookies+%25282%2529.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dekorowac wedlug wlasnego upodobania i smaku:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-8901349614926127305?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/8901349614926127305/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-v.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/8901349614926127305'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/8901349614926127305'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-v.html' title='Twelve days of Christmas V'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRel3h4ys8I/AAAAAAAACI0/CixnTy6aRX0/s72-c/cookies+%25282%2529.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-3299230508254206788</id><published>2010-12-26T15:16:00.000-05:00</published><updated>2010-12-26T15:16:17.660-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><title type='text'>Twelve days of Christmas IV</title><content type='html'>Pierniczki sa chyba najbardziej popularnymi ciastkami na swiecie, bo sie okazuje, ze z niewielkimi roznicami ciastka "imbirowe" sa pieczone w roznych zakatkach swiata. &lt;br /&gt;Poszukujac roznych przepisow trafilam na ciastka imbirowo-czekoladowe z hinduska nuta i w ten sposob powstaly: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Pierniczki z hinduska nuta&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3 cups maki &lt;br /&gt;2/3 cup kakao &lt;br /&gt;1 lyzeczka sody do pieczenia &lt;br /&gt;3/4 lyzeczki soli &lt;br /&gt;1 i 1/2 lyzeczki garam masala (hinduska mieszanka przypraw) &lt;br /&gt;160g masla o temperaturze pokojowej &lt;br /&gt;3/4 cup jasnego cukru brazowego&lt;br /&gt;1 lyzka stolowa utartego swiezego imbiru&lt;br /&gt;1 duze jajko &lt;br /&gt;1/2 cup melasy &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maka wymieszac z kakao, soda, sola i garam masala w duzej misce i odstawic na bok. &lt;br /&gt;Mikserem zmiksowac maslo, dodac cukier, imbir i miksowac na jednolita mase przez ok. 4 min. Dodac jajko, melase. Ciagle miksujac na malych obrotach dodawac stopniowo suche skladniki. &lt;br /&gt;Podzielic ciasto na dwie czesci, zawinac w folie spozywcza i wlozyc do lodowki na minimum 2 godziny lub na noc. &lt;br /&gt;Nagrzac piekarnik do temp. 180C. &lt;br /&gt;Wyjac ciasto z lodowki i rozwalkowac, wycinac ciastka i piec ok.12 minut. &lt;br /&gt;Gotowe ciastka mozna lukrowac. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TReiXaNYl5I/AAAAAAAACIw/x-dZbx36UdM/s1600/cookies+%25283%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TReiXaNYl5I/AAAAAAAACIw/x-dZbx36UdM/s320/cookies+%25283%2529.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Przepis inspirowany przepisem Aarti Sequeira.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-3299230508254206788?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/3299230508254206788/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-iv.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3299230508254206788'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3299230508254206788'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-iv.html' title='Twelve days of Christmas IV'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TReiXaNYl5I/AAAAAAAACIw/x-dZbx36UdM/s72-c/cookies+%25283%2529.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-6903843408110649710</id><published>2010-12-21T06:36:00.000-05:00</published><updated>2010-12-21T06:36:38.109-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wigilia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jarskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Eksperymentalna kapusta wigilijna</title><content type='html'>W tym roku poniewaz na Wigilie jedziemy do corki, to moze ktos pomyslal, ze mam dania wigilijne z glowy. &lt;br /&gt;Nie, nie ma tak, jak moze byc Wigilia bez sledzi? Potomek by mi czegos takiego nie darowal i juz zapowiedzial, ze on chetnie sledzie wyniesie z domu:) &lt;br /&gt;Wspanialy tez sie nauczyl przy nas jedzenia sledzi wiec stanal po stronie Potomka. &lt;br /&gt;A ja z kolei zobowiazalam sie, ze do corki zabiore kapuste wigilijna i rybe po grecku. &lt;br /&gt;Wigilijna kapusta jest daniem troche nudnym i&amp;nbsp;moi panowie maja na nia dlugie zeby,&amp;nbsp;wiec postanowilam ja urozmaicic. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Eksperymentalna kapusta wigilijna&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1kg kapusty kiszonej&lt;br /&gt;50g suszonych grzybow najwyzszej jakosci, ja dalam borowiki (same kapelusze) &lt;br /&gt;100g suszonych pomidorow z zalewy &lt;br /&gt;250-260g baby bella (podobne do pieczarek z tym ze brazowe) &lt;br /&gt;1 duza marchewka&lt;br /&gt;cebula &lt;br /&gt;olej &lt;br /&gt;kilka ziarenek ziela angielskiego &lt;br /&gt;kilka ziarenek pieprzu&lt;br /&gt;listek laurowy &lt;br /&gt;lyzeczka kminu rzymskiego &lt;br /&gt;ok 4-6 lzyek stolowych oliwy z oliwek&lt;br /&gt;2 lyzki stolowe maki do zasmazenia&lt;br /&gt;1/2 lyzeczki cukru&lt;br /&gt;sol do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grzyby suszone namoczyc na kilka godzin w cieplej wodzie, odcedzic i pokroic w paski lub co kto lubi:)&lt;br /&gt;Kapuste porzadnie wyplukac, zeby nie byla za kwasna, ale ja zawsze zatrzymuje troche kwasu, na wypadek gdyby trzeba ja bylo pozniej dokwasic. Tym razem kupilam kapuste rumunska i jest pyszna, ale tez bardzo kwasna. Nawet musialam ja po plukaniu zagotowac i rowniez odlac. &lt;br /&gt;Kapusta wrzucic do gara razem z suszonymi grzybami, oraz utarta na tarce marchewka i gotowac. Dodac kmin, listek laurowy, kilka ziarenek pieprzu i&amp;nbsp;ziela angielskiego.&lt;br /&gt;W miedzyczasie&amp;nbsp;pokroic drobno baby bella&amp;nbsp;i podsmazyc na oliwce na brazowo. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRCN4VDLEJI/AAAAAAAACIk/BqaCyqvtQLI/s1600/IMGP3859.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRCN4VDLEJI/AAAAAAAACIk/BqaCyqvtQLI/s320/IMGP3859.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Suszone pomidory odcedzic z zalewy i pokroic rowniez w paski. &lt;br /&gt;W polowie gotowania wrzucic smazone grzyby i pomidory do kapusty, doprawic w/g smaku cukrem,&amp;nbsp;sola i pieprzem. Gotowac jeszcze do czasu az kapusta bedzie miekka i wszystkie skladniki sie ladnie polacza smakowo. &lt;br /&gt;Poniewaz ja gotowalam moja kapuste w poniedzialek, a Wigilia jest w piatek, to zasmaze ja dopiero w czwartek, troche sie obawiam (moze niepotrzebnie), ze z zasmazka moze nie postac tak dlugo. &lt;br /&gt;A wiec w odpowiednim czasie nalezy kapuste&amp;nbsp;doprowadzic do zagotowania,&amp;nbsp;cebule posiekac drobno, zeszklic na oliwce i dodac do niej make, smazac az do uzyskania jasno brazowego koloru maki. Dodac zasmazke, do gotujacej sie powoli kapusty i voila!!! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRCOCddzDGI/AAAAAAAACIo/do2zY-GaF0A/s1600/wigilijna+kapusta.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRCOCddzDGI/AAAAAAAACIo/do2zY-GaF0A/s320/wigilijna+kapusta.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Na zdjeciu jest oczywiscie kapusta bez zasmazki, ale musze przyznac, ze jest tak dobra, ze musialam uzbrojona w widelce bronic gara przed napascia glodnego Wspanialego, ktory wrocil z pracy i nie baczac na moje tlumaczenia sie Wigilia chcial kapusciche pozrec.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-6903843408110649710?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/6903843408110649710/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/eksperymentalna-kapusta-wigilijna.html#comment-form' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/6903843408110649710'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/6903843408110649710'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/eksperymentalna-kapusta-wigilijna.html' title='Eksperymentalna kapusta wigilijna'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TRCN4VDLEJI/AAAAAAAACIk/BqaCyqvtQLI/s72-c/IMGP3859.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-3393714235757441856</id><published>2010-12-14T21:59:00.001-05:00</published><updated>2010-12-26T15:22:26.871-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><title type='text'>Twelve days of Christmas III</title><content type='html'>Dzien trzeci pod znakiem ciastek owsianych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ciastka owsiane z niespodzianka&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 cup maki&lt;br /&gt;1/2 lyzeczki sody do pieczenia &lt;br /&gt;1/2 lyzeczki cynamonu &lt;br /&gt;1/4 lyzeczki soli &lt;br /&gt;85g masla &lt;br /&gt;1/2 cup cukru &lt;br /&gt;1/2 cup cukru brazowego &lt;br /&gt;1 duze jajko &lt;br /&gt;1 lyzeczka wanilii &lt;br /&gt;1 cup platkow owsianych &lt;br /&gt;3/4 cup czipsow czekoladowych &lt;br /&gt;3/4 cup czipsow butterscotch &lt;br /&gt;1/2 cup suszonych zurawin &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrzac piekarnik do temp. 180C Wylozyc blaszke (lub dwie) papierem do pieczenia. &lt;br /&gt;W jednej misce wymieszac make, sode do pieczenia, cynamon i sol. Odstawic na bok. &lt;br /&gt;W mikserze miksowac maslo z dwoma rodzajami cukru na puszysta mase. Nastepnie dodac jajko i wanilie. Dodac make, platki owsiane miksujac na malych obrotach. Nastepnie wmieszac w ciasto obydwa rodzaje czipsow i zurawine. &lt;br /&gt;Nakladac ciasto lyzka na blache formujac ciastka w odleglosci ok. 2cm od siebie. Piec ok. 15 - 18 minut w zaleznosci od piekarnika az do uzyskania lekko brazowych brzegow ciastek. Wystudzic. &lt;br /&gt;Przepis inspirowany przepisem z miesiecznika Bon Appetit.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TQguWJZ_QcI/AAAAAAAACHo/Wx5VtfbBIdI/s1600/cookies+%25287%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TQguWJZ_QcI/AAAAAAAACHo/Wx5VtfbBIdI/s320/cookies+%25287%2529.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-3393714235757441856?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/3393714235757441856/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-iii.html#comment-form' title='13 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3393714235757441856'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3393714235757441856'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-iii.html' title='Twelve days of Christmas III'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TQguWJZ_QcI/AAAAAAAACHo/Wx5VtfbBIdI/s72-c/cookies+%25287%2529.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-8781763112571508791</id><published>2010-12-14T21:44:00.002-05:00</published><updated>2010-12-26T15:19:14.411-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><title type='text'>Twelve days of Christmas II</title><content type='html'>Czesc druga juz bez wstepu:) &lt;br /&gt;Tym razem pieczemy kruche ciasteczka z dzemem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Oczka z dzemem&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;210g masla&lt;br /&gt;1 cup cukru&lt;br /&gt;1 lyzeczka wanilii &lt;br /&gt;3 i 1/2 cup maki &lt;br /&gt;1/4 lyzeczki soli &lt;br /&gt;1 jajko roztrzepane z lyzka wody do zamoczenia&lt;br /&gt;100g wiorek kokosowych &lt;br /&gt;dzemy w/g uznania i smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrzac piekarnik do temp. 180C &lt;br /&gt;W jednej misce wymieszac make i sol.&lt;br /&gt;W mikserze zmiksowac maslo i cukier na pulchna mase, dodac wanilie. &lt;br /&gt;Dodawac stopniowo do miksowanej masy make z sola i miksowac az ciasto zacznie odchodzic od scianek miksera i formowac kule. Na stolnicy uformowac z ciasta plaski krazek i zapakowac go w folie spozywcza.&amp;nbsp; Wlozyc krazek ciasta do lodowki do ochlodzenia na co najmniej 30 min. &lt;br /&gt;Ze schlodzonego krazka urywac ciasto i formowac w walek, z ktorego potem nalezy odcinac pojedyncze kawalki i formowac z nich plaskie krazki o srednicy ok. 2-2.5 cm. W kazdym krazku zrobic palcem wglebienie i zamoczyc strone z wglebieniem w rozbitym jajku z woda a nastepnie w wiorkach kokosowych. Ukladac ciastka na blaszce w odleglosci ok. 2cm jedno od drugiego i wypelnic wglebienia dzemem. &lt;br /&gt;Piec ok. 20 do 25 minut az ciastka beda mialy ladny zloty kolor i lekko zbrazowione wiorki kokosowe. &lt;br /&gt;Ostudzic i sie rozkoszowac:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TQgrjRNdKtI/AAAAAAAACHk/TdjwV1dUD3I/s1600/cookies+%25284%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TQgrjRNdKtI/AAAAAAAACHk/TdjwV1dUD3I/s320/cookies+%25284%2529.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Inspiracja zaczerpnieta z przepisu Iny Garten.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-8781763112571508791?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/8781763112571508791/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-ii.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/8781763112571508791'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/8781763112571508791'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-ii.html' title='Twelve days of Christmas II'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TQgrjRNdKtI/AAAAAAAACHk/TdjwV1dUD3I/s72-c/cookies+%25284%2529.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-2383709513524907071</id><published>2010-12-14T21:24:00.000-05:00</published><updated>2010-12-14T21:24:47.170-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><title type='text'>Twelve days of Christmas I</title><content type='html'>Jest w Stanach taki zwyczaj, ze na dwa tygodnie przed swietami zaczyna sie piec ciasteczka. Kobiety zwykle organizuja sie w grupach i zamiast piec tradycyjnie 12 rodzajow roznych ciastek, to kazda np. piecze duza ilosc tylko dwoch rodzajow i potem sie wymieniaja. W rezultacie kazda z piekacych ma 12 rodzajow ciastek na swieta. Jest rowniez zwyczaj obdarowywania ciastkami wlasnego wypieku. &lt;br /&gt;I wlasnie ten drugi zwyczaj mnie natchnal, bo mam na liscie kilka osob, urzedow, biur gdzie wypada cos dac, owszem kazdego cieszy koperta ze swiateczna kartka plus wlkadka w postaci gotowki, ale pomyslalam sobie, ze milym akcentem bedzie dodatkowe opakowanie ciastek. &lt;br /&gt;W zyciu poza tymi ciastkami koronkowymi, ktore pieklam w ubieglym roku, nie upieklam ani pol ciastka. &lt;br /&gt;Dlaczego? &lt;br /&gt;Proste, bo ja nigdy nie jem ciastek. Chociaz, kto wie, czy teraz nie zaczne;) &lt;br /&gt;Tak wlasnie zaczela sie moja przygoda z ciastkami. &lt;br /&gt;Wspanialy jak uslyszal, to najpierw myslal, ze mi przejdzie, ale jak zaczelam robic liste potrzebnych produktow, to troche zwatpil. Jednak dalej myslal, ze po upieczeniu pierwszej blaszki ciastek dam sobie spokoj. &lt;br /&gt;No niestety jak wrocil z pracy w poniedzialek i zamiast obiadu zobaczyl to....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TQgj3rsaDpI/AAAAAAAACHU/ajt-vsZBWxQ/s1600/cookies+%25286%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TQgj3rsaDpI/AAAAAAAACHU/ajt-vsZBWxQ/s320/cookies+%25286%2529.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;... to go zatkalo i zdolal tylko wydusic z siebie: &lt;br /&gt;-- &lt;em&gt;Aaaaaaaaaaaaa!!!! &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Teraz pora na przepisy. &lt;br /&gt;Na pierwszy ogien w/g zyczenia ida ciastka owsiane z wiorkami kokosowymi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ciastka owsiane z kokosem&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 cup maki &lt;br /&gt;1 lyzeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1 lyzeczka sody do pieczenia&lt;br /&gt;1 lyzeczka cynamonu&lt;br /&gt;1/2 lyzeczki soli &lt;br /&gt;140g masla &lt;br /&gt;1 i 1/4 cup ciemnego brazowego cukru&lt;br /&gt;1 lyzka stolowa miodu &lt;br /&gt;1 lyzeczka miodu &lt;br /&gt;1 lyzeczka wanilii &lt;br /&gt;2 jajka &lt;br /&gt;1/2 cup wiorek kokosowych &lt;br /&gt;3/4 cup suszonych zurawin &lt;br /&gt;2 cup platkow owsianych &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrzac piekarnik do 180C &lt;br /&gt;W misce wymieszac razem make, sode, proszek do pieczenia, cynamon i sol. Odstawic na bok. &lt;br /&gt;W mikserze zmiksowac maslo z cukrem az bedzie pulchne, dodac miod, wanilie i pojedynczo jajka. Miksowac dalej az masa bedzie jednolita i puszysta. Zwolnic obroty dodac zurawine, platki owsiane i wymieszac z suchymi skladnikami z poprzedniej miski. Ciasto ukladac lyzka na blaszce do ciastek wylozonej papierem do pieczenia, lub wkadka silikonowa. Zachowac przestrzen miedzy ciastkami!!&lt;br /&gt;Piec ok. 13 do 15 minut. Studzic na suszarce do ciast i ciastek. &lt;br /&gt;I to wszystko:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TQgmuIUwGJI/AAAAAAAACHY/QgMobEPZG6s/s1600/cookies+%25285%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" n4="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TQgmuIUwGJI/AAAAAAAACHY/QgMobEPZG6s/s320/cookies+%25285%2529.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Przepis inspirowany przepisem Guy Fieri, ale z malymi zmianami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-2383709513524907071?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/2383709513524907071/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-i.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/2383709513524907071'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/2383709513524907071'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/twelve-days-of-christmas-i.html' title='Twelve days of Christmas I'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TQgj3rsaDpI/AAAAAAAACHU/ajt-vsZBWxQ/s72-c/cookies+%25286%2529.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-3539382684357569718</id><published>2010-12-05T19:23:00.002-05:00</published><updated>2010-12-05T19:35:05.109-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia zydowska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniaki'/><title type='text'>Zydowskie latkes</title><content type='html'>Juz zywcem nie pamietam kiedy robilam placki ziemniaczane, ale ostanio zakupilo nam sie pojemnik smietany w rozmiarze dla wielodzietnej rodziny i trzeba go bylo jakos spozytkowac. &lt;br /&gt;Wymyslilam wiec, ze placki sa do tego doskonale, a ze jest rowniez swieto Hanukkah to pomysl zrobil sie jeszcze lepszy. Co prawda nie dalo sie Wspanialego namowic na swiecenie menorah, bo stwierdzil ze potem musi ja czyscic, a to jest wielce upierdliwe. Nie upieralam sie, bo tak naprawde to my jestesmy tak niereligijni i nieswiateczni, ze ojcotam:))) &lt;br /&gt;Natomiast bardzo chetnie poszedl zakupic ziemniaki, a ja postanowilam chociaz moje zwykle placki ziemniaczane nazwac swiatecznie i oto sa... hanukkowe latkes. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Latkes&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 ziemniaki slodkie (yums) &lt;br /&gt;6 ziemniakow zwyklych (sredniej wielkosci) &lt;br /&gt;2 jajka &lt;br /&gt;srednia cebula&lt;br /&gt;2 lyzki stolowe maki &lt;br /&gt;sol pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TPwsf9n4b9I/AAAAAAAACDg/FIYwYxx2rIo/s1600/latkes+%25282%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TPwsf9n4b9I/AAAAAAAACDg/FIYwYxx2rIo/s320/latkes+%25282%2529.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Obrane ziemniaki i cebule wrzucic do food processora i zetrzec na tarczy z oczkami. Mocno odcisnac wode,&lt;br /&gt;dodac jajka, sol, pieprz i smazyc&amp;nbsp;male placki.&lt;br /&gt;Podawac ze smietana i&amp;nbsp;cukrem:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TPws7zVn5YI/AAAAAAAACDk/ZiVXNe1oc8Y/s1600/latkes.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TPws7zVn5YI/AAAAAAAACDk/ZiVXNe1oc8Y/s320/latkes.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Mniammmmm :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Happy Hanukkah!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-3539382684357569718?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/3539382684357569718/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/zydowskie-latkes.html#comment-form' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3539382684357569718'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3539382684357569718'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/zydowskie-latkes.html' title='Zydowskie latkes'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TPwsf9n4b9I/AAAAAAAACDg/FIYwYxx2rIo/s72-c/latkes+%25282%2529.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-3908786877265823986</id><published>2010-12-01T08:20:00.000-05:00</published><updated>2010-12-01T08:20:47.279-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Jeszcze raz na slodko</title><content type='html'>Pamietam jak przyjechalam do Stanow i pierwszy raz zetknelam sie z dyniowym pie, pie ze slodkich ziemniakow. Patrzylam na to jak byk na rzeznika, bo jakos ciasta i desery z warzyw przekraczaly mozliwosci mojej wyobrazni. Ba, nawet samo ciasto marchewkowe bylo nie do ogarniecia, tym bardziej, ze ja nie lubie marchewki. Owszem uzywam w gotowaniu, ale nie jest to warzywo, ktore moglabym wziac na przegryzke z nudow do pracy, a robie tak czesto np. z kalafiorem czy surowymi pieczarkami. &lt;br /&gt;Krotko mowiac zajelo mi ladnych kilka lat zanim zdecydowalam sie skubnac troche marchewkowego ciasta, dyniowe i ziemniaczane pies jeszcze mnie nie przekonaly. &lt;br /&gt;Od tamtej pory nie za czesto, ale mialam wielokrotnie okazje do jedzenia ciasta marchewkowego, ale nigdy nie skusilam sie na upieczenie. Bo z tym moim pieczeniem i gotowaniem, to jest tak, ze ja owszem moge i nawet lubie, ale pod warunkiem, ze proces jest interesujacy. Zadne z wczesniej probowanych ciast marchewkowych nie bylo chyba na tyle interesujace, zeby zaczac mieszac i piec. &lt;br /&gt;Tym razem z okazji Thanksgiving wybor padl wlasnie na ciasto marchewkowe. &lt;br /&gt;A to tylko dlatego, ze znalazlam przepis z restauracji Grut Farm&amp;nbsp;w Zurichu (Switzerland), ktory brzmial bardziej interesujaco niz inne przepisy. Bylo w tym przepisie cos, a moze nie bylo czegos, a mianowicie nie bylo maki, chociaz nie dokladnie... &lt;br /&gt;Oto przepis: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ciasto marchewkowe z Grut Farm&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 szklanka cukru (oryginalny przepis podaje 1i 1/4 szklanki, ale ja wole ciasta mniej slodkie) &lt;br /&gt;285g orzechow laskowych &lt;br /&gt;100g rodzynek - sultanek (jasne) &lt;br /&gt;3 sredniej wielkosci marchewki (do 300g, nie wiecej)&lt;br /&gt;6 zoltek&lt;br /&gt;6 bialek &lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;2 male lyzeczki soku z cytryny&lt;br /&gt;1/2 lyzeczki otartej skorki z cytryny&lt;br /&gt;1 mala lyzeczka maki &lt;br /&gt;1/4 lyzeczki cynamonu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4 lyzki dzemu z malin (bez pestek) lub innego &lt;br /&gt;150g serka Philadelphia o temperaturze pokojowej&lt;br /&gt;150g masla o temperaturze pokojowej&lt;br /&gt;1 i 1/2 szklanki cukru pudru&lt;br /&gt;1 mala lyzeczka wanilii &lt;br /&gt;1/2 lyzeczka soku z cytryny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Orzechy zmielic w malakserze na bardzo drobno, wyplukac rodzynki i zostawic na sicie do odcedzenia. &lt;br /&gt;Obrac marchew i zetrzec na tarce jarzynowej, wysmarowac maslem forme do pieczenia, moze byc duza tortownica, lub (jak w moim przypadku)&amp;nbsp;mala foremka, o wymiarach 26x26cm. &lt;br /&gt;Nagrzac piekarnik do temp. 180C&lt;br /&gt;W kapieli wodnej (miska umieszczona nad gotujaca sie woda) ubic zoltka i polowe cukru. Ubijac az masa podwoi swoja objetosc i bedzie miala blado zolty kolor, oraz konsystencje gestej smietany. &lt;br /&gt;Odstawic na bok i szybko w drugiej misce ubic bialka na gesta&amp;nbsp;sztywna piane,&amp;nbsp;dodajac&amp;nbsp;pod koniec ubijania reszte&amp;nbsp;cukru i szczypte soli.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Nastepnie miske z zoltkami umiescic z powrotem nad garnkiem z gotujaca woda i dodac do masy zoltkowej mielone orzechy, sok z cytryny marchew i otarta skorke z cytryny oraz lyzeczke maki i rodzynki. &lt;br /&gt;Wymieszac dokladnie i zdjac z kapieli wodnej. &lt;br /&gt;Do gestej masy zoltkowej dodac teraz dwie kopiaste lyzki piany i wymieszac delikatnie, nastepnie wymieszac delikatnie cala mase zoltkowa z piana z bialek dodajac cynamon. &lt;br /&gt;Cala mase przelac do formy do pieczenia i umiescic w nagrzanym piekarniku na ok. 60min w zaleznosci od piekarnika. &lt;br /&gt;Ciasto bardzo mocno rosnie, ale niestety opada. &lt;br /&gt;Jest natomiast tak lekkie, ze nie da sie przekroic (jak planowalam). &lt;br /&gt;Tutaj moj plan mija sie lekko z oryginalnym przepisem, w ktorym ciasto powinno byc tylko posmarowane na wierzchu dzemem malinowym, a ja koniecznie chcialam zrobic do niego krem z serkow Philadelphia, wiec zrobilam co nastepuje. &lt;br /&gt;Powierzchnie wystudzonego, opadnietego ciasta wyrownalam troche scinajac brzegi. &lt;br /&gt;Nastepnie posmarowalam calosc cienka warstwa dzemu i oblozylam kremem z sera. &lt;br /&gt;Serek Philadelphia ubilam z maslem, cukerem pudrem, wanilia i odrobina soku z cytryny na jednolita gladka mase, ktora oblozylam cale ciasto. &lt;br /&gt;Jest troche niewygodnie nakladac mase serowa na warstwe dzemu, bo nastepuje poslizg:) Wiec wykladalam krem serowy malymi porcjami na cala powierzchnie i tylko delikatnie wyrownalam. &lt;br /&gt;Ciasto jest pyszne!!!&lt;br /&gt;Moi goscie, w koncu wychowani na ciastach marchewkowych stwierdzili, ze to jest najlepsze jakie kiedykolwiek jedli, wiec serdecznie polecam z czystym sumieniem:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TPZLgcaBs_I/AAAAAAAACDI/XGtXhn8fO60/s1600/carrot+cake+%25282%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TPZLgcaBs_I/AAAAAAAACDI/XGtXhn8fO60/s320/carrot+cake+%25282%2529.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-3908786877265823986?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/3908786877265823986/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/jeszcze-raz-na-slodko.html#comment-form' title='8 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3908786877265823986'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3908786877265823986'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/12/jeszcze-raz-na-slodko.html' title='Jeszcze raz na slodko'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TPZLgcaBs_I/AAAAAAAACDI/XGtXhn8fO60/s72-c/carrot+cake+%25282%2529.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-4477073909044750583</id><published>2010-11-30T13:49:00.002-05:00</published><updated>2010-11-30T14:22:38.094-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thanksgiving'/><title type='text'>Zrobilo sie dyniowo</title><content type='html'>Skoro juz zapoznalam sie z dynia, to postanowilam zrobic rowniez sernik dyniowy. &lt;br /&gt;Do tego sernika mozna wykorzystac gotowa pulpe dyniowa zakupiona w sklepie, lub jak ja spreparowac dynie samemu. Ja robilam to z butternut squash, czyli dyni pizmowej. Dynie podobnie jak w przypadku zupy obralam, wypestkowalam pokroilam w kostke i podpieklam w piekarniku, a potem zmiksowalam w blenderze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Sernik dyniowy&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12 lyzek stolowych roztopionego masla&lt;br /&gt;2 i 1/2 szklanki pokruszonych herbatnikow lub graham cracker crumbs&lt;br /&gt;2 szklanki cukru&lt;br /&gt;szczypta soli &lt;br /&gt;1kg sera Philadelphia &lt;br /&gt;1/4 szklanki gestej smietany &lt;br /&gt;400g pulpy dyniowej &lt;br /&gt;6 duzych jajek&lt;br /&gt;1 lyzka stolowa extraktu waniliowego &lt;br /&gt;2 lyzki stolowe cynamonu (ja dalam tylko jedna bo za cynamonem nie przepadam) &lt;br /&gt;1 lyzeczka mielonego imbiru&lt;br /&gt;1 lyzeczka mielonych gozdzikow&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 szklanki slodkiej bitej smietany &lt;br /&gt;1/2 szklanki prazonych wiorek kokosowych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrzac piekarnik do temperatury 180C. Duza tortownice wysmarowac maslem. &lt;br /&gt;Pokruszone herbatniki wymieszac z roztopionym maslem, 1/4 szklanki cukru i szczypta soli oraz wylepic nimi szczelnie&amp;nbsp;dno tortownicy i rowniez troche brzeg. Podpiec na brazowo, ok. 15-20min. &lt;br /&gt;Wyjac z piekarnika i odstawic do ostygniecia. &lt;br /&gt;W mikserze ubic serek Philadelphia, dodac reszte cukru, smietane, pulpe dyniowa, jajka i wanilie oraz reszte przypraw. Tortownice z ostudzonym spodem owinac szczelnie z zewnatrz folia alumniowa i wylac do niej zmiksowany ser. &lt;br /&gt;Zagotowac wode. &lt;br /&gt;Ostroznie ustawic tortownice w duzej formie do pieczenia i wstawic calosc do piekarnika, teraz wlac wrzaca wode do formy obok tortownicy, tak aby woda dochodzila do polowy wysokosci tortownicy. &lt;br /&gt;Piec ok. 1godz i 45min do 2 godzin, w zaleznosci od piekarnika, az brzegi sernika beda upieczone&amp;nbsp;&amp;nbsp;i srodek lekko miekki. Teraz wylaczyc piekarnik, otworzyc drzwiczki na kilka sekund, tak aby tylko wypuscic czesc goraca i zamknac z powrotem. Pozostawic sernik w piekaniuku ok. 1godziny lub wiecej do wystygniecia, nastepnie ostroznie wyjac calosc wraz z duza forma. &lt;br /&gt;Poczekac az sernik wystygnie calkowicie i obkroic nozem scianke tortownicy przed jej otworzeniem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TPVGmjCqbcI/AAAAAAAACDA/G1bjJFzfN1A/s1600/pampkin+cheesecake.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TPVGmjCqbcI/AAAAAAAACDA/G1bjJFzfN1A/s320/pampkin+cheesecake.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Podawac porcje sernika udekorowane bita smietana i posypane prazonymi wiorkami kokosowymi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TPVHHjWY-2I/AAAAAAAACDE/OPADYJJjulU/s1600/pampkin+cheesecake+%25283%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TPVHHjWY-2I/AAAAAAAACDE/OPADYJJjulU/s320/pampkin+cheesecake+%25283%2529.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-4477073909044750583?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/4477073909044750583/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/11/zrobilo-sie-dyniowo.html#comment-form' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4477073909044750583'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4477073909044750583'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/11/zrobilo-sie-dyniowo.html' title='Zrobilo sie dyniowo'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TPVGmjCqbcI/AAAAAAAACDA/G1bjJFzfN1A/s72-c/pampkin+cheesecake.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-7970783498120968817</id><published>2010-11-30T10:08:00.001-05:00</published><updated>2010-11-30T14:22:00.498-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nadzienia do drobiu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thanksgiving'/><title type='text'>Jesien pod znakiem kasztanow</title><content type='html'>Pieczone kasztany sa przysmakiem jesiennym na nowojorskich ulicach. Mozna je tez kupic w kazdym sklepie juz pieczone, lub upiec samemu, co nie jest trudne przy zachowaniu odpowiednich srodkow ostroznosci. Pieczone kasztany sa tez bardzo czesto akcentem swieta Thanksgiving. &lt;br /&gt;I tym razem postanowilam zrobic nadzienie do indyka z pieczonych kasztanow. &lt;br /&gt;Kupilismy kasztany w lupinach i pieklismy je w domu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Pieczone kasztany&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kasztany w lupinach nalezy umyc i na kazdym zrobic naciecie w ksztalcie X nastepnie nagrzac piekarnik do 220C i ulozyc kasztany nacieciem do gory na blaszce do pieczenia ciastek. Piec az sie wszystkie otworza i beda miekkie. Pieczone kasztany mozna przechowywac w sloiku szczelnie zakrecone. Ja moje pieklam na tydzien przed uzyciem i nic im sie nie zmienilo:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Nadzienie z pieczonych kasztanow i wloskiej kielbasy&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 duza marchew&lt;br /&gt;1 srednia cebula&lt;br /&gt;2 lodygi selera naciowego &lt;br /&gt;2-3 galazki swiezej szalwi&lt;br /&gt;750g wloskiej kielbasy (surowej) &lt;br /&gt;Ekstra virgin olive oil &lt;br /&gt;sol, pieprz &lt;br /&gt;grzanki z chleba na zakwasie (caly chleb bez skorki) &lt;br /&gt;450g pieczonych kasztanow&lt;br /&gt;1 szklanka wywaru z kurczaka &lt;br /&gt;1/2 szklanki smietanki wysokoprocentowej (heavy cream) &lt;br /&gt;1 duze jajko&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrzac piekarnik do temp. 190C i wysmarowac maslem naczynie do zapiekania. &lt;br /&gt;W food processor (po polsku chyba malakser) zmielic na papke marchew, cebule, listki szalwi (bez lodyg) i lodygi selera. Odstawic na bok. &lt;br /&gt;Na patelni rozgrzac oliwke i podsmazyc na niej wycisniete mieso kielbasy wloskiej, po czym wyjac podsmazone mieso i na jego miejsce wlozyc papke warzywna. Trzymac na ogniu mieszajac az do odparowania, posolic i popieprzyc. &lt;br /&gt;Do duzej miski wlozyc kielbase, dodac grzanki i posiekane na duze kawalki kasztany, oraz papke warzywna. &lt;br /&gt;W osobnym naczyniu roztrzepac smietanke, jajko i wywar z kurczaka nastepnie wylac na suche skladniki w duzej misce. Wymieszac upewniajac sie ze wszystkie grzanki sa mokre, doprawic sola i pieprzem do smaku. &lt;br /&gt;Calosc powinna miec bardzo miekka konsystencje, ale nie powinno byc oddzielajacego sie plynu, w przypadku gdy jest za suche mozna dodac troche smietanki lub wywaru z kurczaka. &lt;br /&gt;Przelozyc calosc do naczynia zaroodpornego i wyrownac powierzchnie, mozna dodatkowo ulozyc na wierzchu kilka wiorek masla. &lt;br /&gt;Zapiekac ok. 30-40 minut w zaleznosci od piekarnika. Wierzch powinien osiagnac zloto-brazowy kolor, w przypadku kiedy wierzch jest brazowy przed uplywem 30 min. przykryc naczynie pokrywka lub folia aluminiowa. &lt;br /&gt;Podawac na goraco. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TPUSpkMtdoI/AAAAAAAACC8/1bZZ71InVYs/s1600/chesnuts+stuffing.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TPUSpkMtdoI/AAAAAAAACC8/1bZZ71InVYs/s320/chesnuts+stuffing.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Autorem przepisu jest Tyler Florence.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-7970783498120968817?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/7970783498120968817/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/11/jesien-pod-znakiem-kasztanow.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/7970783498120968817'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/7970783498120968817'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/11/jesien-pod-znakiem-kasztanow.html' title='Jesien pod znakiem kasztanow'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TPUSpkMtdoI/AAAAAAAACC8/1bZZ71InVYs/s72-c/chesnuts+stuffing.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-5472928123845564118</id><published>2010-11-28T15:56:00.003-05:00</published><updated>2010-12-22T06:53:00.627-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nadzienia do drobiu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thanksgiving'/><title type='text'>Nadzieniowe eksperymenty</title><content type='html'>Wiekszosc ludzi posiada sprawdzone dania swiateczne i z przyjemnoscia je powtarza, czasem dodajac cos nowego do swiatecznego jadlospisu, a czasem nie. Jest to o tyle dobre, ze wiadomo z gory, ze nie bedzie zadnych niewypalow kulinarnych. Mnie zawsze neci cos nowego, moge powtarzac i oczywiscie powtarzam dania codzienne, bo i kto by mial czas na eksperymenty, ale w przypadku swiat, wszystko co pokazuje sie na moim stole jest nowoscia. Glownie w Thanksgiving, bo tutaj nie mam zadnej gleboko zakorzenionej tradycji i moge sobie puscic wodze fantazji. &lt;br /&gt;Na tydzien przed swietem dzieci zwykle dzwonia do Wspanialego z pytaniem "co tym razem Stardust poda na obiad? oczywiscie Wspanialy zawsze odpowiada "niestety wygonilaby mnie z domu gdybym zdradzil tajemnice" Tak wiec w dniu Thanksgiving wszystko jest zaskoczeniem. &lt;br /&gt;Tym razem wybor padl na nadzienie inspirowane przez Emeril Lagasse, jest to doskonala kombinacja szpianku, sera brie i karczochow. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Nadzienie ze szpinaku i karczochow&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1/4 szklanki (250ml) ekstra virgin oliwy z oliwek&lt;br /&gt;1250g szpinaku swiezego szpinaku (same liscie) &lt;br /&gt;2 szklanki siekanej cebuli&lt;br /&gt;1 lyzka stolowa posiekanego czosnku &lt;br /&gt;1 lyzka stolowa przyprawy wloskiej (mieszanka) &lt;br /&gt;2 lzyeczki&amp;nbsp;do&amp;nbsp;herbaty&amp;nbsp;przyprawy greckiej &lt;br /&gt;ok 2 i 1/2 lyzeczki soli &lt;br /&gt;1 i 1/4 lyzeczki swiezo mielonego pieprzu &lt;br /&gt;700g serc karczochow odcedzonych z zalewy &lt;br /&gt;2 duze jajka &lt;br /&gt;1 i 1/2 szklanki heavy cream (smietana wysokoprocentowa do ubijania) &lt;br /&gt;2 szklanki wywaru z kurczaka &lt;br /&gt;2 lyzki stolowe soku z cytryny&lt;br /&gt;duzy francuski wiejski chleb, mozna zastapic bagietkami (3szt) w rezultacie grzanek powinno byc ok. 3-3.5 litra, mozna to zmierzyc wrzucajac je do odpowiedniej wielkosci garnka lubi sloja. &lt;br /&gt;500g sera brie uprzednio odkroic skorke i pokroic ser na 1cm kostki&lt;br /&gt;1/2 cup&amp;nbsp;swiezo tartego parmezanu &lt;br /&gt;1/4 cup&amp;nbsp;posiekanych lisci swiezej pietruszki &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzien wczesniej odkroic skorke z&amp;nbsp;chleba i pokroic chleb&amp;nbsp;w kostke o wymiarze 2cm, zostawic na noc do wysuszenia. Ja dodatkowo nastepnego dnia podpiekam grzanki na zloty kolor w piekarniku. &lt;br /&gt;Natluscic oliwka&amp;nbsp;foremke (ok 23cm x 33cm) lub garnek o mniej wiecej adekwatnej pojemnosci.&lt;br /&gt;Szpinak zagotowac, odcedzic mocno odciskajac wode i posiekac na mniejsze ale nie za&amp;nbsp;male kawalki.&lt;br /&gt;Na duzej patelni rozgrzac oliwke, dodac cebule i podsmazac do uzyskania&amp;nbsp;jasno brazowego&amp;nbsp;koloru, dodac czosnek,&amp;nbsp;przypawe wloska i&amp;nbsp;grecka, 1/2 lyzeczki soli 1/4 lyzeczki pieprzu.&amp;nbsp;Trzymac na ogniu ok. 30 sek az czosnek&amp;nbsp;zacznie wydzielac aromat (nie przypalic).&lt;br /&gt;Dodac serca karczochow przekrojone na cwiartki i gotowac nastepne 2 minuty mieszajac. &lt;br /&gt;Odstawic z ognia.&lt;br /&gt;W osobnej duzej misce&amp;nbsp;wymieszac ubijajac lekko trzepaczka&amp;nbsp;jajka ze smietanka, wywarem z kurczaka, sokiem z cytryny i pozostalymi przyprawami. Dodac grzanki z chleba, mieszanke szpinaku z karczochami, brie, polowe parmezanu oraz liscie zielonej pietruszki. Wszystko dobrze wymieszac, ewentualnie doprawic sola i pieprzem do smaku. Powinna z tego powstac dosc miekka masa i caly plyn powinien byc wchloniety przez chleb. W czasie mieszania dlonmi sprawdzic a by nie bylo suchych kawalkow chleba, jesli potrzeba to dodac troche wywaru z kurczaka, lub smietanki. &lt;br /&gt;Przelozyc mase do natluszczonego wczesniej naczynia posypac druga polowa parmezanu i skropic obficie reszta oliwy z oliwek. &lt;br /&gt;Piec w uprzednio nagrzanym do 180C piekarniku przez ok. godzine az calosc bedzie miala solidna konsystencje pod naciskiem lyzki i lekko brazowa powierzchnie. &lt;br /&gt;Podawac mocno cieple jako dodatek do pieczonego drobiu, w moim przypadku indyka:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TPLBrRmU9DI/AAAAAAAACCQ/gboCpWGG8YM/s1600/spinach%2526artichoke+stuffing.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TPLBrRmU9DI/AAAAAAAACCQ/gboCpWGG8YM/s320/spinach%2526artichoke+stuffing.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-5472928123845564118?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/5472928123845564118/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/11/nadzieniowe-eksperymenty.html#comment-form' title='10 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/5472928123845564118'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/5472928123845564118'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/11/nadzieniowe-eksperymenty.html' title='Nadzieniowe eksperymenty'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TPLBrRmU9DI/AAAAAAAACCQ/gboCpWGG8YM/s72-c/spinach%2526artichoke+stuffing.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-2718974895346603974</id><published>2010-11-28T14:19:00.000-05:00</published><updated>2010-11-28T14:19:07.138-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thanksgiving'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Dynia, czyli dalam sie przekonac;)</title><content type='html'>Przez wszystkie lata od kiedy mieszkam w Stanach omijalam dynie szerokim lukiem. &lt;br /&gt;Jakos nie przemawialy do mnie ochy i achy zachwytu nad pumpkin pie, w dalszym ciagu nie potrafie sie przekonac, ale pewnie czesc mojej niecheci wynika z faktu, ze nie przepadam za pies, nawet nie wiem jak sie tego typu ciasto nazywa po polsku. Wszelkie kremy dyniowe, dzemy itp rowniez nie budzily mojego zainteresowania, wedlug mnie warzywa podobnie jak schabowe nie sa odpowiednimi skladnikami deserow. &lt;br /&gt;W tym roku postanowilam sie przelamac i sprobowac czegos z rodziny warzyw dyniowych. &lt;br /&gt;Nie byla to zwykla dynia, ale butternut squash, czyli dynia pizmowa. &lt;br /&gt;I musze przyznac, ze cos mi sie wydaje, ze moze to byc poczatek calkiem udanej przygody;) &lt;br /&gt;Na poczatek postanowilam z okazji Thanksgiving zrobc zupe z butternut squash. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Zupa z dyni&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 dynie pizmowe (ok 2kg. kazda) &lt;br /&gt;5 jablek &lt;br /&gt;2 cebule&lt;br /&gt;ok. 2-4 szklanek wywaru z kurczaka &lt;br /&gt;oliwa z oliwek, &lt;br /&gt;sol pieprz &lt;br /&gt;gesta smietana&lt;br /&gt;prazone pestki z dyni&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dynie przeciac na pol, wypestkowac, obrac ze skory&amp;nbsp;i pokroic w gruba na 2cm kostke. &lt;br /&gt;Skropic oliwka z oliwek i rozlozyc pojedyncza warstwa na blaszce do pieczenia ciastek razem z obrana i pokrojona w osemki cebula. Posolic i&amp;nbsp;posypac&amp;nbsp;swiezo mielonym pieprzem.&lt;br /&gt;Najprawdopodobniej potrzeba bedzie 2 blaszki. Wstawic do piekarnika nagrzanego do 220C na ok. 35-40 minut. Dynia powinna byc miekka i lekko skarmelizowana. &lt;br /&gt;W osobnym naczyniu podpiec obrane ze skorki&amp;nbsp; i wypestkowane jablka. &lt;br /&gt;W miedzyczasie podgrzac wywar z kurczaka. &lt;br /&gt;Podpieczone warzywa zmiksowac w blenderze i dodac stopniowo podgrzany wywar z kurczaka do uzyskania gestej konsystencji. &lt;br /&gt;Zupe doprawic do smaku sola i pieprzem. &lt;br /&gt;Podawac z lyzka gestej smietany i posypana prazonymi pestkami z dyni. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TPKrAD-vGOI/AAAAAAAACCM/8RbXpTBM-1E/s1600/squash+soup.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TPKrAD-vGOI/AAAAAAAACCM/8RbXpTBM-1E/s320/squash+soup.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-2718974895346603974?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/2718974895346603974/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/11/dynia-czyli-dalam-sie-przekonac.html#comment-form' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/2718974895346603974'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/2718974895346603974'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/11/dynia-czyli-dalam-sie-przekonac.html' title='Dynia, czyli dalam sie przekonac;)'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TPKrAD-vGOI/AAAAAAAACCM/8RbXpTBM-1E/s72-c/squash+soup.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-931331883144467715</id><published>2010-10-27T19:31:00.000-04:00</published><updated>2010-10-27T19:31:28.499-04:00</updated><title type='text'>Meatloaf czyli klops</title><content type='html'>Pamietam moja mama piekla zwykle na swieta oprocz roznych innych mies rowniez klops. &lt;br /&gt;Nie mam pojecia skad ta nazwa, ale domyslam sie, ze nie jednej gospodyni wyszedl z tego KLOPS:) a to dlatego, ze przelozenie uformowanego miesa na blache do pieczenia wymagalo talentow graniczacych z umiejetnoscia balansu na linie. &lt;br /&gt;Caly dom wstrzymywal oddech jak mama przenosila dosc dlugi (ok. 30-35cm) juz uformowany klops ze stolnicy na blache. Wiadomo, ze klops byl z mielonego miesa i czesto jeszcze nadziewany gotwanymi na twardo jajami co powodowalo jeszcze wieksze zagrozenie, ze cala misterna robota pojdzie na marne. &lt;br /&gt;Sama nigdy takich cudow nie wyrabialam, bo i kto by sie tym stresowal. &lt;br /&gt;Ale jak przyjechalam do Ameryki, to sie okazalo, ze klops jest tutaj dosc popularnym daniem (!!) Tyle tylko, ze amerykanskie gospodynie nie pitola sie z formowaniem miesa na stolnicy i przenoszeniem go na blache, tylko upychaja gotowa mieszanine w blaszce do pieczenia i maja z glowy. Taki klops nazywa sie po tutejszemu meatloaf i moze byc rowniez faszerowany czym popadnie. &lt;br /&gt;W tym ukladzie, z takim ulatwieniem postanowilam, ze nie taki diabel straszny i moge sie zmobilizowac;) &lt;br /&gt;Ale tez meatloaf nigdy nie byl czestym gosciem na moim stole, jakos nie wpadlam na to zeby robic go czesciej, wiec przez cale lata mojej tutaj bytnosci zrobilam chyba tylko dwa razy. &lt;br /&gt;A przeciez taki meatloaf moze byc swietnym daniem obiadowym, bardzo czesto spotyka sie go w lunchonettach z dorobionym sosem pomidorowym. Albo moze tez byc dodatkiem do kanapki. &lt;br /&gt;Robilam niedawno meatballs i sobie przypomnialam, ze przeciez mozna przy duzo mniejszym nakladzie pracy zrobic klops. &lt;br /&gt;Jak pomyslalam tak zrobilam. Przepis jest inspirowany przepisem Giady de Laurentiis, ale z moimi przerobkami: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Meatloaf z feta&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;500g mielonego miesa wolowego&lt;br /&gt;500g mielonego miesa z indyka&lt;br /&gt;1cup (250ml) bulki tartej&lt;br /&gt;1/2 cup zielonej pietruszki (ja dalam suszona) &lt;br /&gt;6 zabkow czosnku&lt;br /&gt;1 srednia cebula&lt;br /&gt;200g suszonych pomidorow w zalewie z oliwy&lt;br /&gt;250g sera feta&lt;br /&gt;5 jajek &lt;br /&gt;5 lyzek mleka&lt;br /&gt;Pieprz i ewentualnie sol do smaku, ale pamietajmy ze feta jest slona i ja dalam przyprawiona tarta bulke wiec w sumie nie potrzebowalam dodawac soli. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomidory osaczyc i posiekac razem z czosnkiem i cebula. &lt;br /&gt;W duzej misce wymieszac bulke tarta, pietruszke, suszone pomidory, czosnek, cebule, pokruszony ser feta, jajka i mleko. Wszystko razem wymieszac, dodac mieso i wymieszac, starajac sie zachowac pulchnosc masy. Calosc wylozyc do keksowki lub dwoch (zaleznie od wielkosci) i piec w temp. 200C ok 50min. do godziny w zaleznosci od piekarnika i wielkosci foremek. &lt;br /&gt;Wystudzic, wyjac z foremek i pokroic na porcje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TMi2B4zeN7I/AAAAAAAAB_c/xAB4WdO3Smw/s1600/meatloaf2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" nx="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TMi2B4zeN7I/AAAAAAAAB_c/xAB4WdO3Smw/s320/meatloaf2.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Voila!! :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-931331883144467715?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/931331883144467715/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/10/meatloaf-czyli-klops.html#comment-form' title='5 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/931331883144467715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/931331883144467715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/10/meatloaf-czyli-klops.html' title='Meatloaf czyli klops'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TMi2B4zeN7I/AAAAAAAAB_c/xAB4WdO3Smw/s72-c/meatloaf2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-6559004581891415506</id><published>2010-09-05T19:44:00.001-04:00</published><updated>2010-09-05T19:44:27.336-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Jesienny placek</title><content type='html'>Jesien zwykle kojarzy sie z jablkami i owszem, ale mnie poczatek jesieni kojarzy sie ze sliwkami wegierkami. Jeszcze 25 lat temu kupno wegierek na nowojorskim rynku graniczylo z cudem, oczywiscie jesli nie mieszkalo sie w polskiej dzielnicy. Tam pewnie byly, ale ja nigdy nie mialam szczescia trafic. &lt;br /&gt;Dopiero od moze 10 lat wegierki sa dostepne wszedzie, ale ich zywot jest krotki, wiec jak sa, to dla mnie znak na placek ze sliwkami:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TIQoKobi9UI/AAAAAAAABu4/9jYoJHajDHw/s1600/placek+ze+sliwkami+(2).JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TIQoKobi9UI/AAAAAAAABu4/9jYoJHajDHw/s320/placek+ze+sliwkami+(2).JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Placek ze sliwkami na polkruchym spodzie. &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;400 g maki &lt;br /&gt;200 g masla &lt;br /&gt;180 g cukru &lt;br /&gt;4 zoltka&lt;br /&gt;1 lyzeczka proszku do pieczenia &lt;br /&gt;4 lyzki gestej smietany&lt;br /&gt;4 lyzki spirytusu &lt;br /&gt;otarta skorka z lemonki &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4 bialka &lt;br /&gt;3 lyzki cukru pudru &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TIQoUJHcu7I/AAAAAAAABvA/tgqh494E-70/s1600/placek+ze+sliwkami+(3).JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TIQoUJHcu7I/AAAAAAAABvA/tgqh494E-70/s320/placek+ze+sliwkami+(3).JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie skladniki (oprocz bialek i cukru pudru) wrzucic do robota kuchennego i wyrobic szybko ciasto.&amp;nbsp;Z wyrobionego&amp;nbsp;ciasta&amp;nbsp;uformowac plaski krazek i wlozyc do lodowki na min. 30 minut, ja zwykle trzymam w lodowce godzine zeby odpoczelo. &lt;br /&gt;Nastepnie wywalkowac i przeniesc do prostokatnej formy moja ma wymiary (36cm x 24cm) &lt;br /&gt;Na ciescie ulozyc przekrojone na pol sliwki (przekrojem do gory) i posypac je pokruszonymi orzechami wloskimi. Piec w temp. 180C przez ok. 45 min. W tym czasie ubic bialka na sztywna piane pod koniec dodajac cukier puder i po 45min, wylozyc piane na ciasto. &lt;br /&gt;Piec nastepne 15-20 minut. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TIQn_VHsSHI/AAAAAAAABuw/sLjPWMzt8Nw/s1600/placek+ze+sliwkami.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TIQn_VHsSHI/AAAAAAAABuw/sLjPWMzt8Nw/s320/placek+ze+sliwkami.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wlasnie w ten weekend mamy swieto konczace lato (Labor Day) i zwykle na ten swiateczny weekend pieke moje placek ze sliwkami. Przepis przywiozlam jeszcze z Polski w moim notatniku i nie potrafie powiedziec skad go mam, ale na pewno nie jestem jego autorka:))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-6559004581891415506?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/6559004581891415506/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/09/jesienny-placek.html#comment-form' title='10 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/6559004581891415506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/6559004581891415506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/09/jesienny-placek.html' title='Jesienny placek'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TIQoKobi9UI/AAAAAAAABu4/9jYoJHajDHw/s72-c/placek+ze+sliwkami+(2).JPG' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-4811295416047820347</id><published>2010-08-08T18:51:00.002-04:00</published><updated>2010-08-25T00:08:14.727-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mieso'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='salatki'/><title type='text'>Boski smak prostoty</title><content type='html'>To nieprawda, ze aby dobrze zjesc trzeba sie narobic po pachy. &lt;br /&gt;Powiem wiecej, gdyby to byla prawda, to ja bylabym szczupla jak szczypiorek i jadlabym raz na 3 dni:)) &lt;br /&gt;Z mojego doswiadczenia wynika, ze najlepsze potrawy powstaja z minimalnej ilosci, ale maksymalnej jakosc produktow. I dokladnie tak bylo w przypadku weekendowego obiadu. &lt;br /&gt;Juz od kilku lat na skrawku ziemi hodujemy wlasne pomidory, ogorki, papryke, ziola i mieszanki zielonych salat lisciastych. Takie warzywa z wlasnej "dzialki" sa naprawde duzo smaczniejsze niz te kupione w sklepie. &lt;br /&gt;Tak wiec latem, szczegolnie w czasie "wysypu" ogorkow i pomidorow kroluja na moim stole rozne wersje salatki greckiej. Przy czym moja grecka salata nigdy nie zawiera zadnych zielonych lisci salaty. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TF8vDd-RRNI/AAAAAAAABrY/FTnwxzZda7U/s1600/IMGP3509.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TF8vDd-RRNI/AAAAAAAABrY/FTnwxzZda7U/s320/IMGP3509.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nie ma tu nic wiecej niz pomidory (tym razem koktajlowe), ogorki, feta, oliwki, marynowane papryczki i troche czewonej cebuli. &lt;br /&gt;Pomidorki koktajlowe kroje na pol, dodaje siekana na makaronik swieza bazylie, swieze listki tymianku i oregano. Dolewam oliwy z oliwek, mieszam i odstawiam do lodowki na 1-2 godziny. &lt;br /&gt;Potem dodaje ogorki, pokruszona fete, oliwki, papryczki i gotowe. &lt;br /&gt;Kazdy na talerzu jeszcze dodatkowo calosc skrapia oliwka i przyprawia do smaku sola i pieprzem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tak prostej salaty wymyslilam sobie proste, ale jakze pyszne steki wolowe z poledwicy. &lt;br /&gt;Tutaj troche wiecej roboty poswiecam na przygotowanie, bo wiadomo, ze wolowina jest cholerycznie droga, a juz poledwica szczegolnie, wiec ja zamiast kupowac juz gotowe steki filet mignon kupuje cala poledwice i sama oczyszczam z blon i dziele na pojedyncze steki. &lt;br /&gt;Mam to szczescie, ze trafil mi sie sasiad - zawodowy rzeznik, ktorego raz poprosilam, zeby mi pokazal jak to robic fachowo i teraz sobie radze sama. Najwazniejsze zeby do tego miec dobry i bardzo ostry noz do filetowania i to w znacznym stopniu ulatwia prace. &lt;br /&gt;Oczyszczona z wszelakich blon poledwice dziele na pojednyncze slupki o wysokosci ok. 6cm, kazdy slupek zwiazuje w polowie wysokosci nicia, bo mieso jest bardzo delikatne wiec zeby zapobiec rozjezdzaniu sie steka. Gotowe steki zamrazam w porcjach odpowiednich do ilosci osob. Po rozmrozeniu mieso dokladnie osuszam i smaruje oliwa z oliwek, posypuje bardzo delikatnie sola, ale za to bardzo solidnie swiezo mielonym, a najlepiej tluczonym w mozdzierzu pieprzem. &lt;br /&gt;Pieczeniem zajmuje sie Wspanialy. I tutaj musze przyznac, ze moj maz ma czesto problem z wyczuciem, bo uzywamy grilla wegolowego a nie elektrycznego (elektryczny jest latwiejszy, bo wystarczy nastawic temperature i odmierzyc czas) ale tym razem steki wyszly mu niebiansko pyszne!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TF8vO44oxoI/AAAAAAAABrg/pGb3ur86RlE/s1600/IMGP3510.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TF8vO44oxoI/AAAAAAAABrg/pGb3ur86RlE/s320/IMGP3510.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dla mnie dobry stek wolowy musi byc medium rare, albo rare&amp;nbsp;czyli prawie surowy w srodku, ale musi miec przypieczona ladnie churpiaca warstwe wierzchnia i spodnia. I takie wlasnie byly nasze filety mignon tym razem. Wierzch steka stawiajacy lekki opor nozowi, a srodek kroi sie jak maslo... &lt;br /&gt;Wspanialy twierdzi, ze dla pelnego obrazu tej notki powinnam zamiescic swoje zdjecie zaraz po wlozeniu kawalka miesa do ust. Nie pozwolilam na wykonanie takiego zdjecia, ale szczerze napisze jak to wygladalo. &lt;br /&gt;Za kazdym razem zamykalam z namaszczeniem oczy i z ust wydobywalo sie przeciagle "uuuMmmmmm..."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-4811295416047820347?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/4811295416047820347/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/08/boski-smak-prostoty.html#comment-form' title='10 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4811295416047820347'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4811295416047820347'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/08/boski-smak-prostoty.html' title='Boski smak prostoty'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TF8vDd-RRNI/AAAAAAAABrY/FTnwxzZda7U/s72-c/IMGP3509.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-3391764139709050225</id><published>2010-07-18T20:51:00.001-04:00</published><updated>2010-07-18T20:54:59.825-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce morza'/><title type='text'>Lemon grass</title><content type='html'>Juz od dawna chodzila za mna trawa cytrynowa. Nie bardzo wiedzialam po co i dlaczego, bo tak naprawde to owszem jadlam dania z trawa, ale tylko w restauracjach i nigdy nie zastanawialam sie nad ewentualnoscia uzycia tego cudu przyprawowego. Ale poniewaz oboje ze Wspanialym lubimy eksperymenty, nie tylko w kuchni ale i ogrodnicze, to jeszcze bardzo wczesna wiosna zaczelam jojczyc o trawe cytrynowa, ze nie zawsze jest dostepna i&amp;nbsp;w ogole to mozna samemu hodowac i miec z glowy. &lt;br /&gt;Wspanialemu za dlugo na ten temat jojczyc nie trzeba bylo i po dwoch tygodniach moj maz wracajac z pracy pojawil sie z wiazka trawy w drzwiach. Oboje nie bardzo wiedzielismy co dalej, wiec trawiasty bukiet wyladowal najpierw w sloju z woda, a po doczytaniu informacji netowych, w doniczce na tarasie. &lt;br /&gt;Na dzien dzisiejszy trawa ma sie dobrze, ale jako ze jest mloda, to pewnie dopiero w przyszlym roku bedzie maila solidne grubsze pedy, narazie ta czesc jest ciagle bardzo mloda, ale za to liscie bujne. &lt;br /&gt;No i zaczelo mnie kusic... co spowodowalo, ze zaczelam szperac w roznych przepisach szukajac inspiracji na gotowanie z trawa. &lt;br /&gt;Po czytaniu tu i owdzie stwierdzilam, ze nie moge skopiowac zadnego z przepisow, bo w kazdym jest skladnik, ktorego akurat nie posiadam w domu, wiec zaczelam tworzyc sama z tego co bylo. &lt;br /&gt;Inspiracja do mojej tworczosci byl w najwiekszym stopniu przepis Emeril'a Lagasse na mule w cytrynowym wywarze. I tu zaczely sie schody, bo pan Emeril uzywa do tego wywaru z gotowania ryby, lub krewetek. Ja nie posiadam, ani jednego ani drugiego, za to posiadalam mala butelke soku z clams. Nie mam zielonego pojecia jak sie clams nazywaja po polsku sa to rowniez muszle ale inne. Chcialam zerknac do Wiki, ale ani mussels ani clams nie maja tlumaczenia na polski. &lt;br /&gt;Ktos mi kiedys powiedzial, ze czarne muszle (mussels) nazywaja sie po polsku mule. Czy tak jest naprawde, nie wiem... jak sie nazywaja clams nie wiem, byc moze ktos z czytelnikow pomoze. &lt;br /&gt;Tak czy inaczej postanowilam wykorzystac ten sok do przygotowania wywaru cytrynowego, reszte skladnikow z niewielkimi roznicami powtorzylam za mistrzem Lagasse. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Wywar cytrynowy: &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;400 ml soku z clams&lt;br /&gt;250 ml wody&lt;br /&gt;1 lyzka stolowa otartej skorki z lemonki&lt;br /&gt;1/4 szklanki siekanych lisci trawy cytrynowej&lt;br /&gt;1 lyzka stolowa octu winnego&lt;br /&gt;1 lyzka stolowa cukru&lt;br /&gt;1 lyzeczka ziarenek pieprzu&lt;br /&gt;1/2 lyzeczki soli &lt;br /&gt;1 mala cebulka (szalotka posiekana) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie powyzsze skladniki zagotowac, zmniejszyc ogien i gotowac ok. 30 min, az calosc zmniejszy sie o polowe. Odstawic do przestudzenia i przecedzic przez drobne sitko. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TEOhMGgwfmI/AAAAAAAABnM/YFDYuAksHM8/s1600/IMGP3398.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" hw="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TEOhMGgwfmI/AAAAAAAABnM/YFDYuAksHM8/s320/IMGP3398.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Mule w cytrynowym sosie&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 kg swiezych muli &lt;br /&gt;3&amp;nbsp;lyzki stolowe oliwki z oliwek&lt;br /&gt;1&amp;nbsp;lyzka stolowa&amp;nbsp;oleju sezamowego&lt;br /&gt;zielone czesci grubego szczypioru posiekane ok. 2 lyzki stolowe&lt;br /&gt;3 zabki czosnku &lt;br /&gt;2 lyzeczki tartego swiezego imbiru&lt;br /&gt;1/2 lyzeczki ziarenek czerwonej, ostrej papryki &lt;br /&gt;250ml mleka kokosowego (nieslodzonego) &lt;br /&gt;1/2 peczka siekanych listkow&amp;nbsp;kolendry&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszle umyc, sprawdzajac czy wszystkie sa szczelnie zamkniete, te otwarte wyrzucic. &lt;br /&gt;Na duzej patelni rozgrzac oliwe z oliwek i olej sezamowy, dodac posiekany szczypior, czosne, szalotke, ziarna czerwonej papryki. Podsmazac mieszajac kilka sekund dla polaczenia sie aromatow, dodac mule, dokladnie wymieszac, przykryc i gotowac przez ok. 2 minuty. Nastepnie dodac pol szklanki przecedzonego wywaru&amp;nbsp;cytrynowego. Ja pozostaly wywar zamrozilam na nastepny raz. &lt;br /&gt;Przemieszac, przykryc i gotowac nastepne 2 minuty. Odkryc, przemieszac, sprawdzajac czy wszsytkie muszle sie otworzyly, dodac mleko kokosowe i posiekana kolendre. Gotowac znow ok 1-2 minut, az mleko sie podgrzeje i wszystkie muszle otworza. Podawac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TEOhV_ZU_fI/AAAAAAAABnU/fBx0nXAb4OU/s1600/IMGP3399.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" hw="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TEOhV_ZU_fI/AAAAAAAABnU/fBx0nXAb4OU/s320/IMGP3399.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-3391764139709050225?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/3391764139709050225/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/07/lemon-grass.html#comment-form' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3391764139709050225'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3391764139709050225'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/07/lemon-grass.html' title='Lemon grass'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TEOhMGgwfmI/AAAAAAAABnM/YFDYuAksHM8/s72-c/IMGP3398.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-3171755538440707163</id><published>2010-07-14T17:01:00.001-04:00</published><updated>2010-07-14T17:03:07.877-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='salatki'/><title type='text'>Piknikowo</title><content type='html'>Zupelnie mi sie zapomnialo, ze w swiateczny weekend kiedy&amp;nbsp;pojechalismy na piknik do Nayack, to udalo mi sie stworzyc nowa salatke i o dziwo calkiem sie udala. Jest bardzo prosta, nie wymagajaca zadnej prawie pracy, ale to juz wiadomo, ze tutaj musi byc wszystko szybko i bez wysilku, ale za to zupelnie inna i pozytywnie inna;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Salatka z niespodzianka&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 puszka czarnej fasolki&lt;br /&gt;1 puszka chickpeas (cieciorka) &lt;br /&gt;1 mango&lt;br /&gt;mala czerwona cebula&lt;br /&gt;listki kolendry lub zielonej pietruszki&lt;br /&gt;extra virgin oliwka, sol, pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Puszki fasoli i cieciorki dobrze wyplukac, mango pokroic w kostke mniej wiecej wielkosci ziarenek cieciorki, posiekac drobno czerwona cebulke. Calosc wymieszac, dodac oliwke, sol i pieprz do smaku. &lt;br /&gt;Odstawic na 1-2 godziny do lodowki. &lt;br /&gt;Dodatek mango sprawia, ze salatka ma zupelnie niespodziewany smak, ale jednoczesnie jest to bardzo udana kompozycja. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TD4lTcE094I/AAAAAAAABl0/UfOjfbN21tA/s1600/100_0446.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" rw="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TD4lTcE094I/AAAAAAAABl0/UfOjfbN21tA/s320/100_0446.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zdjecie robione przez Wspanialego, kiedy ja przygotowywalam reszte piknikowych potraw:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-3171755538440707163?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/3171755538440707163/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/07/piknikowo.html#comment-form' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3171755538440707163'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3171755538440707163'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/07/piknikowo.html' title='Piknikowo'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TD4lTcE094I/AAAAAAAABl0/UfOjfbN21tA/s72-c/100_0446.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-117629290350503191</id><published>2010-07-12T21:40:00.001-04:00</published><updated>2010-07-12T21:41:00.868-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><title type='text'>Letni szybki deser</title><content type='html'>Zachcialo mi sie jakiegos deseru na grillowa wizyte dzieci, no bo jak juz jest troche wiecej ludkow, to przydaloby sie cos na slodko. W koncu lato to sezon owocowy i az korci, zeby cos upiec... nie!!&lt;br /&gt;Na pieczenie ciast latem to ja sie nie pisze, nie po to klimatyzacja chodzi, zebym ja z drugiej strony nagrzewala mieszkanie piekarnikiem. &lt;br /&gt;Poszperalam w troche w przepisach Giady DeLaurentiis i zmodyfikowalam sobie taki mus owocowy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Mus z owocow jagodowych&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;600 g sera riccota&lt;br /&gt;400 g dzemu (ja uzylam jagodowo-malinowy) &lt;br /&gt;250ml slodkiej smietanki &lt;br /&gt;4&amp;nbsp;lyzki stolowe cukru pudru&lt;br /&gt;kilka jagod i malin do dekoracji &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ser i dzem zmiksowac na gladka mase. W osobnej misce ubic smietanke&amp;nbsp;z dodatkiem cukru pudru. &lt;br /&gt;Malymi porcjami dokladac ubita smietanke do masy serowej, delikatnie zachowujac puszystosc obu mas. Wylozyc do pucharkow i schlodzic przez min. 2 godziny, udekorowac swiezymi owocami i podawac. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TDvD7Q_6q8I/AAAAAAAABlk/hOyxGAsxxEA/s1600/IMGP3386.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" rw="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TDvD7Q_6q8I/AAAAAAAABlk/hOyxGAsxxEA/s320/IMGP3386.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-117629290350503191?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/117629290350503191/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/07/letni-szybki-deser.html#comment-form' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/117629290350503191'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/117629290350503191'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/07/letni-szybki-deser.html' title='Letni szybki deser'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TDvD7Q_6q8I/AAAAAAAABlk/hOyxGAsxxEA/s72-c/IMGP3386.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-1011098908014722505</id><published>2010-07-12T15:19:00.001-04:00</published><updated>2010-07-12T06:52:37.780-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grill'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mieso'/><title type='text'>Szaszlyki z jagnieciny</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TDrxKW8zE0I/AAAAAAAABkM/4OXWjkj-x8M/s1600/IMGP3381.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" rw="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TDrxKW8zE0I/AAAAAAAABkM/4OXWjkj-x8M/s320/IMGP3381.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Moja cala rodzina na szczescie uwielbia jagniecine, bo gdyby tak nie bylo to bylabym cala nieszczesliwa. Tak wiec na grillowy weekend z dziecmi na ptyanie co chcieliby grillowac jednoglosna odpowiedz brzmiala "szaszlyki z jagnieciny" a zaraz potem wszyscy oferowali pomoc, bo jest to troche brudna robota. &lt;br /&gt;A wiec najpierw przygotowalam jagniecine, wycinajac wszystkie najdrobniejsze zylki tluszczu, potem pokroilam w miare rowna kostke, bylo tego miesa ok. 1.5kg. &lt;br /&gt;Przygotowalam marynate. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Marynata z yogurtu&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;250 ml. greckiego yogurtu&lt;br /&gt;peczek swiezej&amp;nbsp;miety (tylko listki) &lt;br /&gt;dwie galazki swiezego rozmarynu&lt;br /&gt;lyzka suszonego majeranku &lt;br /&gt;glowka czosnku &lt;br /&gt;pieprz - duzo;) ok. lyzki stolowej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ziola posiekac, dodac pieprz i dokladnie wymieszac z yogurtem. &lt;br /&gt;Tak przygotowana mazie marynaty wrzucic do woreczka ziplock i dodac pokrojona w kostke jagniecine. Zamknac ziplock i wszystko dokladnie wymasowac, tak aby kazdy kawalek miesa byl otoczony marynata. &lt;br /&gt;Wrzucic do lodowki na 24 godziny w&amp;nbsp;polowie marynownia, po 12 godzinach&amp;nbsp;odwrocic worek z miesem na druga strone. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TDryb7o4YSI/AAAAAAAABkU/H4a-8W2bt6E/s1600/IMGP3382.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" rw="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TDryb7o4YSI/AAAAAAAABkU/H4a-8W2bt6E/s320/IMGP3382.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Tuz przed grillowaniem przygotowac szaszlyki nabijajac na szpadki kawalki miesa naprzemian z warzywami, poslolic (w marynacie nie ma soli) grillowac i sie delektowac:) My mamy stary juz ale zmyslny&amp;nbsp;grecki grill, ktory sam (ma zasilanie elektryczne) obraca szpadki z szaszlykami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TDryyjIY_yI/AAAAAAAABkc/gtI5eZFokG0/s1600/IMGP3380.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" rw="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TDryyjIY_yI/AAAAAAAABkc/gtI5eZFokG0/s320/IMGP3380.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-1011098908014722505?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/1011098908014722505/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/07/szaszlyki-z-jagnieciny.html#comment-form' title='7 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/1011098908014722505'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/1011098908014722505'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/07/szaszlyki-z-jagnieciny.html' title='Szaszlyki z jagnieciny'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TDrxKW8zE0I/AAAAAAAABkM/4OXWjkj-x8M/s72-c/IMGP3381.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-7146549897758957984</id><published>2010-07-12T06:35:00.001-04:00</published><updated>2010-07-12T06:36:07.245-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekaski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='salatki'/><title type='text'>Guaco-salsa</title><content type='html'>Wczoraj odbylo&amp;nbsp;sie kolejne wielkie grillowanie, przyjechaly dzieci, wiec bylo nas wiecej. Wspanialy zakupil rowniez&amp;nbsp;ananasa i brzoskwinie na grilla, ale duzo teog bylo i&amp;nbsp;zostalo mi ananasa, wiec postanowilam cos z tym&amp;nbsp;zrobic. Ale co? salse? niby mozna, ale salsa powinna byc&amp;nbsp;z pomidorami... Soczysty anannas, soczyste pomidory... mmm cos mi tu nie gra. Wspanialy akurat szedl po zakupy, wiec zazyczylam sobie avocado, zrobie podrobke guacamole, postanowilam, ale ze to ni pies ni wydra, to nazwalam guaco-salsa:)) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Guaco-salsa&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;0.5 swiezego ananasa&lt;br /&gt;2 szt. avocado&lt;br /&gt;3 male jalopeno&lt;br /&gt;mala garsc lisci cilantro&lt;br /&gt;mala czerwona cebula&lt;br /&gt;oliwka z oliwek&lt;br /&gt;sok z polowki cytryny&lt;br /&gt;sol pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zabralam sie do dziela. &lt;br /&gt;Ananasa&lt;strong&gt;&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;pokroilam najpierw w plastry, wydrazylam srodek i posiekalam w drobna kostke,&amp;nbsp;avocado&lt;strong&gt;&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;rowniez pokroilam w kostke podobnej wielkosci, do tego dodalam&amp;nbsp;posiekane drobno papryczki jalopeno i liscie cilantro i czerwona&amp;nbsp;cebule.&lt;strong&gt;&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Zerknelam do michy i jakos malo bylo tego avocado, westchnelam gleboko, na co Wspanialy wyrazil chec pojscia po nastepne avocado. Kochany ten Wspanialy, mnie by sie nie chcialo... pomyslalam jak juz wyszedl. &lt;br /&gt;Ale... wrocil z.... mango!!!&lt;br /&gt;No tak zapomnialo mi sie, ze moj maz nie odroznia dopoki mu sie nie pokaze co jest co i ktore jest ktore. &lt;br /&gt;Trudno mango przyda sie do na grill, bo akurat maja przyjsc dzieci, ale nastepne avocado trzeba bylo jednak kupic... Czy ja pisalam, ze Wspanialy jest kochany? Pisalam i nawet nie klamalam, poszedl i tym razem wrocil z avocado:) Dosiekalam wiec kolejne avocado i tym sposobem juz jest wyzej poprawiona ilosc na 2 sztuki. Dodalam sok z polowki cytryny, pieprz, oliwke z oliwek, odrobine soli i szczypte cukru,&amp;nbsp;calosc delikatnie wymieszalam i odstawilam do lodowki na 2 godziny.&lt;br /&gt;Wyobrazcie sobie, takie to bylo pyszne, ze zostalo pozarte na pniu zanim zrobilam zdjecia :((&lt;br /&gt;A nie wiem kiedy bedzie powtorka, bo ja&amp;nbsp;nie lubie powtorek;) &lt;br /&gt;Zdecydowanie polecam!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-7146549897758957984?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/7146549897758957984/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/07/guaco-salsa.html#comment-form' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/7146549897758957984'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/7146549897758957984'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/07/guaco-salsa.html' title='Guaco-salsa'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-6892217038959748006</id><published>2010-07-03T08:41:00.001-04:00</published><updated>2010-07-12T21:29:34.647-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='salatki'/><title type='text'>Konieczna wyobraznia</title><content type='html'>Alez mialam wczoraj dzien, najpierw zaczelo sie od liczenia plusow ujemnych i plusow dodatnich, o czym pisalam na "Bez odwrotu" a potem trzeba bylo stworzyc cos na obiad i tutaj naprawde nalezalo wykazac sie albo pracowitoscia, albo kreatywnoscia;) &lt;br /&gt;A ze ja leniwa, to postawilam na kreatywnosc. &lt;br /&gt;Absolutnie nie chcialo mi sie gotowac, to nie ulega chyba zadnej watpliwosci, wiec nalezalo sie rozejrzec, co mozna wykombinowac z produktow posiadanych i bez wiekszego wysilku. &lt;br /&gt;W lodowce, jak zwykle lezala grillowana piers kurczaka. Jak grillujemy, to zawsze lubie tak na zapas rzucic jedna piers dodatkowo i potem jest jak znalazl do salaty, bo sama tak wczesniej grillowana to juz jest za sucha, ale w salacie z dobrym sosem, da sie zjesc. &lt;br /&gt;Znudzily mi sie juz typowe salaty z pomidorem, papryka, ogorkiem itp., wiec to odpada. &lt;br /&gt;Ale mamy wlasna arugule, ktora pieknie rosnie w gorodku, no to skupilam sie na aruguli. &lt;br /&gt;Arugula... ale nie mam serka koziego, nie mam gruszek, nie mam orzechow wloskich... do sklepu nie chce mi sie isc... hmmm. &lt;br /&gt;Mam!!! W prawie pustym (koniec tygodnia) koszu z owocami lezaly dwie pomarancze!!! &lt;br /&gt;Zabralam sie do roboty:)) &lt;br /&gt;Arugule wyplukalami odwirowalam. &lt;br /&gt;Tutaj uwaga, jesli ktos nie lubi aruguli to moze byc szpinak, swieze male listki, ale nie radze zwyklej salaty np. lodowej (ja wogole nie uzywam salaty lodowej, bo to ani smak ani witaminy) mozna tez do listkow aruguli dodac troche salaty czerwonej, lub innej lisciastej, tak dla zlamania mocnego smaku aruguli. &lt;br /&gt;Koniec uwagi:) &lt;br /&gt;Nastepnie wzielam sie za filetowanie pomaranczy. Wiem tutaj przydalyby sie zdjecia, ale jak jestem sama to nie ma ich kto zrobic, wiec postaram sie wyjasnic, na czym polega "filetowanie" bo to ja sobie wymyslilam taka nazwe. &lt;br /&gt;Wiec zaczynamy od odciecia obu koncowek pomaranczy na plasko, stawiamy owoc na jednej plaskiej stronie i ostrym nozem scinamy skorke dookola razem z biala czescia. Noz trzeba przy tym prowadzic lekkim lukiem po okraglosci owocu. Teraz bierzemy owoc w jedna reke i tym samym ostrym nozem wycinamy pojedyncze kawalki pomaranczy prowadzac noz po siankach blon dzielacych czastki pomaranczy. Nalezy to robic nad miska do ktorej bedzie splywal sok, ktory wykorzystamy potem do sosu. &lt;br /&gt;Koniec filetowania:) &lt;br /&gt;Na talerzu ukladamy gore aruguli (lub innej zieleniny) na to rzucamy czastki pomaranczy, ja sypnelam jeszcze garstke suszonej zurawiny i cieniutkie krazki czerwonej cebuli. &lt;br /&gt;Piers kurczaka kroimy skosnie&amp;nbsp;w plastry, ukladamy na salacie. &lt;br /&gt;Z soku pomaranczy, oliwki, odrobiny musztardy, soli i pieprzu trzepiemy trzepaczka az uzyskamy vinegrette, ktorym polewamy kawalki kurczaka i salate.&lt;br /&gt;I teraz&amp;nbsp;potrzebna jest WASZA wyobraznia:)&lt;br /&gt;Zwykle kazdy przepis koncze zdjeciem, tym razem... hmmm tym razem,&amp;nbsp;NIE wiec stad ten dokladny opis.&lt;br /&gt;A teraz wyjasnie dlaczego nie ma zdjecia?&lt;br /&gt;Takich cudow to ja jeszcze nie widzialam i nawet o nich nie slyszalam. Zrobilam zdjecia, ale jak przyszlo do przeniesienia je na komputer to sie okazalo, ze zdjecia zrobilam pusta kamera bez karty (!!!)&lt;br /&gt;I ten pusty aparat pokazuje, ze te zdjecia&amp;nbsp;SA (!!!) ale jak wlozylam karte to ich nie ma.&lt;br /&gt;Wyjelam karte, zdjecia znow SA!!! Wlozylam karte, zdjec nie ma....&lt;br /&gt;Czy ktos to rozumie??&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i dzieki Waszym radom z komentarzy odzyskalam to zdjecie:)) dziekuje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TDvBWj7wX5I/AAAAAAAABlc/UHs5SJEInS4/s1600/IMGP3369.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" rw="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TDvBWj7wX5I/AAAAAAAABlc/UHs5SJEInS4/s320/IMGP3369.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-6892217038959748006?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/6892217038959748006/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/07/konieczna-wyobraznia.html#comment-form' title='8 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/6892217038959748006'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/6892217038959748006'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/07/konieczna-wyobraznia.html' title='Konieczna wyobraznia'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TDvBWj7wX5I/AAAAAAAABlc/UHs5SJEInS4/s72-c/IMGP3369.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-6244990685097837427</id><published>2010-06-20T20:19:00.002-04:00</published><updated>2010-06-21T06:36:39.558-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='napoje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mieso'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='salatki'/><title type='text'>Dla ochlody</title><content type='html'>Zar dzis leje sie z nieba i ziemia paruje, wilgotnosc wzrosla i na zewnatrz zyc sie nie chce. Nawet nasze ptaki odwiedzajace podworko robia sobie kapiele w kamiennej podstawce, do ktorej zawsze nalewam im wode do picia. To dzisiaj te klapodzioby daja mi zatrudnienie, bo co naleje wody, to jakis przylatuje, wpada do kamionki i trzepocze skrzydlami tak, ze po chwili juz polowy wody nie ma. Nic to, jakos bede sie im starala zapewnic odpowiedni poziom wody, szkoda mi ich i tyle. &lt;br /&gt;My natomiast ze Wspanialym siedzimy w chlodku klimatyzatora i ani sie nikomu nie marzy wstawic nos na zewnatrz na dluzej niz wypalanie papierosa;) &lt;br /&gt;Stad kolejna propozycja obiadu lekkiego, szybkiego i przyjemnego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TB6qo9SyUGI/AAAAAAAABhM/71zVEGvRGeo/s1600/005.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" qu="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TB6qo9SyUGI/AAAAAAAABhM/71zVEGvRGeo/s320/005.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zielona salata z mieszanej zieleniny (z wlasnego ogrodka) z dodatkiem listkow szpinaku posypana serem feta, czerwona cebula i suszonymi zurawinami, oraz skropiona oliwa z oliwek i sokiem z cytryny. &lt;br /&gt;Do tego stek grillowany z poledwicy wolowej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TB6rQHJ8deI/AAAAAAAABhU/APVSCmRNMfc/s1600/003.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" qu="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TB6rQHJ8deI/AAAAAAAABhU/APVSCmRNMfc/s320/003.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zamiast ziemniakow, ktore jadamy sporadycznie wystapily dzis grillowane baklazany i cukinia. &lt;br /&gt;A ze juz od wczoraj wiedzialam, ze pogoda da nam popalic, to jeszcze wieczorem przygotowalam lemoniade. Woda idzie w zastraszajacych ilosciach, ale tak do obiadu chcialoby sie cos o&amp;nbsp;bardziej konkretnym smaku, no to byla lemoniada. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Lemoniada Stardusta. &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 szklanka swiezo wycisnietego soku z cytryn&lt;br /&gt;1 i 1/2 szklanki jezyn (moga byc inne owoce jagodowe, byle miekkie) &lt;br /&gt;dla oslodzenia syrop z agawe albo mozna ugotowac prosty syrop z wody i cukru (taka sama ilosc wody i cukru zagotowac i odstawic do ostygniecia) &lt;br /&gt;maly kawalek siwezego imbiru&lt;br /&gt;2 galazki miety&lt;br /&gt;woda mineralna gazowana lub nie, jak kto lubi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezyny zgniesc widelcem na miazge, dodac do soku z cytryn, korzen imbiru (ok. 2cm) zetrzec na tarce i dodac do mieszanki soku z jezynami. Dwie galazki miety zgniesc lekko pocierajac miedzy dlonmi i wrzucic do mieszanki. Calosc doslodzic do smaku syropem. &lt;br /&gt;I tak przygotowana miesznine odstawic do lodowki na kilka godzin, ja&amp;nbsp;zostawilam na cala noc. &lt;br /&gt;Nastepnie odcedzic i uzupelnic woda gazowana do smaku, dodac kostki lodu i juz sie mozna delektowac;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TB6sOAFCYBI/AAAAAAAABhc/0Ijz9U7qlhI/s1600/002.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" qu="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TB6sOAFCYBI/AAAAAAAABhc/0Ijz9U7qlhI/s320/002.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Pamietam rowniez, ze w poprzedniej notce obiecalam napisac jak wykorzystalam pozostalosci po nalewce "mleko od wscieklej krowy". Skoro slowo sie rzeklo, wiec wypada go dotrzymac, co niniejszym czynie. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Pamietacie moja wczorajsza granite? jesli ktos nie pamieta to jest w notce ponizej, pt. "latwe i szybkie obiady". No wiec zrobilam tej granity skolko ugodno i mimo, ze to dobre, to jednak nie dalo sie wczoraj zjesc wiecej niz 1/3 czesc calosci. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Dzis rano doznalam olsnienia i przypomnialam sobie to mleko odcedzone z nalewki, ktore zupelnie bez planu postanowilam zamrozic. Wiec pomyslalam sobie, niech sie dzieje wola czyjakolwiek, robie granite wzmocniona, dla doroslych. W koncu dzieci nie mam w domu. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Wyciagnelam to co zosalo z wczoraj, wrzucilam na nowo w mikser i dodalam to nieszczesne mleko nabuzowane alkoholem, bylo tego tak na oko troche mniej niz szkanka. Zmiksowalam jeszcze raz i wlalam z powrotem do plaskiego szklanego naczynia w celu zamrozenia. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Hah!! moi drodzy. Jezeli ja wczoraj pisalam, ze to bylo pyszne, to dzis Wam powiem, to jest dopiero pychota teraz po dodaniu odpowiedniej wkladki. Mlask!!!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TB6v2B-zG2I/AAAAAAAABhk/Vb5Y6HH6Y3E/s1600/007.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" qu="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TB6v2B-zG2I/AAAAAAAABhk/Vb5Y6HH6Y3E/s320/007.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;Tylko uwaga!!! &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;Nie czestowac tym dzieci, kierowcow i slabowitych w nogach staruszkow!!!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-6244990685097837427?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/6244990685097837427/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/06/dla-ochlody.html#comment-form' title='5 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/6244990685097837427'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/6244990685097837427'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/06/dla-ochlody.html' title='Dla ochlody'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TB6qo9SyUGI/AAAAAAAABhM/71zVEGvRGeo/s72-c/005.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-2301641041200427067</id><published>2010-06-20T16:08:00.000-04:00</published><updated>2010-06-20T16:08:34.665-04:00</updated><title type='text'>Po kropelce:)</title><content type='html'>Jakis czas temu bardzo mi sie spodobalo robienie nalewek. Glownie korzystalam wtedy z przepisow Wielkiego Zarcia i wlasnie tam znalazlam przepis na doskonala nalewke z mleka i cytryn, ktora niektorzy nazywaja nalewka aptekarska.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;A ja poniewaz musze sie czyms wykazac, postanowilam nadac nalewce wlasna nazwe i nazwalam ja "mleko wscieklej krowy" :))) O tak, bo dlaczego nie? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Mleko wscieklej krowy&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 kg cytryn&lt;br /&gt;1 kg cukru (ja dalam tylko 700g bo nie lubie bardzo slodkiej) &lt;br /&gt;1 litr spirytusu &lt;br /&gt;1 litr mleka &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mleko podgrzac i rozpuscic w nim cukier, ostudzic. &lt;br /&gt;Cytryny obrac usuwajac rowniez biale blony, pokroic w plasterki, usunac wszystkie pestki i wrzucic do duzego sloja. Dodac mleko z cukrem i spirytus, zamieszac i odstawic w chlodne miejsce&amp;nbsp;na 5 tygodni. &lt;br /&gt;Po uplywie tego czasu, najpier odcedzic nalewke przez sito, a potem dwukrotnie przez papierowe filtry, ja uzywam filtrow do kawy. Jest to pracochlonne i czasochlonne, ale warto. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TB50F96P1UI/AAAAAAAABhE/jPYVF-idfug/s1600/001.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" qu="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TB50F96P1UI/AAAAAAAABhE/jPYVF-idfug/s320/001.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Jakosc mojego zdjecia nie jest najlepsza, za co przepraszam, ale ja mam jeszcze mniejsze zdolnosci fotograficzne niz kucharskie;) &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Za to sama nalewka jest tak pyszna, ze wydzielam ja rodzince po kropelce;) i moze wlasnie stad wziela sie nazwa "nalewka farmaceutyczna" ale moja bedzie mlekiem od wscieklej krowy;) &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Acha, z tego filtrowania pozostaje nam takie zfermetnowane mleko, z ktorym nie bardzo wiedzialam co zrobic, ale na wszelki wypadek pizgnelam go w pojemnik i zamrozilam. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;A dzis wlasnie wykorzystalam, a do czego? to sie dowiecie w nastepnej notce... &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Autorka powyzszego przepisu jest mamawiesia z WZ. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-2301641041200427067?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/2301641041200427067/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/06/po-kropelce.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/2301641041200427067'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/2301641041200427067'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/06/po-kropelce.html' title='Po kropelce:)'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TB50F96P1UI/AAAAAAAABhE/jPYVF-idfug/s72-c/001.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-7879725522759802613</id><published>2010-06-19T22:02:00.004-04:00</published><updated>2012-01-14T15:01:36.385-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grill'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce morza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pasta'/><title type='text'>Latwe i szybkie obiady</title><content type='html'>&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Nie dosc, ze gotuje tylko wtedy gdy musze, to latem juz zupelnie robie wszystko co moge, zeby nie przebywac w kuchni. A wiec moje letnie obiady musza byc latwe i szybkie. Najczesciej jest to grill, bo tym zajmuje sie Wspanialy, a ja tylko wyczarowuje jakies salatki. &lt;/div&gt;Ponizej zdjecie szybkiego obiadu, nawet nie wymagajacego przepisu;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="left" class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TB1yMM1poVI/AAAAAAAABgs/3NyspPgKmtI/s1600/001.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" qu="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TB1yMM1poVI/AAAAAAAABgs/3NyspPgKmtI/s320/001.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Polowka grillowanej piersi kurczaka, plasterki mozarelli, listek bazyli i pomidor skropione oliwa z oliwek i obiad gotowy:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Wczoraj natomiast "wzielo mnie na krewetki" rownie szybkie danie, nie wymagajace zadnej wielkiej pracy. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Ugotowac makaron,&amp;nbsp;w czasie kiedy makaron sie gotuje na patelni&amp;nbsp;rozgrzac maslo z dodatkiem oliwki,&amp;nbsp;lub oliwy (samo maslo sie przypala). Nastepnie&amp;nbsp;wrzucamy posiekany czosnek (ja lubie duzo) i jak tylko czosnek zacznie pachniec to dorzucamy do niego uprzednio oczyszczone surowe&amp;nbsp;krewetki (dla ulatwienia pracy kupuje juz oczyszczone).&amp;nbsp;Posolic, popieprzyc&amp;nbsp;i jak tylko krewetki zmiena kolor na rozowy (ok.&amp;nbsp;1 minuta na kazda strone) dodac siekana zielona piertuszke i sok z cytryny. Wymieszac z makaronem, nalozyc na talerze i mamy danie pod piekna nazwa &lt;strong&gt;shrimp scampi&lt;/strong&gt; z makaronem:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TB1zmeyIeTI/AAAAAAAABg0/ivGDfPW-PvM/s1600/002.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" qu="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TB1zmeyIeTI/AAAAAAAABg0/ivGDfPW-PvM/s320/002.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Ale zeby obiad byl bardziej weekendowy to tym razem sie wysililam i zrobilam jagodowa granite. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Mialam za duzo owocow jagodowych i nie chcialam zeby sie zmarnowaly. Pierwszym pomyslem byl cobbler, ale to jednak wymaga troche pracy, no i co wazniejsze, trzeba nagrzac piekarnik. A przeciez nie po to wlaczam klimatyzacje, zeby z drugiej strony nagrzewac mieszkanie piekarnikiem. Wspanialy nawet zaproponowal, ze on sie moze poswiecic i zjesc salatke owocowa.. no niby tak mozna bylo zrobic, ale mnie sie chcialo czegos nowego. Wiec podumalam i przypomnialam sobie, ze kiedys widzialm przepis na granite. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Nie znalam zadnych skladnikow, ot wiedzialam mniej wiecej jak sie robi&amp;nbsp;i tak postanowilam to odtworzyc z pamieci. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Najpierw ugotowalam prosty syrop czyli 1/2 szklanki wody zagotowana&amp;nbsp;z 1/2 szklanki cukru i do tego wrzucilam 2 galazki swiezej miety. Od zagotowania pogotowalam to ok.&amp;nbsp;3 min. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Potem umyte 3 szklanki owocow jagodowych (truskawki, jezyny i jagody) wrzucilam do miksera i zmiksowalam, dodalam syrop, uprzednio wyrzucajac miete, zapach zostal. I dla uzyskania bardziej kremowej konsystencji dodalam serek philadelphia (ok. 120-150 gram) A ze samego serka bylo niewiele, to ciepnelam jeszcze yogurt, ktory i tak sie poniewieral w lodowce od kilku tygodni. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Zmiksowalam wszystko, dodalam szczypte soli i sok z polowy cytryny. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Cala miksture wylalam do szklanego plaskiego naczynia i wstawilam na 4 godziny do zamrazalnika. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Podalam w zmrozonych pucharkach z listkiem miety dla dekoracji. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;Voila ;)) &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TB12Vt4biSI/AAAAAAAABg8/dAz7utebHxc/s1600/003.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" qu="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TB12Vt4biSI/AAAAAAAABg8/dAz7utebHxc/s320/003.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;Pycha!!! &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-7879725522759802613?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/7879725522759802613/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/06/latwe-i-szybkie-obiady.html#comment-form' title='5 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/7879725522759802613'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/7879725522759802613'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/06/latwe-i-szybkie-obiady.html' title='Latwe i szybkie obiady'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TB1yMM1poVI/AAAAAAAABgs/3NyspPgKmtI/s72-c/001.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-3181968128462477458</id><published>2010-06-07T14:30:00.002-04:00</published><updated>2010-06-19T22:47:32.511-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drob'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drinki'/><title type='text'>Za goraco na jedzenie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TA02VsJE3yI/AAAAAAAABcU/4ao9s1xaX2E/s1600/023.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" qu="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TA02VsJE3yI/AAAAAAAABcU/4ao9s1xaX2E/s320/023.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Bosze, zanim sie obejrzalam, to mi blog zaczal z glodu przymierac;/ Wiec musze szybko zaczac nadrabiac zaleglosci, ale lenia mam strasznego.. chyba to slonce mnie rozleniwia. &lt;br /&gt;Lenia mam nie tylko do pisania, ale i do gotowania, bo komu chce sie jesc albo gotowac w takie upaly. &lt;br /&gt;Na szczescie troche sie ochlodzilo, bo juz mialam serdecznie dosc, zwlaszcza wilgotnosci. Przy takiej pogodzie to nawet sie czlowiekowi nie chce jesc, a juz od samego myslenia o jedzeniu boli glowa. &lt;br /&gt;Mialam w lodowce grillowane piersi kurczaka, ktore lezaly juz kilka dni, wiec nalezalo z nich cos wymieszac. Najlepiej jakas salatke, bo pod kazda inna postacia bylyby suche. &lt;br /&gt;Rozejrzalam sie po mieszkaniu i tak powstala &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Salatka z kurczaka z indyjska nuta&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Proporcji zadnych podac nie moge, bo to wszystko zalezy od ilosci i rowniez indywidualnego smaku, ale tak na oko;) &lt;br /&gt;2 piersi kurczaka&lt;br /&gt;5 lodyg selera&lt;br /&gt;250g winogron&lt;br /&gt;pieprz, sproszkowane curry, majonez&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piersi pokroic w kostke, lodygi selera rowniez machnac w kostke, winogrona na pol. Wszystko wymieszac, popieprzyc (nie uzywam soli) dodac lyzke stolowa curry (mniej lub wiecej jak kto woli) wymieszac z mala iloscia majonezu i salatka gotowa. &lt;br /&gt;Uwaga, ja majonez rozrabiam pol na pol z greckim yogurtem i dodaje odrobine oliwki oraz musztardy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" qu="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TA04y3MJNPI/AAAAAAAABcc/pX5yount0EQ/s320/022.JPG" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A gdyby ktos byl zainteresowany zawartoscia szklanki to jest to mojito:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Mojito&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka listkow swiezej miety pogniesc lyzeczka, wrzucic do szklanki, dodac 1 lyzke stolowa syropu z agava, albo syropu kukurydzianego (ja nie uzywam) albo syropu klonowego, a nawet miodu, dodac sok z polowy limonki, kieliszek bialego rumu. Wymieszac, dodac kostki lodu i calosc uzupelnic woda gazowana. &lt;br /&gt;Do szklanki dodac galazke swiezej miety i kawalek lemonki. &lt;br /&gt;Mniammmmmmmmmm ;))))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TA06GQHaiJI/AAAAAAAABck/nb6AjWbu95U/s1600/021.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" qu="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TA06GQHaiJI/AAAAAAAABck/nb6AjWbu95U/s320/021.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-3181968128462477458?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/3181968128462477458/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/06/za-goraco-na-jedzenie.html#comment-form' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3181968128462477458'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3181968128462477458'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/06/za-goraco-na-jedzenie.html' title='Za goraco na jedzenie'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/TA02VsJE3yI/AAAAAAAABcU/4ao9s1xaX2E/s72-c/023.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-7679420869237160736</id><published>2010-03-08T08:56:00.002-05:00</published><updated>2010-03-08T08:56:00.358-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zboza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kasze'/><title type='text'>Zdrowo:)</title><content type='html'>Przerzucialam sie na zdrowe jedzenie, co zaowocowalo utrata 6kg w ciagu 2 miesiecy i bardzo mnie to cieszy. Nie usunelam z mojego jadlospisu zadnych produktow, a tylko ograniczylam niektore, ale jak mam ochote na cos, co zostalo przesuniete do listy ograniczonych to oczywiscie sie nie katuje, tylko jem. &lt;br /&gt;Produkty z listy ograniczonych jadam rzadko i w mniejszych ilosciach niz wczesniej. &lt;br /&gt;Tak na przyklad z okazji urodzin Wspanialego i Potomka, zamiast miec w domu caly tort, kupilam odpowiednia do ilosci osob, ilosc&amp;nbsp;porcji tortu i tez bylo dobrze:) &lt;br /&gt;Wychodzi nam to na zdrowie, ba rowniez Wspanialy sie pochwalil, ze jemu tez spadlo 2.5kg. Nie bardzo wiem z czego, bo toto chude, ale skoro tak mowi, to wierze mu na slowo;) &lt;br /&gt;Nigdy nie lubilam ziemniakow, wiec i tak ich nie jedlismy, nasze obiady to gora salaty, lub warzyw i porcja miesa lub ryby. Czasem jedlismy makarony, teraz sporadycznie. &lt;br /&gt;Ryz jest zdrowszy od makaronow, zwlaszcza brazowy, ale sa jeszcze bardziej zdrowe ziarna, ktore poznajemy z zaciekawieniem i juz wiem, ze wiekszosc z nich na zawsze pozostanie w naszym jadlospisie. &lt;br /&gt;Do takich naleza roznego rodzaju kasze, ktorych nie lubilam od dziecka i teraz tez unikalam jak ognia, nagle znalazly sie na glownej pozycji dan zdrowych. &lt;br /&gt;I w ten sposob odkrylam quinoe, ktora po polsku nazywa sie komosa ryzowa, lub ryz peruwianski.&lt;br /&gt;Na poczatek zrobilam z niej taka oto kombinacje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Quinoa z kurczakiem &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1/2cup quinoa ugotowany na rosole lub wywarze z warzyw&lt;br /&gt;1/2 grillowanej piesi kurczaka pokrojona w kostke&lt;br /&gt;1 czerwona papryka&lt;br /&gt;kilka czarnych oliwek grubo posiekanych &lt;br /&gt;zabek czosnku &lt;br /&gt;garsc zielonego grubego szczypioru &lt;br /&gt;garsc listkow&amp;nbsp;zielonej pietruszki &lt;br /&gt;ser feta &lt;br /&gt;oliwa z oliwek do podgrzania&lt;br /&gt;pieprz do smaku i jesli ktos musi, to rowniez sol. Ja uzywam bardzo niewiele soli, wiec do tego dania akurat nie dalam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/S5O0OOOO0SI/AAAAAAAABGI/EJFP3egICyU/s1600-h/001.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/S5O0OOOO0SI/AAAAAAAABGI/EJFP3egICyU/s320/001.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Na patelnie z oliwka wrzucic posiekana piers z kurczaka, papryke, szczypior i oliwki. Podgrzac, dodac zielona pietruszke. I calosc polaczyc ze swiezo ugotowana quinoa. Posypac po wierzchu swiezym serem feta. I juz danie gotowe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/S5O1ErllLqI/AAAAAAAABGQ/ySBkmq_IrDs/s1600-h/002.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/S5O1ErllLqI/AAAAAAAABGQ/ySBkmq_IrDs/s320/002.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Pozywne, zdrowe i przyznam, ze jak na osobniczke, ktora cale zycie stronila od wszelakich kasz, bardzo polubilam quinoe i bede ja stosowac czesto. Jest delikatna i odpowiada mi nie tylko smak, ale i granulacja tej rzadko stosowanej kaszy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-7679420869237160736?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/7679420869237160736/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/03/zdrowo.html#comment-form' title='10 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/7679420869237160736'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/7679420869237160736'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/03/zdrowo.html' title='Zdrowo:)'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/S5O0OOOO0SI/AAAAAAAABGI/EJFP3egICyU/s72-c/001.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-1247753998837592663</id><published>2010-03-06T20:45:00.000-05:00</published><updated>2010-03-06T20:45:23.893-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='salatki'/><title type='text'>Kuszenie wiosny</title><content type='html'>Po zimie mam ochote na lekko i zielono, wiec obzeram sie salatami i salatkami. Wiekszosc przygotowuje&amp;nbsp;rano w domu&amp;nbsp;i zabieram do pracy na lunch. &lt;br /&gt;Poniewaz nigdy nie lubilam kanapek, to takie jedzenie w pracy bardzo mi odpowiada. Wystarczy, ze jest duzo zielonego wzbogacone serem, orzechami i jak w ostatnim przypadku jajkiem i juz jest wspaniale i zdrowe jedzenie do pracy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Salata ze szpinaku&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;liscie mlodego szpinaku &lt;br /&gt;kozi ser&lt;br /&gt;czerwona cebula &lt;br /&gt;orzechy wloskie &lt;br /&gt;EVOO (extra virgin olive oil) sol, pieprz do smaku &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/S5MB1F9j6VI/AAAAAAAABFw/QwyeTDDMELQ/s1600-h/003.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/S5MB1F9j6VI/AAAAAAAABFw/QwyeTDDMELQ/s320/003.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Zielona salata z endywia&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zielona salata (romain) &lt;br /&gt;endywia &lt;br /&gt;kozi ser&lt;br /&gt;orzechy wloskie &lt;br /&gt;domowej roboty vinegrette &lt;br /&gt;Vinegrette robie "na oko" sok z jednej cytryny, 1/2 lyzeczki musztardy, EVOO, sol, pieprz i miod do smaku. Wszystkie skladniki oprocz oliwki ubijam razem i potem ubijajac dolewam waskim strumieniem oliwke. Ubijam do czasu uzyskania porzadanej konsystencji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/S5MDHnFz0HI/AAAAAAAABF4/gC9lm3tj-3U/s1600-h/010.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/S5MDHnFz0HI/AAAAAAAABF4/gC9lm3tj-3U/s320/010.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Zielona salata z jajkiem &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zielona salata, &lt;br /&gt;pomidor, &lt;br /&gt;jajko gotowane na twardo, &lt;br /&gt;piorka czerwonej cebuli &lt;br /&gt;marynowane karczochy&lt;br /&gt;EVOO, sol, pieprz do smaku &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/S5MEVGdGnwI/AAAAAAAABGA/EB46ZGBb1Wk/s1600-h/001.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" kt="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/S5MEVGdGnwI/AAAAAAAABGA/EB46ZGBb1Wk/s320/001.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;I tym sposobem jem zdrowo i udaje mi sie bezbolesnie tracic wage;)) a to wazny dla mnie bonus.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-1247753998837592663?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/1247753998837592663/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/03/kuszenie-wiosny.html#comment-form' title='5 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/1247753998837592663'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/1247753998837592663'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/03/kuszenie-wiosny.html' title='Kuszenie wiosny'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/S5MB1F9j6VI/AAAAAAAABFw/QwyeTDDMELQ/s72-c/003.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-4972774331491513075</id><published>2010-02-16T10:20:00.001-05:00</published><updated>2010-02-16T10:22:53.544-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekaski'/><title type='text'>Hummus z chipsami pita</title><content type='html'>Zachcialo mi sie wczoraj hummusu, a ze mialam wszystko co potrzebne w domu i robi sie to szybko, to mielismy na lunch hummus na ostro z papryka i do tego chipsy z chleba pita.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Hummus na ostro&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;1&amp;nbsp;puszka ciecierzycy (ok.450g)&lt;br /&gt;1&amp;nbsp;sredniej wielkosci papryka czerwona&lt;br /&gt;2 male papryczki jalapeno, bez nasion&lt;br /&gt;1-2 lyzki stolowe posiekanego czosnku&lt;br /&gt;3 lzyki posiekanych lisci kolendry&lt;br /&gt;1lyzeczka sproszkowanej papryki&lt;br /&gt;3 lzyki stolowe posiekanej cebuli&lt;br /&gt;1 lyzka stolowa sproszkowanego chipotle&lt;br /&gt;czarny pieprz do smaku&lt;br /&gt;ok. 1/4 cup oliwki z oliwek extra virgin&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Papryke czerwona podpiec w piekarniku lub na otwartym ogniu i obrac ze skory, wyciac nasiona i posiekac. Odcedzona i wyplukana ciecierzyce wrzucic do miksera, dodac wszystkie pozostale skladniki (oprocz pieprzu i&amp;nbsp;oliwki)&amp;nbsp;i zmiksowac na paste. Nastepnie dodawac oliwke od uzyskania jednolitej masy o konsystencji gestej smietany. Na sam koniec doprawic pieprzem do smaku. &lt;br /&gt;Odstawic na godzine do polaczenia sie wszystkich smakow.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/S3q25-es0DI/AAAAAAAABEM/7gt_U6_1Ke4/s1600-h/002.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/S3q25-es0DI/AAAAAAAABEM/7gt_U6_1Ke4/s320/002.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Chleb pita (wieloziarnisty) kroje na 8 kawalkow, lekko smaruje oliwka z oliwek, posypuje pieprzem cayenne i podpiekam w piekarniku, 10 min w temp. 280C. &lt;br /&gt;Pychota:))) takie chipsy podaje tez z avokado zmiksowanym z serkiem kozim, lub greckim yougurtem i doprawionym dla ostrosci przyprawami w/g wlasnego uznania.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-4972774331491513075?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/4972774331491513075/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/02/hummus-z-chipsami-pita.html#comment-form' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4972774331491513075'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4972774331491513075'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/02/hummus-z-chipsami-pita.html' title='Hummus z chipsami pita'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/S3q25-es0DI/AAAAAAAABEM/7gt_U6_1Ke4/s72-c/002.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-4740565977702421003</id><published>2010-02-11T15:23:00.002-05:00</published><updated>2010-02-15T14:19:33.627-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Warzywa lisciaste</title><content type='html'>Pustkami tu wieje ostatnio. A dzieje sie tak glownie dlatego, ze zmienilam sposob odzywiania sie, na zdrowszy, bo w sumie zawsze jedlismy prawie zdrowo, a teraz jemy naprawde zdrowo:) &lt;br /&gt;Przy tej tez okazji odkrywam ciagle to nowe warzywa lisciaste. &lt;br /&gt;Jednym z takich odkryc jest collard green. &lt;br /&gt;Probowalam znalezc polska nazwe, ale Wikipedia nie ma wersji tej strony w jezyku polskim, wiec moge tylko liczyc na to, ze ktos warzywo rozpozna i napisze mi jak sie to nazywa po polsku. &lt;br /&gt;W tym celu zamieszczam zdjecie z wikipedii tu ponizej: &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/S3RkEHnbbyI/AAAAAAAABDs/l8WqhV0dBr4/s1600-h/Collard+greens.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/S3RkEHnbbyI/AAAAAAAABDs/l8WqhV0dBr4/s320/Collard+greens.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Zakupilam wiec wiazke tych lisci i zrobilam jako warzywo do obiadu.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;W&amp;nbsp;zasadzie to zaden wielki przepis, bo liscie umylam, wycielam z nich srodkowa zyle, bo to dosc twarde i wymaga dluzszego gotowania, a ja chce wszystko latwo, lekko, szybko i przyjemnie. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Tak przekrojone na pol wzdluz liscie pokroilam na paski szerokosci ok 2-2,5 centymetra. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Na patelnie wrzucilam boczek, wysmazylam go na brazowe skwarki i zlalam tluszcz, skwarki odlozylam na bok, potem na rozgrzana w tej samej patelni oliwke wrzucilam kilka grubo posiekanych zabkow czosnku i jak tylko czosnek zaczal wydzielac ladny zapach to rowniez go usunelam przy pomocy dziurkowanej lyzki. Teraz na patelnie do goracej oliwy wrzucilam posiekane liscie i przykrylam pokrywa. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Co jakis czas nalezy te liscie przemieszac, zeby sie rowno gotowaly. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Jesli potrzeba to mozna dolac odrobine wody, ale liscie maja sie gotowac az do miekkosci, chociaz moje byly takie al dente, bo nie lubie nic rozciapanego;) Jak juz liscie&amp;nbsp;byly odpowiednio ugotowane dodalam skwarki boczku i czosnek. &lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/S3RlwyihxiI/AAAAAAAABD0/08B2VZ6KoEk/s1600-h/001.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/S3RlwyihxiI/AAAAAAAABD0/08B2VZ6KoEk/s320/001.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Teraz dodalam sol, pieprz i troche ziarenek ostrego pieprzu czerwonego. &lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Calosc podgrzewalam jeszcze przez ok 5 min tak aby liscie przeszly smakiem i zapachem czosnku i boczku. &lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Podalam z grillowana jagniecina. &lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/S3Rm_hPub1I/AAAAAAAABD8/XTCeKFwExh0/s1600-h/002.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ct="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/S3Rm_hPub1I/AAAAAAAABD8/XTCeKFwExh0/s320/002.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;I takie wlasnie obiady ostatnio jemy:) mieso, ryba i warzywa, to wszystko. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-4740565977702421003?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/4740565977702421003/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/02/warzywa-lisciaste.html#comment-form' title='18 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4740565977702421003'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4740565977702421003'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/02/warzywa-lisciaste.html' title='Warzywa lisciaste'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/S3RkEHnbbyI/AAAAAAAABDs/l8WqhV0dBr4/s72-c/Collard+greens.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-1995381371470782750</id><published>2010-01-01T16:25:00.001-05:00</published><updated>2010-01-01T18:37:47.473-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><title type='text'>Dla wielbicieli czekolady</title><content type='html'>Bardzo lubie czekolade, ale tylko ciemna, powyzej 70% coca, wszystko ponizej moze nie istniec. &lt;br /&gt;No nie powiem, czasem sie poswiece i zjem takie 60% ale to juz musze byc na wyjatkowo dlugim glodzie czekoladowym:) &lt;br /&gt;Z okazji tegorcznego Sylwestra postanowilam zrobic mus czekoladowy, wlasnie z ciemnej czekolady i wyszedl naprawde mniamniusny. &lt;br /&gt;Oczywiscie mozna go zrobic z czekolady mlecznej, czy nawet bialej jak ktos lubi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Mus czekoladowy&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;13/4 cup slodkiej smietanki &lt;br /&gt;340g czekolady, najlepsze sa chips, ale ja osobiscie robilam z czekolady, ktora zawsze kupuje w duzym bloku (1kg) i pokruszylam ja na male kawalki. &lt;br /&gt;90ml expresso lub bardzo mocnej kawy&lt;br /&gt;4 lyzki stolowe masla&lt;br /&gt;1 lyzka stolowa ciemnego rumu&lt;br /&gt;1 lyzeczka granulowanej zelatyny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smietanke schlodzic mocno w lodowce, miske do ubijania i ubijaki od miksera wlozyc na kilka godzin do zamrazalnika. &lt;br /&gt;W wodnej kapieli rozpuscic ciagle mieszajac&amp;nbsp;czekolade, kawe, rum i maslo. Uwazac, zeby woda gotowala sie bardzo powoli, takie tylko murganie. Jak juz wszystko jest rozupszczone odstawic do ostygniecia i od czasu do czasu zamieszac. &lt;br /&gt;Do metalowej miarki 1/4 cup odlac troche smietanki i wsypac zelatyne. Odstawic na 10 min do specznienia.&lt;br /&gt;Po 10 min ostroznie nad palnikiem lub swieczka podgrzewac miarke ze smietanka, mieszajac aby zelatyna sie delikatnie rozpuscila. Nie zagotowac!!!&lt;br /&gt;Rozupuszczona zelatyne dodac do rozpuszczonej czekolady i dokladnie wymieszac. &lt;br /&gt;W zmrozonej misce ubic pozostala czesc smietanki za pomoca zimnych ubijakow. &lt;br /&gt;Nastepnie 1/4 smietanki dodac do misktury czekoladowej i delikatnie wymieszac, nastepnie dodac reszte smietanki i dokladnie wymieszac z czekolada, uwazajac zeby mieszanie nie trwalo za dlugo, w celu utrzymania lekkosci&amp;nbsp;musu. &lt;br /&gt;Przelozyc do pucharkow deserowych i schlodzic w lodowce. &lt;br /&gt;Jesli mus ma byc przechowywany do nastepnego dnia, nalezy kazdy pucharek indywidualnie przykryc folia spozywcza w zeby zapobiec tworzeniu sie suchego wierzchu.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sz6GInO42MI/AAAAAAAABCU/Y8GfJS0Gqis/s1600-h/004.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ps="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sz6GInO42MI/AAAAAAAABCU/Y8GfJS0Gqis/s320/004.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Dzis na wspomnienie smaku, robi mi sie slabo i bardzo zaluje, ze nie podzielilam tego na mniejsze porcje kombinujac dodatkowe na dzis. Nawiasem mowiac z podanych proporcji wychodzi spokojnie 8 porcji. &lt;br /&gt;Ten mus jest pyszny, nie wyczuwa sie kawy ani rumu (ilosci znikome) ale mysle, ze te male dodatki mimo to wplywaja na smak ogolny. Fakt, nie ma sie co czarowac, jest to bomba kaloryczna, ale za to jaka pyszna...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-1995381371470782750?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/1995381371470782750/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/01/dla-wielbicieli-czekolady.html#comment-form' title='5 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/1995381371470782750'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/1995381371470782750'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2010/01/dla-wielbicieli-czekolady.html' title='Dla wielbicieli czekolady'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sz6GInO42MI/AAAAAAAABCU/Y8GfJS0Gqis/s72-c/004.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-3266904123442822372</id><published>2009-12-27T09:30:00.002-05:00</published><updated>2009-12-27T09:30:00.489-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drob'/><title type='text'>Mini kurczaki</title><content type='html'>W Stanach nazywa sie takie mini kurczaki cornish hens. Nie moglam znalezc polskiej nazwy tych malych ptaszkow, jakos nie bardzo dowierzalam Wspanialemu, ze to nic wiecej tylko kurczak, ktoremu nie bylo dane dorosnac do wiekszych rozmiarow, az wreszcie zerknelam do Wiki&amp;nbsp;i przekonalam sie, ze Wspanialy ma racje. Sa to kurczaki, ktorym nie pozwolono dorosnac. &lt;br /&gt;Zanabylam wiec takie mniniaturki na Boze Narodzenie, bo juz nie mialam pomyslu co by tu wykombinowac na bozonarodzeniowy obiad i postanowilam zrobic a nazwalam je: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Butterfly cornish hens w pomaranczowej glazurze&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Potrzebujemy do tego mini kurczaki w ilosci jeden na dwie osoby (polowka na glowe jest w sam raz)&lt;br /&gt;sol, pieprz, musztarde dijon, mrozony koncentrat soku pomaranczowego i to wszystko. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzaB-C5V4EI/AAAAAAAABBk/G8zwk_MnilA/s1600-h/002.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ps="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzaB-C5V4EI/AAAAAAAABBk/G8zwk_MnilA/s320/002.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ptaszydla umyc i kladac na desce piersiami w dol wyciac kregoslup. W ten sposob mozna ptaka rozlozyc na plasko i lekko uderzajac w piersi rozplaszczyc. Posolic i popieprzyc wewnetrzna strone i ulozyc w zaroodpornym naczyniu wysmarowanym maslem. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzaCI0fqSvI/AAAAAAAABBs/_gwE4uZBLuc/s1600-h/003.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ps="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzaCI0fqSvI/AAAAAAAABBs/_gwE4uZBLuc/s320/003.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Znow posolic i popieprzyc i wstawic do nagrzanego do 210C piekarnika. &lt;br /&gt;Lyzke stolowa musztardy wymieszac z dwoma lyzkami koncentratu pomaranczowego i po&amp;nbsp;30 min&amp;nbsp;pieczenia posmarowac ptaki ta mieszanina. Piec przez nastepne 30 min. Wyjac i znow posmarowac reszta mieszanki koncentratu z musztarda, po uplywie 15 minut przeciac nozycami do drobiu na pol wzdluz kosci mostka. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzaCVAcHoaI/AAAAAAAABB0/HV2MeE8DHUc/s1600-h/004.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ps="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzaCVAcHoaI/AAAAAAAABB0/HV2MeE8DHUc/s320/004.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Takie mlodziutkie kurczaki maja cienka skore i glazura doskonale przez nia penetruje mieso nadajac mu ciekawy bardzo delikatny smak.&lt;br /&gt;Podalam udekorowane plastrem pomaranczy&amp;nbsp;z dodatkiem&amp;nbsp;salatki z aruguli, serem feta i jezynami i czastkami pomaranczy.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzaCfzM2miI/AAAAAAAABB8/hKx8xZue5Pk/s1600-h/005.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ps="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzaCfzM2miI/AAAAAAAABB8/hKx8xZue5Pk/s320/005.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-3266904123442822372?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/3266904123442822372/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/12/mini-kurczaki.html#comment-form' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3266904123442822372'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3266904123442822372'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/12/mini-kurczaki.html' title='Mini kurczaki'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzaB-C5V4EI/AAAAAAAABBk/G8zwk_MnilA/s72-c/002.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-5180300230973101548</id><published>2009-12-26T10:29:00.001-05:00</published><updated>2010-09-02T13:07:17.902-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nowy Rok'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='torty'/><title type='text'>Zapasy do wykorzystania</title><content type='html'>Jestem chomikiem i chomikuje bez opamietania, kupuje bo uwazam, ze cos powinnam miec, a potem lezy/stoi to miesiacami na polce i niestety, musze sie przyznac, ze czesto nigdy nie zostaje wykorzystane. &lt;br /&gt;Przy ostatnim remanencie odkrylam 2 puszki maku z bakaliami firmy Bakaland, termin waznosci wisi na wlosku, wiec cos nalezalo z tym zrobic. Wspanialy przekonuje, ze puszki sa w sumie dobre nawet rok po uplywie terminu waznosci, chyba, ze "spuchna" to wtedy nawet nie ma ich po co otwierac. Moze to i racja, bo pamietam, kilka puszek w moim zyciu, ktore mocno przeterminowane, jednak nie byly spuchniete. &lt;br /&gt;Ale postanowilam sie poprawic i nie kupowac jak sroka, bo sie swieci, oraz jesli juz kupilam, to wykorzystac. &lt;br /&gt;Takim to sposobem padlo na mak w puszce. O klasycznym makowcu w formie strucli nawet nie marze, bo ciasto drozdzowe to moja pieta Achillesowa&amp;nbsp;a i roboty przy tym od groma i ciut, ciut,&amp;nbsp;a wiadomo narobic to ja sie raczej nie lubie. &lt;br /&gt;Makowiec na kruchym spodzie odpada, bo nie przepadam za kruchymi spodami i zrobic tez go trzeba. &lt;br /&gt;Tak wiec zostalam z puszka na sumieniu i juz myslalam, ze nic nie wymysle, az wpadlam na pomysl zeby poszperac w zasobach WZ, tam zawsze jakas madra glowa cos wymysli. &lt;br /&gt;Mialam racje, &lt;strong&gt;Ave&lt;/strong&gt;, ktora zreszta poznalam bedac w Polsce ma tam doskonaly przepis na tort makowo-bakaliowy. &lt;br /&gt;Ewusku, niech Ci pan Bog w dzieciach wynagrodzi za uratowanie mojej puszki maku przed niechybna smiercia przez wyrzucenie;) &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzYkQOMTqfI/AAAAAAAABBM/l4L7ho6GrMI/s1600-h/007.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ps="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzYkQOMTqfI/AAAAAAAABBM/l4L7ho6GrMI/s320/007.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;Tort makowy z kremem migdalowym&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1puszka maku Bakaland (850g) mozna dodac wiecej bakali jesli ktos lubi, ja zostawilam jak jest, bo obawialam sie ze wieksza ilosc bakali moze byc za ciezka. &lt;br /&gt;1/3 cup cukru (mozna wiecej, jak ktos lubi bardzo slodkie) &lt;br /&gt;150g masla&lt;br /&gt;50g bulki tartej&lt;br /&gt;6 jajek &lt;br /&gt;kasza manna do wysypania formy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maslo o temp. pokojowej utrzec z cukrem na&amp;nbsp;puszysta&amp;nbsp;mase,&amp;nbsp;dodac po jednym&amp;nbsp;zoltka odzielone od bialek. &lt;br /&gt;Potem powoli dodawac mase makowa i bulke tarta. Bialka ubic na sztywna piane z dodatkiem szczypty soli i delikatnie polaczyc z masa. &lt;br /&gt;Dno tortownicy wylozyc papierem do pieczenia, boki posmarowac tluszczem i wysypac kasza manna.&lt;br /&gt;Piec w temp. 180C ok. 60min w zaleznosci od piekarnika, najlepiej z funkcja teromobiegu. &lt;br /&gt;Ciasto wyrasta, ale potem opada, w sumie nie jest wysokie, ale daje sie ostroznie przekroic. Nawet jak peknie, bo peka latwo to da sie uratowac;) &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzYkczsn1tI/AAAAAAAABBU/fyH0hGQNvT4/s1600-h/008.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ps="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzYkczsn1tI/AAAAAAAABBU/fyH0hGQNvT4/s320/008.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Tak naprawde to nie mam wiekszego uzasadnienia dlaczego postanowilam zrobic krem migdalowy do tego ciasta, chyba poza tym, ze mialam migdaly w platkach i chcialam je zuzyc;)&lt;br /&gt;Z drugiej strony doszlam do wniosku, ze zmielone na drobny "srut" platki migdalowe beda sie doskonale komponowac ze srutem maku i nie beda razily, tym sposobem powstal krem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Krem migdalowy&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4 jajka&lt;br /&gt;1 lyzka stolowa cukru&lt;br /&gt;150g bialej czekolady&lt;br /&gt;3 lyzki stolowe slodkiej smietany &lt;br /&gt;1cup zmielonych migdalow&lt;br /&gt;3/4 cup mleka w proszku&lt;br /&gt;380g masla&lt;br /&gt;3 lyzki stolowe cukru pudru&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cale jajka ubic na parze z dodatkiem lyzki cukru, dodac rozpuszczona w na parze czekolade z dodatkiem slodkiej smietany dobrze wymieszac. Dodac zmielone w mlynku do kawy migdaly, mleko w proszku, zmiksowac i odstawic do calkowitego ostudzenia. &lt;br /&gt;Maslo utrzec z cukrem pudrem na puszysta mase i ciagle ucierajac dodac powoli miks jajeczno-migdalowy. &lt;br /&gt;Polowa masy przelozyc biszkopt i druga polowa oblozyc caly tort, posypac podpieczonymi na suchej patelni platkami migdalowymi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzYko1J8KRI/AAAAAAAABBc/S8537zFm-Tk/s1600-h/010.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ps="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzYko1J8KRI/AAAAAAAABBc/S8537zFm-Tk/s320/010.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tort jest naprawde pyszny!!!&lt;br /&gt;Ewus (&lt;strong&gt;Ave&lt;/strong&gt;) dziekuje serdecznie za zamieszczenie tego przepisu na WZ:))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-5180300230973101548?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/5180300230973101548/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/12/zapasy-do-wykorzystania.html#comment-form' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/5180300230973101548'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/5180300230973101548'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/12/zapasy-do-wykorzystania.html' title='Zapasy do wykorzystania'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzYkQOMTqfI/AAAAAAAABBM/l4L7ho6GrMI/s72-c/007.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-4638781343230382126</id><published>2009-12-25T16:31:00.002-05:00</published><updated>2009-12-25T16:43:06.876-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce morza'/><title type='text'>Paella z owocow morza.</title><content type='html'>W zwiazku z czesciowym zerwaniem z tradycja wigilijna, postanowilam w miejsce tych wszystkich dan zrobic paelle, a tylko zachowac barszczyk z pasztecikami (ostatnia notka) i dwa rodzaje sledzi, oraz koktajl z krewetek. Pomimo zerwania, chce zachowac bezmiesny jadlospis wigilijny, wbrew temu co tam sobie kk pozmienial, nie beda mnie oni mieszac w moich wlasnych tradycjach:) &lt;br /&gt;Stac mnie na wlasne obalanie starych i tworzenie nowych tradycji:) &lt;br /&gt;Wobec tego paella byla tylko z owocow morza, a nie klasyczna z kielbasa chorizo i kurczakiem. Przepis na klasyczna posiadam i kiedys podam w ramach latania dziur czasowych w momentach kiedy nie gotuje, bo nie musze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Wigilijna paella&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;krewetki &lt;br /&gt;przegrzebki&lt;br /&gt;malze&lt;br /&gt;mule&lt;br /&gt;moga tez byc ogony rakow, ale tym razem nie dalam. &lt;br /&gt;ryz &lt;br /&gt;sok z malzy&lt;br /&gt;oliwa &lt;br /&gt;sol &lt;br /&gt;pieprz &lt;br /&gt;sos sofrito*&lt;br /&gt;papryka czerwona&lt;br /&gt;oliwki zielone &lt;br /&gt;groszek zielony &lt;br /&gt;szafran&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ilosci nie podaje, bo to sobie kazdy musi ustalic sam w zaleznosci od ilosci osob. &lt;br /&gt;Zaczynamy od podgrzania oleju na duzej ale nie za glebokiej patelni, wrzucamy kolejno krewetki, przegrzebki, dodajemy szafran i sos sofrito* sol, pieprz potem malze i mule. Dodajemy sok z malzy i przykrywamy pokrywa, co&amp;nbsp;kilka minut&amp;nbsp;sprawdzajac czy sie wszystkie muszle otworzyly.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzUuJyqv2VI/AAAAAAAABA0/Ej9kKcxkHrU/s1600-h/004.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ps="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzUuJyqv2VI/AAAAAAAABA0/Ej9kKcxkHrU/s320/004.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Potem dodajemy podgotowany ryz, posiekane oliwki, papryke pokrojona w kostke lub paski, groszek zielony. Calosc mieszamy i wstawiamy do piekarnika, az ryz bedzie miekki i sos odparuje. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzUubbCCjII/AAAAAAAABA8/JAiamyabZKs/s1600-h/005.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ps="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzUubbCCjII/AAAAAAAABA8/JAiamyabZKs/s320/005.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;I to cala filozofia paelli, danie gotowe do spozycia. Jesli ktos lubi to moze podawac posypana zielona pietruszka, ja nie lubie, wiec tego nie robie, zamiast pietruszki wole cilantro, ale bylo nieobecne w domu, wiec sie obeszlo bez. Koniecznie natomiast nalezy podac z kawalkiem cytryny i niech sobie sami goscie skrapiaja wedlug wlasnego uznania.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzUu6UWDakI/AAAAAAAABBE/-gke2nDwSlE/s1600-h/006.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ps="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzUu6UWDakI/AAAAAAAABBE/-gke2nDwSlE/s320/006.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;* przepis na sos sofrito podam w nastepnej notce:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-4638781343230382126?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/4638781343230382126/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/12/paella-z-owocow-morza.html#comment-form' title='9 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4638781343230382126'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4638781343230382126'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/12/paella-z-owocow-morza.html' title='Paella z owocow morza.'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzUuJyqv2VI/AAAAAAAABA0/Ej9kKcxkHrU/s72-c/004.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-1010935126407186515</id><published>2009-12-25T16:04:00.001-05:00</published><updated>2009-12-25T16:07:31.094-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wigilia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekaski'/><title type='text'>Wigilia w pigulce</title><content type='html'>czyli zupelnie bezbolesna:)&lt;br /&gt;W tym roku postanowilam, ze na swieta nie bede wmuszac w rodzine (wielka rodzina, 3 osoby) tradycyjnych dan polskich. Wspanialy je przez grzecznosc i obawiam sie, ze juz na 2 tygodnie przed swietami stresuje sie wygrzebywaniem osci z filetow sledziowych. No on tak ma, ze sie boi osci jak diabel swieconej wody, wiec kladzie kawalek sledzia na talerzu i grzebie w nim, nie zwracajac uwagi na moje zapewnienia, ze osci tam niet. &lt;br /&gt;Mozecie sobie wyobrazic co sie dzialo, jak w czasie pobytu w Polsce, bratowa kiedys na obiad podala cale pstragi pieczone!!! Glupio mu bylo grzebac, to podziubal i zostawil wymawiajac sie, ze nie jest glodny. &lt;br /&gt;OK juz wracam do tematu. &lt;br /&gt;Wiec powycinalam wszystko co sie dalo wyciac z wigilijnego menu ale na&amp;nbsp;wyrazne zyczenie i prosbe Potomka&amp;nbsp;pozostawilam barszczyk czerwony, ktory co prawda Potomek preferuje z uszkami, ale zezre tez z pasztecikiem. &lt;br /&gt;Wiadomo uszek to ja nie lepie, przeciez gotuje tylko jak musze. &lt;br /&gt;Prosbe o barszczyk Potomek tez wniosl z lekka za pozno, bo bylo to juz po moich zakupach na Greenpoincie, wiec cala prosba byla pod znakiem zapytania. Duzym znakiem. &lt;br /&gt;Ale okazalo sie, ze w zamrazarce mam jeszcze jeden pojemnik barszczu z ubieglej wigili. &lt;br /&gt;Ha!! Niebo nade mna czuwa, bo juz mialam stres pod tytulem gotowanie barszczyku. &lt;br /&gt;Tego tez nie robie. &lt;br /&gt;Kupuje gotowy barszczyk w sprawdzonym polskim sklepie gdzie tenze jest wytwarzany metoda "domowa" cokolwiek mialoby to nie oznaczac, potem go sobie dosmaczam pod moj wlasny gust i jest OK. &lt;br /&gt;Wiec barszczyk byl, uszek nie znaleziono, zreszta ubiegloroczne uszka moglyby sie do niczego nie nadawac, to postawilam na paszteciki. &lt;br /&gt;Pewnie teraz ktos mysli, ze przy pasztecikach tez duzo roboty, to sie zaraz przekona, ze nie. &lt;br /&gt;Paszteciki zrobilam z samymi grzybami, bo gotowanie kapusty, to dodatkowa robota i zapach niezbyt swiateczny. Paszteciki byly w zakupionych specjalnie na te okazje foremkach z ciasta francuskiego. &lt;br /&gt;Caly projekt pasztecikowy zaczynamy od stworzenia farszu. &lt;br /&gt;W tym celu bierzemy swieze grzyby, ja mialam porcini i garsc grzybow suszonych, te drugie zalewamy goraca woda i odstawiamy do nasiakniecia. &lt;br /&gt;W miedzyczasie swieze grzybki koroimy jak popadnie i podsmazamy na patelni, na masle, studzimy. &lt;br /&gt;Teraz wrzucamy do food processora cebule, podsmazone i wystudzone grzyby oraz odcisniete suszone grzyby. Naciskamy guzik i rozdrabniamy na calkiem drobno. &lt;br /&gt;Cala mieszanine jeszcze raz podgrzewamy dla polaczenia smakow i&amp;nbsp;przy tym solimy i pieprzymy. &lt;br /&gt;Teraz wyjmujemy zakupione foremki z ciasta francuskiego i ukladamy na blaszcze do pieczenia, przy pieczeniu stosujemy sie dokladnie do sugestii producenta wyczytanych na opakowaniu. &lt;br /&gt;Pod koniec pieczenia podnosimy pokrywki foremek, napelniamy farszem, przykrywamy i pizgamy calosc do piekarnika na kolejne kilka minut. &lt;br /&gt;O i mamy takie paszteciki:)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzUonLX_xSI/AAAAAAAABAs/5pZG0AswT8w/s1600-h/001.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ps="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzUonLX_xSI/AAAAAAAABAs/5pZG0AswT8w/s320/001.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Malina;)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-1010935126407186515?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/1010935126407186515/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/12/wigilia-w-pigulce.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/1010935126407186515'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/1010935126407186515'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/12/wigilia-w-pigulce.html' title='Wigilia w pigulce'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SzUonLX_xSI/AAAAAAAABAs/5pZG0AswT8w/s72-c/001.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-7896459413683345610</id><published>2009-12-20T13:22:00.000-05:00</published><updated>2009-12-20T13:22:48.824-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><title type='text'>Cos ze mna nie tak;)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sy5mNzP3ctI/AAAAAAAAA_0/s5o0eRsh7fg/s1600-h/007.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ps="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sy5mNzP3ctI/AAAAAAAAA_0/s5o0eRsh7fg/s320/007.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Chyba sie starzeje:)) to znaczy, wiadomo, ze sie starzeje, bo chyba nikt kto zyje nie mlodnieje, ale cos mi sie zdawa, ze zaczynam wchodzic w niebezpieczny okres:) &lt;br /&gt;Skad taka konkluzja? Coz zaobserwowalam cos niepokojacego. &lt;br /&gt;Mianowicie w srode jedna z moich klientek przyniosla mi ciastka wlasnego wypieku. Ja ciastek nie lubie, ale jak przystalo na porzadna osobe przyjelam je z radoscia i wdziecznoscia. Po czym jak tylko klientka sobie poszla, to ja postawilam pudlo ciastek na stoliku i pomyslalam "niech sie czestuje kto chce".&lt;br /&gt;Kilka godzin pozniej przypomnialam sobie, ze nic nie jadlam, a bylo juz za pozno na lunch, jeszcze dwie godziny i pojade do domu. Hmmmm co tu zrobic? &lt;br /&gt;Nic, zaczelam wyzerac po jednym ciastka. Jedne lepsze, drugie gorsze, ale najbardziej zasmakowaly mi takie z orzechami pecans. &lt;br /&gt;Nastepnego dnia zadzwonilam do Karen: &lt;br /&gt;-- &lt;em&gt;Wiesz, ja bym chciala przepis na te ciastka z orzechami, ale tylko pod warunkiem, ze to nie jest skomplikowane. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;-- Hahaha gdyby TO bylo skomplikowane to JA tez bym ich nie piekla. Stardust cala praca przy ciastkach trwa 10 min. tyle ile potrzeba do nagrzania piekarnika. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;-- Dawaj. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;I w ten oto sposob dostalam przepis, a dzis z nudow postanowilam upiec pierwsze w moim zyciu ciastka. &lt;br /&gt;Tak, tak wcale nie przesadzam, nigdy w zyciu nie pieklam ciastek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Koronkowe ciasteczka z orzechami&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;ok 70g masla (pisze ok, bo moj przepis opiewa na 1/2 stick of butter, a nie kazde maslo jest pakowane tak jak tutaj, wiec zwazylam dokladnie bylo 68g) &lt;br /&gt;1/3 cup cukru&lt;br /&gt;2 lyzki stolowe syropu z agawy (w oryginale jest syrop kukurydziany, ale ja sie gniewam na kukurydze) &lt;br /&gt;1/3 cup maki&lt;br /&gt;1 cup posiekanych drobno orzechow (niekoniecznie pecans, moga pewnie byc kazde inne)&lt;br /&gt;1 lyzeczka esencji waniliowej&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sy5m5i96v0I/AAAAAAAABAE/YxRKrMjSU94/s1600-h/006.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ps="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sy5m5i96v0I/AAAAAAAABAE/YxRKrMjSU94/s320/006.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Wlaczyc piekarnik na 180C&lt;br /&gt;Maslo, cukier i syrop podgrzac na malym ogniu do rozpuszczenia, zagotowac i zdjac z ognia. Dodac make i orzechy dobrze szybko wymieszac i wykladac lyzeczka male kleksy ciasta na wylozona pergaminem blache zachowujac odleglosc ok 5cm miedzy kleksami. Piec w temp. 180C przez 10-12 min w zaleznosci od piekarnika. Wystudzic i ... to wszystko:))) &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sy5mtrBtA6I/AAAAAAAAA_8/sCKevywfE48/s1600-h/008.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ps="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sy5mtrBtA6I/AAAAAAAAA_8/sCKevywfE48/s320/008.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Ciastka sa pyszne, kruche i nie za slodkie. &lt;br /&gt;Lece wchlonac nastepne:)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-7896459413683345610?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/7896459413683345610/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/12/cos-ze-mna-nie-tak.html#comment-form' title='12 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/7896459413683345610'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/7896459413683345610'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/12/cos-ze-mna-nie-tak.html' title='Cos ze mna nie tak;)'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sy5mNzP3ctI/AAAAAAAAA_0/s5o0eRsh7fg/s72-c/007.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-4622119676925890024</id><published>2009-12-20T08:58:00.001-05:00</published><updated>2009-12-20T08:59:37.314-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mieso'/><title type='text'>Znow musialam</title><content type='html'>Zupelnie nie bylo co robic wczoraj, wiec z nudow zrobilam kotlety schabowe, zapiekane. &lt;br /&gt;Juz kiedys pisalam o takich, wtedy robionych na predce z absolutnej koniecznosci, zeby cos wrzucic na ruszt. Tym razem sie troche bardziej przylozylam, ze tak powiem gotowalam z sercem i "dopiescilam" kazdy kotlet podlewajac winem i posypujac dodatkowo suszonymi zurawinami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Schabowe pieczone z jablkiem&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;kotlety schabowe &lt;br /&gt;jablka &lt;br /&gt;suszona zurawina&lt;br /&gt;cebula &lt;br /&gt;troche czerwonego wina &lt;br /&gt;sol, pieprz do smaku&lt;br /&gt;sok z cytryny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie podaje ilosci, bo to wszystko zalezy od ilosci kotletow a cala reszta jest "na oko". &lt;br /&gt;Kotlety posolic, popieprzyc, skropic sokiem z cytryny, wrzucic na rozgrzana patelnie z odrobina oliwki. Szybko zrumienic na obie strony i przelozyc do naczynia zaroodpornego. Na patelnie wrzucic posiekana cebule, zrumienic, dodac pokrojone w osemki jablka i garsc zurawiny podlac winem. Przykryc pokrywka i poddusic ok 2-3 min. &lt;br /&gt;Zawartosc patelni rozlozyc na kotletach, naczynie przykryc pokrywka lub folia aluminiowa i wstawic do nagrzanego piekarnika. Piec w temp. ok. 200C przez 45-50 min. w zaleznosci od piekarnika. &lt;br /&gt;Voila!!! gotowe. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sy4tdTjngzI/AAAAAAAAA_k/2FmhEXL9WtI/s1600-h/001.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ps="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sy4tdTjngzI/AAAAAAAAA_k/2FmhEXL9WtI/s320/001.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-4622119676925890024?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/4622119676925890024/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/12/znow-musialam.html#comment-form' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4622119676925890024'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4622119676925890024'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/12/znow-musialam.html' title='Znow musialam'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sy4tdTjngzI/AAAAAAAAA_k/2FmhEXL9WtI/s72-c/001.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-2353298157513855206</id><published>2009-12-04T07:35:00.004-05:00</published><updated>2010-09-02T13:02:41.036-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thanksgiving'/><title type='text'>Jesienny deser</title><content type='html'>Jesienia w wiekszosci kuchni kroluja jablka, za ktorymi ja akurat nie przepadam. Szarlotki nie lubilam od dziecka, nawet nie potrafie powiedziec czemu. Teraz tez jak zjem kawalek szarlotki raz na rok, to mi zupelnie wystarcza.&lt;br /&gt;Natomiast bardzo lubie gruszki, zjadam je same, dodaje do salatek i czesto tez wykorzystuje do deserow. &lt;br /&gt;Nie bylo wiec wielka niespodzianka, ze tym razem na dziekczynny deser znow wybralam gruszke. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Stardustowa gruszka&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;gruszki - ilosc zalezna od ilosci osob, ja licze pol gruszki na osobe. &lt;br /&gt;Port, lub inne slodkie ciezkie wino&lt;br /&gt;laska cynamonu&lt;br /&gt;3 lyzki cukru brazowego&lt;br /&gt;4 gozdziki &lt;br /&gt;platki migdalowe i pestki granatu do dekoracji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gruszki obrac, przekroic na pol i wydrazyc srodek. Do plaskiego duzego rondla lub patelni wlac wino, wrzucic kolejne 3 skladniki i zagotowac. Zmniejszyc ogien i ulozyc plasko gruszki.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxkAtwxmOsI/AAAAAAAAA54/fBJPkfz2oq4/s1600-h/Thanksgiving+%2709+002.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" er="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxkAtwxmOsI/AAAAAAAAA54/fBJPkfz2oq4/s320/Thanksgiving+%2709+002.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Gotowac na malym ogniu ok. 30 min przewracajac je delikatnie na obie strony co 5 min tak aby nabraly rownomiernego koloru i byly lekko miekkie ale na tyle sztywne, zeby daly sie latwo przeniesc na talerz. &lt;br /&gt;Po wyjeciu gruszek usunac tez gozdziki i cynamon a wino gotowac, az powstanie gesty syrop. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxkA7WXvzQI/AAAAAAAAA6A/eIbtOJZlw3c/s1600-h/Thanksgiving+%2709+012.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" er="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxkA7WXvzQI/AAAAAAAAA6A/eIbtOJZlw3c/s320/Thanksgiving+%2709+012.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Podawac na talerzach deserowych przekrojem w dol i kazda gruszke polac gestym syropem i posypac platkami migdalow oraz pestkami granata. Oczywiscie zamiast granata moga byc rodzynki lub suszone zurawiny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-2353298157513855206?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/2353298157513855206/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/12/jesienny-deser.html#comment-form' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/2353298157513855206'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/2353298157513855206'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/12/jesienny-deser.html' title='Jesienny deser'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxkAtwxmOsI/AAAAAAAAA54/fBJPkfz2oq4/s72-c/Thanksgiving+%2709+002.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-1728350996381021024</id><published>2009-12-03T21:11:00.000-05:00</published><updated>2009-12-03T21:11:25.531-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Zapiekanka warzywna z serem</title><content type='html'>Kolejnym hitem ostatniego Thanksgiving byla zapiekanka z warzyw. &lt;br /&gt;Jest to bardzo prosta, ale atrakcyjnie wygladajaca kombinacja polaczenia ziemniaka, pomidora i cukinii. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Zapiekanka warzywna z serem&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 duze lub 3 srednie cebule pokrojone w plastry&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3 zabki czosnku &lt;br /&gt;1/2 kg mlodych nieobranych ziemniakow &lt;br /&gt;1/2 kg zielonej cukinii&lt;br /&gt;75 dkg pomidorow&lt;br /&gt;tymianek jesli mozna swiezy lub suszony&lt;br /&gt;10dkg tartego sera Gruyere lub Cheddar&amp;nbsp;lub innego zoltego sera jaki lubimy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Blaszke lub naczynie zaroodporne wielkosci ok 23x33cm wysmarowac oliwka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na patelni z olejem podsmazyc na zloty kolor cebule i zmiazdzony czosnek.&lt;br /&gt;W miedzyczasie przygotowac reszte: ziemniaki, pomidory i cukinie umyc i pokroic w plastry, pamietajac aby plastry ziemniakow byly ciensze niz cukinii i pomidorow, wtedy sie rownomiernie beda zapiekac. &lt;br /&gt;Podsmazona cebule wylozyc na dno przygotowanego naczynia a nastepnie ukladac w rzedach naprzemian plaster ziemniaka, pomidora i cukini, znow ziemniak, pomidor i cukinia tak aby plasterki na siebie zachodzily.&lt;br /&gt;Kupujac warzywa&amp;nbsp;nalezy pamietac aby pomidory, ziemniaki i cukinia byly mniej wiecej tej samej srednicy. &lt;br /&gt;Ja ukladam wazywa dosc ciasno jedna warstwe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxhvYFZy4NI/AAAAAAAAA5g/I3eWGTWOhZY/s1600-h/Thanksgiving+%2709+003.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" er="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxhvYFZy4NI/AAAAAAAAA5g/I3eWGTWOhZY/s320/Thanksgiving+%2709+003.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Posolic, popieprzyc, dodac tymianek, skropic oliwka przykryc folia aluminiowa i zapiekac w uprzednio nagrzanym piekarniku w temp. 200C ok 35-40 min.&lt;br /&gt;Odkryc posypac startym serem i zapiekac nastepne 30 min bez przykrycia.&lt;br /&gt;Podawac gorace.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxhvkA90xdI/AAAAAAAAA5o/hl_Wqh5ahN4/s1600-h/Thanksgiving+%2709+009.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" er="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxhvkA90xdI/AAAAAAAAA5o/hl_Wqh5ahN4/s320/Thanksgiving+%2709+009.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Przepis w/g Iny Garten "Barefoot Contessa"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-1728350996381021024?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/1728350996381021024/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/12/zapiekanka-warzywna-z-serem.html#comment-form' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/1728350996381021024'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/1728350996381021024'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/12/zapiekanka-warzywna-z-serem.html' title='Zapiekanka warzywna z serem'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxhvYFZy4NI/AAAAAAAAA5g/I3eWGTWOhZY/s72-c/Thanksgiving+%2709+003.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-1798336645275334769</id><published>2009-12-03T20:59:00.003-05:00</published><updated>2009-12-04T06:19:47.688-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thanksgiving'/><title type='text'>Slodkie ziemniaki</title><content type='html'>Chyba nikt nie wyobraza sobie dziekczynnej uczty bez slodkich ziemniakow. Problem w tym, ze ja do slodkich ziemniakow nigdy nie mialam przekonania. Jedynie placki ziemniaczane robione z mieszanki slodkich i normalnych ziemniakow (pol na pol) mi smakuja, ale kto by smazyl placki ziemniaczane w Thanksgiving? To swieto jest wystarczajaco skomplikowane, ze trzeba wszystkie dania podac za jednym razem i wszystkie na cieplo, wiec placki odpadaja. &lt;br /&gt;Probowalam kilka razy robic rozne wersje zapiekanek, ale nigdy nie bylam nimi zachwycona. &lt;br /&gt;W ubieglym roku zrezygnowalam zupelnie z obecnosci slodkich ziemniakow na dziekczynnym stole. Ale tym razem postanowilam sprobowac jeszcze raz. I ten przepis okazal sie hitem wieczerzy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Zapiekanka ze slodkich ziemniakow z bananami&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;5 slodkich ziemniakow sredniej wielkosci &lt;br /&gt;4 banany w skorce&lt;br /&gt;120g masla o temperaturze pokojowej &lt;br /&gt;1/4 cup miodu&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;Na kruszonke &lt;br /&gt;120g masla&lt;br /&gt;1/2 cup maki &lt;br /&gt;3/4 cup brazowego cukru &lt;br /&gt;1.5 cup siekanych orzechow peacans (nerkowce) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrzac piekarnik do temp. 180C. Ziemniaki dobrze wymyc i podpiec na blaszce w piekarniku, kiedy ziemniaki beda prawie miekkie dodac do nich na te sama blache banany w skorkach. &lt;br /&gt;Piec az skorka bananow bedzie ciemnobrazowa. &lt;br /&gt;Wyjac, ale nie wylaczac piekarnika. Ostudzic ziemniaki i banany na tyle, aby dalo sie je wyskrobac ze skory i ciepla&amp;nbsp;pulpe ziemniaczana i bananowa wrzucic do miski. &lt;br /&gt;Dodac maslo i miod oraz szczypte soli i wszystko wymieszac ubijajac na pulchna mase. &lt;br /&gt;Przelozyc do zaroodpornego naczynia, wyrownac powierzchnie. &lt;br /&gt;Teraz z maki, brazowego cukru, masla&amp;nbsp;i nerkowcow przygotowac kruszonke i wysypac ja rownomiernie na mase ziemniaczano-bananowa. &lt;br /&gt;Piec w temp. 180C ok. 20 min az kruszonka bedzie lekko brazowa i twarda. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxhsrWxurvI/AAAAAAAAA5Y/1M9s55VeX8c/s1600-h/Thanksgiving+%2709+007.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" er="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxhsrWxurvI/AAAAAAAAA5Y/1M9s55VeX8c/s320/Thanksgiving+%2709+007.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Podawac na goraco, jako dodatek do dania glownego. Zapiekanka jest slodka i rowniez&amp;nbsp;swietnie nadaje sie&amp;nbsp;na deser.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis z kolekcji Tyler'a Florence&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-1798336645275334769?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/1798336645275334769/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/12/slodkie-ziemniaki.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/1798336645275334769'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/1798336645275334769'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/12/slodkie-ziemniaki.html' title='Slodkie ziemniaki'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxhsrWxurvI/AAAAAAAAA5Y/1M9s55VeX8c/s72-c/Thanksgiving+%2709+007.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-4053180144527948623</id><published>2009-12-02T21:12:00.000-05:00</published><updated>2009-12-02T21:12:59.870-05:00</updated><title type='text'>Stuffing czy dressing?</title><content type='html'>Odwieczny amerykanski dylemat zwiazany ze swietem Thanksgiving to nazwa nadzienia do indyka. Teoretycznie "stuffing" to cos co powinno sie wpakowac do ptaszydla, ale poniewaz nadziane ptaszydlo piecze sie duzo dluzej i zachodzi ryzyko niedopieczenia i wzrostu bakterii to najczesciej nadzienie piecze sie osobno i wtedy niektorzy nazywaja je "dressing". &lt;br /&gt;Mnie tam wsio ryba, wazne zeby bylo, zeby bylo smaczne i co roku inne. &lt;br /&gt;Na szczescie pomyslow na nadzienie jest od groma i ciut ciut, wiec jest w czym wybierac, przebierac i kombinowac. Tradycyjne, najbardziej popularne nadzienie to chleb i warzywa, czasem dodatek surowej wloskiej kielbasy. Mniej tradycyjne to wszystko co mozna polaczyc w ladna kombinacje smakowa. Ja tam wiadomo do tradycjonalistow nie naleze, wiec w tym roku wybor padl na bardzo lekkie nadzienie z wiejskiego chleba i zielska zwanego - kale. &lt;br /&gt;Nie wiem jak sie kale nazwya po polsku, wiec zamieszczam link do angielskiej wikipedii z nadzieja, ze ktos zielsko pozna i mnie uswiadomi w kwestii polskiego nazewnictwa&lt;br /&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Kale"&gt;http://en.wikipedia.org/wiki/Kale&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Nadzienie z chleba, kale i pinioli&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 bochenek (500g) wiejskiego chleba&lt;br /&gt;2 lyzki stolowe oliwy z oliwek EV (extra virgin) &lt;br /&gt;4 zabki rozgniecionego czosnku&lt;br /&gt;60g masla&lt;br /&gt;1/3 cup piniolii &lt;br /&gt;2 cups cebuli posiekanej w kostke&lt;br /&gt;6 cups lisci kale pokrojonych w duze kawalki&lt;br /&gt;1 lyzka stolowa swiezego tymianku&lt;br /&gt;2 cups wywaru z indyka, lub kurczaka&lt;br /&gt;1/3 cup suszonych zurawin&lt;br /&gt;1/2 lyzeczki otartej skorki z cytryny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chleb pokoric w kromki, odciac skorke i pokroic w duza (2cm) kostke, skropic oliwka wymieszana z czosnkiem&amp;nbsp;i zrumienic w piekarniku na grzanki. Przelozyc do duzej miski.&lt;br /&gt;Na duzej patelni rozgrzac lyzke masla i dodac piniole, podsmazyc az do delikatnego zbrazowienia.&amp;nbsp;Lyzka z dziurkami wyjac piniole&amp;nbsp;i dodac do&amp;nbsp;grzanek z chleba.&lt;br /&gt;Do patelni dodac reszte masla i cebule, smazyc az do zbrazowienia, dodac pokrojone liscie kale, tymianek. Smazyc az liscie zmiekna i wszystko przelozyc do miski z grzankami.&lt;br /&gt;Do patelni wlac wywar z indyka lub kurczaka, podgrzac i cieply wywar dolewac do grzanek w czasie wyrabiania, dodac zurawiny i skorke z cytryny. Calosc ma byc wilgotna ale nie&amp;nbsp;rozciapana;))&lt;br /&gt;Przelozyc do naczynia zaroodpornego wysmarowanego maslem i zapiec bez przykrycia przez 30 min. w temp.&amp;nbsp;ok 170C.&lt;br /&gt;Niestety nie zrobilam zdjecia samego nadzienia, ale za to dysponuje zdjeciem mojego dziekczynnego talerza z&amp;nbsp;indykiem i wszystkimi dodatkami i tu widac nadzienie.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxceE45d00I/AAAAAAAAA5Q/EKpk5YIJJ50/s1600-h/Thanksgiving+%2709+011.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" er="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxceE45d00I/AAAAAAAAA5Q/EKpk5YIJJ50/s320/Thanksgiving+%2709+011.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nadzienie na tym zdjeciu jest na dole, widac kawalki grzanek i liscie kale, niestety inne dodatki sa niewidoczne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-4053180144527948623?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/4053180144527948623/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/12/stuffing-czy-dressing.html#comment-form' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4053180144527948623'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4053180144527948623'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/12/stuffing-czy-dressing.html' title='Stuffing czy dressing?'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxceE45d00I/AAAAAAAAA5Q/EKpk5YIJJ50/s72-c/Thanksgiving+%2709+011.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-2239046763593372666</id><published>2009-12-01T12:27:00.001-05:00</published><updated>2009-12-01T12:27:40.811-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Sierota kapuscianej rodziny</title><content type='html'>Mowa o brukselce, oczywiscie, bo jak wiele osob lubi roznego rodzaju kapuste, tak brukselka jest bardzo rzadko lubianym&amp;nbsp;warzywem. Ja lubie, ale nie powiem, moge zyc bez i zyje, bo brukselke robie w zasadzie raz do roku i wtedy staram sie przyrzadzic ja w jakis atrakcyjny sposob, zeby jej nikt nie omijal. &lt;br /&gt;Pamietam kilka lat temu "rozebralam" kazda&amp;nbsp;zblanszowana&amp;nbsp;brukselke na pojedyncze listki i podalam ledwie podgrzana na oliwce z duza iloscia czosnku. Byla pyszna, ale juz nigdy wiecej nie wynajme sie do takiej roboty, czasy Kopciuszka minely bezpowrotnie:)) &lt;br /&gt;W tym roku znalazlam w Bon Appetit nastepujacy przepis. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Brukselka z kasztanami i zurawina&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;1/2 cup apple cider (nieprzetworzony sok jablkowy)&lt;br /&gt;1/2 cup suszonej zurawiny&lt;br /&gt;1kg brukselki juz oczyszczonej z pierwszych listkow&lt;br /&gt;2 lyzki stolowe oliwki z oliwek&lt;br /&gt;150g kasztanow&lt;br /&gt;5 lyzek stolowych masla&lt;br /&gt;2 lyzki stolowe octu balsamicznego&lt;br /&gt;sol, pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zagotowac apple cider w malym rondelku, zdjac z ognia i wrzucic zurawine. Moczyc przez ok. 30 minut. &lt;br /&gt;Uzywajac food processor albo mandoline zszatkowac brukselke. &lt;br /&gt;Rozgrzac oliwke na glebokiej patelni, wrzucic posiekane kasztany, smazyc mieszajac przez ok. 3minuty. Wyjac kasztany do osobnej miski, a na patelnie wlozyc brukselke, dodac maslo i&amp;nbsp;podgrzewac mieszajac do czasu kiedy brukselka zacznie lekko mieknac, ale nie straci koloru. &lt;br /&gt;Dodac zurawine razem z sokiem i podgrzewac ciagle mieszajac az polowa soku wyparuje. &lt;br /&gt;Na koniec dodac ocet balsamiczny, sol i pieprz do smaku. Podawac na cieplo. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxVR2mvRHII/AAAAAAAAA5I/oskzkMANqZ0/s1600/Thanksgiving+%2709+005.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxVR2mvRHII/AAAAAAAAA5I/oskzkMANqZ0/s320/Thanksgiving+%2709+005.JPG" yr="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-2239046763593372666?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/2239046763593372666/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/12/sierota-kapuscianej-rodziny.html#comment-form' title='5 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/2239046763593372666'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/2239046763593372666'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/12/sierota-kapuscianej-rodziny.html' title='Sierota kapuscianej rodziny'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxVR2mvRHII/AAAAAAAAA5I/oskzkMANqZ0/s72-c/Thanksgiving+%2709+005.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-1310290937328577909</id><published>2009-11-30T08:54:00.001-05:00</published><updated>2009-11-30T08:54:47.726-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thanksgiving'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Warzywo do obiadu</title><content type='html'>Tak sie kiedys mowilo na dodatek do drugiego dania. Malo zachecajaco, dla mnie jako dziecka bylo tragedia odkrycie marchewkowej lub buraczkowej mazi obok ziemniakow i schabowego. Nigdy nie lubilam tych warzyw, bo zwykle byly gotowane "na smierc" czyli dlugo, doprawione maka co nadawalo im konsystencje kleistej mazi. Witamin w tym nie bylo juz zadnych, bo i jaka witamina wytrzyma tyle gotowania? A rodzicielka wymagala zeby zjesc. Nie raz siedzialam nad talerzem takiego "warzywa od obiadu" w oczekiwaniu na cud. Nie lubilam warzyw, a biorac pod uwage fakt, ze moja Mama naprawde dobrze gotowala, pojscie z wizyta do rodziny bylo koszmarem. Tamtejsze warzywka byly gorsze tak z wygladu jak i smakowo no i tam niestety trzeba bylo przelknac wszystko bez marudzenia. &lt;br /&gt;Nigdy ale to nigdy w zyciu, w najsmielszych marzeniach nie przypuszczalam, ze kiedys sama bede gotowac warzywa, jesc i nawet lubic. &lt;br /&gt;No coz cuda sie zdarzaja, a krowy fruwaja:) &lt;br /&gt;Dla usprawiedliwienia samej siebie, powiem, ze w dalszym ciagu nie lubie marchewki, a jesli juz to na surowo. Generalnie jemy najwiecej warzyw na surowo, lacznie z pieczarkami i brokulami, a jesli cos jest poddawane obrobce termicznej to zwykle na parze, lub tylko blanszowane. &lt;br /&gt;Thanksgiving to swieto warzyw glownie korzennych, ale tez niekoniecznie robionych i podawanych w sposob tradycyjny i moze dlatego lubie, ze mam mozliwosc laczenia roznych technik i efektow smakowych. &lt;br /&gt;Takim wlasnie interesujacym polaczeniem jest nizej opisana cebula. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Cebulka cipolline w balsamicznym sosie&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;1kg cebuli cipolline (mala biala, plaska cebulka)&amp;nbsp;mozna zastapic mala biala&amp;nbsp;"boiling" cebula.&lt;br /&gt;2 lyzki stolowe oliwy z oliwek &lt;br /&gt;sol gruboziarnista i swiezo mielony pieprz&lt;br /&gt;1/2 cup wywaru z kurczaka&lt;br /&gt;1/4 cup octu balsamicznego&lt;br /&gt;1/4 cup wytrawnego czerwonego wina&lt;br /&gt;1 lyzeczka cukru brazowego&lt;br /&gt;3 lyzki stolowe gestej smietany &lt;br /&gt;pestki owocu granata lub suszonej zurawiny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cebulki zblanszowac, czyli wrzucic na jedna minute do gotujacej wody i natychmiast do zimnej. W ten sposob daja sie latwiej obierac, a obrac nalezy je tak, zeby oczyscic ale nie uszkodzic korzenia, w ten sposob zachowaja swoj ksztalt i beda sie trzymaly w calosci. &lt;br /&gt;Osuszone i obrane cebule wrzucic na duza patelnie&amp;nbsp;z 2 lyzkami oliwki, opruszyc sola i pieprzem i podsmazyc na lekko brazowy kolor. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxPLU5UhM1I/AAAAAAAAA44/P6IVNX-3p3g/s1600/Thanksgiving+%2709+001.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxPLU5UhM1I/AAAAAAAAA44/P6IVNX-3p3g/s320/Thanksgiving+%2709+001.JPG" yr="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Dodac, wywar, ocet, wino i cukier przykryc i gotowac na malym ogniu przez 15 min. Jesli cebulki sa juz miekkie, wyjac je do osobnego naczynia i gotowac pozostaly na patelni sos az zredukuje swoja objetosc i zacznie gestniec. Do gestego sosu dodac cebulki, podgrzac, dodac smietane, wymieszac dokladnie zeby sos pokryl rownomiernie kazda cebulke, posypac swiezymi pestkami granata lub suszonymi zurawinami. &lt;br /&gt;W przypadku zurawiny, nalezy ja wczesniej zmiekczyc w cieplej wodzie lub wywarze rosolowym. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxPL7dtJfhI/AAAAAAAAA5A/UUyLxdGjXBg/s1600/Thanksgiving+%2709+008.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxPL7dtJfhI/AAAAAAAAA5A/UUyLxdGjXBg/s320/Thanksgiving+%2709+008.JPG" yr="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-1310290937328577909?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/1310290937328577909/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/11/warzywo-do-obiadu.html#comment-form' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/1310290937328577909'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/1310290937328577909'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/11/warzywo-do-obiadu.html' title='Warzywo do obiadu'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxPLU5UhM1I/AAAAAAAAA44/P6IVNX-3p3g/s72-c/Thanksgiving+%2709+001.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-2584607553221857833</id><published>2009-11-29T07:42:00.001-05:00</published><updated>2009-11-29T07:43:31.906-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thanksgiving'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Kartoflanka niespodzianka</title><content type='html'>W zasadzie nigdy nie robie jemy dwudaniowych obiadow, jest albo pozywna zupa, albo drugie danie. Natomiast&amp;nbsp;w Thanksgiving uwazam, ze musi byc pelny obiad, czyli chocby symbolicznie, ale zupa jest jak najbardziej wskazana. A ze Thanksgiving to swieto jesienne, swieto zbiorow, ktore rowniez kojarzy mi sie w zupelnie nieuzasadniony sposob z korzeniami postanowilam w tym roku ugotowac nietypowa kartoflanke. &lt;br /&gt;Nie potrafie okreslic dokladnie ilosci, wiec wybaczcie ale kazdy bedzie musial je sobie "wykombinowac" na wlasny uzytek w zaleznosci od ilosci potrzebnej zupy. Tylko dla orientacji podam w nawiasie ilosci jakie ja dalam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Kartoflanka niespodzianka&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;ziemniaki (4 naprawde duze)&lt;br /&gt;korzen selera (1 sredniej wielkosci)&lt;br /&gt;marchewka (tylko jedna, bo nie chce, zeby dawala kolor) &lt;br /&gt;korzen piertruszki (2 male)&lt;br /&gt;korzen parsnip (to taka biala marchewka, 2 duze)&lt;br /&gt;por tylko biala czesc (z 2 porow)&lt;br /&gt;cebula (1 srednia)&lt;br /&gt;skora z parmezanu&lt;br /&gt;chrzan ze sloika w occie (2 duze lyzki czubate)&lt;br /&gt;czysty wywar z kurczaka&lt;br /&gt;troche tluszczu z wytopionego boczku (3 duze lyzki)&lt;br /&gt;koperek&lt;br /&gt;smazony boczek do dekoracji i zielona pietruszka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Musze wyjasnic, ze jak kupuje kurczaka to wszystko co jest w jego wnetrzu, szyja, serce, zoladek i watrobka w sumie nie jest mi potrzebne, ale wyrzucic szkoda, bo ja staram sie nie wyrzucac jedzenia. &lt;br /&gt;Ci co czytaja Bez odwrotu wiedza niestety, ze nie zawsze mi sie to udaje;) no to powiedzmy, staram sie wykorzystac wszystko co moge;) Umowmy sie, ze wyrzucam tylko jedzenie, o ktorym&amp;nbsp;mi sie zapomnialo:))&lt;br /&gt;Tak wiec&amp;nbsp;te podroby&amp;nbsp;i szyje wrzucam do plastikowego woreczka, ktory zawsze na ten cel trzymam w zamrazalniku. Jak sie juz nazbiera tych "odpadow" to wtedy dodaje warzywa i gotuje swoj wlasny wywar kurczakowo-warzywny. Zdecydowanie lepsze to niz wywar kupiony w sklepie. &lt;br /&gt;Podobnie jak kupuje ser parmezan w kawalku i trzemy go na tarce do roznych potraw, a wiadomo, ze na koniec zostaje ta czesc z twarda skora, ktora w sumie nie nadaje sie do niczego, to ja celowo zostawiam ta skore grubsza, tak aby bylo tam jeszcze sporo sera i rowniez trzymam w woreczku plastikowym w zamrazalniku. Taka skora jest doskonalym dodatkiem do zup typu grochowka, kapusniak itp. Po ugotowaniu zupy wyrzucam te skore do smieci oczywiscie, ale wygotowana skora nadaje zupie niepowtarzalny smak, ktorego nikt nie potrafi rozpoznac. &lt;br /&gt;A wiec do gotowania tejze kartoflanki wykorzystalam wywar z kurczaka w proporcji pol na pol z woda, zeby uniknac zdecydowanie kurczakowego smaku, a jednoczesnie, zeby zupa nie byla na wodzie. &lt;br /&gt;Wrzucialam wszystkie skladniki, oprocz chrzanu&amp;nbsp;i tak sie to gotowalo i gotowalo na bardzo wolnym ogniu, az wszystkie warzywa byly miekkie.&lt;br /&gt;Na koniec gotowania dodalam chrzan i koperek. &lt;br /&gt;Po przestygnieciu&amp;nbsp;wyjelam skore z parmezanu i&amp;nbsp;por, a&amp;nbsp;reszte zmiksowalam. Nie chcialam miksowac pora, bo por ma tendencje do zostawiania kawalkow wlokien przy miksowaniu. &lt;br /&gt;Podalam z chipsami mocno wysmazonego boczku i zielonym grubym szczypiorem.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxJpTBYLdvI/AAAAAAAAA4o/ArqZyYNZgpM/s1600/Thanksgiving+%2709+006.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxJpTBYLdvI/AAAAAAAAA4o/ArqZyYNZgpM/s320/Thanksgiving+%2709+006.JPG" yr="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Ku mojej radosci zupa zdobyla bardzo wysokie notowania rodziny:))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-2584607553221857833?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/2584607553221857833/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/11/kartoflanka-niespodzianka.html#comment-form' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/2584607553221857833'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/2584607553221857833'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/11/kartoflanka-niespodzianka.html' title='Kartoflanka niespodzianka'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SxJpTBYLdvI/AAAAAAAAA4o/ArqZyYNZgpM/s72-c/Thanksgiving+%2709+006.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-8055069984838805585</id><published>2009-11-02T13:54:00.003-05:00</published><updated>2009-11-02T13:57:22.697-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Kapuscianka na ostro</title><content type='html'>Nigdy nie lubilam zup, pamietam jak musialam je jesc i siedzialam nad talerzem zupy pol dnia i wybieralam lyzka na brzeg talerza kazdy skrawek piertuszki czy gotowanej cebuli. Przy gotowanej cebuli mam odruch wymiotny do dzis, zreszta do dzis nie przepadam za rozgotowanymi na smierc warzywami. &lt;br /&gt;Przez wiele lat doroslego zycia unikalam zup jak ognia. Czasem tylko gotowalam rosol, pomidorowa i jak Potomek zakupil kiszone ogorki to musialam zrobic ogorkowa (jego ulubiona). &lt;br /&gt;Wartosc zup jako szybkiego i latwego posilku zaczelam doceniac dopiero kilka lat temu,&amp;nbsp; szczegolnie w zimowe wieczory, kiedy wracamy pozno z pracy, zupa stanowi szybki, cieply i lekki posilek. &lt;br /&gt;Wiec jesienia gotuje zupy, gotuje je w wielkich garach i zamrazam porcje na jeden raz, w ten sposob nie musze gotowac codziennie, bo zawsze znajdzie sie jakis pojemnik, ktory uratuje kolejny zimowy wieczor. &lt;br /&gt;2 lata temu pojechalam z wizyta do E. i jak przyszedl czas posilku, to ja oczywiscie chcialam do restauracji, ale E. spojrzala na mnie karcacym wzrokiem i powiedziala:&lt;br /&gt;-- &lt;em&gt;Nie bedziemy chodzic do restauracji codziennie. Patty (corka E.) wiedzac o tym, ze przyjezdzasz i ze ja nie jestem dobra kucharka ugotowala mi zupe i dzis wlasnie ja zjemy. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Nie bylam zachwycona taka perspektywa, ale bylam glodna i nie wypadalo mi oponowac. Zreszta nikt o zdrowych zmyslach nie dyskutuje z E. zwlaszcza jak dyskusja zaczyna sie od karcacego wzroku. &lt;br /&gt;E. poszla do kuchni zeby zagrzac zupe, a ja staralam sie jak moglam przygotowac psychicznie na najgorsze. &lt;br /&gt;Wkrotce talerz goracej zupy wyladowal na stole. Sprobowalam jedna lyzke, druga i zanim skonczylam swoja porcje poprosilam o dokladke. &lt;br /&gt;-- &lt;em&gt;Alez oczywiscie ze mozesz dostac dokladke, tylko sama sie obsluz. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Moja radosc siegnela zenitu jak zobaczylam, garnek z zupa jest calkiem pokaznych rozmiarow i prawie pelny smakowitej zupy. &lt;br /&gt;Zanim wyjechalam, to oczywiscie poprosilam o przepis i od tamtej pory jest to nasza ulubiona zupa, ktora obowiazkowo musze gotowac kazdej jesieni i to dwa razy, bo Potomek tez chetnie zabiera swoja dzialke. &lt;br /&gt;Zupa oczywiscie zostala honorowo ochrzczona imieniem autorki: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Jesienna Zupa Patty:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Su8nPRk_rqI/AAAAAAAAA3A/9m1biPabuec/s1600-h/zupa+patty.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Su8nPRk_rqI/AAAAAAAAA3A/9m1biPabuec/s320/zupa+patty.jpg" vr="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;1kg wloskiej kielbasy (ja uzywam ostra z papryczka chilli i czosnkiem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;750g miesa mielonego &lt;br /&gt;1 glowka kapusty wloskiej (moze tez byc zwykla) &lt;br /&gt;2 papryki surowe&lt;br /&gt;1 duza, lub 2 mniejsze cebule&lt;br /&gt;butelka soku pomidorowego (ok. 0.350l)&lt;br /&gt;butelka soku warzywnego V-8 (ok. 0.350l&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z braku wloskich kielbasek mozna uzyc biala surowa kielbase i dodac ostre przyprawy, lub jakis ostry sos. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gotowanie zaczynamy od&amp;nbsp;wrzucenia miesa i wycisnietych z otoczek kielbasek do duzego garnka. Osobiscie polecam ciezkie zeliwne garnki, bo ja w takich wlasnie uwielbiam gotowac, ale kazdy garnek jest dobry;)&lt;br /&gt;Mieso zbrazowic rozbijajac na drobne kawalki, odlac wytopiony tluszcz i dodac posiekana w kostke cebule i papryke. Calosc gotowac az papryka zmieknie, dodac poszatkowana kapuste, zalac sokami i zagotowac. Nastepnie zmniejszyc ogien i gotowac na malym ogniu przez nastepne 2-3 godz. lub do czasu, az wszystkie skladniki sa miekkie i ladnie polaczone. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Su8jTTeN4qI/AAAAAAAAA24/Bq7OtTpvv-o/s1600-h/zupa+patty2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Su8jTTeN4qI/AAAAAAAAA24/Bq7OtTpvv-o/s400/zupa+patty2.jpg" vr="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;W razie potrzeby doprawic sola i pieprzem, ale zupa jest stosunkowo ostra i taka wlasnie ma byc. &lt;br /&gt;Podawac z chlebem lub bez, ale na pewno warto byc przygotowanym na dokladki:)) &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Su8jEXNLhwI/AAAAAAAAA2w/7xLoY6kaOQ0/s1600-h/zupa+patty+aloiram.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Su8jEXNLhwI/AAAAAAAAA2w/7xLoY6kaOQ0/s400/zupa+patty+aloiram.jpg" vr="true" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Zdjecia sciagnelam z WZ, bo tym razem nie robilam zdjec w czasie gotowania, a ostatnie zdjecie jest autorstwa Aloiram, uzytkowniczki WZ, ktora zupe rowniez gotowala.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-8055069984838805585?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/8055069984838805585/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/11/kapusniak-inaczej.html#comment-form' title='16 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/8055069984838805585'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/8055069984838805585'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/11/kapusniak-inaczej.html' title='Kapuscianka na ostro'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Su8nPRk_rqI/AAAAAAAAA3A/9m1biPabuec/s72-c/zupa+patty.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-5548224339676152502</id><published>2009-07-26T18:56:00.006-04:00</published><updated>2009-07-27T06:37:18.361-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sosy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pasta'/><title type='text'>Bazylia</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SmzgRKMKDxI/AAAAAAAAAcE/XF_GLK_1vdk/s1600-h/004.JPG"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5362907841689161490" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SmzgRKMKDxI/AAAAAAAAAcE/XF_GLK_1vdk/s400/004.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;W tym roku wyjatkowo obrodzila mi bazylia, mam ja w dwoch doniczkach i jest jej naprawde bardzo duzo i ma wyjatkowo ogromne liscie. Ten od lewej na dole mial 15 cm dlugosci, zaluje ze nie zrobilam zdjecia z miarka. Oboje uwielbiamy bazylie z pomidorem, mozzarella i oliwka, ale ilez mozna zjesc tak na biezaco? Postanowilam wiec zrobic sos pesto i zamrozic, zawsze wlasnej roboty lepszy niz kupny, a zima do makaronu bedzie jak znalazl.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Sos pesto &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;4 szklanki (ubite) lekko porwanych lisci bazylii&lt;br /&gt;6 zabkow czosnku&lt;br /&gt;2 lyzki stolowe orzeszkow piniowych&lt;br /&gt;ok. 1/2 szklanki extra virgine olive oil&lt;br /&gt;sol gruboziarnista do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SmzgD8tvogI/AAAAAAAAAb8/Nj_ZX7vKRnE/s1600-h/006.JPG"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5362907614733640194" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SmzgD8tvogI/AAAAAAAAAb8/Nj_ZX7vKRnE/s400/006.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;Liscie bazylii bez galazek umyc i dokladnie osuszyc, im bardziej suche tym lepszy sos. Porwac lub posiekac na duze kawalki. Wszystkie skladniki oprocz oliwy wrzucic do food processor i zmiksowac na gesta paste. Jak juz pasta jest jednolita to dodawac waskim strumieniem oliwke ciagle nie przerywajac miksowania. Calosc zajmuje kilka minut i gotowe. Mamy sos!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SmzfuC4Tw6I/AAAAAAAAAb0/Q70nP05-vLU/s1600-h/007.JPG"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 300px; DISPLAY: block; HEIGHT: 400px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5362907238431441826" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SmzfuC4Tw6I/AAAAAAAAAb0/Q70nP05-vLU/s400/007.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;Nie bardzo wiedzialam jak poradzic sobie z mrozeniem, bo takiego sosu na porcje obiadowa dla dwoch osob naprawde trzeba niewiele, wiec sloiczki odpadaja. Wreszcie posmarowalam malenkie spodeczki (6cm srednicy) oliwka i nalozylam w nie sos wyrownujac powierzchnie. Tak wypelnione pojemniczki wstawilam do zamrazalnika na noc a jutro wysypie gotowe tabletki sosu do torebki zip lock i bede uzywala po jednej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SmzfgABiQUI/AAAAAAAAAbs/7s82AHJO08g/s1600-h/009.JPG"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5362906997146665282" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SmzfgABiQUI/AAAAAAAAAbs/7s82AHJO08g/s400/009.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Powyzsze zdjecie pokazuje ile sosu otrzymalam z tej ilosci bazylii. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Uwaga! Oryginalny przepis na te ilosc lisci bazyli podaje 4 zabki czosnku, ale my lubimy wiec dalam wiecej. Tak samo z orzeszkami piniowymi, w oryginale jest tylko 1/2 lyzki stolowej a ja dalam az 2 lyzki. Mysle ze to kwestia indywidualnego smaku, nam sos w takiej postaci bardzo smakowal:))&lt;br /&gt;Sos uzywam potem do makaronow, do goracego makaronu wrzucic krazek sosu i mieszac az sie rozpusci, po czym makaron posypac tartym serem parmigiano reggiano albo pecorino romano. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Mozna tez rozmrozony sos wymieszac z dodatkiem lyzki tartego sera i taka mieszanina potraktowac makaron. Pesto jest bardzo skoncentrowanym sosem o silnym aromacie i smaku wiec prosze sie nie dziwic ze taka ilosc wystarcza, na prawde wystarcza:)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-5548224339676152502?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/5548224339676152502/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/07/bazylia.html#comment-form' title='24 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/5548224339676152502'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/5548224339676152502'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/07/bazylia.html' title='Bazylia'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SmzgRKMKDxI/AAAAAAAAAcE/XF_GLK_1vdk/s72-c/004.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-5760733555909841807</id><published>2009-07-06T18:31:00.001-04:00</published><updated>2009-07-06T19:02:48.676-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grill'/><title type='text'>Wspanialy grilluje</title><content type='html'>Nie wiem jak inni mezowie, ale moj nalezy do grupy ssakow udomowionych, czyli nadaje sie do uzytku gospodarstwie domowym i generalnie rzecz biorac zadnej pracy sie nie boi. Nie powiem zajelo mi to troche czasu, ale wreszcie przekonalam sie ze nie warto byc superwoman, bo taka kobieta doskonala to zwykle kobieta urobiona po pachy i nie majaca wiele czasu dla siebie. Nauczylam sie ze mezczyznie nalezy pozwolic sie wykazac, oraz zakupic odpowiednie zabawki i juz mamy z niego pocieche, nawet w kuchni. A grillowac mozna caly rok, no moze nie zupelnie, ale jak czlowiek mieszka w odpowiednich warunkach klimatycznych to grillowac mozna&lt;br /&gt;przynajmniej przez wiekszosc roku.&lt;br /&gt;Ba, Wspanialy grillowal kiedys nawet zima kiedy padal snieg, wystarczylo wstawic grill pod zadaszenie i juz czlowiek ma obiad z glowy.&lt;br /&gt;Moj udzial w mezowym grillowaniu ogranicza sie do mieszania salatek i beltania marynat, bo z marynatami to jakos nie bardzo mu wychodzi.&lt;br /&gt;Tak wiec tym razem ubeltalam troche oliwki, octu balsamicznego, swiezej miety, swiezego rozmarynu, czosnek, sol, pieprz i zamarynowalam w tym kawalki jagnieciny.&lt;br /&gt;Lezalo toto w marynacie, w lodowce ok 4 godzin i potem ponawlekalam na szpadki szaszlykowe przekladajac cebula, papryka, i pomidorkami koktajlowymi.&lt;br /&gt;Dalej do dziela przystapil Wspanialy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SlJ8ZQ6CBtI/AAAAAAAAAZc/rr1lawAFCf0/s1600-h/Nayack+003.JPG"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355479680373884626" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SlJ8ZQ6CBtI/AAAAAAAAAZc/rr1lawAFCf0/s400/Nayack+003.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; My pozeramy takie szaszlyki z salata, ewentualnie jak ponizej z dodatkiem mozzarelli, pomidora i swiezych listkow bazyli, calosc skropiona extra virgin olive oil.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SlJ8Md4bUPI/AAAAAAAAAZU/i2PH7vR4WyQ/s1600-h/Nayack+005.JPG"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355479460518514930" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SlJ8Md4bUPI/AAAAAAAAAZU/i2PH7vR4WyQ/s400/Nayack+005.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; Od pewnego czasu nauczylam tez Wspanialego grillowac owoce, grillowane ananasy, gruszki itp. sa naprawde pyszne. Tym razem postanowilismy sprobowac z brzoskwiniami, sa rownie dobre, ale trzeba uwazac zeby grill byl dobrze natluszczony bo inaczej moga przywierac.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SlJ7-PBI-EI/AAAAAAAAAZM/7ZQUgn0G_jw/s1600-h/Nayack+006.JPG"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355479216010360898" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SlJ7-PBI-EI/AAAAAAAAAZM/7ZQUgn0G_jw/s400/Nayack+006.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Brzoskwinie po wyjeciu pestki kroimy na dwa plastry i 2 czapeczki po czym ugrillowany krazek brzoskwini pizgamy na talerzyk, na to kulka lodow i obok stawiamy czapeczke.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I tym oto sposobem mamy obiad z deserem w wykonaniu meza z minimalnym naszym wkladem, no nie liczac chwalenia. Bo chwalic trzeba gesto i obficie, a jeszcze jak taki maz wie ze poswiecimy jego wyczynom cala notke na blogu. Ojejku!!! To juz gwarantowane ze bedzie sie staral nastepnym razem:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-5760733555909841807?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/5760733555909841807/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/07/wspanialy-grilluje.html#comment-form' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/5760733555909841807'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/5760733555909841807'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/07/wspanialy-grilluje.html' title='Wspanialy grilluje'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SlJ8ZQ6CBtI/AAAAAAAAAZc/rr1lawAFCf0/s72-c/Nayack+003.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-7088229515240245840</id><published>2009-06-22T07:47:00.003-04:00</published><updated>2009-06-22T08:04:17.984-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sniadania'/><title type='text'>Francuskie tosty</title><content type='html'>Beata upomina sie o deser, ale ja teraz ani nie jadam slodkosci, ani ich tym bardziej nie robie. Bo i co za przyjemnosc w robocie skoro nie mozna tego szamac?&lt;br /&gt;Ale coby blog nie zarosl pajeczyna, to postanowilam wrzucic przepis na ulubione sniadanie mojego Tatka, a sa nim tosty francuskie, ktore pewnie jak znam zycie nie maja nic wspolnego z Francja:)&lt;br /&gt;Tymi tostami zdobylam sobie serce mojego Tescia i teraz ilekroc przyjezdza w odwiedziny albo my jedziemy z wizyta do niego to na jedno sniadanie musza byc tosty francuskie.&lt;br /&gt;Robie je zwykle z wloskiej babki Panettone, ale robilam tez z gotowych polskich babek zakupionych w polskim sklepie (np. babka czekoladowa - mniam) robilam z drozdzowek pieczonych w domu i rowniez ze slodkiej chalki z rodzynkami.&lt;br /&gt;Wlasnie tosty na zdjeciu ponizej sa z chalki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sj9va3rL7QI/AAAAAAAAAWg/Ducpd6TCkIs/s1600-h/french+toast.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 309px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350117389751807234" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sj9va3rL7QI/AAAAAAAAAWg/Ducpd6TCkIs/s400/french+toast.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Pieczywo do tostow powinno byc lekko podsuszone, ale ja to robie metoda przyspieszona, czyli poprzedniego dnia kroje chalke lub babke na kromki i zostawiam na noc na wyjetej z piekarnika metalowej kracie, na szafce kuchennej. Rano kromki sa na tyle podsuszone ze mozna smialo robic tosty. Wiec do roboty. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;W zaleznosci od ilosci pieczywa rozbijam odpowiednia ilosc jajek w plaskim plytkim naczyniu (srednio potrzeba 1 jajko duze jajko na 4 kromki tostow) do jajek dodaje troche mleka, troche soku pomaranczowego lub wanilii i wszystko roztrzepuje trzepaczka. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na patelni rozgrzewam maslo z dodatkiem oliwy (samo maslo sie przypala) i namoczone w rozbeltanych jajkach tosty smaze z obu stron na ladny rumiany kolor.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ot i cala filozofia! Podaje z syropem klonowym (prawdziwym, zadne podrobki nie daja tego samego smaku) i sezonowymi owocami jagodowymi. Mozna tez tosty posypac cukrem pudrem jak na zdjeciu wyzej. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Moja rodzinka uwielbia takie tosty i czasem nawet robily za deser:)) &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tym sposobem wychodze co prawda kreta droga, ale jednak naprzeciw zyczeniu Beaty:)))&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-7088229515240245840?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/7088229515240245840/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/06/francuskie-tosty.html#comment-form' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/7088229515240245840'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/7088229515240245840'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/06/francuskie-tosty.html' title='Francuskie tosty'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sj9va3rL7QI/AAAAAAAAAWg/Ducpd6TCkIs/s72-c/french+toast.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-6775190888805689024</id><published>2009-06-01T09:38:00.010-04:00</published><updated>2009-06-01T13:04:19.514-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nalewki alkoholowe'/><title type='text'>Ugasic pragnienie</title><content type='html'>Te notke dedykuje Beacie, ktora delikatnie, acz wytrwale kopie mnie po kostkach, coby nie przystawac w marszu;)) I dobrze, bo takie kopniaki sa mi czasem bardzo potrzebne. Wiec dzis bedzie o nalewkach, nie wiem czy bardziej gasza czy powoduja pragnienie, ale wiem, ze lubie sie bawic w takie rozne alkoholowe produkcje.&lt;br /&gt;Przepisy jak zwykle mam z Wielkiego Zarcia.&lt;br /&gt;Jedna z moich ulubionych autorek jest &lt;strong&gt;Alidab&lt;/strong&gt; i to wlasnie od nalewki jej autorstwa zaczelam kilka lat temu moje eksperymenty, a byla to:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Cytrynowka niezawodna&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;1/2 litra spirytusu 1/2 kg cytryn&lt;br /&gt;szklanka cukru (nie do końca pełna)&lt;br /&gt;1/2 litra wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takie ilosci skladnikow sa podane w oryginalnym przepisie, ja poniewaz nie moge tutaj dostac pelnowartosicowego spirytusu i korzystam z tzw. mlodziezowego (75.5%) zawsze reguluje moc produktu ostatecznego zmniejszaniem ilosci wody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cytryny dokladnie umyć, wycisnąć z nich sok i przecedzić przez gęste sitko lub przez gazę. Wodę z cukrem zagotować, wyłączyć palnik, powoli wlać spirytus, zapalić i natychmiast przykryć pokrywką. Trzeba to robić szybko i sprawnie, najlepiej trzymając w jednej ręce przygotowaną pokrywkę, a w drugiej zapałkę. Po przykryciu spirytus przestaje się palić, wtedy odkryć i ostudzić. Do wystudzonej mieszanki dodać sok z cytryn, wymieszać, jeszcze raz przecedzić, rozlać do butelek. Na końcu do każdej butelki dodać kawałek skórki z cytryny.&lt;br /&gt;Odstawic na kilka dni, usunac skorke z cytryny i ....viola!! Mamy gotowa cytrynowke.&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 300px; DISPLAY: block; HEIGHT: 400px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5342379451308988322" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SiPxzkqeV6I/AAAAAAAAAVI/bARtvQTrco8/s400/cytrynowka+niezawodna.jpg" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Skoro bylo na kwasno, to teraz cos na slodko, a szczegolnie dla smakoszy czekolady.&lt;br /&gt;Autorka kolejnej nalewki jest &lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;Alicja37&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;Czekoladowka&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;2 szkl. mleka&lt;br /&gt;2 szkl. cukru&lt;br /&gt;1 cukier waniliowy&lt;br /&gt;1 łyżka ciemnego kakao&lt;br /&gt;1 szkl. spirytusu&lt;br /&gt;Takie ilosci podaje autorka w oryginalnym przepisie, ja osobiscie zmniejszylam ilosc cukru do "ciut wiecej" niz szklanka a za to zwiekszylam ilosc kakao 3 krotnie. Wobec powyzszego ilosci skladnikow pozostawiam indywidualnym potrzebom smakowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mleko, cukier, cukier waniliowy i kakao podgrzewać przez okolo 30 min. Uwaga! Nie wolno zagotowac, nalezy caly czas podtrzymywac plyn na granicy wrzenia, tak aby cukier i kakao sie rozpuscily, ale nie wolno dopuscic do zagotowania.&lt;br /&gt;Ostudzic, wlać szklanke spirytusu, wymieszac i rozkoszowac sie niebianskim smakiem:))&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 300px; DISPLAY: block; HEIGHT: 400px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5342377714915538770" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SiPwOgGA91I/AAAAAAAAAU4/HMUPii7paSg/s400/czekoladowka.jpg" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-6775190888805689024?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/6775190888805689024/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/06/ugasic-pragnienie.html#comment-form' title='8 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/6775190888805689024'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/6775190888805689024'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/06/ugasic-pragnienie.html' title='Ugasic pragnienie'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SiPxzkqeV6I/AAAAAAAAAVI/bARtvQTrco8/s72-c/cytrynowka+niezawodna.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-8920896077149690219</id><published>2009-05-16T11:30:00.003-04:00</published><updated>2009-05-16T13:11:25.786-04:00</updated><title type='text'>Palenisko wygaslo, wegla nie dowiezli</title><content type='html'>Musze cos wreszcie napisac, bo mnie te palmy na system nerwowy dzialaja. Wiec sytuacja na rynku gotowania nie wyglada wesolo, po pierwsze jest lato, a ja latem nie gotuje. To znaczy w kuchni nie gotuje, a odpowiedzialnosc za wyzywienie przejmuje na okres lata Wspanialy, ktory sie trudni grillowaniem. Ja tylko wpadam i mieszam salaty, ale z tego mieszania przecie nie bedzie zadnych przepisow, bo kazden se potrafi liscie z ogorcami wymieszac. Chyba zeby sie zdarzylo, ze wymieszam cos nietypowego, to napisze.&lt;br /&gt;Ale na to tez sie nie zanosi, bo dochtorka zalecila mi wstrzemiezliwosc od koryta, a jak ja mam byc wstrzemiezliwa, to znaczy wszyscy inni tez, bo nie moge widziec jedzenia. W przeciwnym wypadku szlag trafi wstrzemiezliwosc. Proste, nie? na zasadzie "czego oczy nie widza..."&lt;br /&gt;Mam co prawda jakies Wspanialego grillowanie, ale moj Puter sie wypial i nie laduje zdjec z aparatu, o czym pisalam w 'bez odwrotu'. Laduje ten w pracy, ale w pracy nie mam za wiele czasu na pisanie notek.&lt;br /&gt;Slowem natenczas jest jak w tytule notki: palenisko wygaslo, a wegla nie dowiezli:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-8920896077149690219?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/8920896077149690219/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/05/palenisko-wygaslo-wegla-nie-dowiezli.html#comment-form' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/8920896077149690219'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/8920896077149690219'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/05/palenisko-wygaslo-wegla-nie-dowiezli.html' title='Palenisko wygaslo, wegla nie dowiezli'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-2197693571689012889</id><published>2009-04-09T07:30:00.004-04:00</published><updated>2009-04-09T07:40:34.285-04:00</updated><title type='text'>Wesolego</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sd3eJRlmr-I/AAAAAAAAAPs/VcxM7sYL6LA/s1600-h/Picture+1084.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322654585543110626" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sd3eJRlmr-I/AAAAAAAAAPs/VcxM7sYL6LA/s400/Picture+1084.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Wesolego Zajaczka, smacznego jajka, wyrosnietej Baby, mokrego dyngusa i czego kto chce:)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-2197693571689012889?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/2197693571689012889/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/04/wesolego.html#comment-form' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/2197693571689012889'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/2197693571689012889'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/04/wesolego.html' title='Wesolego'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sd3eJRlmr-I/AAAAAAAAAPs/VcxM7sYL6LA/s72-c/Picture+1084.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-4660710282545516608</id><published>2009-04-06T22:57:00.005-04:00</published><updated>2009-04-06T23:29:40.577-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mieso'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wielkanoc'/><title type='text'>Tradycyjnie</title><content type='html'>Tak juz mam od lat, ze na obiad Wielkanocny musi byc jagniecina, nie tylko, ze pasuje, ale lubimy. Robilam juz kiedys ludziec nadziewany, ale nie mam zdjec, wiec nie bede wpisywac tego przepisu, moze jeszcze kiedys zrobie. W tym roku juz sie nastawilam na schabiki jagniece, ale to dopiero bedzie. Natomiast wypadaloby, zeby jeszcze przed swietami podac jakis przepis na jagniecine, a nuz komus sie zechce sprobowac. &lt;div&gt;&lt;div&gt;Wobec powyzszego postanowilam przeniesc kolejny przepis mojego autorstwa z WZ, rowniez ze zdjeciami wiec z gory przepraszam, ze znow zdjecia nie beda sie powiekszaly. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Jagniecina marynowana w jogurcie&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Marynata:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jogurt naturalny ja kupuje grecki - 500 ml.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;mieta - peczek najlepiej swieza&lt;/div&gt;&lt;div&gt;glowka czosnku drobno posiekanego lub wycisnietego przez praske&lt;/div&gt;&lt;div&gt;sok z cytryny - 1 lyzka &lt;/div&gt;&lt;div&gt;majeranek - 1 lyzka swiezego lub 1/2 lyzki suszonego&lt;/div&gt;&lt;div&gt;otarta skorka z 1 cytryny&lt;/div&gt;&lt;div&gt;2 lyzki swiezo mielonego pieprzu&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Udziec jagniecy lub inna czesc swiezej jagnieciny do 2 kg&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 lyzka soli&lt;/div&gt;&lt;div&gt;lyzka swiezego rozmarynu&lt;/div&gt;&lt;div&gt;lyzka swiezej miety&lt;/div&gt;&lt;div&gt;pieprz&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Wydrylowac kosc z udzca lub kupic juz bez kosci. Mieso umyc i osuszyc. Skladniki marynaty najlepiej wrzucic do plastykowego woreczka "ziplock" wymieszac, wlozyc mieso, zamknac woreczek i "masowac" tak aby marynata dokladnie pokryla powierzchnie miesa i wszystkie zakamarki po usunietej kosci. Wlozyc do lodowki na conajmniej 12 godz. Po okresie marynowania wyjac mieso i zebrac "z grubsza" marynate. Uwaga ten proces jest zajebiscie brudny wiec radze owinac duza deske do krojenia folia aluminiowa, w ten sposob unikamy mycia wszystkiego dookola. Rowniez przed wyjeciem miesa radze przygotowac wszystkie ziola i przyprawy tak, aby mozna bylo sobie latwo poradzic jedna reka. Teraz dokladnie mieso nasolic (pamietamy marynata nie miala soli) popieprzyc i posypac jeszcze raz mieta i rozmarynem. Opiec na ostrym ogniu przez 4-5 min na obie strony, nastepnie mieso przelozyc do zaroodpornego naczynia oblozyc mlodymi ziemniakami posypanymi sola, pieprzem, czosnkiem i rozmarynem i lekko skropionymi oliwka. &lt;/div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5321785105240692482" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 212px; CURSOR: hand; HEIGHT: 177px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SdrHW3DWFwI/AAAAAAAAAPc/e87ra5ZJbiQ/s400/jagniecina.jpg" border="0" /&gt;Piec pod przykryciem w temp. ok. 250 C (ja naprawde nie mam pojecia, ale mysle, ze w takiej jakiej zwykle pieczecie mieso) przez ok 1-1.5godz w zaleznosci czy chcemy uzyskac lekko krwista pieczen czy dobrze upieczona. Moja na zdjeciach jest dobrze upieczona, bo akurat mielismy goscia, ktory nie lubi na wpol surowej. Podawac z zieminiaczkami lub bez.....Zapewniam Was, ze tak przygotowana jagniecina nie ma zadnego zapachu, jesli ktos jest uprzedzony, jogurt zalatwia te sprawe niezawodnie....no i oczywiscie samo mieso musi byc mlode. A tak sie to reprezentowalo na moim Wielkanocnym stole.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5321785807889718866" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 212px; CURSOR: hand; HEIGHT: 177px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SdrH_wn7XlI/AAAAAAAAAPk/_bnQuvintFI/s400/udziec2.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-4660710282545516608?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/4660710282545516608/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/04/tradycyjnie.html#comment-form' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4660710282545516608'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4660710282545516608'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/04/tradycyjnie.html' title='Tradycyjnie'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SdrHW3DWFwI/AAAAAAAAAPc/e87ra5ZJbiQ/s72-c/jagniecina.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-2391702047145720640</id><published>2009-04-06T21:55:00.004-04:00</published><updated>2009-04-06T22:54:50.175-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekaski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wielkanoc'/><title type='text'>Jajecznie:)</title><content type='html'>Pamietam, jako dziecko nigdy nie lubilam tego momentu sniadania wielkanocnego, kiedy trzeba bylo przelknac jajko gotowane na twardo, zawsze mi stanelo w gardle. Zawsze mi sie marzylo, zeby mi to jajko pozwolili jakas mazia posmarowac, coby latwiej przeszlo. Ale przepisy byly dosc ostre i musialam walczyc z tym jajem na sucho. Nic dziwnego, ze w moim domu, jaja podaje sie juz z mazidlem:) Najbardziej lubie nadziewane salatka z pieczarek, co prawda robie je tez tylko raz do roku z okazji Wielkanocy i na tym sie chyba konczy moja tradycja religijna.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Jajka faszerowane salatka z pieczarek&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jajka gotowane na twardo - ilosc w/g potrzeb i upodoban :)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Salatka z pieczarek:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;500 g pieczarek&lt;/div&gt;&lt;div&gt;4 jajka gotowane na twardo &lt;/div&gt;&lt;div&gt;mala cebula&lt;/div&gt;&lt;div&gt;sol, pieprz do smaku&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 lyzeczka majonezu&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 lyzeczka musztardy &lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 lyzeczka kwasnej smietany&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 lyzeczka oliwy z oliwek&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pieczarki oszyscic i wrzucic na 10 min do gotujacej osolonej wody, odcedzic i posiekac drobno, dodac posiekane jajka i drobno posiekana cebulke. Dodac musztarde, smietane, oliwke, majonez, sol i pieprz. Jesli uzywam salatki do faszerowania jajek to musztarde i smietane ucieram dodatkowo z zoltkami jaj przygotowanych do faszerowania. Nastepnie lyzeczka napelniam bialka tworzac delikatnie "gorke" tak aby wygladaly jak cale jajka. Mozna dla dekoracji posypac swiezym szczypiorkiem.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5321767486879067170" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 212px; CURSOR: hand; HEIGHT: 177px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sdq3VVimbCI/AAAAAAAAAPU/Adeda3nGq_I/s400/jajka+faszerowane.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ten przepis rowniez zostal przeniesiony z WZ ale ja jestem jego autorka, zdjecie sie nie powieksza niestety, bo zostalo skopiowane z WZ.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-2391702047145720640?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/2391702047145720640/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/04/jajecznie.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/2391702047145720640'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/2391702047145720640'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/04/jajecznie.html' title='Jajecznie:)'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sdq3VVimbCI/AAAAAAAAAPU/Adeda3nGq_I/s72-c/jajka+faszerowane.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-4522846594539180560</id><published>2009-04-06T21:25:00.004-04:00</published><updated>2009-04-06T21:53:25.967-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mieso'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wielkanoc'/><title type='text'>Zebralam sie w sobie</title><content type='html'>Zawsze lubilam pasztet i pamietam, ze na swieta Wielkanocne zawsze byl w domu. Tutaj przez cale lata nie moglam sie zebrac do zrobienia pasztetu, bo wiadomo, ze przy tym duzo roboty. No i dostaje wscieklosci przy elektrycznych maszynkach do mielenia miesa.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Generalnie nie sa nic warte, byle nitka tluszczu, czy minimalna zylka powoduje natychmiast zapychanie calej maszynki. I trzeba wszystko rozkrecac i czyscic po to tylko, zeby sie natychmiast znow zapchalo. Wyrzucilam juz na smieci 3 maszynki i to tak wkurwiona, ze nawet ich nie mylam, skrecilam co bylo konieczne i wypizglam do smieci. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;W ubieglym roku kupilam normalna polska (tak naprawde to ta moja jest czeska) maszynke na korbe i Wspanialy kreci. Oczywiscie przy kazdym kreceniu odgraza sie, ze dokupi koncowke do Kitchen Aid, ale narazie nie kupil, a ja sie nie upominam, bo i tak nie wierze, ze to bedzie lepsze od wszelkich maszynek jakie posiadalam poprzednio. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Skoro juz mialam maszynke, to postanowilam sie zdobyc na robienie pasztetu. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na poczatek zaczelam szukac przepisu, ale wiekszosc przepisow mowi o miesie gotowanym, ja pamietam, ze Mama robila z pieczonego miesa, wiec postaralam sie odtworzyc przepis Mamy i powstalo co powstalo, czyli naprawde pyszny pasztet. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Pasztet z krolika&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tuszka krolika ok 2 kg. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Chudy boczek ok 1 kg.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Watrobka, ja daje drobiowa ok 800g&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Waga tych mies jest podana tylko dla przyblizenia proporcji, jesli boczek jest tlusty mozna go dac mniej, watrobka drobiowa jest tez delikatniejsza od np. cielecej wiec to sa ilosci w/g gustu :)))Dluga bulka lepiej zeby nie byla swieza&lt;/div&gt;&lt;div&gt;2-3 cale jajka &lt;/div&gt;&lt;div&gt;2-3 zoltka&lt;/div&gt;&lt;div&gt;kilka grzybow suszonych&lt;/div&gt;&lt;div&gt;sol pieprz do oproszenia miesa przed pieczeniem&lt;/div&gt;&lt;div&gt;rosol - moze byc z kostki do podlania&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Przyprawy dodane do duszenia miesa:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;ziele angielskie 8-10 ziarenek&lt;/div&gt;&lt;div&gt;jalowiec 5-6 ziarenek&lt;/div&gt;&lt;div&gt;listek laurowy - kilka&lt;/div&gt;&lt;div&gt;pieprz 8-10 ziarenek&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Przyprawy dodane do smaku po zmieleniu miesa:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;imbir&lt;/div&gt;&lt;div&gt;galka muszkatolowa&lt;/div&gt;&lt;div&gt;ewentualnie jeszcze sol i pieprz do smaku&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pocwiartowanego i posolonego krolika i pokrojony w grube (ok.2cm) plastry boczek podsmazyc na silnym ogniu do zbrazowienia i odlozyc do duzego zaroodpornego naczynia. Potem calosc miesa podlac rosolem, dodac grzyby i wszystkie przyprawy i dusic pod przykryciem (ja robie to w piekarniku) az mieso krolika zacznie odchodzic od kosci. Wyjac mieso lub przesunac na bok i wlozyc pokrojona w grube kromki bulke, tak zeby solidnie wchlonela caly sos. Teraz calosc lacznie z wszystkimi przyprawami przemielic w maszynce 3 razy - do drugiego mielenia dodac surowa watrobke. Dodac jajka i zoltka, imbir, swiezo tarta galke muszkatolowa, dobrze wyrobic i ewentualnie doprawic jeszcze sola i pieprzem. Foremki do pieczenia wysmarowac maslem i posypac tarta bulka, napelnic je miesem, przygniatajac zeby nie bylo dziurek powietrznych, na wierzch mozna polozyc plasterki masla lub boczku i piec. Wystudzic i zajadac :) pasztet ma ladny kolor i wyrazisty smak - polecam :))) &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5321759555442798930" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 212px; CURSOR: hand; HEIGHT: 177px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SdqwHqo1cVI/AAAAAAAAAPM/qKOZ0mmqmRw/s400/pasztet+z+krolika.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Przepis jest mojego autorstwa, ale zostal skopiowany ze strony WZ razem ze zdjeciem i dlatego zdjecie sie nie powieksza:(&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-4522846594539180560?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/4522846594539180560/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/04/zebralam-sie-w-sobie.html#comment-form' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4522846594539180560'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4522846594539180560'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/04/zebralam-sie-w-sobie.html' title='Zebralam sie w sobie'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SdqwHqo1cVI/AAAAAAAAAPM/qKOZ0mmqmRw/s72-c/pasztet+z+krolika.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-2148449744927511592</id><published>2009-03-23T09:21:00.008-04:00</published><updated>2009-03-25T06:37:56.041-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Good deal</title><content type='html'>Po powrocie z Polski zastalam wysprzatane mieszkanie, a przeciez zostawilam burdel na kolkach, bo ja sie nie potrafie spakowac bez tornado. Na kompie zastalam karte telefoniczna, ktora Wspanialy przezornie zanabyl wiedzac, ze zaraz bede chciala dzwonic, kochane chlopisko.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Kuchnia wysprzatana i zaopatrzona, tylko w koszu na owoce lezalo 2 kg jablek. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ki diabel? co w Niego wstapilo? On sam je jablko raz na miesiac i to jak ja przypomne, to po jaka cholere nakupil tyle jablek? &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Bo byl good deal, no szlag to jest wlasnie amerykanska natura mojego meza, ktora jeszcze od czasu do czasu wychyla leb. Zawsze tlumacze, ze ten good deal to jest dla nas za drogi, bo polowe (jesli nie wiecej) z tego zakupu w dobrej cenie wyrzuca sie do kosza, lub hoduje penicyline w zakamarkach lodowy. Moja logika pomaga, jesli o tym przypominam, ale tym razem zostal sam na posterunku domostwa przez tydzien, wiec robil co chcial:)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Moze lepiej, ze z nudow posprzatal i zanabyl te jablka, sa ponoc mezowie, ktorzy potrafia w ciagu tygodniowej nudy narobic innych spustoszen;))&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W ciagu tygodnia zjadlam dwa jablka, a reszta? No wlasnie nie majac innego wyjscia musialam popelnic szarlotke. Nagadalam sie przy tym do wypeku. A On sie bezczelnie smial, ze od czasu kiedy wrocilam to "ugotowalam" jeden obiad, a mianowicie talerz z serami i owocami:)) &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Udalam, ze nie slysze, bo to faktycznie prawda nic nie robie i narzekam nad szarlotka, ktora sie tez robi w sposob blyskawiczny, bo szarlotka jest sypana. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pamietam jak pierwszy raz kilka lat temu telefonicznie bratowa dala mi przepis na to cudo, to popatrzyalm z niedowierzaniem i jeszcze pytalam brata, czy faktycznie jadl 'toto' i czy cos z tego moze wyjsc. Uwierzylam dopiero Jego zapewnieniom, co moja krew to moja;))&lt;/div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316381330426809394" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SceUpxKbzDI/AAAAAAAAAOA/L0IxBW6jD5M/s400/Picture+1067.jpg" border="0" /&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Szarlotka sypana&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 szklanaka maki&lt;br /&gt;1 szklanka kaszy manny&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 szklanka cukru (ja osobiscie daje 3/4 szklanki, bo nie lubie slodkiego)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 lyzeczka z malym czubkiem proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div&gt;cynamon&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1.5 kg jablek moze byc troche mniej&lt;/div&gt;&lt;div&gt;200 g masla, tyle mowi przepis ale ja tez daje troche mniej (moze byc margaryna, ale ja nie uzywam margaryny) &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316380467531450146" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SceT3ioJhyI/AAAAAAAAANw/fSwx7nUEgrQ/s400/Picture+1065.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jablka obrac i zetrzec na tarce z duzymi oczkami. Cukier, maka, kasze i proszek do pieczenia wymieszac dokladnie i podzielic na 3 czesci. Tortownice wysmarowac maslem i wysypac bulka tarta, nastepnie wsypac jedna czesc suchych skladnikow a na nie wylozyc polowe jablek i posypac cynamonem. Mozna tez cynamon wymieszac z jablkami jak kto woli ja sypie delikatnie na jablka bo nie przepadam za cynamonem. Warstwe jablek posypac druga czescia sypkich skladnikow i na to wylozyc pozostale jablka znow posypac cynamonem i pokryc ostatnia czescia suchych skladnikow. Teraz zetrzec zimne maslo na tarce z duzymi oczkami i pokryc calosc tartym maslem, tak zeby nie bylo widac mieszaniny kaszy, maki i cukru. Ja zamrazam maslo i w ten sposob sie latwiej uciera na tarce, mozna tez zeskrobywac cienkie wiorki masla nozem. Teraz calosc pakujemy do pierkarnika na 45-60min i szarlotka gotowa. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316381055456006210" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SceUZw0SUEI/AAAAAAAAAN4/nv4GWXjBuOY/s400/Picture+1066.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Taka szarlotka jest zarowno dobra jeszcze na cieplo jak i na zimno. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zwykle podaje ciepla z kulka lodow, albo zimna z bita smietanka. Tym razem nie chcialo mi sie ubijac smietanki to polalam lekko sosem czekoladowym (gotowym:P).&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316381594072984738" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SceU5HUlLKI/AAAAAAAAAOI/lNRURXcieuU/s400/Picture+1068.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-2148449744927511592?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/2148449744927511592/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/03/good-deal.html#comment-form' title='9 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/2148449744927511592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/2148449744927511592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/03/good-deal.html' title='Good deal'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SceUpxKbzDI/AAAAAAAAAOA/L0IxBW6jD5M/s72-c/Picture+1067.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-1423154244605323109</id><published>2009-03-01T18:38:00.007-05:00</published><updated>2009-03-01T20:10:22.882-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mieso'/><title type='text'>Nie ma jak u mamy</title><content type='html'>W sobote byly urodziny Potomka, a w zwiazku z tym w niedziele byl obiad "u Mamy", bo Potomek lubi sie wloczyc po knajpach ze swoim towarzystwem, ale jesli chodzi o towarzystwo matki, to zawsze mnie bierze pod wlos slowami "bo Ty zawsze wymyslisz cos pysznego". &lt;div&gt;&lt;div&gt;Nie bardzo mi sie chcialo wymyslac tym razem, bo ciagle jestem bylejaka (pisalam o tym &lt;a href="http://www.bezodwrotu.blogspot.com/"&gt;tutaj&lt;/a&gt;), ale cos trzeba bylo zrobic, zeby bylo latwo, szybko a jednoczesnie smacznie. Przejrzalam domowe zapasy i wymyslilam:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Poledwiczki w pomaranczowej glazurze&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;2 poledwice wieprzowe &lt;/div&gt;&lt;div&gt;4 lyzki stolowe dzemu z ostrej papryki &lt;/div&gt;&lt;div&gt;4 lyzki stolowe dzemy z pomaranczy&lt;/div&gt;&lt;div&gt;oliwa do smazenia, &lt;/div&gt;&lt;div&gt;mieszanka przypraw do miesa (ja mieszam zwykle: przyprawe cajun, sol, pieprz, czerwona papryke, majeranek, sproszkowany czosnek).&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Poledwiczki umyc, osuszyc, posmarowac lekko oliwka i oproszyc mieszanka przypraw. Tak przygotowane poledwiczki odlozyc do lodowki na 2-3 godziny. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5308373451409304834" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sashh3JdrQI/AAAAAAAAANY/ZWrHeXiYDp8/s400/Picture+1029.jpg" border="0" /&gt;W miedzyczasie zmiksowac w blenderze obydwa dzemy. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Po uplywie czasu lezakowania miesa, rozgrzac oliwe na patelni i zrumienic poledwiczki ze wszystkich stron, wlozyc do naczynia zaroodpornego i posmarowac przygotowana mieszanka dzemow. Piec w piekarniku ok 30-40 min w temperaturze 200C. Upieczone poledwiczki przykryc folia aluminiowa i dac im odpoczac przez 10-15min. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Kroic skosne plastry, podawac z ...no wlasnie ja podalam z salatka z pomaranczy i polane mieszanina dzemow. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Salatka z pomaranczy&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pomarancze obrac ze skory razem z bialymi blonami i pokroic na plastry, ulozyc na listkach zielonej salaty posypac cieniutko pokrojona czerwona cebula, skropic oliwa z oliwek i posypac bialym pieprzem. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5308373728277786354" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sashx-kDbvI/AAAAAAAAANg/yBB8edOVKwA/s400/Picture+1032.jpg" border="0" /&gt;Tym sposobem zalatwilam tegoroczny obiad urodzinowy Potomka i nawet pochwale dostalam :))&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-1423154244605323109?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/1423154244605323109/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/03/nie-ma-jak-u-mamy.html#comment-form' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/1423154244605323109'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/1423154244605323109'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/03/nie-ma-jak-u-mamy.html' title='Nie ma jak u mamy'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/Sashh3JdrQI/AAAAAAAAANY/ZWrHeXiYDp8/s72-c/Picture+1029.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-3898152535469232845</id><published>2009-02-23T11:32:00.005-05:00</published><updated>2009-02-23T12:03:55.070-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><title type='text'>Cos na slodko</title><content type='html'>Nie gotuje ostatnio nic wartego uwagi, ot zima i ogolne lenistwo. Brak tez szczegolnej okazji do wykazania sie, postanowilam wiec przeniesc jeden z moich przepisow z WZ tutaj.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Jest nim przepyszny deser autorstwa Giady deLaurentis i nazywa sie Citrus semifreddo. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zdjecia wiec niestety beda rowniez przeniesione z WZ wiec nie moge ich powiekszyc do odpowiednich rozmiarow, ale deser naprawde jest tak pyszny, ze moze ktos bedzie mial ochote wykorzystac go na nadchodzacy Dzien Kobiet lub inna okazje.&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Citrus semifreddo:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;20 malych ciastek amaretti&lt;/div&gt;&lt;div&gt;3 lyzki stolowe masla&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1/2 szklanki cukru i dodatkowe 1/4 szklanki cukru&lt;/div&gt;&lt;div&gt;8 duzych surowych zoltek&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1/4 szklanki soku z cytryny&lt;/div&gt;&lt;div&gt;3 lyzki stolowe soku z limonki&lt;/div&gt;&lt;div&gt;2 lyzki stolowe limoncello (likier cytrynowy) mozna zastapic cytrynowka&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 szklanka slodkiej smietanki &lt;/div&gt;&lt;div&gt;szczypta soli&lt;/div&gt;&lt;div&gt;otarta skorka z jednej cytryny&lt;/div&gt;&lt;div&gt;otarta skorka z jednej lemonki &lt;/div&gt;&lt;div&gt;tluszcz w sprayu do spryskania formy&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306036441525476418" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 212px; CURSOR: hand; HEIGHT: 177px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SaLUB-5nXEI/AAAAAAAAANI/5f9Jl64Ybzc/s400/citrus+semifredo.jpg" border="0" /&gt;Wykonanie:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Zaczynamy od przygotowania formy. Najbardziej pasuje tutaj keksowka, ktora nalezy spryskac lekko tluszczem w sprayu, nastepnie dno i brzegi formy wylozyc przezroczysta folia spozywcza, tak aby z czterech stron formy zwisal jej nadmiar (bedzie pozniej potrzebny do przykrycia gotowego deseru).&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Rozpuscic maslo i wymieszac z pokruszonymi drobno ciasteczkami amaretti i ta mieszanka wylozyc dno formy, przygniatajac, zeby dokladnie zapelnic cienka warstwa cala powierzchnie dna.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W metalowej lub szklanej misce polaczyc 1/2 szklanki cukru, 8 zoltek, sok z cytryny, sok z lemonki, lemoncello i szczypte soli. Calosc umiescic nad garnkiem z lekko gotujaca sie woda i ubijac recznie lub mikserem, az do utworzenia gestego kremu, uwazajac aby krem nie osiadal na brzegach miski (trwa to ok. 5min), a potem szybko umiescic miske w wodzie z lodem, dodac otarta skorke, z cytryny i lemonki i mieszajac schlodzic krem. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Teraz mikserem ubic na sztywno smietanke z 1/4 szklanki cukru i powoli porcjami wmieszac smietanke do kremu z zoltek. Te czynnosc najlepiej wykonac delikatnie lyzka.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Nastepnie calosc przelozyc do wczesniej przygotowanej formy i zawijajac zwisajace konce folii plastykowej przykryc szczelnie krem. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zamrazac od 8 godzin do max. 3 dni. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tuz przed podaniem wyjac z zamrazalnika, odwinac wierzchnie czesci folii i calosc przewrocic na talerz, zdjac pozostala folie, szybko pokroic ostrym nozem (warstwa ciasteczek jest chrupiaca) na porcje. Podawac i zachwycac sie jak goscie z kazda lyzeczka z namaszczeniem zamykaja oczy i robia "mmmniammm" :))&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306037333254184434" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 212px; CURSOR: hand; HEIGHT: 177px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SaLU142TnfI/AAAAAAAAANQ/wFUJhpu3bl4/s400/citrus+semifredo.3+jpg.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Deser jest naprawde fantastyczny i smakiem przypomina bardzo kremowe lody, caly przepis brzmi troche pracochlonnie, ale naprawde warto:)&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-3898152535469232845?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/3898152535469232845/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/02/cos-na-slodko.html#comment-form' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3898152535469232845'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3898152535469232845'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/02/cos-na-slodko.html' title='Cos na slodko'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SaLUB-5nXEI/AAAAAAAAANI/5f9Jl64Ybzc/s72-c/citrus+semifredo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-1783087337711503913</id><published>2009-01-29T08:32:00.004-05:00</published><updated>2009-01-29T10:01:04.716-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mieso'/><title type='text'>Schaboszczak inaczej</title><content type='html'>Chyba juz wszyscy wiedza, ze gotowac to ja nawet lubie, ale mi sie nie chce, no leniwa jestem do granic przyzwoitosci. Ale jak juz gotuje to ilosci dla plutonu wojska i zamrazam, zeby znow nie musiec gotowac przez jakis czas. Wczoraj ze wzgledu na pogode siedzielismy w domu, no taka jest ta moja Ameryka, ze 5 cm sniegu rozwala cale zycie;) W takie dni normalnemu czlowiekowi moze nawet chcialoby sie spedzic w kuchni, bo tam przytulnie i ciepelko, ale gdzie mnie do normalnosci. Wedle poludnia zapytalam Wspanialego co by ewentualnie zezarl na obiad. &lt;div&gt;-- &lt;em&gt;Cokolwiek - &lt;/em&gt;uslyszalam w odpowiedzi.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Uwielbiam takie "rzeczowe" odpowiedzi, no wrecz mam ochote upierdykac Mu glowe przy samych kolanach. Rozejrzalam sie po chalupie, bo wiadomo, ze zawsze moge cos rozmrozic z wczesniej przygotowanych zapasow, no ale troche szkoda skoro jestem w domu. Przypomnialam sobie, ze odkroilam kilka kotletow schabowych od tego kawalka co go kiedys pieklam i sa w zamrazalniku. OK moga byc schabowe, nawet kilka ziemniakow gdzies sie ciagle poniewiera co to zostaly z ostatniej uczty ziemniaczanej przy okazji wizyty Potomka. Bo ja ziemniakow nie lubie w zwiazku z tym nie gotuje i nie kupuje, ale Wspanialy i Potomek uwielbiaja pyry i jak tylko Potomek przychodzi na obiad, to Wspanialy uwaza, ze to doskonala okazja i leci do sklepu po ziemniaki. Sami je sobie gotuja i szamaja, ja sie do tego nie wtracam. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;No wiec jest kilka ziemniakow i schabowe, tylko kurde zadnej zieleniny nie ma, ani generalnie nie ma z czego zrobic salatke. Hmmm ... to znaczy byloby, ale trzeba pokombinowac...a mnie sie nie chcialo. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;-- &lt;em&gt;Boobski, jak zrobie kotlety schabowe i ugotuje te ziemniaki, to czy mozemy je zjesc np. z ogorasem kiszonym? - &lt;/em&gt;zapytalam podchwytliwie, doskonale zdajac sobie sprawe, ze jak obiecalam te ziemniaki, to On zgodzi sie na wszystko. No ziemniakami to ja moge sobie mojego meza przekupic na nic;)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-- &lt;em&gt;Ziemniakiiiii ...... oooo pewnie, ze ogoras kiszony wystarczy.... mniam - &lt;/em&gt;odpowiedzial tamujac slinotok. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Byly w domu jeszcze jablka, ktorych Wspanialy kupil za duzo sila rozpedu w czasie ostatnich zakupow. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;No to wzielam sie do roboty. Wspanialy nie jada schabowych panierowanych i smazonych, w ogole "smazone" to wrog numer jeden a jeszcze do tego panierowanie stanowi dodatkowe zagrozenie, ze a nuz panierka nasiaknela tluszczem. No bo i wiadomo, ze nasiaka, nie ma grzyba, zeby nie nasiaknela. Tego Wspanialy nie ruszy. Raz ruszyl i przesiedzial cala noc w izolatce;) Od tamtej pory nie jada sie u nas tradycyjnych schabowych. Przyznam, ze sama teraz wole pieczone niz smazone, jakos lzej wchodza;) &lt;/div&gt;&lt;div&gt;No wiec te schaboszczaki doprawiam sola i pieprzem i jak ktos jeszcze cos innego lubi to prosze bardzo moze sobie ulzyc. Potem rzucam je na mocno rozgrzana patelnie tak zeby szybko tylko zbrazowic, zdejmuje schaboszczaki do zaroodpornego naczynia, a na te sama patelnie wrzucam pokrojona cebule i dodaje odrobine oliwy light. Lekko podsmazam i pierdut cebule na schabowe, a na to jeszcze pocwiartowane jablka ze skorka. Calosc przykrywam pokrywa i do piekarnika na 35-40min. Tralala!! Obiad gotowy:))&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5296715312660519170" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SYG2g3-AmQI/AAAAAAAAAL4/emj7lFnfheU/s400/Picture+1024.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;I prosze zajadac bez marudzenia;) mowilam, ze ja nie z zamilowania do sztuki kucharskiej tylko z koniecznosci cos tam popelniam. Martha Stewart i te insze Nigelle to musialy sie nauczyc dobrze gotowac, bo widocznie byly cienkie w alkowie. Na co polecieli moi mezowie?? Nie wiem, ale zdecydowanie nie byla to kuchnia;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-1783087337711503913?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/1783087337711503913/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/01/schaboszczak-inaczej.html#comment-form' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/1783087337711503913'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/1783087337711503913'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/01/schaboszczak-inaczej.html' title='Schaboszczak inaczej'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SYG2g3-AmQI/AAAAAAAAAL4/emj7lFnfheU/s72-c/Picture+1024.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-512266559757632808</id><published>2009-01-26T14:54:00.005-05:00</published><updated>2009-02-26T22:03:48.687-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mieso'/><title type='text'>Co do chleba?</title><content type='html'>Jakosc wedlin jest pod zdechlym azorkiem, ani to nie ma smaku, ani zapachu, wyglad jedynie podkolorowany chemia i to wszystko, psuje sie w zastraszajacym tepie. Pamietam jak przylecialam do Stanow to w sklepach polskich mozna bylo jeszcze kupic naprawde dobra wedline, teraz to wszystko jedno badziewie. Normalnie szkoda pieniedzy i zachodu z dojazdem do polskiej dzielnicy.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Coz ma wiec robic czlowiek, ktory czasem chcialby kanapke z wedlina? No robi sam co umie i moze. Ja tam talentow masarskich nie posiadam, ale moge upiec kawalek padliny i nadaje sie to na kanapki. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;W ten sposob kupujemy schab i pieczemy, a w zasadzie to juz nie pieczemy, tylko sciagnelismy super przepis autorstwa &lt;strong&gt;Aleex z Wielkiego Zarcia &lt;/strong&gt;i od tamtej pory gotujemy. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Schab w/g Aleex&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Schab nalezy przygotowac dzien wczesniej tzn. umyc, lekko osuszyc i natrzec solidnie przyprawami jakie lubimy. Ja zwykle mieszam rozne proszkowane przyprawy razem i taka mieszanka nacieram schab ze wszystkich stron, klade go na talerzu i zostawiam w lodowce na noc. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nastepnego dnia wkladamy schab do plastikowego rekawa do pieczenia, lub z braku moze byc normalny przezroczysty worek plastikowy (bez nadrukow) zawiazujemy worek bardzo szczelnie i wrzucamy schab do garnka z gotujaca sie woda. Uprzednio wode solimy na wypadek gdyby dostala sie do worka. Schab gotujemy pod przykryciem, na malym ogniu w zaleznosci od jego wagi ok. 25-30 min na kazdy kilogram miesa. Po czym wylaczamy gaz i pozostawiamy mieso w garnku pod przykryciem na nastepne 15min. Nastepnie wyjmujemy schab z worka i studzimy. A tak wyglada nasze dzielo:&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295697066963472114" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SX4YbLJvjvI/AAAAAAAAALY/OPsHBUVxUWQ/s400/Picture+1023.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Czesto tez pieke karczek w calosci z przeznaczeniem na kanapki. Ten przepis jest rowniez sciagniety z &lt;strong&gt;Wielkiego Zarcia &lt;/strong&gt;a jego autorka jest &lt;strong&gt;bewerja. &lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Karczek&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295700176549292722" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SX4bQLQxqrI/AAAAAAAAALg/yxcWpX0-IHQ/s400/Picture+1020.jpg" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Mieso myjemy, obsuszamy i cale smarujemy musztarda, po czym obsypujemy przyprawami i ziolami wedlug uznania ale uwaga &lt;strong&gt;Bez Soli. &lt;/strong&gt;Tak przygotowane mieso ukladamy w naczyniu zaroodpornym, ktorego dno wysypujemy grubo sola. Pieczemy w zaleznosci od wielkosic miesa. Najlepszym sprawdzianem jesli nie posiadamy termometra jest wbity gleboko w najgrubsza czesc miesa noz lub widelec, jesli wyplywa krwisty sok, to mieso wymaga dluzszego pieczenia, jesli sok jest przezroczysty bez krwistego zabarwienia mieso jest gotowe. &lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295700619371477234" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SX4bp85z-PI/AAAAAAAAALo/WKYlCFrjxC8/s400/Picture+1021.jpg" border="0" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-512266559757632808?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/512266559757632808/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/01/co-do-chleba.html#comment-form' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/512266559757632808'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/512266559757632808'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/01/co-do-chleba.html' title='Co do chleba?'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SX4YbLJvjvI/AAAAAAAAALY/OPsHBUVxUWQ/s72-c/Picture+1023.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-6707965018495201938</id><published>2009-01-12T14:16:00.006-05:00</published><updated>2009-01-12T18:49:49.684-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Skladkowa zupa;)</title><content type='html'>Juz jakis czas temu kiedy czytalam "Nienawidze gotowac" tak za jednym prawie przysiadem, od deski do deski, wpadla mi w oko soljanka. A potem mi sie zapomnialo i teraz jakis czas temu znow ta soljanka wrocila jak bumerang i tym razem postanowilam, ze nie odpuszcze i musze zrobic.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Oprocz przepisu w Nienawide Gotowac zerknelam jeszcze w pare innych przepisow tak dla nabrania rozeznania co moge a czego nie i doszlam do wniosku, ze soljanka to taka zupa, do ktorej mozna wrzucic wszystko co pod reka. Byle tylko to pod reka bylo pod rozna postacia, czyli ceber rozmaitosci. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na poczatek brakowalo mi ogorcow, takich nadajacych sie na zupe, bo wiadomo, ze nie sa one tutaj dostepne ot tak w kazdym sklepie. Musialam przypilnowac, zeby nastepnym razem jak bedziemy robic zakupy na Greenpoincie pamietac o ogorcach. Wreszcie byla okazja i ogorcy czekali na polce szczerzac sie do mnie i przypominajac o soljance. W zamrazalniku ciagle poniwieraly sie resztki indyka w postaci skrzydel, na ktorych jest wiecej miesa i jeszcze jakichs kosci korpusa. Dodatkowo gotowalam kiedys rosol na kurczaku i wolowym, a ze nikt w domu nie lubi miesa z rosolu to pizgnelam ten kawalek wolowiny rowniez do zamrazalnika. I w ten sposob nazbieralo mi sie roznosci do soljanki. Ten przepis bedzie calkowita improwizacja i krzyzowka przepisu Cota z "nienawidze gotowac" jak rowniez przepisu, ktory znalazlam na stronie "Palce Lizac". &lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Soljanka&lt;/strong&gt; &lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5290555674682120386" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SWvUWwXa2MI/AAAAAAAAAKU/eIjfjNq3I04/s400/Picture+1017.jpg" border="0" /&gt;Wobec powyzszego nie bede wymieniac zadnych skladnikow, bo to bez sensu, kazdy w swojej lodowce znajdzie cos innego, wazne zeby byl &lt;strong&gt;rosol&lt;/strong&gt; &lt;strong&gt;lub inszy bulion&lt;/strong&gt;, ja w tym celu ugotowalam bulion na kosciach z pieczonego indyka, z dodatkiem juz raz gotowanej wolowiny i warzyw. No taka kombinacja kryzysowa, czyli bulion ze skladnikow z odzysku. Gotowalo sie to az do czasu kiedy nabralo smaku solidnego wywaru miesno warzywnego. Potem wszystko odcedzilam, obralam i pokroilam w kawalki &lt;strong&gt;mieso z indyka i wolowe&lt;/strong&gt;, mialam tez zamrozony &lt;strong&gt;kawalek karkowki&lt;/strong&gt;, no to go podziabalam i tez dodalam do wywaru. Po czym dodalam &lt;strong&gt;posiekane oliwki&lt;/strong&gt; (kalamata, marokanskie, i zielone) dwie lyzki &lt;strong&gt;kaparow&lt;/strong&gt;. Posiekalam drobno 5 zabkow czosnku i lekko podsmazylam je na masle, do czosnku dodalam &lt;strong&gt;mieszanke pasy i sosu pomidorowego&lt;/strong&gt; i wszystko razem wrzucilam do zupy. &lt;strong&gt;Kiszone ogorcy&lt;/strong&gt; pokroilam na cienkie plasterki i po uprzednim podsmazeniu na masle dodalam wrzucilam do gara. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Nie bardzo umialam sobie wyobrazic smakowo polaczenia pomidorow z kiszonymi ogorkami, ale to co uzyskalam przeszlo moje najsmielsze oczekiwania. Zupa jest wrecz pyszna, podobno mozna ja podawac z lyzka smietany, plasterkami cytryny i w towarzystwie pajdy razowego chleba. Ja osobiscie sprobowalam z dodatkiem kilku kropel soku z cytryny i tak mi smakuje, bo cytryna podkresla smak. Smietana wydaje mi sie zbedna, ale jesli ktos lubi to czemu nie. Pajda razowca - wskazana ;-)&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5290557756619950546" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SWvWP8MFCdI/AAAAAAAAAKc/TR3ZT-OueC0/s400/Picture+1016.jpg" border="0" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-6707965018495201938?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/6707965018495201938/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/01/skladkowa-zupa.html#comment-form' title='8 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/6707965018495201938'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/6707965018495201938'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2009/01/skladkowa-zupa.html' title='Skladkowa zupa;)'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SWvUWwXa2MI/AAAAAAAAAKU/eIjfjNq3I04/s72-c/Picture+1017.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-8709383200294482961</id><published>2008-12-31T20:24:00.010-05:00</published><updated>2011-08-19T20:49:53.200-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekaski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce morza'/><title type='text'>Romantycznie, sylwestrowo</title><content type='html'>&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5286132818842646178" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVwdyqamdqI/AAAAAAAAAJk/e47r6sZ6VJQ/s400/Picture+1008.jpg" style="cursor: hand; display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;Sylwestra spedzilismy we dwoje w domu, wiec trzeba bylo szybko przygotowac jakas kolacje. Wybralam wiec lekkie zakaski, ktore mozna przygotowac w rekordowym czasie.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Jedna z nich jest moje ulubione shrimp ceviche, ktore ja na wlasny uzytek nazwalam sobie krewetkami karnawalowymi, bo zawsze sprawdzaja sie na karnawalowych spotkaniach.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Shrimp ceviche czyli krewetki karnawalowe&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;0.5 kg surowych krewetek&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 zolta papryka (ja tym razem dalam pomaranczowa, bo zoltej akurat nie bylo) &lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 czerwona papryka&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 mala czerwona cebula&lt;/div&gt;&lt;div&gt;peczek swiezej kolendry&lt;/div&gt;&lt;div&gt;lyzka soli gruboziarnistej &lt;/div&gt;&lt;div&gt;1-2 papryka chili albo jalopeno (ilosc zalezy od tego jak ostre jedzenie lubimy)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;6 cytryn&lt;/div&gt;&lt;div&gt;3 lemonki &lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 pomarancz&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5286132326612993522" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVwdWAt6BfI/AAAAAAAAAJc/36l0VkDu3iA/s400/Picture+1004.jpg" style="cursor: hand; display: block; height: 400px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 300px;" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;Krewetki oczyscic ze skorupek i wyciagnac zylke pokarmowa, umyc. Jesli mozna to kupic juz oczyszczone, w ten sposob mozna zaoszczedzic sobie czasochlonnej pracy. Papryke pokroic w cienkie paski dlugosci ok 4-5cm. Cebule pokroic w cienkie piorka, same liscie kolendry pociac delikatnie nozyczkami. W misce wymieszac wszystkie skladniki, przelozyc do sloja i zalac wycisnietym sokiem z cytrusow tak aby sok przykrywal calosc salatki. Zamieszac, zamknac szczelnie i odstawic do lodowki na 18 do 24 godzin. Czas przygotowania zalezy od wielkosci krewetek, ja kupuje te ok. 5cm dlugosci i 24 godziny wystarcza. Sok z cytrusow powoduje, ze krewetki zostaja ugotowane czyli maja rozowy kolor na zewnatrz i wewnatrz po przekrojeniu powinny byc biale, jesli w przekroju maja ciagle szklisty kolor, to znaczy, ze nie sa jeszcze gotowe i nalezy odstawic je na dluzszy czas. Podawac odcedzone z soku. &lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5286134824659434658" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVwfnaqlvKI/AAAAAAAAAJs/oDw6zIX2FBw/s400/Picture+1007.jpg" style="cursor: hand; display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;Przepis pochodzi z ksiazki "Daisy Cooks" i jego autorka jest Daisy Martinez.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Dip z sera feta&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Ser feta pokruszyc, wymieszac z posiekanymi suszonymi pomidorami, posiekanymi oliwkami. Dodac koperek, pieprz, oliwe z oliwek wymieszac. Podawac z krakersami lub z chipsami z chleba pita. Chipsy z chleba pita robi sie bardzo prosto nalezy w tym celu pokroic chleb na kawalki, ktore w zaleznosci od indywidualnych upodoban mozna posypac przyprawami i potem podpiec je w piekarniku az beda chrupiace. &lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5286136712320261282" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVwhVSwAHKI/AAAAAAAAAJ0/5YqyyI0WNh8/s400/Picture+1006.jpg" style="cursor: hand; display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;Mango salsa&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Mango obrac ze skory, pokroich w kostke, dodac drobno posiekana ostra papryke, pociete listki swiezej kolendry i calosc wymieszac z galaretka lub dzemem z ostrej czerwonej papryki.&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5286138170296675218" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVwiqKIqq5I/AAAAAAAAAJ8/ihS_aCC7uzA/s400/Picture+1005.jpg" style="cursor: hand; display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ser brie zapiekany w puff pastry&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Z gotowego ciasta puff pastry wyciac kwadraty i na kazdy polozyc kawalek sera brie. Na serze ulozyc posiekane orzechy wloskie i przykryc je dzemem malinowym. Rogi ciasta zebrac do siebie tworzac pakiet, zakleic zeby sie nie rozlecialy, posmarowac rozbitym jajkiem i piec w nagrzanym piekarniku az pakiety serowe osiagna ladny zloty kolor. &lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5286140199851780050" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVwkgS0T59I/AAAAAAAAAKE/LnubSgGHUtY/s400/Picture+1009.jpg" style="cursor: hand; display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-8709383200294482961?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/8709383200294482961/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/12/romantycznie-sylwestrowo.html#comment-form' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/8709383200294482961'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/8709383200294482961'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/12/romantycznie-sylwestrowo.html' title='Romantycznie, sylwestrowo'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVwdyqamdqI/AAAAAAAAAJk/e47r6sZ6VJQ/s72-c/Picture+1008.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-496162914068909458</id><published>2008-12-26T16:35:00.005-05:00</published><updated>2008-12-26T16:58:44.398-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby'/><title type='text'>Nie lubie karpia</title><content type='html'>Nie lubie i nigdy nie lubilam. Pamietam zawsze na Wigili w rodzinnym domu byly dwa obozy; oboz karpia (mama, brat) i oboz dorsza (ja i ojciec) goscie dolaczali wedlug zyczenia gdzie chcieli. Karp bez wzgledu na to jak zrobiony smierdzi mi mulem i ogolnie jest bleee. Wobec powyzszego od 24 lat czyli od kiedy mieszkamy w Stanach nigdy nawet nie probowalam, bo i po co? &lt;div&gt;&lt;div&gt;Co roku w Wigilie staram sie wymyslec cos innego, zeby nie bylo nudno, tym razem padlo na lososia. Tak sobie wykombinowalam, ze zrobie faszerowanego lososia. W tym celu zakupilam pol ryby w calosci, oczywiscie oczyszczone i mialam zamiar farsz wlozyc w otwor brzucha i tak w calosci upiec. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Natomiast juz w Wigilie tuz przed napychaniem ryby farszem uswiadomilam sobie, ze dzielnie calosci na porcje juz na wigilijnym stole bedzie wyczynem niezbyt latwym i znajac moje zdolnosci moze skonczyc sie ogolnym balaganem. Postanowilam wiec zrezygnowac z faszerowania calosci i potraktowalam biedna rybe tasakiem kuchennym dzielac ja dzwonka. Stad nazwa "losos niby-faszerowany"&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Losos niby-faszerowany:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;losos podzielony w dzwonka - ilosc zalezna od ilosci potrzebnych porcji&lt;/div&gt;&lt;div&gt;maslo, sol, pieprz, sok z cytryny&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nadzienie: &lt;/div&gt;&lt;div&gt;pieczarki&lt;/div&gt;&lt;div&gt;por (czesc biala, zolta i jasnozielona) &lt;/div&gt;&lt;div&gt;oliwa, sol, pieprz.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ja robie to na dwoch patelniach rownoczesnie, czyli na jednej w niewielkiej ilosci oliwy podsmazam pieczarki do lekkiego zrumienienia. A na drugiej w tym samym czasie podsmazam lekko pokrojony w polplasterki por, tak aby tylko zmiekl. Potem zawartosc obu patelni polaczyc razem, posolic, popieprzyc do smaku.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284216662046734162" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVVPDqF-91I/AAAAAAAAAI8/uzZnM8H93Vg/s400/Picture+985.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Teraz duze naczynie do zapiekania wysmarowac maslem i polozyc na dno polowe farszu. Na farszu ulozyc posolone i popieprzone dzwonka lososia, skropic mocno cytryna i wylozyc na nie reszte farszu. Wstawic do piekarnika na 180C i piec ok 45 min. w zaleznosci od ilosci porcji. Ja mialam 4 porcje i piekly sie pod przykryciem 48 min. &lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284216934678068386" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVVPThuW_KI/AAAAAAAAAJE/2CjzS_vSG1c/s400/Picture+993.jpg" border="0" /&gt;Podawac z czym kto lubi moze byc z ziemniakami, frytkami itp. Ja podalam z sosem koperkowym z jogurtu czyli nic wiecej jak naturalny jogurt wymieszany z peczkiem swiezego kopru, sol pieprz, i sok z cytryny do smaku. Nie mam zdjecia gotowego dania, bo po prostu zapomnialam zrobic, a potem juz mi nie wypadalo latac przy stole z aparatem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-496162914068909458?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/496162914068909458/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/12/nie-lubie-karpia.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/496162914068909458'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/496162914068909458'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/12/nie-lubie-karpia.html' title='Nie lubie karpia'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVVPDqF-91I/AAAAAAAAAI8/uzZnM8H93Vg/s72-c/Picture+985.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-8117191601265040185</id><published>2008-12-26T14:47:00.007-05:00</published><updated>2008-12-26T16:58:04.977-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby'/><title type='text'>Wigilijne ryby</title><content type='html'>Tradycyjnie na Wigilie powinno byc 12 potraw na stole i napewno jest ich 12 jesli nie wiecej. Zwlaszcza jesli robi sie naprawde tradycyjna Wigilie z pierogami, ktorych w moim rodzinnym domu nie podawalo sie tego wieczora. Tak samo jak nie robilo sie kapusty z grochem. Pamietam ze Mama nadrabiala ilosc potraw rybami i tak byly ryby w galarecie, smazone, po grecku i pulpety...no slowem na rozne sposoby.&lt;br /&gt;Ja oczywiscie nie robie tych potraw az tyle, bo nie ma potem komu ich jesc, ale zawsze robie rybe po grecku bo wszyscy lubimy. Robie ja najczesciej z dorsza, bo ja lubie ryby "chude". Nie bede tutaj podawac zadnych ilosci, bo po prostu nie potrafie, jakos to wszystko jest robione na oko. &lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Rybe kroje na male kawalki takie (3-4 razy na widelec). Takie kawalki ryby nalezy posolic, popieprzyc, skropic sokiem z cytryny i obtoczyc lekko w jajku i mace po czym usmazyc na zloty kolor.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284189989515258626" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVU2zHK7awI/AAAAAAAAAIc/RnXsq907p0Y/s400/Picture+982.jpg" border="0" /&gt; Nastepnie scieramy na tarce z duzymi oczkami lub w food procesorze duza ilosc marchwi, korzenia selera i korzenia pietruszki. Na patelnie wlewamy kilka lyzek oleju i dodajemy cebule pokrojona w polplasterki, jeden lub dwa liscie laurowe, kilka ziarenek ziela angielskiego i jak cebula jest juz lekko szklaca dodajemy starte warzywa. Calosc nalezy gotowac az warzywa beda miekkie ale nie rozgotowane, skropic sokiem z cytryny, dodac paste pomidorowa i w razie potrzeby podlac woda. Ciagle na ogniu polaczyc wszystkie skladniki sosu na jednolia mase, doprawic sola i pieprzem. Goracym sosem przykryc usmazone kawalki ryby.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284192316850710146" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVU46lK8JoI/AAAAAAAAAIk/7Tek_4nekZs/s400/Picture+995.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;W tym roku kierujac sie sentymentem do wspomnien zrobilam tez pulpety rybne w sosie tatarskim. Ryba na pulpety musi byc bardziej tlusta i ja kupilam 0.5kg halibuta, ktorego normalnie nie darze za duzym sentymentem, ale w wersji gotowanych pulpetow okazal sie calkiem, calkiem. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Filety halibuta mielimy w maszynce do miesa, dodajemy mielona lub drobno posiekana cebule. Calosc mieszamy z jednym duzym (lub 2 male) jajkiem, solimy, pieprzymy i dodajemy 2 czubate lyzki grysiku (kasza manna). Dobrze wymieszac i radze przyprawic raczej bardziej ostro, bo po ugotowaniu pulpety traca troche smaku. Z tak przygotowanej masy tworzymy kulki i gotujemy na lekko "mrugajacym" wywarze rybnym lub warzywnym. Kazda kulke przed delikatnym wlozeniem do wody nalezy obtoczyc lekko w rozbitym bialku.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284193027163296482" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVU5j7SqEuI/AAAAAAAAAIs/mTh4XAmGdEo/s400/Picture+994.jpg" border="0" /&gt;&lt;/p&gt;Ugotowane kulki rybne podawac polane obficie sosem tatarskim. Przy czym sos powinien byc naprawde ostry, bo to on dodaje smaku calego dania. Potomek stwierdzil, ze nie jest to danie, ktore powinnam robic co roku, ale ja osobiscie lubie. Z drugiej strony jest to doskonale danie dietetyczne dla osob, ktore nie moga jesc smazonych czy pieczonych ryb.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284193318602708834" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVU504_Ol2I/AAAAAAAAAI0/-uYJp88Is5U/s400/Picture+996.jpg" border="0" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-8117191601265040185?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/8117191601265040185/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/12/wigilijne-ryby.html#comment-form' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/8117191601265040185'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/8117191601265040185'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/12/wigilijne-ryby.html' title='Wigilijne ryby'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVU2zHK7awI/AAAAAAAAAIc/RnXsq907p0Y/s72-c/Picture+982.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-113347956084187611</id><published>2008-12-26T08:33:00.003-05:00</published><updated>2008-12-28T18:50:25.885-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby'/><title type='text'>Sledziowo</title><content type='html'>Ja osobiscie zawsze lubilam sledzie. Pamietam jak Babcia marynowala sledzie na Wigilie ....oj straszna to byla robota wtedy. Kupowalo sie sledzie "solone z beczki" - dokladnie pamietam to okreslenie i potem sie je moczylo i moczylo. Jesli mnie pamiec nie myli to jeszcze trzeba bylo je czyscic i Babcia kroila je w dzwonka do zalewy. Owczesne sledziowanie wymagalo troche czasu i pracy, dzis jest o wiele latwiej na szczescie.&lt;br /&gt;Sledzie kupuje juz gotowe odfiletowane najczesciej niemieckie matiasy, ktore tylko potem musze wyplukac z zalewy i wymoczyc zwykle przez noc w zimnej wodzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Zrobilam w tym roku 4 rodzaje sledzi: w oleju, sledzie lowicke, sledzie z curry i sledzie z sosem pomidorowo miodowym. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Sledzie w oleju&lt;/strong&gt; nie wymagaja szczegolnego przepisu, wiadomo sledzie, cebula, olej (ja zawsze daje oliwe z oliwek niekoniecznie virgin ale jednak) i lisc laurowy, kilka ziarenek ziela angielskiego. Ukladac naprzemian cebule i sledzie od czasy do czasu wrzucic ziarenko ziela, jeden listek na caly sloik (0.75l), zalac oliwa lub olejem i po zabawie.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284087666879641170" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVTZvJpiNlI/AAAAAAAAAH0/KQWjjsh1szk/s400/Picture+990.jpg" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Nastepnie zrobilam &lt;strong&gt;Sledzie w sosie miodowo-pomidorowym&lt;/strong&gt;. Te wystepuja na Wielkim Zarciu pod nazwa "Sledzie rewelka" i autorem przepisu jest &lt;strong&gt;mg2006&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Sledzie w sosie miodowo-pomidorowym&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;0.5kg płatów matiasów &lt;/div&gt;&lt;div&gt;2 łyżki miodu naturalnego &lt;/div&gt;&lt;div&gt;4 średnie cebule – może być więcej &lt;/div&gt;&lt;div&gt;2 łyżki octu winnego &lt;/div&gt;&lt;div&gt;2-3 łyżki koncentratu pomidorowego &lt;/div&gt;&lt;div&gt;ok.1/4 szklanki oleju &lt;/div&gt;&lt;div&gt;sól, pieprz&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Cebulę pokroić w cienkie polplasterki, na rozgrzany olej wrzucić cebulę i dusić do miękkości, następnie dodać miód, ocet i koncentrat pomidorowy. Dokładnie wymieszać, przyprawić solą i pieprzem. Sos odstawić by wystygł. Płaty matiasów wymoczyć, pokroić na kawałki. Układać warstwami w salaterce czy słoiku; sos, śledzie, sos, śledzie, ostatnia wierzchnia warstwa powinien byc sos, przykryć i dostawić do lodówki na 1-2 dni.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284088300467275842" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVTaUB8mSEI/AAAAAAAAAIE/V92jg_TreF8/s400/Picture+992.jpg" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejny przepis to &lt;strong&gt;Sledzie lowickie. &lt;/strong&gt;Ten przepis, jak wiekszosc przepisow tutaj, rowniez pochodzi z Wielkiego Zarcia i autorka jest &lt;strong&gt;Smakosia. &lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Sledzie lowickie&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;0,5 kg śledzi &lt;/div&gt;&lt;div&gt;2 lub 3 cebule &lt;/div&gt;&lt;div&gt;4 lub 5 marchewek&lt;/div&gt;&lt;div&gt;5 lub 6 ogórków konserwowych&lt;/div&gt;&lt;div&gt;majonez &lt;/div&gt;&lt;div&gt;100 ml śmietany lub jogurtu&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Skladniki na zalewe:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;2 szklanki wody&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 szklanka octu&lt;/div&gt;&lt;div&gt;6 ziaren ziela angielskiego&lt;/div&gt;&lt;div&gt;3-4 liście laurowe&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 łyżka cukru (oryginalny przepis zawiera 2 lyzki cukru) &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Wodę z octem, zielem angielskim i liśćmi laurowymi zagotowujemy. Na koniec dodajemy cukier i całość studzimy. Śledzie kroimy w kawałki, cebulę w cienkie krążki i pozostawiamy na jeden dzień w zalewie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Gdyby zalewa wydawała się komuś zbyt kwaśna to można dodać więcej cukru.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na drugi dzień po odsączeniu z zalewy łączymy składniki z ugotowaną i pokrojoną w półplasterki marchewką i ogórkiem konserwowym, majonezem i dodajemy sol i pieprz do smaku. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;W oryginalnym przepisie jest jeszcze kukurydza, ale poniewaz my (ja i Wspanialy) nie jadamy kukurydzy to w moim tutaj przepisie ona nie wystepuje.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284086458027023186" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVTYoyUnG1I/AAAAAAAAAHs/VDKFNu7jH5Y/s400/Picture+987.jpg" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;I wreszcie ostatni przepis to &lt;strong&gt;Sledzie w curry&lt;/strong&gt;, rowniez z WZ i autorka przpisu jest &lt;strong&gt;Aska77.&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Sledzie w curry&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;0,5 kg filetów śledziowych (matiasów)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;2 cebule&lt;/div&gt;&lt;div&gt;oliwa&lt;/div&gt;&lt;div&gt;przyprawa curry&lt;/div&gt;&lt;div&gt;sok z cytryny&lt;/div&gt;&lt;div&gt;musztarda&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Filety śledziowe wymoczyć i pokroić na małe kawałki. Cebule obrać, pokroić w cieniutkie polplasterki. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Każdy kawałek śledzia posmarować z obu stron musztardą. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ukladac w sloiku warstwe cebuli, skropis sokiem z cytryny, posypac curry, sledzie i powtarzac az do wyczerpania skladnikow, z tym ze na wierzchu powinna byc cebula.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Słoik zamknąć i odstawic na 24 godz. do lodowki.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284087957266206290" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVTaADbFjlI/AAAAAAAAAH8/pn4rf6f96pA/s400/Picture+991.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak wygladala moja tegoroczna, wigilijna przygoda ze sledziami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-113347956084187611?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/113347956084187611/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/12/sledziowo.html#comment-form' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/113347956084187611'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/113347956084187611'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/12/sledziowo.html' title='Sledziowo'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVTZvJpiNlI/AAAAAAAAAH0/KQWjjsh1szk/s72-c/Picture+990.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-4515429325703335553</id><published>2008-12-23T08:15:00.003-05:00</published><updated>2008-12-23T08:21:37.755-05:00</updated><title type='text'>Swiatecznie</title><content type='html'>&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:180%;color:#006600;"&gt;Wesolych Swiat !!!&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:180%;color:#cc0000;"&gt;Merry Christmas!!!&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVDksrGBVhI/AAAAAAAAAHk/dpthaR6jTIA/s1600-h/Picture+978.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282973819038946834" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 300px; CURSOR: hand; HEIGHT: 400px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVDksrGBVhI/AAAAAAAAAHk/dpthaR6jTIA/s400/Picture+978.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Z okazji zblizajacych sie wielkimi krokami Swiat Bozego Narodzenia pragne wszystkim odwiedzajacym moj blog zlozyc serdeczne zyczenia zdrowych, radosnych i smakowitych Swiat!!!&lt;br /&gt;Jest mi bardzo milo, ze zagladaja tu ludzie z roznych zakatkow swiata i obiecuje, ze przepisy dan z mojego swiatecznego stolu ukaza sie zaraz po swietach. Szkoda, ze nie przed, ale niestety nie mialam przygotowanych zdjec i bede je mogla wstawic dopiero po fakcie. Przydadza sie na nastepny rok.&lt;br /&gt;Wszystkiego Najlepszego !!!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-4515429325703335553?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/4515429325703335553/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/12/swiatecznie.html#comment-form' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4515429325703335553'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4515429325703335553'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/12/swiatecznie.html' title='Swiatecznie'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVDksrGBVhI/AAAAAAAAAHk/dpthaR6jTIA/s72-c/Picture+978.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-6396377653711256049</id><published>2008-12-07T12:39:00.006-05:00</published><updated>2008-12-14T07:22:44.683-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nalewki alkoholowe'/><title type='text'>Kompot z suszu??</title><content type='html'>W niektorych regionach Polski kompot z suszu jest tradycjonalnym napojem na Swieta Bozego Narodzenia. U mnie w domu akurat tego nie bylo, mimo to gdzies kiedys mialam okazje pic, nie bylam zachwycona, ale podobno czlowiekowi smakuje to na czym zostal wychowany;) Jednak ten susz chodzil za mna i postanowilam, ze moze nie kompot, ale nalewka?? I jak pomyslalam tak tez zrobilam, troche eksperymentalnie, ale smak nalewki przeszedl moje oczekiwania, wiec postanowilam, ze podziele sie przepisem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Nalewka z suszu&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;100g suszonych daktyli&lt;br /&gt;100g suszonych fig&lt;br /&gt;100g suszonych rodzynek&lt;br /&gt;100g suszonych moreli&lt;br /&gt;100g kandyzowanej skorki pomaranczowej&lt;br /&gt;100g suszonej papai&lt;br /&gt;100g orzechow wloskich&lt;br /&gt;skorka z calej cytryny bez bialej membrany&lt;br /&gt;spirytus 75% bo u nas nie mozna dostac innego&lt;br /&gt;przegotowana i wystudzona woda z cukrem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taki zestaw suszonych owocow ja sobie akurat skomponowalam, ale sadze, ze kazdy inny bylby dobry. Owoce pokroilam w kostke, paski zywcem jak popadlo, aby tylko je rozdrobnic dodalam orzechy i wszystko umiescilam w duzym sloju. Nastepnie zalalam spirytusem tak aby wszystkie owoce byly tylko przykryte. Nastepnego dnia uzupelnilam spirytus, bo owoce nasiakaja i zostawilam sloj w spokoju na 4 tygodnie od czasu do czasu tylko nim potrzasajac. Po 4 tygodniach zlalam spirytus i odmierzylam bylo go troche wiecej niz 750ml. Przygotowalam wiec 500ml wody i zagotowalam ja z 0.5 szklanki cukru, po wystudzeniu wlalam do wody nalewke, wymieszalam i przecedzilam najpierw przez recznik papierowy potem przez wate.&lt;br /&gt;Nalewka jest naprawde pyszna, nawet Wspanialy stwierdzil, ze taki "kompot" moze pic w Swieta;))&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5277105060442445634" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 300px; CURSOR: hand; HEIGHT: 400px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STwLF9oWl0I/AAAAAAAAAHM/1D5H4ZRBSBM/s400/Picture+969.jpg" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Jak widac na zdjeciu nalewka ma piekny kolor, specjalnie zrobilam zdjecie z karafka i kieliszkiem, zeby dobrze pokazac kolor. Jest wspaniala w smaku i ma bardzo ladny klarowny kolor. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Uwaga: ilosc wody i cukru jest zalezna od tego jaki spirytus uzywamy i jaka moc chcemy uzyskac. Wieksza ilosc cukru spowoduje, ze nalewka bedzie bardziej slodka, a mniej cukru da nam bardziej wytrawna nalewke. Mysle, ze jak ktos lubi bardzo wytrawne nalewki to moze wogole nie dawac cukru. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jeszcze musze dodac, ze odsaczone owoce wpakowalam dosc ciasno w male sloiczki i zalalam rumem. Jeszcze nie wiem do czego sie przydadza, ale pewnie cos wymysle.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-6396377653711256049?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/6396377653711256049/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/12/kompot-z-suszu.html#comment-form' title='8 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/6396377653711256049'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/6396377653711256049'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/12/kompot-z-suszu.html' title='Kompot z suszu??'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STwLF9oWl0I/AAAAAAAAAHM/1D5H4ZRBSBM/s72-c/Picture+969.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-4147756740891581226</id><published>2008-12-07T07:53:00.005-05:00</published><updated>2010-09-02T13:04:05.429-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thanksgiving'/><title type='text'>Ciezkie, ale jakie dobre</title><content type='html'>Czasem jak nie chce mi sie piec ciasta, a okazja wymaga deseru to robie pudding. &lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Kupuje wtedy Panettone to jest wloska pyszna drozdzowka, a ze sama z drozdzowym jestem na bakier, to bardzo czesto kupuje wlasnie wloskie Panettone, robie z nich zwykle tosty francuskie, ale tym razem znalazlam przepis na pudding. Jest bardzo latwy i szybki w przygotowaniu wiec cos jak znalazl dla kogos, kto gotuje nie ze szczegolnego zamilowania, ale bardziej z koniecznosci. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Z braku Panettone mozna do tego przepisu wykorzystac kazda inna babke drozdzowa. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Panettone bread pudding z sosem Amaretto&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Sos:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;0.5 szklanki smietanki kremowki&lt;/div&gt;&lt;div&gt;0.5 szklanki pelnego mleka&lt;/div&gt;&lt;div&gt;3 lyzki cukru&lt;/div&gt;&lt;div&gt;0.25 szklanki likieru Amaretto &lt;/div&gt;&lt;div&gt;2 lyzeczki maki ziemniaczanej lub budyniu waniliowego&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pudding&lt;/div&gt;&lt;div&gt;0.5 kg Panettone lub drozdzowki pokrojone w kostke ok. 2 cm bez skorki &lt;/div&gt;&lt;div&gt;8 jajek&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1.5 szklanki smietanki kremowki &lt;/div&gt;&lt;div&gt;1.5 szklanki pelnego mleka &lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 szklanka cukru&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5277036355935117538" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STvMm1ZVoOI/AAAAAAAAAHE/MexvUJeLx7o/s400/Picture+945.jpg" style="cursor: hand; display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zaczynamy od wysmarowania formy (23x33cm) maslem i wrzucamy do niej pokrojona w kostke babke ukladajac w miare rownomiernie ale nie plasko. Pozostale skladniki ubijamy mikserem lub recznie (ja zwykle robie to recznie zaczynajac od samych jajek a potem dodajac reszte) i wylewamy na wylozone kawalki babki. Lekko dociskamy i zostawiamy na 30 min, od czasu do czasu przyciskajac aby wszystkie kawalki babki byly zanurzone w jajeczno-smietankowym plynie. W miedzyczasie nagrzewamy piekarnik do 180C i po 30 min pieczemy pudding ok. 45min do godziny w zaleznosci od piekarnika. Upieczony pudding powinien miec lekko zbrazowione brzegi i sciety srodek. O wlasnie tak jak na zdjeciu.&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5277031622729142562" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STvITU1GESI/AAAAAAAAAG0/Oc7fMWL7SMc/s400/Picture+947.jpg" style="cursor: hand; display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;br /&gt;Pudding wyrasta bardzo wysoko, ale potem opada i nie nalezy sie tym przerazac, ot taka jego uroda. Teraz przygotowujemy sos - mleko, smietanke i cukier wlewamy do malego garnka i podgrzewamy. Na gotujace sie mleko wylewamy make ziemniaczana rozrobiona w Amaretto. &lt;br /&gt;Pudding podawac lekko wystudzony i polany cieplym sosem. Mozna go kroic nozem albo nakladac lyzka, mozna tez jesc na zimno z cieplym sosem, lub jesli ktos lubi podgrzac.&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5277033269947477074" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STvJzNMjLFI/AAAAAAAAAG8/nNSe5TRQE3U/s400/Picture+968.jpg" style="cursor: hand; display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;br /&gt;Pudding wygladem przypomina zakalec i jest dosc zbity po opadnieciu ale bardzo smaczny. Wloskie Panettone to babka z rodzynkami i skorka pomaranczowa, jesli robimy pudding ze zwyklej drozdzowki bez dodatkow, to mozna posypac kawalki babki garstka rodzynek lub innych suszonych bakali.&lt;br /&gt;Przepis pochodzi z Foodnetwork i jego autorem jest Giada De Laurentis.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-4147756740891581226?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/4147756740891581226/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/12/ciezkie-ale-jakie-dobre.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4147756740891581226'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4147756740891581226'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/12/ciezkie-ale-jakie-dobre.html' title='Ciezkie, ale jakie dobre'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STvMm1ZVoOI/AAAAAAAAAHE/MexvUJeLx7o/s72-c/Picture+945.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-8920758108008639208</id><published>2008-12-02T08:42:00.004-05:00</published><updated>2008-12-02T09:05:29.765-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nalewki alkoholowe'/><title type='text'>Zurawinka - witaminka :)</title><content type='html'>Ja sie tam nie bede wymadrzac nad zaletami odzywczymi zurawiny, bo wiadomo, ze sie nie znam. Ale wiem, ze smakowo zurawina mi odpowiada i dlatego jak jest okazja, to robie. A sos zurawinowy, ktory juz podalam w dziale "Thanksgiving" wykorzystuje nie tylko do drobiu i innych mies, ale i do ciast. Z wielka wiec radoscia przyjelam fakt, ze na Wielkim Zarciu Alidab podala przepis na nalewke zurawinowa. I teraz melduje, ze nalewka jest pyszna!!! A tak sie ja robi. &lt;div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Nalewka zurawinowa &lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;4 szklanki zmielonego miazszu z zurawin&lt;/div&gt;&lt;div&gt;0.5 litra czystej wodki&lt;/div&gt;&lt;div&gt;0.5 litra spirytusu&lt;/div&gt;&lt;div&gt;2 szklanki cukru&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5275190084839625106" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STU9btmHUZI/AAAAAAAAAGk/IIrd3xW0N2U/s400/Picture+965.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Owoce zurawiny moga byc mrozone, lub jesli kupimy swieze, to nalezy je przebrac, umyc i dokladnie wysuszyc a nastepnie zamrozic na 1-2 doby. Nastepnie rozmrozic, zmielic w maszynce do miesa, zalac wodka i odstawic na 2 tygodnie. Po 2 tygodniach odcedzic przez geste sitko, potem przez gaze. Odlac troche odcedzonego plynu i dodac do niego cukier, dokladnie wymieszac, aby cukier sie rozpuscil (w razie koniecznosci mozna lekko podgrzac). Polaczyc z reszta zlanego plynu i dodac spirytus, jeszcze raz dokladnie wymieszac, zlac do sloja i odstawic na 5-6 miesiecy. Po tym czasie nalewka ma piekny, klarowny kolor i jest naprawde smaczna. A tak wlasnie wyglada:&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5275190431372510274" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 300px; CURSOR: hand; HEIGHT: 400px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STU9v4h_hEI/AAAAAAAAAGs/8eaoOGcI2rs/s400/Picture+966.jpg" border="0" /&gt;&lt;/p&gt;Przepis pochodzi z Wielkiego Zarcia i jest autorstwa Alidab. Zdjecia moje :) Wielbicieli plynnej witaminki zachecam do zrobienia, naprawde warto i warto czekac te 5-6 miesiecy na uzyskanie odpowiedniego efektu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-8920758108008639208?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/8920758108008639208/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/12/zurawinka-witaminka.html#comment-form' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/8920758108008639208'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/8920758108008639208'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/12/zurawinka-witaminka.html' title='Zurawinka - witaminka :)'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STU9btmHUZI/AAAAAAAAAGk/IIrd3xW0N2U/s72-c/Picture+965.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-4596965404718556500</id><published>2008-11-29T10:36:00.002-05:00</published><updated>2010-09-02T13:05:16.860-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thanksgiving'/><title type='text'>Jablkowy deser</title><content type='html'>Nie bardzo przepadam za szarlotkami i jablecznikami, natomiast pieczone jablka lubie, zwlaszcza jesienia jest to doskonaly deser. Wiec polecam, a robi sie je dosc szybko i bez trudu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Jablka pieczone z nadzieniem&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;0.5 szklanki suszonych zurawin &lt;br /&gt;0.5 szklanki pokruszonych orzechow wloskich &lt;br /&gt;0.5 szklanki cukru brazowego wersji light &lt;br /&gt;2 lyzki masla &lt;br /&gt;4 jablka nadajace sie do pieczenia &lt;br /&gt;0.5 szklanki soku pomaranczowego &lt;br /&gt;dodatkowe 2 lyzki masla &lt;br /&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5274097759495281058" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STFb-AlmWaI/AAAAAAAAAGU/EonrdVTuyss/s400/Picture+950.jpg" style="cursor: hand; display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;br /&gt;Nagrzac piekarnik do temp 190C.&lt;br /&gt;Zurawiny, orzechy, cukier i maslo wymieszac razem. Jablka obrac do polowy ze skorki zostawiajac dolna czesc nieobrana. Wydrazyc gniazda nasienne robiac odpowiedniej wielkosci otwor, ktory bedzie mogl pomiescic 1/4 przygotowanego nadzienia. Umiescic jablka w naczyniu zaroodpornym odpowiedniej wielkosci, zeby sie nie przewracaly (zdjecie wyzej).&lt;br /&gt;Teraz wypelnic otwory jablek nadzieniem, jesli zostaje nadzienia to posypac go po dnie naczynia, na kazde jablko polozyc 1/2 lyzki masla podlac sokiem pomaranczowymi i piec bez przykrycia ok. 1 godz. sprawdzajac co 10 min i polewajac jablka sokiem z dna naczynia. Podawac polane sokiem z pieczenia i dla doroslych mozna skropic rumem czy ulubionym likierem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5274098220927382850" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STFcY3jldUI/AAAAAAAAAGc/0Cbnjbh5E3w/s400/Picture+964.jpg" style="cursor: hand; display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;br /&gt;Przepis pochodzi z amerykanskiego Gourmet Magazine.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-4596965404718556500?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/4596965404718556500/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/jablkowy-deser.html#comment-form' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4596965404718556500'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4596965404718556500'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/jablkowy-deser.html' title='Jablkowy deser'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STFb-AlmWaI/AAAAAAAAAGU/EonrdVTuyss/s72-c/Picture+950.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-7481447763956542826</id><published>2008-11-29T09:10:00.004-05:00</published><updated>2008-11-29T18:04:26.044-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='salatki'/><title type='text'>Szpinak i owoce</title><content type='html'>Nigdy nie lubilam szpianku, pamietam jak Mama czasem gotowala, to traktowalam jedzenie tej ciapy jako kare boza. Nie wygladalo to apetycznie, a jak cos nie wyglada apetycznie, to z gory uznaje, ze rowniez nie bedzie mi smakowac. I mialam na sama mysl o szpinaku odrzut i bleee mi sie robilo.&lt;br /&gt;Przekonalam sie do tych lisci dopiero jako dorosla osoba tutaj w Stanach i od czasu kiedy zjadlam pierwsza salate z mlodych lisci szpinaku zapalalam miloscia;)&lt;br /&gt;Teraz bardzo czesto robie salate ze szpianku ale nie jest to typowy zestaw jaki mozna dostac w knajpach, gdzie lacza szpinak z surowymi pieczarkami, jajkiem na twardo, cebula i wysmazonym na chipsy boczkiem - smaczne polaczenie nie powiem, ale mnie szpinak bardziej smakuje w polaczeniu z owocami jagodowymi.&lt;br /&gt;Wiec robie tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Salatka z mlodego szpianku i owocow&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Ilosci zaleza od ilosci osob dla ktorych robimy salate, wiec nie bede pisac ilosci tylko skladniki i kazdy sobie dopasuje do ilosci osob.&lt;br /&gt;Garsc mlodych lisci szpinaku na osobe&lt;br /&gt;Cebula czerwona&lt;br /&gt;Serek kozi&lt;br /&gt;Jezyny&lt;br /&gt;Pomarancz&lt;br /&gt;Miod, sol, pieprz i oliwka z oliwek do smaku&lt;br /&gt;Otarta skorka z pomaranczy do dekoracji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5274082208081734882" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STFN0zDrbOI/AAAAAAAAAGM/skFcvNgykFk/s400/Picture+952.jpg" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Szpinak dobrze umyc i wysuszyc, cebule pokroic w piorka, pomarancz obrac, jak jablko, tak aby nie bylo zadnej bialej czesci i teraz ostrym nozem wykrawac zabki miedzy membranami. Jesli owoc jest duzy to przekroic wyciete czastki na pol i wycisnac sok do osobnej miseczki. W misce ukladac naprzemiennie warstwe szpinaku, sera, jezyny, czasti pomaranczy i cebule i tak az do skonczenia skladnikow. Wierzch posypac wiorkami otartej skorki z pomaranczy i polac wycisnietym sokiem z dodatkiem miodu. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Podawac w towarzystwie oliwki z oliwek, ktora ja preferuje zeby kazdy sam sobie skropil salatke w/g wlasnego upodobania na stole. Tak samo podaje obok sol i pieprz. Nigdy nie sole salaty przed podaniem na stol, bo sol powoduje wiedniecie lisci i nie wygladaja juz swiezo. &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-7481447763956542826?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/7481447763956542826/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/szpinak-i-owoce.html#comment-form' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/7481447763956542826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/7481447763956542826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/szpinak-i-owoce.html' title='Szpinak i owoce'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STFN0zDrbOI/AAAAAAAAAGM/skFcvNgykFk/s72-c/Picture+952.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-5762473093247843884</id><published>2008-11-28T16:55:00.006-05:00</published><updated>2008-11-28T17:18:05.875-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thanksgiving'/><title type='text'>Sok na rozgrzewke</title><content type='html'>Co pic jesienia na rozgrzewke oporcz herbaty??&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;No wlasnie, tradycyjnym napojem przy indykowym stole jest napoj z niepasteryzowanego soku jablkowego. Mozna taki sok podgrzac i poprostu wypic i w takiej postaci podaje sie go glownie dzieciom. Natomiast dorosli moga sobie pozwolic na wersje z "wkladka".&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Sok jablkowy z rumem&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 jablko&lt;/div&gt;&lt;div&gt;2 lyzeczki gozdzikow&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 pomarancza pokrojona w cienkie plastry&lt;/div&gt;&lt;div&gt;4 szklanki niepasteryzowanego soku jablkowego&lt;/div&gt;&lt;div&gt;0.5 szklanki cukru brazowego wersja light&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 lyzeczka ziarenek ziela angielskiego&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 szklanka ciemnego rumu&lt;/div&gt;&lt;div&gt;szczypta swiezo tartej galki muszkatolowiej &lt;/div&gt;&lt;div&gt;kilka ziaren kardamonu&lt;/div&gt;&lt;div&gt;laski cynamonu do dekoracji&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5273832322597547458" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STBqjjFmbcI/AAAAAAAAAF8/0Y3Y2CNzG8k/s400/Picture+951.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Gozdziki powbijac w jablko, dodac wszystkie pozostale skladniki oporcz rumu i cynamonu i gotowac na malym ogniu przez 10-15min. Nastepnie wyjac jablko, reszte przecedzic przez geste sitko i uzupelnic rumem. Zamieszac i podawac gorace w szklankach z laska cynamo&lt;/p&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5273832855824958610" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 300px; CURSOR: hand; HEIGHT: 400px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STBrClg7BJI/AAAAAAAAAGE/LyAAzmXkOYg/s400/Picture+958.jpg" border="0" /&gt;&lt;/p&gt;Autorem przepisu jest Emeril Lagasse, ja osobiscie zmodyfikowalam go tylko o dodatek kardamonu, ktory bardzo lubie. Napoj wart sprobowania szczegolnie w jesienne zimne wieczory.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-5762473093247843884?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/5762473093247843884/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/sok-na-rozgrzewke.html#comment-form' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/5762473093247843884'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/5762473093247843884'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/sok-na-rozgrzewke.html' title='Sok na rozgrzewke'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STBqjjFmbcI/AAAAAAAAAF8/0Y3Y2CNzG8k/s72-c/Picture+951.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-1083374181988135580</id><published>2008-11-28T16:35:00.003-05:00</published><updated>2008-11-28T16:47:24.291-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thanksgiving'/><title type='text'>Jeszcze troche dziekczynnie</title><content type='html'>Skoro juz przy okazji indyka pisalam o sosie, to postanowilam, ze moze warto dodac przepis. &lt;div&gt;Jak wspominalam z zakupionego indyka odkladamy szyje, zoladek, serce i kuper, ktore wlasnie wykorzystujemy do sosu. Wrzucamy to wszystko na wczesniej rozgrzana patelnie i obsmazamy na wszystkie strony. Przekladamy mieso do osobnego garnka, a na te sama patelnie wrzucamy drobno pokrojona cebule i jak sie lekko podsmazy odparowujemy patelnie rosolem (moze byc z kostki bulionowej). &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przelewamy to wszystko do garnka z szyja i podrobami, uzupelniamy rosolem i gotujemy na malym ogniu dodajac ziele angielskie, pieprz i lisc laurowy. Nie solimy, bo po pozniejszym dodaniu soku z dna brytfanny, w ktorej sie piecze indyk moze sie okazac, ze nie trzeba wiecej soli. &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jak juz sos ma konkretny smak pozbywamy sie szyi i podrobow, wlewamy sos z dna brytfanny i wtedy doprawiamy sola do smaku. Moj tegoroczny sos ze wzgledu na fakt, ze indyk byl podlany w czasie pieczenia sokiem zurawinowym mial intensywny kolor i lekko slodkawy smak. Taki smak jest akurat tutaj w Stanach mile widziany, jesli komus taki nie odpowiada, to oczywiscie nie bedzie indyka podlewal sokiem, ale rosolem lub w najgorszym wypadku sama woda, wtedy sos tez bedzie na ostro. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tak wygladal moj sos juz na stole:&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5273825745406401026" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STBkktJCGgI/AAAAAAAAAF0/0ekDv5oTqj0/s400/Picture+963.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-1083374181988135580?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/1083374181988135580/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/jeszcze-troche-dziekczynnie.html#comment-form' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/1083374181988135580'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/1083374181988135580'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/jeszcze-troche-dziekczynnie.html' title='Jeszcze troche dziekczynnie'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STBkktJCGgI/AAAAAAAAAF0/0ekDv5oTqj0/s72-c/Picture+963.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-3545186664885385452</id><published>2008-11-28T13:25:00.007-05:00</published><updated>2008-11-28T14:27:17.760-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thanksgiving'/><title type='text'>Nadziewac czy nie?</title><content type='html'>Jest to pytanie nurtujace nie jedna pania domu, bo wiadomo, ze nadzienie wewnatrz ptaka powoduje, ze mieso jest bardziej soczyste. Jednoczesnie wiadomo, ze ptaszydlo pieczone z nadzieniem w srodku piecze sie dluzo dluzej, a w przypadku ptaka o wadze 12-15kg to jest i tak dlugo. Rowniez jest wiadomym, ze ptak z nadzieniem w srodku szybciej sie psuje, bo wytwarza bakterie. I tak moznaby debatowac bez konca... wobec powyzszego w Stanach sa dwa rodzaje tego samego nadzienia nazwane albo stuffing gdy nadzienie jest w srodku, albo dressing jesli nadzienie jest pieczone w osobnym naczyniu i tylko podawane jako skladnik dania obiadowego. &lt;div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ja osobiscie preferuje te druga wersje jeszcze z innych powodow, a mianowicie jak juz cale mieso jest w miare obrane z korpusa to korpus wykorzystuje do gotowania wywaru, ktorego czesc po przecedzeniu zamrazam w foremkach do robienia lodu, w rzucam te kostki luzem do ziplockow i wykorzystuje potem jako dodatek do gotowania, lub baze do sosow. Na pozostalej czesci wywaru gotuje zupy, lub pojedyncze zamrozone mniejsze pojemniki wykorzystuje do gotowania chili czy tez innych dan, zawsze warto miec zamrozony wlasnej roboty taki wywar niz ten kupiony w sklepie, ktory zawiera mase sodium. &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Czym Amerykanie nadziewaja indyka?? Wbrew powszechnej opinii nadzienie z kasztanow wcale nie jest tak popularne, najczesciej uzywanym jest nadzienie z gotowych grzanek i warzyw, czesto uzywa sie tez watrobke, kielbase wloska itp. Ja poniewaz nie lubie sie powtarzac i gotowanie co roku tego samego menu na swieto byloby dla mnie osobista katorga, staram sie robic za kazdym razem cos innego. Czasem jesli konkretna potrawa cieszy sie szczegolnym upodobaniem biesiadnikow, moze sie doczekac powtorki po kilku latach, nigdy w nastepnym roku. Bylo to duzym zaskoczeniem dla dzieci Wspanialego, bo jak przyszly na drugi Thanksgiving u nas to byly zawiedzione, ze nie bylo potraw, ktore smakowaly Im w ubieglym roku, ale zal szybko minal jak zaczely probowac co zostalo przygotowane. Teraz wchodza i od drzwi wolaja "a co nowego zrobilas w tym roku??" &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;A oto przepis na moje tegoroczne nadzienie do indyka czyli dressing;)&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Nadzienie z kielbasy, suszonych zurawin i jablek.&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;0.5kg wloskiej kielbasy wycisnietej z oslonek &lt;/div&gt;&lt;div&gt;4 lyzki masla&lt;/div&gt;&lt;div&gt;ok.3 szklanki pora pokorojonego w cwierc plasterki tylko biala i blado zielone czesci (2 duze pory)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;2 duze jablka moze byc szara reneta obrane i pokrojone w kostke&lt;/div&gt;&lt;div&gt;2 lodygi selera naciowego pokrojone w kostke&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 lyzka przyprawy do drobiu&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 szklanka suszonych zurawin, ktore nalezy na 15 min. zalac goraca woda i potem odcedzic&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1lyzka swiezej szalwi (posiekana)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 lyzka swiezego rozmarynu (posiekana)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;rownowartosc 6 szklanek pokrojonego w kostke chleba (ja uzywam zwykle wloski ciabatta albo moze byc tez wiejski chleb) w najgorszym przypadku mysle ze moze byc i bagietka. Chleb nalezy pokroic i podpiec na grzanki w piekarniku, lub w przynajmniej podsuszyc, moze tez byc chleb wczorajszy juz lekko obeschniety.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;3 lyzki posiekanej zielonej pietruszki &lt;/div&gt;&lt;div&gt;1-2.5 szklanki rosolu, moze byc z kostki&lt;/div&gt;&lt;div&gt;sol i pieprz do smaku&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5273779798974059426" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STA6yRV606I/AAAAAAAAAFs/RJshM8_aXZ0/s400/Picture+948.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Nagrzac piekarnik do temperatury 190c i posmarowac zaroodporna forme maslem. Ja jak widac uzywam emaliowane garnki, ktore uzywam tylko do potraw, ktore razem z garnkiem moga pojawic sie na stole.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Na glebokiej patelni podsmazamy wycisniete kielbaski rozgniatajac je lyzka tak zeby sie lekko obsmazyly, tylko do zmiany koloru (ok.10min) po czym przekladamy je do duzej miski. Na tej samej patelni rozpuszczamy teraz maslo i dodajemy pory, jablka i selery podgrzewamy na srednim ogniu az por zmieknie (ok. 8 min) Dodajemy przyprawe do drobiu, szalwie, odsaczone zurawiny, rozmaryn i po nastepnych 2 minutach przekladamy wszystko do miski z kielbasa. Teraz dodajemy pokrojony i podsuszony chleb i pietruszke, mieszamy i dodajemy stopniowo zimny rosol. Uwazac, zeby nie dodac za duzo, bo wtedy nadzienie bedzie za miekkie, a jesli dodamy za malo to bedzie suche. Wiec proponuje dodawac rosol stopniowo zwracajac uwage, zeby wszystkie grzanki byly nasaczone ale calosc ma byc miekka ale nie ciapowata. Posolic i popieprzyc do smaku. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wlozyc do naczynia, wyrownac lekko uciskajac i piec bez przykrycia 30-45 min w zaleznosci od piekarnika tak aby wierzch tworzyl lekka skorke. Serwowac jako dodatek do indyka czy tez innego drobiu. Oczywiscie to samo nadzienie mozna wpakowac w ptaka, ale wtedy musi byc ono calkowicie wystudzone. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;A tak prezentuje sie na stole:&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5273779414084837842" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STA6b3hLYdI/AAAAAAAAAFk/jDHovB8xSRY/s400/Picture+959.jpg" border="0" /&gt;&lt;/p&gt;Przepis pochodzi z Foodnetwork i jego autorami sa Dan Smith i Steve McDonagh.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-3545186664885385452?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/3545186664885385452/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/nadziewac-czy-nie.html#comment-form' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3545186664885385452'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3545186664885385452'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/nadziewac-czy-nie.html' title='Nadziewac czy nie?'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STA6yRV606I/AAAAAAAAAFs/RJshM8_aXZ0/s72-c/Picture+948.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-2105484578958843383</id><published>2008-11-28T11:01:00.013-05:00</published><updated>2009-04-06T22:56:13.896-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drob'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thanksgiving'/><title type='text'>Dziekczynnie czyli indykowo</title><content type='html'>Na temat amerykanskiego Thanksgiving czyli Swieta Dziekczynnienia napisalam juz tak duzo w Bez odwrotu, ze tutaj coby nie przynudzac zajme sie tylko przepisami. Zaczne moze od glownego goscia na stole czyli samego indyka. Nadmieniam na wstepie, ze dziala to w przypadku indyka takiego z farmy hodowlanej, a nie wiejskiego. Te wiejskie zyjace na wolnej przestrzeni sa bardzo umiesnione i trzeba im najpierw z nog usunac sciegna. Paskudna to robota, pamietam moja Mama tak robila i sama jak przyjechalam do Stanow to na pierwsze swieto tak zmasakrowalam biedne ptaszysko, ze wygladalo toto zalosnie. Dopiero potem, ktos mi wytlumaczyl, ze ten indyk kupiony w Stanach nie byl za zycia biegaczem olimpijskim i nic takiego nie trzeba mu robic. Przyjelam to z ulaga, bo wyciaganie sciegien jest bardzo zmudna praca, konieczna, zeby mieso bylo miekkie i nie lykowate.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Teraz przystepujemy do przygotowania indorzyska na igrzyska;))&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nasze, czyli tutejsze indyki maja w brzuchu schowany caly skarbiec dobrodziejstw, z ktorych robi sie sos. Bo Amerykanie uwielbiaja sos nie tyle do indyka co do ziemniakow, ktore koniecznie musza sie pojawic na dziekczynnym stole. Do takowych dobrodziejstw naleza szyja odarta ze skory, bo skora jest ciagle przy calym korupsie naszego delikwenta, co jest sensowne, bo mozna w te otchlan naklasc nadzienia i skore ladnie zawinac pod spod. Oprocz szyi jest tam rowniez, serce, zoladek, watrobka i kuper!!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Watrobka moze sie przydac jesli ktos robi nadzienie z miesa, ale ja nie robilam, wiec chwilowo watrobka wyladowala w zamrazalniku do dalszego sledztwa. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zaczynam od przygotowania &lt;strong&gt;wody do moczenia&lt;/strong&gt; i robie to nastepujaco:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na ok. 10 litrow wody daje:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;2 szklanki soli &lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 szklanke cukru&lt;/div&gt;&lt;div&gt;garsc pieprzu w ziarnach&lt;/div&gt;&lt;div&gt;lyzke jalowca w ziarnach&lt;/div&gt;&lt;div&gt;lyzke ziela angielskiego&lt;/div&gt;&lt;div&gt;10-12 lisci laurowych,&lt;/div&gt;&lt;div&gt;5-6 galazek swiezego rozmarynu&lt;/div&gt;&lt;div&gt;maly peczek swiezego tymianku&lt;/div&gt;&lt;div&gt;maly peczek swiezej szalwii&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Taka akurat wode do moczenia mialam tym razem, ale moczylam indyka juz w roznych kombinacjach i za kazdym razem bylo dobrze. Podstawa jest sol, cukier i pieprz. Reszta w/g wlasnych upodoban i widzimisie. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jak robilam indyka bardziej na slodko, to moczylam juz w soku z pomaranczy pol na pol z woda i dodatkiem suszonych owocow, w soku z ananasa.. A nawet raz w soku z czarnej porzeczki i indyk byl fioletowy!!!! &lt;/div&gt;&lt;div&gt;To znaczy sama skora, a mieso bylo normalnego koloru i pyszne, tylko byl wtedy troche problem z pilnowaniem czy sie w czasie pieczenia nie przypala, bo jednak ta fioletowa skora piekla sie na czarno;))&lt;/div&gt;&lt;div&gt;No ale u mnie nie ma regul w kuchni, aby tylko efekt koncowy byl zjadliwy to wszelkie srodki sa dostepne. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tak wiec wode z tymi wszystkimi dodatkami gotujemy ok. 15-20 min. a potem studzimy, bo indyk ma byc moczony w lodowato zimnej wodzie, ja z tych 10litrow odlewam wode w foremki i mroze a potem wykorzystuje ten lod do szybkiego schlodzenia wody. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jak juz woda jest zimna to wkladamy do tej kapieli indyka. Wazne jest zeby indyk byl caly pod woda, a wiec najlepiej robic to w jakims pojemniku. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ja kupuje specjalne do tego przeznaczone worki ziplock ale jak nie ma to moze byc normalny worek plastikowy, ktory umieszczamy w jakims pojemniku, bo inaczej woda sie rozleje pod indykiem zamiast go zanurzyc. Ja wkladam worek do dolnej szuflady lodowki (tej na warzywa) i tam miesci mi sie nawet 13kg indyk. Jesli mamy klopot z zanurzeniem calego ptaka to niestety musi byc on odwracany co kilka godzin tak aby cale ptaszydlo bylo rownomiernie namoczone. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Teraz przygotowujemy &lt;strong&gt;maslo ziolowe&lt;/strong&gt;, ktore bedzie nam potrzebne do smarowania przed pieczeniem.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pol kostki masla zmiksowalam ze swiezym rozmarynem, tymiankiem, szalwia i dodatkowo tym razem dorzucilam pancette to jest wloski boczek wedzony, ktory spokojnie mozna zastapic naszym rodzimym boczkiem wedzonym.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Proces moczenia powinien trwac 12-24 godzin. Po tym czasie wyjmujemy ptaka i w zaleznosci od tego w czym byl moczony, obieramy z ziarenek, lisci i badziewia lub lekko splukujemy, pamietajac, zeby nie wymoczyc przypraw jakie wlasnie indyk nabieral w kapieli. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Teraz z kolei bierzemy rolke recznikow papierowych i calego ptaka suszymy tak wewnatrz jak i na zewnatrz. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Srodek smarujemy maslem ziolowym i napychamy czym kto lubi (warzywa, owoce, galazki ziol), ja tym razem uzylam pocwiartowanych jablek, pomaranczy, lemonek i 2 solidne galazki swiezego rozmarynu. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Teraz siegamy pod skore od szyi i na dole od udek i dlonia robimy kieszenie miedzy skora a miesem, teraz miedzy skora a miesem smarujemy cale piersi maslem. Mozna tez masowaniem przez skore starac sie rownomiernie rozprowadzic maslo po piersiach ptaka. W ten sposob przygotowany indyk bedzie mial soczyste mieso piersi.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Skrzydla ,lekko wylamujac w stawach, pod spod ptaka, nogi zwiazujemy, lub jak ja to robie chowamy pod specjalnie w tym celu wycieta (usuniety kuper) skore podbrzusza. Teraz bierzemy duzy arkusz folii aluminiowej, taki aby przykryl calego ptaka i nakrywajac odciskamy dokladnie ksztalt ptaszyska, poczym odkladamy folie na bok ale tak aby zachowala ksztalt.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nastepnie calego ptaka smarujemy maslem ziolowym, o tak jak tu widac:&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5273747589099882530" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STAdfaNfCCI/AAAAAAAAAFM/Wdk_smpIOpo/s400/Picture+949.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jak rowniez widac, moja bryrfanna ma specjalna wkladke, czyli ptak nie lezy bezposrednio na dnie, wiec na dno brytfanny wlewam wode, lub jak tym razem wlalam ok 1.5 litra soku zurawinowego i wlozylam czastki pozostalych owocow, ktore juz nie zmiescily sie wsrodku ptaka. Owocami wypchalam tez wneke pozostala przy szyi i skore szyi przypielam szpilka do miesa pod plecy. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tak przygotowanego ptaka wkladam do piekarnika nagrzanego na 260C na pierwsze 20-30 min. Taka wysoka temperatura powoduje, ze natychmiast scina sie skora i nasze ptaszydlo - straszydlo nie traci sokow w czasie pieczenia. Po 20-30 min hartowania zmniejszam temperature do 175C, przykrywamy ptaka wczesniej przygotowana folia aluminiowa i w tej temperaturze pieczemy indyka juz do konca. Na ostatnia godzine pieczenia zdejmujemy folie. Czas pieczenia generalnie przyjmuje sie jakies 20-30 min na kazdy kilogram indyka, to w zaleznosci od piekarnika, ale ja zawsze sprawdzam termometrem. Jesli temperatura miesa w najgrubszych punktach (piers i uda) wskazuje 75-80C to ptaszydlo gotowe. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Generalnie nie polewam indyka w czasie pieczenia, bo (tak twierdza znawcy) za kazdym razem jak otwieramy piekarnik to obniza sie temperatura pieczenia, a co za tym idzie wydluza sie czas calego procesu. Tym razem jednak z jakichs niezrozumialych przyczyn tyl mojego piekarnika przypiekal ptaszydlo szybciej niz front i musialam obrocic cala brytfanne wiec przy tej okazji polalam ptaka sosem z dna brytfanny.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pieke zawsze przy wlaczonym swietle i obserwuje, jesli jakies czesci zaczynaja brazowiec szybciej niz powinny to nakrywam je folia aluminiowa. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5273747869310059362" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STAdvuEzA2I/AAAAAAAAAFU/2cNVppb-_T4/s400/Picture+955.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Po wyjeciu z piekarnika nalezy ptaka przykryc folia aluminiowa i pozwolic mu odpoczac przez 20 min zanim bedziemy porcjowac. Przedwczesne porcjowanie powoduje wyciekanie sokow i pozostawia mieso suche.&lt;br /&gt;Tak wygladal moj tegoroczny indyk tuz po wyjeciu z piekarnika. A tak juz cale mieso podzielone na talerzu gotowe do spozycia.&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5273748163996305106" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STAeA33eRtI/AAAAAAAAAFc/-KnzQABXqZk/s400/Picture+957.jpg" border="0" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-2105484578958843383?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/2105484578958843383/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/dziekczynnie-czyli-indykowo.html#comment-form' title='7 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/2105484578958843383'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/2105484578958843383'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/dziekczynnie-czyli-indykowo.html' title='Dziekczynnie czyli indykowo'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/STAdfaNfCCI/AAAAAAAAAFM/Wdk_smpIOpo/s72-c/Picture+949.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-7397667414106179236</id><published>2008-11-24T21:46:00.008-05:00</published><updated>2010-04-02T09:00:06.418-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thanksgiving'/><title type='text'>Wyjadacz chalupnik</title><content type='html'>Skoro juz mam robic ten obiad na Thanksgiving to musialam od czegos zaczac, wiadomo zakupy zrobione, wiec pierwsza rzecz jaka moza zrobic na kilka dni wczesniej jest sos zurawinowy. Sos zurawinowy robie co roku w/g tej samej receptury i jest naprawde pyszny. Probowalam juz wielu eksperymentow, roznych innych wersji, z rodzynkami, orzechami, pomaranczami ...ale zawsze konczy sie tym, ze rodzina upomina sie o te wlasnie wersje oryginalna. A robi sie go bardzo prosto i po tylu latach juz niejako "na pamiec" &lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Zurawinowa pychota&lt;/strong&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;680g zurawin (taka dziwna ilosc, ale u nas sprzedaja zurawiny w torebkach 340g a ja robie z 2 torebek) &lt;/div&gt;&lt;div&gt;3 gruszki &lt;/div&gt;&lt;div&gt;sok z 1 cytryny &lt;/div&gt;&lt;div&gt;1.5 szklanki miodu &lt;/div&gt;&lt;div&gt;25g likieru Grand Marinier&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5272424881591824802" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SStqfsw2MaI/AAAAAAAAAEk/-68Lnr_rpzI/s400/Gdansk+2008+182.jpg" style="cursor: hand; display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Zurawiny przebrac, wyplukac, zetrzec skorke z cytryny - ja to robie zesterem, bo wychodza takie ladne cytrynowe niteczki, gruszki obrac i pokroic w kostke. Grzuszki zalac odrobina wody tylko tyle zeby sie nie przypalily i gotowac ok. 10min. Dodac zurawiny i 1 szklanke miodu, gotowac az wszsytkie owoce zurawin popekaja, teraz dodac sok z cytryny i jesli trzeba jeszcze miodu. Smak sosu ma byc wyraznie slodko-kwasny, wiec miodu i soku z cytryny nalezy dodawac w/g wlasnego gustu i smaku. Jak juz osiagniemy odpowiedni smak to nalezy gotowac az sos zacznie gestniec i wtedy zdjac z ognia i dodac otarte nitki skorki cytrynowej, kieliszek likieru, zamieszac i odstawic do ostygniecia. Jesli macie meza lakomczucha to nalezy pilnowac, zeby nie wyjadal. Wspanialy bardzo sie lubi krecic po kuchni w czasie kiedy sos stygnie... i za kazdym razem jak przejdzie obok to sos sie jakos dziwnie kurczy... ot wyjadacz chalupnik z tego mojego meza;))&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5272425311327732690" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SStq4tp3w9I/AAAAAAAAAEs/f1pwNAvkC5c/s400/Gdansk+2008+184.jpg" style="cursor: hand; display: block; height: 400px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 300px;" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Przed podaniem dekoruje swieza skorka z cytryny. Sos jest doskonaly do indyka i wszelakiego drobiu, ale u nas cieszy sie powodzeniem rowniez jako dodatek do innych mies.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-7397667414106179236?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/7397667414106179236/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/wyjadacz-chalupnik.html#comment-form' title='17 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/7397667414106179236'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/7397667414106179236'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/wyjadacz-chalupnik.html' title='Wyjadacz chalupnik'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SStqfsw2MaI/AAAAAAAAAEk/-68Lnr_rpzI/s72-c/Gdansk+2008+182.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-4367882220793131913</id><published>2008-11-24T14:45:00.001-05:00</published><updated>2008-12-03T07:33:46.949-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mieso'/><title type='text'>Z charakterem</title><content type='html'>Jedzenie z charakterem to dla mnie bardzo wazna sprawa. Ja lubie charakter czyli ostro i to solidnie ostro, wiec tez wazne jest zeby partner lubil to samo. Pamietam w czasach kiedy bylam "na rynku" czyli wolna to bardzo czesto spotykalam panow albo tradycjonalistow (Polacy), dla ktorych kotlet schabowy panierowany byl podstawa - ci odpadali od razu. No bo i na co mi partner, z ktorym nie mozna isc do restauracji poeksperymentowac?? Druga kategoria spotykanych to panowie, ktorzy lubili jedzenie bez wyrazu, czyli bez charakteru, no np. wloskie do takiego zaliczam. Chociaz ostatnio sie troche podciagnelam we wloskiej kuchni i stwierdzam, ze moze byc przyswajalne. &lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ja lubie wszystko co egzotyczne, czego nie moge sobie sama wymyslec i wlasnie po to ide do restauracji.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jak poznalam Wspanialego to na pierwsza randke wymyslilam sobie tajska restauracje, w ktorej mnie juz znano;) Pomyslalam sobie, ze jak facet przezyje, to ma szanse, jak nie to nie bede tracic czasu.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przezyl i to naprawde bohatersko, biorac pod uwage, ze ja sie tam wcale nie ceregielilam zamawiajac moje ulubione potrawy. Pozniej kiedys w rozmowie przyznal, ze to byla Jego pierwsza przygoda z tajska kuchnia. I tak zostalo, teraz oboje lubimy jak ziejemy ogniem, chociaz zdarzylo sie, ze w restauracji jak prosimy o bardzo ostre to dostajemy palaca zyletke ale bez smaku. Do takich miejsc nie wracamy. Jedzenie ma byc ostre ale nie kosztem smaku, a nie kazdy kucharz chce sie na tyle wysilic. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;A dzis, skoro juz sie tak rozpedzilam, bedzie gulasz wolowy, wlasnie z charakterem.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Gulasz wolowy z charakterem&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5272309737358900066" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SSsBxbEcO2I/AAAAAAAAAEU/f48SDH3P2E4/s400/Gdansk+2008+180.jpg" border="0" /&gt;1.5 kg miesa wolowego&lt;br /&gt;1.5kg cebuli&lt;br /&gt;gowka czosnku&lt;br /&gt;duza garsc grzybow suszonych&lt;br /&gt;sloiczek (340g) Pinjur*&lt;br /&gt;1szklanka rosolu** mozna zastapic bulionem w kostkach&lt;br /&gt;przyprawy:&lt;br /&gt;sol, pieprz, papryka, pieprz kajenski, kmin wloski, liscie laurowe, ziele angielskie, kolendra, gorczyca, jalowiec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Pinjur to tradycjonalny sos w'g receptury macedonskiej robiony z grillowanej papryki, baklazana z dodatkiem cebuli, pasty pomidorowej, czosnku i ostrej papryki. Mozna go pewnie zrobic samemu, ale ja kupuje gotowy, bo wiadomo leniwa jestem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;**Rosol ja zawsze mroze resztki rosolu i wywarow warzywnych w foremkach na lod i takie zamrozone luzem kostki wrzucam do torebki foliowej i jak cos gotuje to mam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczynamy od namoczenia grzybow w wodzie.&lt;br /&gt;Mieso kroimy na kawalki (ja nie lubie ksztaltnej kostki) i wrzucamy na rozgrzany tluszcz, w czasie kiedy mieso sie rumieni kroimy cebule. Ten pomysl takiej samej ilosci cebuli jak miesa zaciagnelam od Doroty zza plota (uzytkowniczki WZ) taka duza ilosc cebuli nie dosc, ze daje wspanialy smak, to jeszcze rozgotowujac sie zageszcza doskonale gulasz, a ja nie lubie zageszczaczy w postaci maki. Jak juz mieso jest rownomiernie zrumienione to przekladamy je do gara, w ktorym bedzie sie gotowal gulasz i na te sama patelnie wrzucamy cebule. Kiedy cebula jest juz ladnie szklista dodajemy posiekany drobno czosnek i potem odcisniete z wody i posiekane grzyby. Zachowac wode, w ktorej moczyly sie grzyby!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak juz wszystkie skladniki na patelni sa wymieszane i podgrzane to calosc przekladamy do gara z miesem i dodajemy przyprawy. Ja nie podaje ilosci przypraw, bo to uwazam bez sensu, zakladajac, ze jesli ktos bedzie chcial wykorzystac jakis z moich przepisow to jest to osoba z jakims podstawowym doswiadczeniem w kuchni. Przyprawy typu ziele angielskie, kolendra, jalowiec, gorczyca wrzucam po kilka ziarenek (na oko) do mozdzierza i rozdrabniam potem calosc wpierniczam do gara. Ja sie tam nie przejmuje detalami wazne zeby calosc wyszla w miare zjadliwa;)). Teraz dolewamy wode z moczenia grzybow i zagotowujemy, po czym zmniejszamy ogien i po 10-15 min. dodajemy sloiczek Pinjur, zamieszac i dusic na malym ogniu pod przykryciem, w razie koniecznosci dodawac w malych ilosciach rosol.&lt;br /&gt;Dusic tak dlugo aby kawalki miesa byly miekkie a wszystkie inne dodatki rozgotowane. W razie potrzeby doprawic zgodnie z indywidualnymi potrzebami. Jesli chce miec bardziej aksamitny sos to miksuje go delikatnie (miedzy kawalkami miesa) w garnku recznym mikserem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podawac .... z czym kto lubi:))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5272310179581108386" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SSsCLKeboKI/AAAAAAAAAEc/eaeGQO7Qy_s/s400/Gdansk+2008+181.jpg" border="0" /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Na prosbe czytelniczki dopisuje, ze Pinjur jest do kupienia we wszystkich wiekszych supermarketach w Polsce i sklepach Spolem, a produkuje go "Podravka".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-4367882220793131913?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/4367882220793131913/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/z-charakterem.html#comment-form' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4367882220793131913'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/4367882220793131913'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/z-charakterem.html' title='Z charakterem'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SSsBxbEcO2I/AAAAAAAAAEU/f48SDH3P2E4/s72-c/Gdansk+2008+180.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-5521877703105675953</id><published>2008-11-23T17:38:00.003-05:00</published><updated>2008-11-24T13:19:28.566-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jednogarnkowe'/><title type='text'>Czyli... chili :)</title><content type='html'>No to sie Wspanialy doczekal, po tych wczorajszych zakupach nareszie postanowilam, ze ugotuje chili. Jakos chili to taka zimowa potrawa i u nas kroluje w kazda zime, gotuje wielki gar, porcjuje i zamrazam. Jak sie wraca pozno z pracy, a my tak mamy to jest jak znalazl. Postanowilam tez wykorzystac resztki suszonych,roznych kolorowych fasolek. Gotuje sie toto co prawda caly dzien, ale w jesnienno-zimowe dni to wlasnie cieplo i zapachy gotowania roznoszace sie po mieszkaniu sa przez nas mile widziane. &lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Przy okazji tego gotowania, jeszcze raz przypominam, ze ja tu nie prowadze zadnej restauracji, ja gotuje bo musze, a On je bo nie ma innego wyjscia. Co by nie bylo, ze "to sie nie tak robi", "ja mam przepis od xxxx i On/a robi to inaczej". Moje przepisy, sa dlatego moimi, ze nigdy nie sa toczka w toczke takie jak oryginalny przepis. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tak samo jest z chili, wiekszosc przepisow mowi o miesie pokrojonym w kostke, a my wolimy mielone...no mniej gryzienia potem;)). &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Chili Stardusta&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;Skladniki podam orientacyjnie bo ja przy takich jednogarnkowcach nic nie mierze ani nie waze, wszystko leci na oko.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5271975768818397378" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SSnSB5TjMMI/AAAAAAAAAEE/gzTTFjXLxQk/s400/Gdansk+2008+179.jpg" border="0" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ok 1.5 kg miesa najczesciej robie z mieszanki wolowe/wieprzowe/cielece ale tym razem bylo tylko wolowe&lt;/p&gt;&lt;p&gt;2 duze cebule lub 3 srednie&lt;/p&gt;&lt;p&gt;glowka czosnku &lt;/p&gt;&lt;p&gt;4 papryczki chili, mozna zastapic wieksza iloscia jalopeno&lt;/p&gt;&lt;p&gt;2 puszki rozdrobnionych pomidorow w soku (400g kazda )&lt;/p&gt;&lt;p&gt;przyprawy: sol, pieprz, chili, kmin rzymski, pieprz kajenski, papryka, kolendra, ziele angielskie, lisc laurowy&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Po raz pierwszy dodalam tez plaska lyzke bardzo ciemnego kakao, bo tak wyczytalam na Cotowym blogu. Cotu dziekujemy, ja osobiscie mysle, ze to kakao dodaje tego niesprecyzowanego "cos" i jest doskonalym dodatkiem podkreslajacym smak dania.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jesli uzywamy suchej fasoli to moczymy ja poprzedniego dnia na noc i nastepnego dnia gotujemy w osobnym garnku. Do duzego gara (ja mam gary zeliwne - kocham) wrzucamy pokrojona w kostke cebule i lekko podsmazamy do zeszklenia, dodajemy drobno posiekany czosnek i jeszcze troche podsmazamy az z czosnku zaczyna wydobywac sie intensywny zapach. Wtedy dodajemy drobno posiekane papryczki chili. Jak juz wszystko jest lekko podsmazone to wrzucam do tego mieso i przyprawy. Na tym etapie jeszcze nie przesadzam z przyprawami, bo zawsze latwiej ich dodac niz odjac. Mieso nalezy smazyc do zbrazowienia i wtedy dodaje ugotowana na wpol twardo fasole.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Dlaczego tak?? No bo lubie jak sie to wszystko razem perkocze i nabiera smakow. Cale chili mozna ugotowac bardzo szybko uzywajac fasole z puszki, ale jendak takie gotowane "od zera" czyli na suchej fasoli jest lepsze. Jak juz fasola jest ugotowana (kilka godzin) to dodaje 2 puszki rozdrobnionych pomidorow razem z sokiem. Calosc gotuje az zgestnieje i w miedzyczasie doprawiam naprawde ostro, bo lubimy i po zawodach. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;My najczesciej jemy chili samo, lub z kromka chleba. Mozna podawac i pewnie jest to bardzo czeste, z ryzem, ja natomiast czesto dodaje kleks smietany czy yogurtu i posypuje tartym serem cheddar.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5271976334743718354" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SSnSi1iqSdI/AAAAAAAAAEM/te0IMaUrBTE/s400/Gdansk+2008+180.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wyglada to tak ciemno, bo po pierwsze jest duzo fasoli czarnej, a poza tym dodatek bardzo gorzkiego i czarnego kako tez robi swoje. Jesli ktos uzyje innego rodzaju miesa np. indyczego i sama czerwona fasole, to wiadomo, ze kolor potrawy tez bedzie jasniejszy. Ja tam mam gdzies kolor, wazny jest smak, a to wyszlo mniamniusne:))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-5521877703105675953?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/5521877703105675953/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/czyli-chili.html#comment-form' title='9 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/5521877703105675953'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/5521877703105675953'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/czyli-chili.html' title='Czyli... chili :)'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SSnSB5TjMMI/AAAAAAAAAEE/gzTTFjXLxQk/s72-c/Gdansk+2008+179.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-2557439825188802936</id><published>2008-11-18T08:56:00.001-05:00</published><updated>2008-11-18T08:56:00.145-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce morza'/><title type='text'>Towarzysko...romantycznie</title><content type='html'>...czyli malze:) Malze to w/g mnie bardzo romantyczne danie, doskonale na randke z podtekstem, bo coz moze byc bardziej romantycznego niz siedzenie we dwoje przy lampce wina i objadanie sie bezkarnie malzami..&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Wiem, wiem ktos mi zaraz powie, ze owszem torciki i ciasteczka, no niby tak, ale jednak w tych malzach cos jest;). Zaprosilismy kiedys znajomych na "drobna" kolacyjke przy winie i tak nie bardzo chcialo mi sie wysilac wiec postanowilam, ze zrobie wlasnie malze. Jak juz wjechalam z wielka misa wypelniona malzami i kolejna pusta na puste muszle, to kolega Bob powiedzial:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-- &lt;em&gt;O rety, to ja zaraz bede ciagnal malzonke do domu po takim seksualnym daniu !!!&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;No i tak zostalo, malze maja w naszej rodzinie opinie seksualnych, chociaz ponoc to ostrygi sa afrodyzjakiem, no ale do ostryg jakos nie moge sie przekonac...zwlaszcza tych "na zywo". Chociaz Potomek mnie kiedys o malo co nie namowil, ale widocznie za malo wina wypilam;)) &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Malze z pomidorami i feta.&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;2 kg malzy w czarnych muszlach &lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 szklanka bialego wina&lt;/div&gt;&lt;div&gt;6 pomidorow&lt;/div&gt;&lt;div&gt;ser feta - przyznam, ze nigdy nie wazylam, ale ja lubie duzo;)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;czosnek - tez lubie duzo;)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;oliwa &lt;/div&gt;&lt;div&gt;2-3 lyzki masla&lt;/div&gt;&lt;div&gt;sol, pieprz i zielona pietruszka&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5269816521328501394" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SSImNJlFIpI/AAAAAAAAAD8/xGeR_f-SQ_c/s400/Picture+518.jpg" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Malze przebrac odrzucajac te otwarte i wyczyscic. Na duzej glebokiej patelni rozpuscic oliwe i maslo, wrzucic czosnek. Podsmazyc tylko do momentu kiedy czosnek ladnie pachnie (przypalony czosnek psuje kazda potrawe), teraz wrzucic malze i zalac winem. Generalnie wino moze byc biale, czerwone jakie ktos chce. Ja lubie biale, bo po czerwonym zasypiam w pol slowa no i czerwone zabarwi nam ser feta.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przykryc, po 2 min wrzucic pokrojone w kostke i ewentualnie obrane ze skory pomidory, dodac sol i pieprz, zamieszac i znow przykryc. Jak juz wszystkie malze beda otwarte co trwa nie dluzej niz 5 min to wrzucic ser feta i jeszcze przykryc na 1 min tak zeby ser zaparowal i zagrzal sie. Calosc przelozyc do duzej miski i posypac zielona pietruszka. Palce lizac, bo tez danie jemy palcami tylko wyciagajac malze malym widelcem. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ja podaje to danie z czosnkowa bagietka, ktora po przekrojeniu wzdluz skrapiam oliwka i smaruje rozgniecionym czosnkiem i zapiekam w piekarniku. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;No niech sobie ktos mowi co chce, ale to romantyczne i seksowne jest ;))&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-2557439825188802936?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/2557439825188802936/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/towarzyskoromantycznie.html#comment-form' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/2557439825188802936'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/2557439825188802936'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/towarzyskoromantycznie.html' title='Towarzysko...romantycznie'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SSImNJlFIpI/AAAAAAAAAD8/xGeR_f-SQ_c/s72-c/Picture+518.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-3528747041898879408</id><published>2008-11-17T11:35:00.006-05:00</published><updated>2008-11-17T11:58:28.407-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='salatki'/><title type='text'>Grucha to swietna rzecz</title><content type='html'>Zawsze lubilam gruszki, pamietam, ze jak bylam dzieckiem, to mama przekonywala mnie do jablek, ale w/g mnie jablka i gruszki to bylo jakos ... to samo;) No i zostala mi ta milosc do gruszek do dzis, do... na zawsze.&lt;br /&gt;Kiedys wlasnie zobaczylam taka salatke z gruszek w skandynawskiej kuchni w programie telewizorni i natychmiast sobie postanowilam, ze koniecznie, ja musze. Zrobilam, salatka okazala sie hitem, potem znalazla sobie tez wielu zwolennikow wsrod braci WZtowej. Wiec mysle, ze i tutaj moze sie komus przydac;)&lt;br /&gt;Jest bardzo prosta, glowny problem polega na tarciu swiezego chrzanu, ale mozna sie poswiecic, albo uprosic meza. Ja zrobilam to drugie ale nie udaje mi sie to za czesto, bo Wspanialy placzliwy jest;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Salatka z gruszek i chrzanu&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;2 gruszki&lt;br /&gt;2 lyzki tartego swiezego chrzanu&lt;br /&gt;1 srednia czerwona cebula&lt;br /&gt;2 lyzki oliwy z oliwe&lt;br /&gt;1 lyzka bialego winnego octu&lt;br /&gt;3 lyzki swiezego szczypioru&lt;br /&gt;sol i pieprz do smaku &lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5269668759378530642" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 212px; CURSOR: hand; HEIGHT: 177px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SSGf0Ra7EVI/AAAAAAAAAD0/iwOJzhv626U/s400/salatka+z+gruszek+i+chrzanu1.jpg" border="0" /&gt;Gruszki obrac i pokroic w kostke, dodac posiekana cebule, szczypiorek i starty chrzan, posolic i popieprzyc wymieszac z oliwka i octem. Salatka jest naprawde rewelacyjna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Przepis w/g Tiny Nordstrom ze Szwecji.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5269668619077043010" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 212px; CURSOR: hand; HEIGHT: 177px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SSGfsGwcQ0I/AAAAAAAAADs/pfAWsLa3Oa0/s400/salatka+z+gruszek+i+chrzanu.jpg" border="0" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jakos nigdy nie udalo mi sie sfotografowac salatki wykonanej przeze mnie wiec zamieszczam zdjecia wykonane przez Age9999 (pierwsze zdjecie) i Alidab (drugie zdjecie) obie sa uzytkowniczkami strony WZ.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-3528747041898879408?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/3528747041898879408/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/grucha-to-swietna-rzecz.html#comment-form' title='5 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3528747041898879408'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/3528747041898879408'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/grucha-to-swietna-rzecz.html' title='Grucha to swietna rzecz'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SSGf0Ra7EVI/AAAAAAAAAD0/iwOJzhv626U/s72-c/salatka+z+gruszek+i+chrzanu1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-854473107897978854</id><published>2008-11-16T19:50:00.007-05:00</published><updated>2010-01-01T18:38:59.369-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='torty'/><title type='text'>Czasem warto</title><content type='html'>Natknelam sie na ten przepis na WZ i jakos nie dawal mi spokoju, brzmial dosc pracowicie (nie lubie) ale jednoczesnie kombinacja skladnikow zachecala do wyprobowania. Okazja tez byla, bo bylo to akurat w "okolicach" Dnia Matki, chociaz nie najlepszy to czas latem na placki pomaranczowe, ale kto powiedzial, ze nie mozna zaczynac obiadu od deseru?:)) Wiec zebralam sie w sobie i upieklam. Juz w czasie pieczenia wiedzialam, ze szykuje sie nam jakas cudowna niespodzianka, bo Wspanialego nie mozna bylo wygodnic z kuchni.&lt;br /&gt;Siedzial, pociagal nosem, zamykal oczy i mruczal w boskim oczekiwaniu ..faktycznie zapach jaki unosil sie z piekarnika zapowiadal niezla uczte dla podniebienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto jest w przepisach Alfa-bety i mysle, ze warto bedzie powtorzyc go na nadchodzace Boze Narodzenie, bo skladniki sa wyjatkowo swiateczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Placek z pomaranczy&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;CIASTO: &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;3 duże pomarańcze&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1,5 szklanki orzechów włoskich mielonych &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;15 jajek &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;3 łyżki kakao &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;15 łyżek bułki tartej &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;3 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;2 i 1/4 szklanki cukru - poniewaz ja nie lubie slodkich ciast to daje 1.5 szklanki czyli po 0.5 na kazdy placek.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;MASA: &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;6 jajek &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 szklanka cukru&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;2 tabliczki gorzkiej czekolady&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;500g masła (ok. 380g-400g)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;rum lub spirytus &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;WYKONANIE&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pomarancze dobrze umyc i ugotowac, tak zeby byly miekkie, odlac goraca wode i zalac je zimna do wystudzenia. Schlodzone pomarancze zmielic razem ze skorka w maszynce do miesa. Zmielona pulpe pomaranczowa wymieszac ze zmielonymi orzechami i podzielic na 3 czesci, ktore wykorzystamy do upieczenia 3 plackow.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Teraz przygotowujemy kazdy placek osobno:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Ubic sztywna piane z 5 bialek i 3/4 szklanki cukru dodac 5 zoltek, 1 lyzke kakao, 5 lyzek bulki tartej, 1 lyzeczke proszku do pieczenia i 1/3 masy pomaranczowo-orzechowej. Wszystkie skladniki dokladnie wymieszac i wylac na blaszke (22x34) wylozona papierem do pieczenia lub wysmarowana tluszczem i wysypana bulka tarta. &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Piec ok. 30 min. W ten sam sposob wykonac i upiec na blaszce o tych samych rozmiarach kolejne 2 placki.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Przygotowac mase. 6 calych jajek ubic na sztywno na parze z dodatkiem cukru, do gestej masy dodac pokruszona czekolade i ubijac az sie rozpusci. Zdjac z ognia i wystudzic. Maslo utrzec na piane i dodac do niego wystudzona mase czekoladowa. Dodac do smaku rum albo spirytus. Placki przelozyc masa, pozostawiajac wystarczajaco duzo masy na posmarowanie wierzchu i bokow ciasta.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5269431580547104450" src="http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SSDIGpa8PsI/AAAAAAAAADc/0TZnhgtehCk/s320/placek+pomaranczowy+1.jpg" style="cursor: hand; display: block; height: 177px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 212px;" /&gt;Nalezy zachowac wyjatkowa ostroznosc przy wyjmowaniu kolejnych plackow z formy i delikatnie zsuwac je na deseczce (wskazana pomoc drugiej osoby), bo ciasto jest delikatne i wilgotne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zdjeciu, ktore ja zrobilam niestety braklo kremu i ciasto mialo nie posmarowany wierzch i boki, co wcale nie przeszkadzalo, ze bylo fantastycznie pyszne. W powyzszym przepisie podwoilam skladniki masy, wiec nie ma watpliwosci ze ich wystarczy na calosc. &lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5269433049349562402" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SSDJcJIvICI/AAAAAAAAADk/CHOcTVyDnWA/s320/placek+pomaranczowy+2.jpg" style="cursor: hand; display: block; height: 177px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 212px;" /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto nie jest tanie, ale warte zarowno nakladu pracy, czasu jak i finansow ma niepowtarzalna kombinacje smakowa, jest wilgotne i lekkie wrecz rozplywa sie w ustach. &lt;br /&gt;Jeszcze raz podkreslam przepis pochodzi ze zbiorow Alfa-bety, ze strony Wielkie Zarcie i autorem pierwszego zdjecia jest inna uzytkowniczka portalu - Tunia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5066487503480913533-854473107897978854?l=gotujebomusze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/feeds/854473107897978854/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/czasem-warto.html#comment-form' title='11 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/854473107897978854'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5066487503480913533/posts/default/854473107897978854'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/czasem-warto.html' title='Czasem warto'/><author><name>Stardust</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00684993585605259841</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-6vcl6GhhCTQ/Tqs471E4YcI/AAAAAAAAEM0/sfVLWQdm9ho/s220/IMGP4515.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SSDIGpa8PsI/AAAAAAAAADc/0TZnhgtehCk/s72-c/placek+pomaranczowy+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5066487503480913533.post-4919786686769641556</id><published>2008-11-16T12:30:00.010-05:00</published><updated>2010-09-02T13:08:42.019-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boze Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Ja piernicze</title><content type='html'>No juz myslalam, ze mi sie w tym roku upiecze, ale jak weszlam na Wielkie Zarcie to oczywiscie ogarnela mnie goraczka pierniczenia. Jest tam w zbiorku przepis na piernik staropolski, ktory dojrzewa przez 4 tygodnie i jest naprawde pyszny, robilam juz 2 razy i tak sobie myslalam, ze w tym roku odpuszcze, ale jak zobaczylam, ze kobitki wpadly w szal to i mnie sie udzielilo.. Przepis na stronie WZ jest w zbiorach holly, ale tak naprawde to pochodzi z ksiazki Marii Lemnis i Henryka Vitry pt. "W staropolskiej kuchni i przy polskim stole".&lt;br /&gt;Nawet udalo mi sie jakis czas temu kupic ksiazke w wydaniu angielskim i Wspanialy czytal jako lekture obowiazujaca przed wyjazdem do Polski. Faktycznie interesujaca lektura przyblizajaca historie, tradycje polskie w taki bardzo przystepny sposob od kuchni, czyli przez zoladek..:))&lt;br /&gt;A oto przepis:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Piernik Staropolski &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;0,5 L miodu&lt;br /&gt;1 i 1/2 szklanki cukru&lt;br /&gt;250g masla - (w przepisie holly jest margaryna ale ja nie uzywam)&lt;br /&gt;1 kg + 1 szklanka mąki tortowej&lt;br /&gt;3 jajka&lt;br /&gt;3 łyżeczki sody&lt;br /&gt;1/2 szklanki mleka&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;2 lub 3 opakowania przypraw do piernika (40g)&lt;br /&gt;bakalie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczynamy od podgrzewania miodu, cukru i masla az do rozpuszczenia ale nie wolno zagotowac. W tym samym czasie majac podgrzewanie "na oku" mielimy bakalie. Ja zwykle daje orzechy i rodzynki a miele je po to, zeby latwiej bylo potem przekroic gotowy piernik. Rowniez za rada Marinika miele je razem w food procesor zeby zapobiec sklejaniu sie rodzynek.&lt;br /&gt;Podgrzane skladniki teraz wlewamy do duzej miski i zostawiamy do wystygniecia.&lt;br /&gt;Jak juz wystygnie to ja sie przesiadam na mikser, bo latwiej. Z tym ze ponoc nie kazdy mikser moze to uciagnac, bo ciasto po dodaniu maki wymieszanej z przyrawa i pozostalych skladnikow robi sie geste.&lt;br /&gt;Jesli nie mamy solidnego miksera poroponuje wykorzystac meza, syna, przyjaciela nawet sasiada, ale tego ostatniego pod warunkiem, ze bedziemy mialy ochote poczestowac go gotowym piernikiem i filizanka kawy, do ktorych to On powinien przyniesc butelke dobrego wina .... a to juz sie zapowiada ;))&lt;br /&gt;Wobec powyzszego radze bacznie przyjzec sie sasiadowi;)&lt;br /&gt;Na sam koniec dodajemy bakalie i calosc przekladamy do naczynia (szklo, kamionka itp.) przykrywamy i wystawiamy do ...co kto ma. Moze byc piwnica, garaz, dno lodowki lub jak w moim przypadku taras.&lt;br /&gt;I teraz bedzie sobie to stalo przez 3 do 4 tygodni....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wtedy tez wroce do tego watka i dopisze reszte;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Narazie natomiast melduje, ze Wspanialy pozazdroscil mi urzedowania w kuchni i wlasnie zabral sie za pieczenie chleba ... no i dobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;4 tygodnie pozniej&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzis mija 4 tygodnie od czasu kiedy ciasto piernikowe wyladowalo na zeslaniu na tarasie i nadszedl czas zeby go upiec. Mozna upiec calosc w jednym kawalku, ale potem ciezko to pokroic na warstwy. Mozna upiec w 2 lub 3 keksowkach, no slowem mozna zrobic jak sie chce ale wazne zeby upiec:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja podzielilam ciasto na 4 czesci i kazda z tych czesci po wywalkowaniu upieklam osobno (15-18min) w piekarniku. Czas pieczenia jest bardzo wazny, bo jak pieczemy za dlugo, to ciasto jest bardzo twarde i moze nie zmieknac przez tydzien. Tym sposobem mam 4 piernikowe blaty, ktore po wystudzeniu przelozylam papierem i razem zawinelam w lniana sciereczke i wszystko razem w foliowej torbie. Teraz piernikowe blaty beda sobie tak lezaly na marmurowej podlodze w kacie salonu przez tydzien.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O tak to wyglada: &lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5280003751796966754" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SUZXcAaWhWI/AAAAAAAAAHU/6v_1bFxIP7U/s400/Picture+970.jpg" style="cursor: hand; display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za tydzien przygotuje mase piernikowa i przeloze, a narazie czekamy:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Tydzien pozniej&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Do przelozenia piernika w ubieglym roku uzylam masy orzechowej a tym razem postanowilam go przelozyc masa grysikowa. Przepisy na obie masy sa tej samej autorki &lt;strong&gt;Alidab &lt;/strong&gt;i mozna je znalezc na stronie Wielkiego Zarcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Masa grysikowa:&lt;/strong&gt; (skladniki na podwojna porcje)&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;6 szklanki mleka&lt;br /&gt;15-16 czubatych łyzek grysiku&lt;br /&gt;1 szklanka cukru&lt;br /&gt;2 cukier waniliowy&lt;br /&gt;2 kostka masła (400g)&lt;br /&gt;4 łyzki cukru pudru&lt;br /&gt;sok z 2 cytryn&lt;br /&gt;2 kieliszki spirytusu lub cytrynówki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W oryginalnym przepisie autorka podaje troche wiecej cukru, ale ja lubie mniej slodkie wiec zmniejszylam ale to kwestia indywidualnego gustu.&lt;br /&gt;4 szklanki mleka zagotować z cukrem i cukrem waniliowym. W pozostalych 2 szklankach zimnego mleka wymieszać grysik i powoli wlewać na wrzące mleko. Ugotować grysik caly czas mieszajac, żeby się nie przypalił. Wystudzić mieszajac od czasu do czasu, zeby nie utworzyl sie "kozuch". Masło utrzeć z 2 łyżkami cukru pudru na bardzo puszystą masę. Dodawać stopniowo (po łyżce) wystudzony grysik. Połączyć masę. Na końcu dodać sok z cytryny i spirytus (też po trochę). Należy uważać, aby masło i wystudzony grysik miały mniej więcej jednakową temperaturę.&lt;br /&gt;Teraz ukladamy blaty piernika i kazdy przed przelozeniem masa smarujemy cienko garacymi powidlami sliwkowymi, nastepnie masa, kolejny blat itd.&lt;br /&gt;Zostawiamy na min. 24 godziny zeby piernik zrobil sie miekki i wtedy calosc mozemy udekorowac polewa czekoladowa lub lukrem.&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284185551297822690" src="http://2.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVUywxhbv-I/AAAAAAAAAIM/A5pxabQc8AE/s400/Picture+981.jpg" style="cursor: hand; display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nastepnie calosc kroje na 3 rowne czesci i w ten sposob mam 3 jednakowe pierniki. Kazdy z nich polewam polewa czekoladowa wedlug przepisu &lt;strong&gt;Alidab.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Polewa czekoladowa: &lt;/strong&gt;200g gorzkiej czekolady rozpuscic razem z 200ml smietanki kremowki w kapieli wodnej. Polewa nadaje sie do dekoracji nie tylko piernikow ale innych ciast i jest zawsze ladnie lsniaca. &lt;br /&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284186142301699682" src="http://3.bp.blogspot.com/_LqefbGaay9E/SVUzTLLvPmI/AAAAAAAAAIU/Oz6F3HSK7aw/s400/Picture+999.jpg" style="cursor: hand; display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: 
